Fakty - oglądaj online

  • Foto: Max Cavallari / PAP/EPA | Video: Fakty TVN
  • "Nigdy nie wspierałem osób niegodnych w zamian za datki". Oświadczenie kardynała Dziwisza
  • Nie żyje dwóch motocyklistów. Ich przyjęcia odmówiły dwa szpitale
Zabawa w chowanego

Ustawa przyjęta, podpisana, nieopublikowana. "PiS medyków chce segregować"

Gdzie są obiecane dodatkowe pieniądze dla lekarzy? Są zapisane w ustawie. Ustawa jest przyjęta przez Sejm i podpisana przez prezydenta, ale żeby dostać pieniądze, to nie wystarczy - trzeba ustawę opublikować. Dlaczego rząd tego nie robi?

Czekają na nią lekarze i pacjenci. Rząd wstrzymuje publikację nowej ustawy antycovidowej

Nowa ustawa antycovidowa wciąż nie została opublikowana w Dzienniku Ustaw. Senat wprowadził...

Widząc obrazy umęczonych medyków trudno sobie wyobrazić, że państwo może im odmawiać dodatkowych pieniędzy.

- Wiele rzeczy się od dawna obiecywało, spośród tych obietnic niewiele zostało spełnionych - mówi Arkadiusz Błaszczyk, lekarz internista ze Szpitala Specjalistycznego w Kościerzynie.

Są zniechęceni i zażenowani, bo od kilku dni premier nie publikuje ustawy covidowej. Opozycja mówi wprost - to okradanie medyków.

- Nie może być tak, że od widzimisię premiera będzie zależało, czy w Polsce wejdzie w życie jakaś ustawa, czy też nie, bo to oznacza absolutną anarchię - uważa Borys Budka z KP Koalicji Obywatelskiej, Platformy Obywatelskiej.

Dodatkowe pieniądze dla medyków to nie tylko kwestia ekonomiczna. To forma podziękowania i docenienia ich pracy ze strony państwa. - Niektórzy z nas pracują przez wiele dni z rzędu - zauważa Arkadiusz Błaszczyk.

Ustawa jest. Obiecana przez ministra zdrowia, uchwalona przez parlament, podpisana przez prezydenta. Przewiduje, że wszystkim pracującym przy chorych na COVID-19 - lub przy podejrzanych o zakażenie koronawirusem - przysługuje comiesięczny dodatek do wynagrodzenia. Dodatek wynosi 100 procent kwoty miesięcznego wynagrodzenia wynikającej z umowy o pracę albo innej umowy. Ustawa jest, ale premier jej nie publikuje, choć Andrzej Duda podpisał ją już trzeciego listopada.

- Rządzący wszystkim bohaterom, którzy od marca walczą z koronawirusem, nie chcą dać wyższych wynagrodzeń - mówi Władysław Kosiniak-Kamysz z KP Koalicji Polskiej, PSL.

Kwestia "pomyłki"?

Ponad 8 tysięcy nowych zakażeń koronawirusem. Rząd pracuje nad nową ustawą antycovidową

W środę ponad 6,5 tysiąca nowych przypadków, a w czwartek już ponad 8 tysięcy. To są dane, które...

Historia ustawy jest krótka i burzliwa. PiS kieruje ją do Sejmu 19 października. Chce ją natychmiast uchwalać, ale opozycja prosi o jeden dzień na jej przeczytanie. PiS - a nawet minister zdrowia - nie przebierają w słowach. Sejm przesyła ustawę do Senatu 23 października.

Dodatkowe pieniądze dostają ci lekarze, których do walki z pandemią skierował wojewoda. Senat zmienia tę kwalifikację. Dodatki są dla wszystkich walczących z COVID-19, nie tylko dla tych od wojewody. Jest 27 października. Sejm akceptuję tę zmianę tego samego dnia. Ustawę prezydent podpisuje trzeciego listopada. Ustawa nie wchodzi w życie, bo premier jej nie publikuje.

- Senat wprowadził niejasne poprawki do tej ustawy, które niestety, faktycznie przez pomyłkę grupy kilkunastu posłów w czasie głosowań sejmowych, zostały przyjęte  - zapewnia Piotr Muller, rzecznik prasowy rządu.

- Dzięki pierwszej dobrej pomyłce ustawodawcy została podpisana, tylko niestety niewprowadzona w życie - mówi Władysław Perchaluk, dyrektor Szpitala Specjalistycznego numer 1 w Bytomiu.

Ustawa jeszcze nie weszła w życie, a PiS już uchwalił jej nowelizację mówiąc o "konwalidacji błędu". Wicepremier Kaczyński oskarża w Sejmie opozycję o nadużycia moralne. - To prowadzi do zniszczenia całych finansów publicznych i robicie to specjalnie po to, żeby zniszczyć polskie państwo - grzmiał 28 października wicepremier Jarosław Kaczyński.

"Premier Morawiecki nie jest trzecią izbą parlamentu"

Dodatki dostaną tylko ci skierowani do pracy z chorymi na COVID-19, a nie wszyscy medycy pracujący przy zakażonych czy potencjalnie zakażonych, jak na przykład lekarze rodzinni. - Dla lekarzy, którzy pracują na pierwszej linii frontu walki z epidemią, będą zapewnione - mówi Adam Bielan, eurodeputowany PiS.

- Prawo i Sprawiedliwość medyków chce segregować - uważa Tomasz Trela z KKP Lewicy, SLD.

Dyrektorzy szpitali tu przyznają rację opozycji. - Zrobi kolejne podziały wśród pracowników ochrony zdrowia - uważa Władysław Perchaluk. Na razie i tak pieniędzy nie może dostać nikt, bo premier ustawy nie publikuje.

- Premier Morawiecki nie jest trzecią izbą parlamentu - przypomina Adam Szłapka z KP Koalicji Obywatelskiej, Nowoczesnej.

Nowelizacja ustawy czeka na rozpatrzenie przez Senat i ponownie przez Sejm. Trzeba będzie najprawdopodobniej poczekać do grudnia.

Autor: Katarzyna Koledna-Zaleska / Źródło: Fakty TVN

Dowiedz się więcej...

Komentarze (0)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
Zasady forum
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Fakty TVN nie ponoszą odpowiedzialności za treść opinii.

Pozostałe informacje

tvnpix