Fakty - oglądaj online

Mały bohater

Ma półtora roku, a uratował sąsiadom życie. Gdyby nie jego płacz, skończyłoby się tragedią

Półtoraroczny Filip uratował sąsiadom życie. Kiedy obudził się w nocy zaczął krzyczeć i obudził mamę. I całe szczęście, że mu się udało, bo za oknem były już wtedy płomienie. Tej nocy w Żarowie, na Dolnym Śląsku, każdy pomagał każdemu i dzięki temu wszyscy żyją.

Ma półtora roku i jeszcze nie mówi, ale o nim już się mówi "mały bohater". - Jest małym bohaterem. W ogóle jest alergikiem, a dostał w nagrodę loda. Mógł sobie pozwolić na pierwszego loda w życiu - opowiada pani Anna Jasińska, mama Filipa.

Gdy dorośnie dowie się, że pomógł uratować ludzi z płonącego domu.

- Nieraz mama jest zła, że się obudzi, a wczoraj nie - dodaje pani Ewa Zawiła, babcia Filipka.

Nikt w pożarze wielorodzinnej kamienicy nie zginął. To dlatego, że półtoraroczny chłopczyk ma bardzo lekki sen. Budzi go nawet niewielki hałas. Gdy w sąsiednim mieszkaniu w środku nocy wybuchł pożar, on obudził się pierwszy. Do Filipka wstała mama. Przez okno zobaczyła co się dzieje. Obudziła ojca, a ten z sąsiadami wiedzieli już, co robić.

- Mąż pobiegł, poprzestawiał auta, pobiegł do budynku gdzie się paliło, dzwonił po domofonach i głośno krzyczał - relacjonuje mama Filipka.

Pożar domu jednorodzinnego. Poparzony mężczyzna w szpitalu

13 zastępów Państwowej Straży Pożarnej brało udział w sobotę w gaszeniu domu jednorodzinnego w Dąbrówce w gminie Dopiewo pod Poznaniem.

Mały bohater

W mieszkaniu na pierwszym piętrze ogień odciął drogę ucieczki babci z dwójką wnuczków. Ale sąsiedzi i na to znaleźli radę. Jeden przyniósł z piwnicy długą drabinę, a drugi pomagał ją rozstawiać. Trzeci uratował życie trojgu ludzi.

- Wyciągnąłem dwójkę dzieci. Pierwsze dziecko, drugie dziecko, a portem babcię - opowiada pan Łukasz Dąbrowski.

- Dzieci miały już twarze okopcone, ale były kontaktowe. Wszyscy zostali zabrani do szpitala - mówi pan Mirosław Becher.

Jedno mieszkanie jest spalone, kilka kolejnych nie nadaje się do użytkowania, ale nikomu z ludzi nic poważnego się nie stało.

- Straż miała do pokonania 12 km ze Świdnicy, a my byliśmy na miejscu - tłumaczy pan Mirosław.

- Ja z Filipkiem schowaliśmy się do auta i czekaliśmy, a potem pojechaliśmy do babci - wspomina Natalia, siostra Filipka.

Władze miasta szukają lokatorom spalonej kamienicy mieszkań zastępczych. Niestety - bez gwarancji, że w pobliżu znów będą mieli takich sąsiadów.

Wstała w nocy do płaczącego syna. Wyjrzała przez okno, a tam pożar

1,5-roczny chłopiec płaczem obudził w nocy swoją mamę. Kiedy kobieta wyjrzała przez okno zobaczyła, że sąsiednia kamienica stoi w ogniu. Mieszkańców budynku udało się w porę ewakuować.

Autor: Dariusz Łapiński / Źródło: Fakty TVN

Dowiedz się więcej...

Komentarze (3)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
bazar
bazar

Nie było tak groźnie jak to się maluje. Wstał nie pobiegł do sąsiadów a tylko poprzestawiać samochody a dopiero potem do sąsiadów

  • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
      0
    • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
        0
      • zgłoś naruszenie
      zamknij
      Przestawiacz aut
      Przestawiacz aut

      Wstal. Pobiegl obudzic sasiada, aby nie dzialac w pojedynke. Pozniej ewakuowal rodzine i biegnac przestawic auto, alarmowal reszte sasiadow. Auto przestawial z mysla zrobienia miejsca dla strazy pozarnej. Chcesz wiedziec wiecej spotkajmy sie...opowiem.

      • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
          0
        • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
            0
          • zgłoś naruszenie
          zamknij
          Baron zum Beispiel
          Baron zum Beispiel

          chyba bohater to nie jest odpowiednie słowo? czy może ja się mylę?

          • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
              0
            • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                0
              • zgłoś naruszenie
              zamknij
              Zasady forum
              Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Fakty TVN nie ponoszą odpowiedzialności za treść opinii.

              Pozostałe informacje

              tvnpix