Fakty - oglądaj online

  • Foto: tvn24 | Video: Paweł Abramowicz / Fakty TVN
  • Prognoza pogody na środę 3 lutego
  • Sukces 29. Finału WOŚP. Orkiestra pobiła kolejny rekord

Co rok setki czworonogów kończą służbę. "Te zwierzęta potrzebują już teraz pomocy"

Są takie psy, które służą całkiem dosłownie. Wiele z nich jest na pierwszej linii walki z terrorystami. I naprawdę zasługują na spokojną emeryturę.

Maks to cocker spaniel, który jest postrachem terrorystów. Ma nos przeszkolony do poszukiwania broni i materiałów wybuchowych. Na warszawskim lotnisku pracuje sumiennie w duecie z panem chorążym już od dziesięciu lat, więc nadszedł czas na odpoczynek.

- Naprawdę należy mu się za to ciepła, spokojna emerytura w domu u boku pana - uważa chor. Marek Makles ze Straży Granicznej Warszawa-Okęcie.

Tak właśnie będzie. Żaden z psów straży granicznej nie trafił dotąd po zakończeniu służby do schroniska. Maks już mieszka ze swoim opiekunem, a niebawem tylko jeden z nich będzie wstawał rano do pracy. Najważniejsze jednak, że będą razem. - Po prostu kocham tego psa. Koniec kropka - mówi chor. Marek Makles.

Nie każdy ma tyle szczęścia

Nie łatwo o tak szczęśliwy koniec. Co rok setki psów kończą służbę w wojsku czy policji i nie ma kto ich wziąć do siebie.

- Poszukuje się im nowych domów, ponieważ teoretycznie one mają status "środków trwałych", które powinny jak gdyby zniknąć z ewidencji - tłumaczy Anna Chrobot ze Stowarzyszenia Ochrony Zwierząt "Ekostraż" we Wrocławiu.

Nie trafiałyby do "Zakątka Weteranów", czyli domu spokojnej starości dla zwierząt po służbie, gdyby państwo pomogło, gdyby przeszła tak zwana piątka dla zwierząt, gdyby były dla nich emerytury, czyli wsparcie dla ich opiekunów.

"Zakątek Weteranów" dla koni i psów po służbie prosi o pomoc. Brakuje na jedzenie

Pandemia to bardzo trudny czas nie tylko dla ludzi, ale też dla zwierząt. Miejsca, w których na...

Koszty żywienia i opieki weterynaryjnej są często ogromne, bo równie często służba eksploatuje zdrowie zwierzaków i te chorują.

- Im dłużej ten proces legislacyjny trwa, tym gorzej, no bo te zwierzęta potrzebują już teraz pomocy - tłumaczy Sławomir Walkowiak ze Stowarzyszenia "Zakątek Weteranów".

Psy na opieszałość władzy mogą tylko poszczekać i liczyć na swoich dotychczasowych opiekunów.

Pies po służbie "coś musi robić"

Trenującą dzielnie Whisky, gdy zachorowała i odeszła ze służby w policji, zabrał do siebie jej pan. Też policjant. Teraz oboje są na emeryturze i dobrze się bawią, choć - jak zaznacza opiekun - takie psy, po latach ciężkiej pracy, często w trudnych warunkach i stresie, nie przepadają za leżeniem na kanapie i nie są dla każdego.

- Ten pies coś musi robić, bo jak zostanie w domu, to możemy mieć po kilku dniach remont kapitalny - mówi Krzysztof Muller, były policjant.

Dobrze by było, gdyby po latach nieudanych batalii o psie emerytury władze państwowe wreszcie się pochyliły nad sprawą. Czworonożnym funkcjonariuszom - pracującym w służbie państwa - godny los po prostu się należy.

Autor: Paweł Abramowicz / Źródło: Fakty TVN

Dowiedz się więcej...

Komentarze (0)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
Zasady forum
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Fakty TVN nie ponoszą odpowiedzialności za treść opinii.

Pozostałe informacje

tvnpix