Fakty - oglądaj online

  • Foto: Fakty TVN | Video: Renata Kijowska / Fakty TVN
  • Od nowego roku zmienia się sposób rozliczania z Urzędem Skarbowym
  • "Putin pozwala się im bogacić do woli, żądając w zamian bezwzględnej lojalności"
Pierwszy krok

"Przeszła tortury i wyszła z tego cało". Nadia wciąż potrzebuje pomocy

9-letnia Nadia marzy, by jeździć na rowerze. Po operacji w Stanach Zjednoczonych wydaje się to coraz bardziej prawdopodobne - już chodzi, a skrzywiony dotąd kręgosłup nie miażdży jej narządów wewnętrznych. Potrzebne są jednak kolejne operacje.

Ból na który zaczyna brakować sił. Trwa wyścig z czasem o zdrowie Nadii

Ma dziewięć lat, potwornie cierpi i rzadko się skarży. Jej kręgosłup jest tak krzywy, że uciska...

To, czego Nadia pragnęła na święta Bożego Narodzenia, to zdrowie.

Pierwszy krok w tym kierunku już został zrobiony. Mimo wciąż odczuwanego bólu, dziewięciolatka chodzi nawet po schodach.

Pół roku temu z powodu skoliozy Nadia nie była w stanie choćby się podnieść. Kręgosłup krzywił się, miażdżył narządy wewnętrzne, a ból był nie do wytrzymania.

Wiele zmieniła operacja w Stanach Zjednoczonych, która doszła do skutku także dzięki widzom "Faktów" TVN.

- Udało nam się optymalnie ustawić kręgosłup i, co bardzo ważne, umożliwiliśmy mu dalszy wzrost, dzięki czemu będą mogły rozwijać się serce i płuca - opowiadał profesor Lawrence G. Lenke, chirurg kręgosłupa ze Szpitala Prezbiteriańskiego w Nowym Jorku.

- Nadia już po samej operacji była wyższa o siedem centymetrów. Wreszcie Nadia może swobodnie oddychać, płuca zostały uwolnione - mówiła Patrycja Szarek, mama Nadii.

Jednak okazało się, że to nie koniec.

- Lekarz wyszedł i powiedział, że ma dwie wiadomości, że zamontował implant. Natomiast ta gorsza jest taka, że nie taki, jaki chciał. Czyli on nie będzie sam rósł - wyjaśnia Tomasz Szarek, ojciec Nadii.

By implant trzymał kręgosłup Nadii w pionie, trzeba go będzie wraz z jej wzrostem, podczas kolejnych kilku operacji, ręcznie rozciągać.

"Na pewno dam radę"

Trwa wyścig z czasem o życie Nadii. Potrzeba trzech milionów złotych

Nadia ma zaledwie 9 lat, a jest już po dwóch poważnych operacjach kręgosłupa i czeka ją kolejna....

- Boli mnie, ale czuję się o niebo lepiej i wiem, że na pewno dam radę (przejść - przyp. red.) kolejną operację. One mi są potrzebne - zapewnia Nadia.

Potrzebne są, ale są również bardzo kosztowne. Za najbliższe rodzina ma zapłacić niemal pięć milionów złotych. Na razie udało się zebrać 30 procent kwoty.

- Były już dwie operacje. Przetrwałam je dzięki waszemu wsparciu. Przetrwam jeszcze operację nogi, operację kręgosłupa, bo to nadal będzie trwało. Ale przetrwam - mówi Nadia.

- Przeszła tortury i wyszła z tego cało. Widać, że się uśmiecha - zapewnia mama Nadii.

"To wyjątkowa dziewczynka"

Nadia planuje, że w przyszłości założy własną fundację i zostanie lekarką.

- Wreszcie wyzdrowieję i będę mogła jeździć na rowerze - opowiada dziewczynka.

- Czekamy na ten moment, kiedy będziemy mogli pojechać z nią do sklepu, żeby ona mogła sobie wybrać ten rower - dodaje Tomasz Szarek.

To nie mrzonki. Nadia będzie mogła żyć bez bólu - obiecuje profesor Lenke, który leczy skoliozy od niemal 30 lat.

- Będzie mogła uprawiać sport, nawet jeździć na nartach. Po prawidłowym leczeniu ludzie żyją całkowicie normalnie. To wyjątkowa dziewczynka i bardzo wiele przeszła, ale ma świetne nastawienie i niezwykle wspierających rodziców - tłumaczy profesor Lawrence G. Lenke.

Zbiórkę dla Nadii można wesprzeć na stronie siepomaga.pl

Autor: Renata Kijowska / Źródło: Fakty TVN

Dowiedz się więcej...

Pozostałe informacje

tvnpix