Fakty - oglądaj online

  • Foto: TVN24, PAP/Radek Pietruszka | Video: Krzysztof Skórzyński / Fakty TVN
  • "To międzynarodówka eurosceptyków". Salvini chce "osi włosko-polskiej"
  • Masowy odstrzał dzików. Do lasu wybierają się jednak nie tylko myśliwi

Glapiński miał dwie szanse, by nie ukryć niczego. "Nic się nie dzieje", "uczepiono się dwóch pań"

Aż dwie konferencje prasowe Narodowego Banku Polskiego i na każdej pytania o pensje. Konkretnych odpowiedzi nie udzielono. Ile naprawdę co miesiąc wpływa na konto dyrektor od komunikacji i promocji Martyny Wojciechowskiej? Nie wiadomo. "Gazeta Wyborcza" wyliczyła pobory dyrektor na ok. 65 tysięcy złotych.

Dwie stracone szanse, by nie ukryć niczego. Prezes Narodowego Banku Polskiego powiedział, że wyjawił wszystko od A do Z. A w praktyce Adam Glapiński powiedział, że "nic się nie dzieje".

Narodowy Bank Polski - po kilkunastu dniach pytań o zarobki jednej z dyrektorek, po kilkunastu dniach udzielania niekonkretnych odpowiedzi lub nie udzielania odpowiedzi w ogóle - miał okazję na dwóch konferencjach prasowych, by odpowiedzieć bez kluczenia i owijania w bawełnę.

Pod ustawą "podpiszę się obydwoma rękoma". Glapiński o pensjach w banku centralnym

Prezes Narodowego Banku Polskiego Adam Glapiński zadeklarował, że popiera ustawę o jawności...

Podano dane o średnich zarobkach dyrektorów 25 departamentów, a gdy poruszono kwestię kluczową, gdy padło pytanie - ile konkretnie zarabia dyrektor Wojciechowska - zastępca dyrektora departamentu kadr Narodowego Banku Polskiego Ewa Raczko odpowiedziała: "miesięcznego wynagrodzenia z PIT-u pani dyrektor Martyny Wojciechowskiej nie podam, bo jest nieprzygotowane, i nieprzygotowane jest w oświadczeniu. Na pewno nie zarabia rewelacyjnych 65 tysięcy".

Nie 65 tys., więc ile?

Ile naprawdę co miesiąc wpływa na konto dyrektor od komunikacji i promocji Martyny Wojciechowskiej? Nie wiadomo. "Gazeta Wyborcza" wyliczyła ok. 65 tysięcy na podstawie jej oświadczeń majątkowych, które składała jako radna.

- Też chcielibyśmy precyzyjnych wyjaśnień na temat tego, jakie są wynagrodzenia w NBP - mówi Beata Mazurek, wicemarszałek Sejmu z ramienia PiS. Ten ostry ton PiS to efekt rozmowy, którą - według informacji "Faktów" TVN - odbył we wtorek z szefem NBP, Jarosław Kaczyński. Prezes PiS próbował wywrzeć presję na Adamie Glapińskim, by Narodowy Bank Polski przestał kluczyć.

Na porannej konferencji w środę wystąpienie prezesa NBP w kierownictwie PiS-u zostało odebrane jako konfrontacyjne... wobec prezesa. Zwłaszcza żonglowanie danymi, uśrednionymi pensjami i widełkami uposażeń.

- Jest znana taka anegdota, że jeden profesor statystyki utopił się w jeziorze, którego średnia głębokość wynosiła dziesięć centymetrów - tak komentuje konferencje NBP senator PiS Jan Maria Jackowski.

- Może nieuważnie oglądał, czy słuchał - tak anegdotę senatora skomentował prezes Glapiński.

Konfrontacja i opór

"Profesor statystyki utopił się w jeziorze, którego średnia głębokość wynosiła dziesięć centymetrów"

Senator PiS Jan Maria Jackowski proszony o komentarz do środowej konferencji Narodowego Banku...

Cała konferencja prasowa była bardzo konfrontacyjna. Na przykład wobec wicepremiera. Po wypowiedzi Jarosław Gowina o tym, że "chowanie głowy w piasek jest błędem", prezes Adam Glapiński stwierdził: "pan Gowin też powinien wziąć dwa razy głęboki oddech. Jak to nie pomoże, to zimny prysznic i się nie wypowiadać na temat NBP".

Prawo i Sprawiedliwość, najwyraźniej uznało, że ten opór trzeba przeciąć ustawą, skoro cały obóz rządowy zdecydował się poprzeć projekt Platformy Obywatelskiej o jawności zarobków w NBP.

- Jeśli nie będzie przeszkód formalno-prawnych, poprzemy go - zapowiada Beata Mazurek, wicemarszałek Sejmu z PiS.

W tej dyskusji, chodzi jedynie o to, czy zarobki dyrektor nie są rażąco, sztucznie zawyżane. Zarobki na stanowisku dyrektora komunikacji. O to także próbowano zapytać, by usłyszeć taką odpowiedź.

- Haniebne, brutalne, prymitywne, seksistowskie pastwienie się - tak medialny szum wokół zarobków współpracowniczek Glapińskiego skomentował sam prezes NBP.

Najwyższa Izba Kontroli, inaczej niż prezes NBP uznała, że zarobki kadry kierowniczej, w organie publicznym, czyli banku centralnym są informacją publiczną. Po kontroli, jej wyniki będą jawne.

Autor: Krzysztof Skórzyński / Źródło: Fakty TVN

Komentarze (4)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
Karolina2fap
Karolina2fap

Ale narazić się do Radomia nie wybiera... he he

HALLO Szpicbródka

  • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
      0
    • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
        0
      • zgłoś naruszenie
      zamknij
      Jar of Whisky
      Jar of Whisky

      Dalej idzie w zaparte. Totalna kompromitacja.

      • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
          0
        • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
            0
          • zgłoś naruszenie
          zamknij
          andrzejf13
          andrzejf13

          brał kasę za coś za co brał pan od budowy elektrowni atomowej ( 65 tyś)

          • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
              0
            • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                0
              • zgłoś naruszenie
              zamknij
              turn_on_the_thinking
              turn_on_the_thinking

              czego się dowiedzieliśmy ? Że zarobki są niejawne......(p.s przepraszam moją Panią od j.Polskiego że zacząłem zdanie od "Że" :)

              • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                  0
                • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                    0
                  • zgłoś naruszenie
                  zamknij
                  Zasady forum
                  Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Fakty TVN nie ponoszą odpowiedzialności za treść opinii.

                  Pozostałe informacje

                  tvnpix