Fakty - oglądaj online

  • Foto: Fakty TVN | Video: Marek Nowicki / Fakty TVN
  • Samorządowcy odmawiają promowania Polskiego Ładu. "Zabiera nam ogromną część przychodów budżetowych"
  • Ruszył proces w sprawie śmierci prezesa Fundacji Integracja. "Materiał jest porażający"
Na własne oczy

"W SOR-ze zalegają pacjenci, na oddziałach szpitalnych nie ma miejsc covidowych"

By zrozumieć skalę dramatu rozgrywającego się w polskich szpitalach w czasie czwartej fali, trzeba pojechać na SOR - zobaczyć korytarze i zajrzeć na oddziały pełne pacjentów w ciężkim stanie. Ekipa "Faktów" TVN sprawdziła, jak funkcjonuje Szpitalny Oddział Ratunkowy w Grodzisku Mazowieckim.

W szpitalach brakuje łóżek covidowych, karetki z pacjentami czekają po kilka godzin. "System jest niewydolny"

Rzeczywistość na szpitalnych oddziałach, ale i w karetkach pogotowia ratunkowego, jest coraz...

Ekipa "Faktów" TVN odwiedziła przepełniony Szpitalny Oddział Ratunkowy w Grodzisku Mazowieckim. Może tam jednorazowo leżeć 11 pacjentów. Obecnie jest ich prawie trzy razy więcej. Nie można ich dalej przekazywać na inne oddziały, bo brakuje miejsc.

- W SOR-ze zalegają pacjenci, na oddziałach szpitalnych nie ma miejsc covidowych - jest ich za mało. Mamy zawsze więcej pacjentów - mówi Marek Janicki, ordynator Szpitalnego Oddziału Ratunkowego Szpitala Zachodniego w Grodzisku Mazowieckim.

Ludzie siedzą na fotelach, leżą gdzie popadnie w każdym pomieszczeniu. W jednym nieprzytomni pod respiratorami, w innych przytomni pacjenci.

- Dostałam wczoraj skurczy żołądka w nocy bardzo bolesnych, miałam biegunkę, rozwolnienie, wymioty i tak trafiłam do szpitala - opowiada jedna z pacjentek.

Okazało się, że kobieta cierpi na COVID-19, a ponieważ szpital w Grodzisku musi przyjmować wszystkich, więc na wszystkich oddziałach mieszają się pacjenci covidowi z niecovidowymi.

Ekipa "Faktów" TVN w kolejnym wydzielonym pomieszczeniu na SOR-ze spotykała panią Zofię Biedrzycką. 88-letnia pacjentka zakaziła się koronawirusem. Wcześniej starszej pani nikt nie pomógł się na czas zaszczepić. - Chora byłam, leżałam w łóżku - mówi pani Zofia.

"Był to błąd, że nie zdążyłem się zaszczepić"

"Będziemy funkcjonować w takiej fikcji". Lekarze krytykują rządowy plan walki z czwartą falą

Lekarze krytykują przedstawiony we wtorek rządowy plan walki z czwartą falą zachorowań na...

Według Ministerstwa Zdrowia na Szpitalnym Oddziale Ratunkowym teoretycznie nie powinno być łóżek covidowych, dlatego pracujące na SOR-ze w Grodzisku Mazowieckim pielęgniarki i ratownicy medyczni nie dostają dodatków covidowych.

- Mamy tutaj pacjentów covidowych, my przy nich pracujemy i chyba jednak pan minister o nas zapomniał - mówi Agnieszka Sadowska pielęgniarka Szpitala Zachodniego w Grodzisku Mazowieckim.

Na koniec wizyty nasza ekipa udała się na jeden z oddziałów szpitalnych, gdzie spotkała pana Mariusza Karaskę. Mężczyzna ma 42-lata, niewydolność oddechową i ciężkie zapalenie płuc. Trafił do szpitala w Grodzisku Mazowieckim pod tlen, ale w czwartek mógł opuścić placówkę.

- Nie zdążyłem się zaszczepić. Wszystko wydawało się pilniejsze od szczepienia, bo to praca na etacie,  praca dodatkowa. Był to błąd, że nie zdążyłem się zaszczepić - przyznaje pan Mariusz.

Gonitwa za pracą na nic się zdała. Teraz pacjent musi zostać na zwolnieniu.

Autor: Marek Nowicki / Źródło: Fakty TVN

Dowiedz się więcej...

Komentarze (0)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
Zasady forum
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Fakty TVN nie ponoszą odpowiedzialności za treść opinii.

Pozostałe informacje

tvnpix