Fakty - oglądaj online

  • Foto: tvn24 | Video: Paweł Płuska / Fakty TVN
  • Kogo prezydent wskaże do nowej izby Sądu Najwyższego?
  • "Mamy martwą Odrę", "to jest katastrofa ekologiczna". Prezes Wód Polskich jednak uspokaja

Gigantyczne podwyżki władz Portu Gdynia. "Wiedzą, że już niebawem ich czas się skończy"

W czasach drożyzny ludzie partii władzy mają odpowiedź na kryzys - dać sobie podwyżki. Przykład z Gdyni znalazł poseł opozycji. Prezes tamtejszego portu za rządów PO-PSL zarabiał 20 tysięcy złotych miesięcznie. Teraz dostanie 48 tysięcy złotych miesięcznie.

"Każdy spodziewał się, że będą podwyżki, ale nie aż takie"

Jest drogo, a będzie jeszcze drożej. Wyższe rachunki za prąd, ogrzewanie i gaz dostają rodziny,...

Tadeusz Aziewicz, poseł Platformy Obywatelskiej, dotarł do dokumentów dotyczących podwyżek dla Zarządu i Rady Nadzorczej Portu Gdynia. Podwyżek nie o wskaźnik inflacji, a o minimum 50 procent. - Prezesowi podwyższono wynagrodzenie do kwoty 48 tysięcy złotych, a ja pamiętam, że w czasie, kiedy rządziła Platforma razem z PSL-em, prezes, który zarządzał portem, otrzymywał chyba 20 tysięcy 800 złotych - mówi Tadeusz Aziewicz z PO, który jest członkiem komisji gospodarki morskiej i żeglugi śródlądowej. - Wraca stara mądrość Jerzego Urbana: rząd i jego zaplecze jakoś się wyżywią - dodaje.

Były prezes portu Janusz Jarosiński nie rozumie, skąd tak nagłe i duże podwyżki. Zwłaszcza że na dzisiejszy sukces portu pracuje nie zarząd, a prywatne firmy przeładunkowe. - Zarząd portu wyłącznie prowadzi statystyki, gromadzi dane od tych firm przeładunkowych - wyjaśnia.

Skąd zatem podwyżki? Marek Sawicki z PSL, przewodniczący sejmowej komisji gospodarki morskiej i żeglugi śródlądowej, z przekąsem przypomina słowa Beaty Szydło o podwyżkach, które rządzącym "po prostu się należały" i dodaje, że to, co się dzieje, świadczy tylko o rosnącym strachu w kadrach PiS. - Wiedzą, że już niebawem ich kadencja, ich czas, się skończy, i że póki są na stołkach, to z tych stołków wycisną dla siebie i najbliższych maksymalnie - zaznacza.

Partyjne powiązania

W 2021 roku prezesem Portu Gdynia został Jacek Sadaj. Dawniej sprawdzał się w Enerdze. Za to wiceprezesem został przewodniczący klubu PiS w Radzie Miasta Gdańska i absolwent studiów podyplomowych na uczelni opisywanej i nazywanej "kuźnią kadr PiS-u" - Kazimierz Koralewski.

- Spółki Skarbu Państwa opanowała pajęczyna towarzysko-biznesowych powiązań działaczy Zjednoczonej Prawicy - komentuje Dariusz Wieczorek z Nowej Lewicy, członek komisji gospodarki morskiej i żeglugi śródlądowej.

Marcin Horała - poseł PiS-u z Wybrzeża - twierdzi, że to niepotrzebne złośliwości i przekłamania, bo gdy spojrzeć punktowo na przykład z Gdyni, to widać podwyżki, ale należy patrzeć szerzej - przez pryzmat ustawy o gospodarowaniu mieniem państwowym. - Średnio te wynagrodzenia zmalały. Spółki Skarbu Państwa na wynagrodzeniach oszczędzają kilkadziesiąt milionów złotych rocznie - przekonuje Horała.

Spółki oszczędzają i dlatego - jak wyśmiewają posłowie opozycji - maja na "tarczę antyinflacyjną dla swoich". Podwyżki miały też trafić do władz portów w Gdańsku, Szczecinie i Świnoujściu. - Okazuje się, że tarcza antyinflacyjna jest, ale dla członków PiS. Podwyżki w radach nadzorczych, podwyżki w zarządach. Politycy PiS-u inflacji się nie boją - mówi Jan Strzeżek z Porozumienia.

Autor: Paweł Płuska / Źródło: Fakty TVN

Dowiedz się więcej...

Komentarze (0)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
Zasady forum
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Fakty TVN nie ponoszą odpowiedzialności za treść opinii.

Pozostałe informacje

tvnpix