Fakty - oglądaj online

  • Foto: Fakty TVN | Video: Renta Kijowska / Fakty TVN
  • Prognoza pogody na środę 16 czerwca
  • Rzeszów zdecydował. Konrad Fijołek wybrany prezydentem miasta

Lockdown tylko pogłębił problemy. "Mamy dzieci, które ważą powyżej stu kilo"

Pandemia tylko pogłębiła bardzo poważny problem. Zdalne lekcje przed komputerem, brak ruchu, zabaw i ćwiczeń na świeżym powietrzu skończyły się nadwagą u wielu dzieci. Niektóre z nich ważą nawet dwa razy więcej, niż powinny. Lekarze to widzą, dlatego proponują turnusy odchudzające.

Lęk, wycofanie, depresja. Eksperci podpowiadają, jak dać dzieciom siłę

Zabawy, gry czy wyjście na lody - pomysłów, jak spędzić Dzień Dziecka jest mnóstwo. To święto...

Każdy zgubiony gram ma wielką wagę, nawet jeśli pacjentom turnusu leczenia otyłości w Radziszowie śnią się chipsy i ciastka, a podczas ćwiczeń marzą, że jadą do sklepu po upragnionego loda.

- Przytyłem jakieś 20 kilo na samej pandemii – mówi Antek Ożóg, uczestnik turnusu.

Nie tylko Antkowi lockdown zaszkodził. - Dużo jadłem, nigdzie nie wychodziłem, bo była pandemia – opowiada kolejny uczestnik Maks Bobek.

Dlatego zespół lekarzy, terapeutów i dietetyków z dziecięcego szpitala im. św. Ludwika w Radziszowie niedaleko Krakowa zorganizował popandemiczne turnusy leczenia otyłości.

- Mamy dzieci, które ważą powyżej stu kilo. Bywa, że mają więcej niż dwa razy należną masę ciała. Problem jest naprawdę duży – zwraca uwagę dr Grażyna Spychałowicz-Brol, specjalistka pediatrii i rehabilitacji medycznej ze Szpitala Dziecięcego im. św. Ludwika w Radziszowie.

- Będą niedługo wakacje, będziemy pływać w morzu, trzeba będzie się opalać i trzeba schudnąć – mówi o swoich motywacjach Maciek Windak, uczestnik turnusu. - Chciałbym też ładnie wyglądać – dodaje.

"Dobry wygląd" jest równie ważny jak zdrowie, które sypie się nastolatkom pod naporem kilogramów. Czterotygodniowy turnus ma zaszczepić w młodych pacjentach zdrowe nawyki.

Jak dzień rozpoczynają młodzi pacjenci?

Depresja, otyłość, stany lękowe. Niepokojące skutki zdalnej nauki

Pandemia COVID-19 wywróciła system edukacji do góry nogami. Wymusiła przejście na zdalne...

Uczestnicy turnusu w Radziszowie pierwszy trening rozpoczynają tuż po pobudce. - Żeby podkręcić metabolizm przed śniadaniem, później idą na śniadanie, a potem znów wracają do nas – wyjaśnia Jagoda Pitala, fizjoterapeutka ze szpitala w Radziszowie.

Dzienny limit spożywanych posiłków nie może przekraczać 1800 kalorii, czyli o kilkaset mniej niż przewiduje nastolatkowa norma. Niektórzy, w szpitalnym sklepiku, próbowali limity nagiąć.

- Weszłam do sklepiku, bo chciałam o coś zapytać i widziałam dwie pacjentki, które chciały sobie kupić drożdżóweczki – mówi Ewa Grajewska-Burda, dietetyczka.

- To jest swoisty zespół odstawienia wtedy, kiedy zmniejszamy ilość kalorii, ilość węglowodanów. Pojawiają się nawet napady niezadowolenia połączone z takimi napadami agresji – tłumaczy dr Grażyna Spychałowicz-Brol.

Drugi tydzień - jak wspominają uczestnicy turnusu - był już łatwiejszy, aż żal im wyjeżdżać. - Jeden, najgorszy minus to jest, że za trzy dni wyjeżdżam – mówi Maks Bobek.

Wszystkim podopiecznym udało się zrzucić zbędne kilogramy, a rekordzista stracił siedem kilo.

- Mama powiedziała, że jak przyjadę do domu, to wszyscy się będą odchudzać, nawet babcia – opowiada Maciek Windak, jeden z uczestników turnusu.

Autor: Renata Kijowska / Źródło: Fakty TVN

Dowiedz się więcej...

Komentarze (0)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
Zasady forum
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Fakty TVN nie ponoszą odpowiedzialności za treść opinii.

Pozostałe informacje

tvnpix