Fakty - oglądaj online

Wojna na stokach

Plaga nocnych narciarzy w polskich górach. Może skończyć się tragicznie

Niebezpiecznie jest na stokach, gdy narciarze ignorują pracujące ratraki, gdy jeżdżą w nocy, łamią prawo, kłócą się z operatorami, przeszkadzają im w pracy i narażają swoje życie. Przed ostatnim etapem ferii - apel o rozsądek.

"Z dyktaturami jest łatwiej". Szef światowego narciarstwa podpadł wywiadem

Gian Franco Kasper, prezydent Międzynarodowej Federacji Narciarskiej (FIS), został skrytykowany...

W nocy, kiedy na stoku pracują ratraki, przymocowywana jest do nich stalowa lina o długości nawet kilometra. Na stoku tak potrafi się ułożyć, że jej zauważenie jest praktycznie niemożliwe. Często chowa się pod śniegiem. Niebezpiecznie robi się, gdy maszyna rusza.

- Lina naprężona potrafi zabić, zabić narciarza. Tutaj nie tylko chodzi o nas, o moje nerwy, to druga strona medalu, ale chodzi głownie o ich życie - tłumaczy Sebastian Buczek, operator ratraka. - W pewnym momencie, jak jest napięta, może nawet głowę obciąć - dodaje.

Rozjeżdżona trasa

To ryzyko przez wielu narciarzy jest jednak bagatelizowane. Chociaż to nielegalne, to co wieczór, na trasy prowadzące w kierunku Skrzycznego, rusza kilkadziesiąt osób. - Nie jestem świadomy takich przepisów - mówi jeden z narciarzy złapanych na gorącym uczynku.

Jeśli idą po stoku, po którym poruszają się też ratraki, to nawet powolne podchodzenie może być niebezpieczne. Na nagraniach z kamer w ratrakach widać, jak łatwo kogoś nie zauważyć - jak w sytuacji, kiedy postać człowieka nagle wyłania się z mroku przed jadącym pojazdem.

- Ludzie powinni mieć jednak świadomość, że jest to raz: igranie własnym życiem i zdrowiem; dwa: jest to jednak brak szacunku dla pracy innych osób - mówi Tomasz Laszczak ze Szczyrk Ski Patrol.

Nie praktyka, lecz parę kliknięć kursora zrobią z ciebie instruktora

Kurs na instruktora narciarstwa - i kompletny odjazd. Kurs jest przez internet. Bez śniegu,...

Operatorzy ratraków skarżą się, że narciarze, którzy wychodzą po zmroku w góry, tak rozjeżdżają przygotowane trasy, że po pracy ratraka nie ma śladu.

- Ta trasa po przejechaniu takich 20-30 narciarzy skiturowych wygląda po prostu, jakbym ja w ogóle jej nie przygotowywał - opisuje Sebastian Buczek.

Spór zaostrza się

Po każdej takiej nocy pretensje się mnożą. Spór jest coraz głośniejszy i - jak twierdzą narciarze - czasem nie kończy się tylko na ostrej wymianie zdań.

- Jakiś jeden Słowak się tam rzucał do nich, komuś tam po nartach przejechał - opowiada Jarosław, narciarz skiturowy.

Uwagę narciarzom zwracają nie tylko kierujący ratrakami, ale także poruszające się na nartach i skuterach specjalne patrole.

- Ratrakowy nie zadzwoni na policję i nie poprosi pana ze Szczyrku, żeby przyjechał do nas o na przykład 23:00 w nocy, bo ten pan policjant nawet się nie dostanie do nas - mówi Beata Markiewicz z ośrodka narciarskiego Szczyrk Mountain Resort. Z tego powodu o karaniu kogokolwiek na razie nie ma mowy.

Autor: Robert Jałocha / Źródło: Fakty TVN

Dowiedz się więcej...

Komentarze (3)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
JaKowa

Dlaczego od razu zabraknąć jazdy nocnej? Ustalić zasady, że można jeździć do 2:00, a potem pora do ratraków. Ale wiadomo, chodzi o pieniądze i aby mocno płacili. Tyle, że nie ma za co bo sami podchodzą i nie korzystają z wyciągów.

  • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
      0
    • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
        0
      • zgłoś naruszenie
      zamknij
      marynarz47

      To są te elyty. Prawdziwa kultura i wolność (niech mi ktoś coś zrobi).

      • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
          0
        • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
            0
          • zgłoś naruszenie
          zamknij
          KAMELLEON

          Trochę obiektywizmu Panowie redaktorzy. Ten jednostronny i tendencyjny materiał zrobiony dla sensacji lub co gorsza na zamówienie (bo tak właśnie wygląda) tylko podsyca wojenkę której tak na na prawdę nie ma. Poczekamy aż TMR będzie miał interes w skiturowcach (bo na przykład postawią hotel i restauracje na Polanie Skrzyczeńskiej). Wtedy rozwiń

          • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
              0
            • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                0
              • zgłoś naruszenie
              zamknij
              Zasady forum
              Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Fakty TVN nie ponoszą odpowiedzialności za treść opinii.

              Pozostałe informacje

              tvnpix