Fakty - oglądaj online

Wiedza i życie

Nie użyli defibrylatora, choć był. "Każda minuta zaniechania zmniejsza szansę na przeżycie"

Warszawski basen pełen ludzi, temperatura plus 30 stopni, a na chodniku mężczyzna, który stracił przytomność. Pilnie potrzebował pomocy. Czemu nie użyto defibrylatora, który był na wyciągnięcie ręki?

W sobotę obok basenu na warszawskich Szczęśliwicach, tuż przy tablicy informującej o zamontowanym defibrylatorze, stracił przytomność starszy mężczyzna. Aneta Iglantowicz, świadek zdarzenia, pobiegła do ratownika, żeby przyniósł defibrylator.

- Poprosiłam o AED i powiedziałam, że przydałoby się go użyć, bo człowieka reanimują, a on odpowiedział, że on wie, kiedy tego trzeba użyć. No i poczułam się bezsilna, bo ratownik po prostu powiedział, że wie, kiedy go użyć i poszedł dalej – opowiada pani Aneta.

Ostatecznie ratowniczka z basenu rozpoczęła resuscytację - ręczną. Bez defibrylatora. Dlaczego bez, skoro był na wyciągnięcie ręki? Kierownik ośrodka tłumaczy, że pacjent raz oddychał raz nie, więc bali się użyć urządzenia.

"Mogłoby mu zaszkodzić"

- Użycie defibrylatora mogłoby mu zaszkodzić - twierdzi Grzegorz Walkiewicz, kierownik ośrodka sportu i rekreacji w dzielnicy Ochota.

Tyle że defibrylatorem nie można człowiekowi zaszkodzić, ponieważ jeżeli człowiek oddycha, to defibrylator nie zadziała... Specjaliści nie mają wątpliwości, że basenowy defibrylator powinien zostać użyty. Po to tam jest. Kiedy nie ma kontaktu z pacjentem, to jest to już wystarczający powód, żeby użyć defibrylatora. Nie trzeba się zastanawiać, czy ktoś oddycha, czy nie oddycha.

- Była zasadność użycia go natychmiast. Każda minuta zaniechania, nieprzyklejenia elektrod i niewykorzystania defibrylatora zmniejsza szansę na przeżycie poszkodowanego - tłumaczy Michał Lipowski, ratownik medyczny, instruktor pierwszej pomocy.

Zmniejsza i to drastycznie: z siedemdziesięciu pięciu procent do pięciu.

- Używając dodatkowo defibrylatora AED, zwiększamy szanse ratowanego na przeżycie, bo defibrylator wydaje impuls elektryczny, impuls życia, który, przechodząc przez serce, je resetuje do naturalnych ustawień i ono ma szansę wtedy wystartować ze swoich naturalnych mechanizmów – mówi Grzegorz Dokurno, ratownik medyczny, z fundacji Ratujmy Życie.

Kiedy wreszcie przyjechało pogotowie, ratownicy z karetki natychmiast użyli własnego defibrylatora, żeby mężczyźnie przywrócić pracę serca. Pacjent w ciężkim stanie trafił do szpitala.

Autor: Marek Nowicki / Źródło: Fakty TVN

Komentarze (5)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
Jacenty1952

Tego ratownika, który wie lepiej pociągnąć do odpowiedzialności. Niech ma nauczkę na przyszłość. Przy okazji sprawdzić jego wyszkolenie (ma potężne braki w zakresie udzielania pomocy).

  • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
      0
    • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
        0
      • zgłoś naruszenie
      zamknij
      marynarz47

      A za baterie (do defibrylatora) to kto zapłaci? Przecież wypadek był poza terenem kąpieliska. Pan Ratownik nie będzie opuszczał stanowiska.
      W cywilizowanym kraju powinien być pociągnięty do odpowiedzialności karnej za narażenie człowieka na utratę życia przez zaniechanie działania. Ale tu jest IV RP.

      • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
          0
        • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
            0
          • zgłoś naruszenie
          zamknij
          garou

          A skąd ta kobieta taka pewna, że ten pan miał zatrzymaną akcję serca....? Może tylko zemdlał....

          • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
              0
            • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                0
              • zgłoś naruszenie
              zamknij
              Ninbvko

              Kiedy koleś zostanie zwolniony za nieuważanie na szkoleniu...?

              • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                  0
                • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                    0
                  • zgłoś naruszenie
                  zamknij
                  Baesler
                  Baesler

                  Zamiast edukować dzieciaki i młodzież oraz uczyć ich podstaw ratowania życia to pompuje się w szkole coraz więcej religii i chorej ideologii.

                  • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                      0
                    • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                        0
                      • zgłoś naruszenie
                      zamknij
                      Zasady forum
                      Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Fakty TVN nie ponoszą odpowiedzialności za treść opinii.

                      Pozostałe informacje

                      tvnpix