Fakty - oglądaj online

Kontratak

Prawie co trzeci kleszcz na Śląsku roznosi boreliozę. "Szczyt zachorowań jeszcze przed nami"

Szczytowy atak boreliozy jeszcze przed nami - mówią na Śląsku i kontratakują. Odkleszczanie ruszyło na całego. Wróg czai się nie tylko w lesie pod miastem, ale też w krzakach w centrum, więc oddziały chemiczne pracują. Jak samemu sobie pomóc i nie dać się zarazić?

Na podstawie przyniesionych kleszczy do laboratoriów z pól, parków i łąk wynika, że na Śląsku boreliozę roznosi prawie co trzeci.

- Szczyt zachorowań na boreliozę jeszcze przed nami. W związku z tym, należy uważać, wychodząc na spacery i idąc w tereny zielone - zaznacza Renata Cieślik-Tarkota, kierownik Oddziału Epidemiologii w Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Katowicach.

Po Tychach i Dąbrowie Górniczej, także w Katowicach ruszyły ekipy uzbrojone w spryskiwacze z chemią, by kleszczy i komarów wybić jak najwięcej. - Jest to jak najbardziej atestowane i bezpieczne. Działa tylko na to, na co powinno - mówi Ewa Grudniok z Urzędu Miasta w Tychach.

Naukowcy mają jednak wątpliwości, bo mimo środków ostrożności, chemia może być groźna też dla pszczół i ptaków. - Zwykle nie zaleca się takich masowych akcji odkleszczania za pomocą akarycydów, takich jak benzoesan benzylu, czy permetryna - podkreśla profesor Krzysztof Solarz z Zakładu Parazytologii Śląskiego Uniwersytetu Medycznego w Katowicach.

Katowice, to miasto, którego prawie połowa to tereny leśne i parki. - Na ten moment prowadzimy kampanię informacyjną tak, aby informować mieszkańców, jak działać, by nie złapać tego kleszcza - mówi Ewa Biskupska z Urzędu Miasta w Katowicach.

Kleszcza znaleźć i zanieść do placówki badawczej

Doktor Radomir Jaskuła z Katedry Zoologi Bezkręgowców i Hydrobiologii Uniwersytetu Łódzkiego zaleca działania zrównoważone, czyli edukację i opryski punktowe.

Profilaktyka zawsze jest lepsza niż leczenie. Po każdej wyprawie w miejsca zagrożone najlepiej wziąć prysznic i sprawdzić, czy jakiś kleszcz nie wkręca nam się pod kolanem, w pachwinę, pośladki, w łokcie, piersi, pachę, w szyje lub w ucho. A jak już tak się stanie, to nie należy go wyrzucać.

- Wrzucić go do jakiejś małej fiolki, zalewając chociażby kieliszkiem wódki czy spirytusu i udać się do odpowiedniej placówki, która jest w stanie zdiagnozować tego kleszcza - radzi dr Jaskuła.

Sanepid na pewno badań nie odmówi. Sprawdzi, czy kleszcz nie jest nosicielem boreliozy lub zapalenia mózgu.

Ten pajęczak najgroźniejszy staje się w trzeciej dobie pasożytowania. - Musi dojść do wypełnienia się jelita kleszcza krwią żywiciela, aby uaktywniły się mechanizmy pozwalające na namnażanie krętków - tłumaczy profesor Solarz.

Kleszcze zmieniają żywicieli na coraz większych, wraz z przechodzeniem kolejnych trzech faz rozwoju. Ostatnia jest dla człowieka najniebezpieczniejsza.

Sezon na kleszcze trwa do późnej jesieni. Trzeba pamiętać, że psy też trzeba obejrzeć po każdym spacerze.

Autor: Marzanna Zielińska / Źródło: Fakty TVN

Komentarze (5)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
djrzulf

Boreliozę niosą też meszki, muchy końskie (ślepaki), nie zapominajcie o tym.

  • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
      0
    • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
        0
      • zgłoś naruszenie
      zamknij
      marcin_bsb6n
      marcin_bsb6n

      komentarz ukryty - pokaż

      A co z tego, że u kleszcza wykryją bakterie boreliozy?
      Jeśli ktoś taki przyjdzie do lekarza to co ? Leczyć kleszcza czy pacjenta?
      Poza tym wiarygodne badania donoszą, że po wyciągnięciu kleszcza w ciągu 48h ryzyko zarażenia jest bliskie zeru.

      • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
          0
        • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
            1
          • zgłoś naruszenie
          zamknij
          Przybył

          Wybrać sobie ubranie i buty które spryskujemy preparatem z permetryną i można śmiało iść do lasu. Ja zbieram jagody i grzyby, a kleszcza nie widziałem od lat.

          • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
              0
            • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                0
              • zgłoś naruszenie
              zamknij
              Mary01

              To mit,ze kleszcz jest najgrozniejszy w trzeciej czy nawet w drugiej dobie pasozytowania. Mój trzyletni syn właśnie zachorował na bolerioze,a kleszcz był zaledwie wczepiony kilka godzin. Bolerioza jest chorobą,która atakuje wiele narządów i ciężko z nią walczyć. A niestety wiarygodne badania są drogie i nierefundowane.

              • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                  1
                • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                    0
                  • zgłoś naruszenie
                  zamknij
                  RobertWolant

                  Pani redaktor, "boRELiozę", nie "boLERiozę". No proszę, tyle ludzi to ogląda!

                  • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                      0
                    • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                        0
                      • zgłoś naruszenie
                      zamknij
                      Zasady forum
                      Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Fakty TVN nie ponoszą odpowiedzialności za treść opinii.

                      Pozostałe informacje

                      tvnpix