Fakty - oglądaj online

Wygrać życie

Jagience pomógł sprzęt od WOŚP. Teraz sama rusza pomagać

Sama wygrała życie, teraz walczy dla innych. Jagna ma dopiero siedem lat i to są lata spędzone głównie na szpitalnych korytarzach. To właśnie tam będzie zbierała na Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy. Bo gdyby nie akcja stworzona przez Jurka Owsiaka, nie byłoby księżniczki o wielkim sercu.

W szpitalu ma status księżniczki, bo nikt nie nosi korony jak Jagienka. Nieważne, że korona to opaska wyciągu. Kwiaty wiele potrafią zmienić. - Lubię je nosić, bo lubię kolor różowy, no i zasłaniają tę opaskę, bo opaska mi się średnio podoba - tłumaczy Jagaienka.

Dziewczynka dzielnie znosi wszystko. Także treningi chodzenia po korytarzach olsztyńskiego szpitala, z nieodłącznym wyciągiem, który prostuje jej kręgosłup. Musi być w formie, bo właśnie została wolontariuszką Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy.

- Będę chodziła po wszystkich oddziałach w tym szpitalu i każdemu będę dawała serce - opowiada dziewczynka o planach na niedzielę. - Bardzo się cieszę, że będę zbierała, bo będę pomagać innym dzieciom i dlatego, bo to będzie mój pierwszy raz w życiu - dodaje.

01.12.2017 | Ruszyła produkcja puszek Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy
Wideo: Fakty TVN 01.12.2017 | Ruszyła produkcja puszek Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy

Skierowana do hospicjum

Jagna do niedawna mogła o chodzeniu marzyć. Dziewczynka urodziła się z wrodzoną łamliwością kości.  - W drugiej dobie lekarze zauważyli, że ręka dziecka jest złamana - opowiada Małgorzata Hursztyn, matka dziewczynki. Jagienka cierpi także na ekstremalną deformację kręgosłupa, która postępowała tak, że dziecko nie mogło już oddychać.

- Nikt nie chciał podjąć się leczenia dziecka. Jagienka została skierowana do hospicjum. Mieliśmy informację, że dziecku nie da się pomóc - dodaje matka.

W październiku szansę na życie dali Jagience lekarze ze specjalistycznego Szpitala Specjalistycznego w Olsztynie. Po trudnej operacji podpięli głowę dziecka do wyciągu grawitacyjnego. Kręgosłup w dzień i w nocy prostują ciężarki. Ze względu na łamliwość kości, nie mogą być zbyt ciężkie.

- Jagienka została rozciągnięta na 12 centymetrów. Jest 12 centymetrów wyższa, więc różnicę widać gołym okiem - mówi pani Małgorzata.

- Na początku nie było fajnie, ale po prostu teraz to już jest wszystko dobrze, i wszystko fajnie - dodaje dziewczynka.

Wielka puszka na Finał WOŚP

Jagienka trenuje liczenie przed WOŚP. W końcu powierzono jej ogromną puszkę.

- Myślę, ze będę miała siłę i w ogóle i postaram się uzbierać całą, bo im więcej, tym lepiej. Wiem, że w tym roku będą dla takich małych dzieci, takich dopiero po urodzeniu i dla nich zbieram. Na pewno dam radę - zapewnia dziewczynkę.

- Ona najbardziej docenia, co to znaczy leczenie, co to znaczy sprzęt - komentuje dr n. med. Krystyna Piskorz-Ogórek.

Każdy oddział olsztyńskiego szpitala ma coś od WOŚP. Jeden z oddziałów ma Jagienkę. - Serdecznie wszystkich zapraszam na 26. finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy - mówi dziewczynka.

A księżniczce się nie odmawia.

Autor: Renata Kijowska / Źródło: Fakty TVN

Pozostałe informacje

tvnpix