Robert Jałocha z ekipą himalaistów w wyprawie na Nanga Parbat

Aktualizacja:
Polscy himalaiści na Nanga Parbat czekają na zmianę pogody. Czy uda im się zdobyć szczyt?

To już koniec wyprawy himalaistów ze Śląska na Nanga Parbat. W niedzielę 17 stycznia Adam Bielecki i Jacek Czech podjęli decyzję o zakończeniu ekspedycji „Nanga Stegu Revolution 2015/2016”. – Nie jest wstyd się wycofać, głupotą jest dążyć w niewłaściwym kierunku i w niewłaściwym czasie – podkreślał Jacek Czech. Polacy ruszyli w Himalaje 24 grudnia 2015 roku i przez kilka tygodni mierzyli się z górą, pogodą i własnymi siłami. Przez cały czas trwania wyprawy himalaistom towarzyszyli reporter Faktów TVN Robert Jałocha i operator Maciej Cepin. O swoich doświadczeniach i problemach podczas wyprawy opowiedzieli na antenie TVN24.

Niedziela, 24 stycznia 2015 r.

Polskim himalaistom nie udało się dokonać historycznego, zimowego wejścia na szczyt Nanga Parbat. 17 stycznia uczestnicy wyprawy „Nanga Stegu Revolution 2015/2016” podjęli decyzję o jej zakończeniu. „Pierwsze dni były bardzo trudne. Były takie dni, w których nie chciałem w ogóle wyjść ze śpiwora. Wiele normalnych czynności sprawiało ogromne trudności” – mówił na antenie TVN24 Robert Jałocha.

Niedziela, 17 stycznia 2015 r.

Po 25 dniach zimowej ekspedycji na Nanga Parbat i trzech próbach dotarcia do obozu położonego na wysokości 6 tys. metrów n. p. m., Adam Bielecki i Jacek Czech zdecydowali o zakończeniu wyprawy. „Nie jest wstyd się wycofać, głupotą jest dążyć w niewłaściwym kierunku i w niewłaściwym czasie” – mówi Jacek Czech, jeden z uczestników wyprawy Nanga Stegu Revolution 2015/2016.

Czwartek, 14 stycznia 2015 r.

Ekipa Faktów TVN, czyli Robert Jałocha i operator Maciej Cepin, są w bazie pod Nanga Parbat w towarzystwie najlepszych wspinaczy świata. Adam Bielecki zaprosił wszystkich do wspólnego zdjęcia. Góra od lewej strony: Simone Moro, Tamara Lunger, Daniele Nardi, Jacek Czech, Elisabeth Revol, Robert Jałocha, Tomasz Mackiewicz, Ali Sadpara. Dół od lewej strony: Adam Bielecki, Alex Txikon, Igone Fernandez, Maciej Cepin.

Góra od lewej strony: Simone Moro, Tamara Lunger, Daniele Nardi, Jacek Czech, Elisabeth Revol, Robert Jałocha, Tomasz Mackiewicz, Ali Sadpara. Dół od lewej strony: Adam Bielecki, Alex Txikon, Igone Fernandez, Maciej Cepin.
14.01 | Ekipa Faktów TVN w towarzystwie najlepszych wspinaczy świata pod Nanga ParbatGóra od lewej strony: Simone Moro, Tamara Lunger, Daniele Nardi, Jacek Czech, Elisabeth Revol, Robert Jałocha, Tomasz Mackiewicz, Ali Sadpara. Dół od lewej strony: Adam Bielecki, Alex Txikon, Igone Fernandez, Maciej Cepin. Adam Bielecki

Środa, 13 stycznia 2015 r. – groźny wypadek Adama Bieleckiego pod Nanga Parbat

Polski himalaista odpadł od ściany i spadł kilkadziesiąt metrów w dół. Adam Bielecki miał ogromne szczęście, ale jego ręka jest tak poraniona, że wyprawa „Nanga Stegu Revolution 2015/2016” staje pod znakiem zapytania.

Poniedziałek, 11 stycznia 2015 r.

Polscy himalaiści chcą być pierwszymi, którzy zimą zdobędą dziewiątą co do wysokości górę świata. „Niestety pomysł Adama Bieleckiego i Jacka Czecha na szybkie zdobycie Nanga Parbat nie zostanie zrealizowany. Pogoda pokrzyżowała świetnie przygotowane plany” – relacjonuje z bazy pod Nanga Parbat Robert Jałocha, który towarzyszy polskim himalaistom.

11.01.2016 | Wyprawa na Nanga Parbat. Polscy himalaiści przed trudną decyzją
11.01.2016 | Wyprawa na Nanga Parbat. Polscy himalaiści przed trudną decyzjąRobert Jałocha | Fakty TVN

Od początku stycznia nie było ani jednego dnia, który pozwalałby na atak na szczyt ośmiotysięcznika. Co zatem planują Polacy? Adam Bielecki i Jacek Czech nawiązali współpracę z ekipą, która również przymierza się do zdobycia szczytu. „Nasz plan A, czyli szybki atak na szczyt w stylu alpejskim, nie wypalił ze względu na pogodę. Plan B, czyli odnowienie aklimatyzacji na wysokości 7000 m n.p.n. i ponowy szybki atak, także nie wypalił. Przyszedł więc czas na plan C” – mówi Adam Bielecki, który reporterowi Faktów opowiada, na czym konkretnie polega nowa strategia Polaków.

11.01.2016 | Polscy himalaiści w drodze na Nanga Parbat wciąż czekają na dobrą pogodę. „Czas na plan C”
11.01.2016 | Polscy himalaiści w drodze na Nanga Parbat wciąż czekają na dobrą pogodę. „Czas na plan C”Robert Jałocha | Fakty TVN

Środa, 6 stycznia 2015 r.

To jeszcze nie jest brawurowy atak szczytowy na Nanga Parbat, ale nasi himalaiści są coraz wyżej i coraz bliżej szczytu. Adam Bielecki i Jacek Czech czekają teraz w bazie na odpowiednią pogodę. Za nimi już transport sprzętu i ekstremalna wspinaczka po lodowej ścianie nachylonej miejscami pod kątem 70 stopni.

Rozmowa Roberta Jałochy z Simone Moro

Uczestnicy wyprawy „Nanga Stegu Revolution 2015/2016” nie są jedynymi, którzy wspinają się teraz na Nanga Parbat. Poza Adamem Bieleckim i Jackiem Czechem górę zamierza zdobyć jeszcze kilka innych zespołów. Na „Nagą Górę” wspina się między innymi Włoch Simone Moro. To jego trzecia próba zdobycia tego szczytu. – Nie jestem tutaj, by uczestniczyć w wyścigu – mówi Moro w rozmowie z reporterem Faktów TVN Robertem Jałochą. – Nanga Parbat nie może być wyścigiem. Jeśli ktoś się tutaj ściga, ryzykuje śmiercią – podkreśla włoski himalaista i dodaje, że w bazie nie ma atmosfery rywalizacji. – To jest (…) wielka rodzina wspinaczy, a nie może być konkurencji w rodzinie – wyjaśnia. Simone Moro chciałby, żeby wejście na Nanga Parbat było ostatnią w jego karierze zimową wyprawą na ośmiotysięcznik.

06.01.2016 | „Nanga Parbat nie może być wyścigiem”. Rozmowa Roberta Jałochy z włoskim himalaistą Simone Moro
06.01.2016 | „Nanga Parbat nie może być wyścigiem”. Rozmowa Roberta Jałochy z włoskim himalaistą Simone MoroAdam Bielecki/Maciej Cepin

Uciekające okno pogodowe - raport Roberta Jałochy ze środy 6 stycznia

Adam Bielecki i Jacek Czech są teraz w bazie na wysokości 4200 metrów. Pierwsze dni stycznia nie pozwoliły na atak szczytowy. Alpiniści zdecydowali się jednak na wyjście w góry, by założyć liny poręczowe na trudnym technicznie odcinku, oraz aby zostawić depozyt. Planowane jest kolejne wyjście. Himalaiści, chcąc podtrzymać aklimatyzację, którą zdobyli w Ameryce Południowej, muszą spędzić co najmniej jedną noc na siedmiu tysiącach metrów.

Jeśli po nocy na siedmiu tysiącach metrów prognozy dadzą szansę na atak, to Bielecki i Czech na pewno będą chcieli z niej skorzystać. Niestety od kilku dni w bazie obserwujemy tak zwane uciekające okno pogodowe. Oznacza to, że warunki do ataku przesuwają się codziennie o jeden dzień. Data ataku nie jest więc na razie pewna. Pewne jest natomiast to, że na możliwość odniesienia sukcesu składają się: warunki na ścianie, kondycja himalaistów i pogoda. Na razie – niestety – to ta ostatnia rozdaje karty.

Robert Jałocha, Fakty TVN

Sobota, 2 stycznia 2015 r. - Himalaiści w obozie pierwszym. Robert Jałocha i Maciej Cepin zostali w bazie

Kolejna faza wyprawy na Nanga Parbat zakończona. W sobotę drugiego stycznia Adam Bielecki i Jacek Czech dotarli do pierwszego obozu, który znajduje się na wysokości blisko 5 000 metrów n.p.m. O planach ekipy Nanga Stegu Revolution Robert Jałocha rozmawiał z Adamem Bieleckim.

02.01.2016 | Himalaiści w pierwszym obozie
02.01.2016 | Himalaiści w pierwszym obozietvn24

Środa, 30 grudnia 2015 r. – atak szczytowy na razie niemożliwy. „Pogoda jest złudna”

Uczestnicy wyprawy „Nanga Stegu Revolution 2015/2016” od wtorku są już w bazie pod Nanga Parbat, skąd Adam Bielecki i Jacek Czech zamierzają przeprowadzić atak szczytowy. Na razie jest to jednak niemożliwe ze względu na warunki atmosferyczne. – Pogoda jest trochę złudna – mówi Adam Bielecki. – Tutaj piękne słońce nam świeci, natomiast w górze widać, że z grani zwiewa pióropusze śniegu. W okolicach szczytu wieje wiatr z prędkością około 100 km/h – dodaje. Do czasu, aż możliwy będzie atak, himalaiści nie będą jednak siedzieć bezczynnie. W rozmowie z towarzyszącym im w wyprawie Robertem Jałochą wyjaśniają, czym zajmą się w najbliższym czasie.

30.12.2015 | Atak szczytowy na razie niemożliwy. „Pogoda jest złudna”
30.12.2015 | Atak szczytowy na razie niemożliwy. „Pogoda jest złudna”Fakty Online

Wtorek, 29 grudnia 2015 - Relacja z bazy pod Nanga Parbat

– Jesteśmy już w bazie pod dziewiątą górą świata – relacjonuje reporter Faktów TVN Robert Jałocha, który wraz z operatorem towarzyszy Adamowi Bieleckiemu i Jackowi Czechowi podczas ich próby wejścia na niezdobyty dotąd zimą szczyt Nanga Parbat. – Jesteśmy bardzo szczęśliwi, że udało nam się tu dotrzeć po trzech dniach karawany – dodaje. Teraz, jak mówi z kolei Adam Bielecki, wszystko będzie zależało od prognoz pogody. Żeby zaatakować szczyt, potrzebny jest przede wszystkim słaby wiatr.

29.12.2015 | „Wszystko teraz zależy od prognoz pogody”. Relacja z bazy pod Nanga Parbat
29.12.2015 | „Wszystko teraz zależy od prognoz pogody”. Relacja z bazy pod Nanga Parbattvn24/Fakty Online

Poniedziałek, 28 grudnia 2015 r. nad ranem

– Cała akcja szczytowa zajmie nam pięć dni – mówi o planach zdobycia Nanga Parbat Adam Bielecki. – Cztery dni na wejście na szczyt i piąty dzień na powrót. Założenie jest takie, że powyżej 7 tys. metrów musimy mieć świetną pogodę. Świetna pogoda oznacza przede wszystkim słaby wiatr (…). Fajnie by było, gdyby było bezchmurnie – wyjaśnia himalaista.

28.12.2015 | Bielecki: żeby zaatakować szczyt, musimy mieć świetną pogodę
28.12.2015 | Bielecki: żeby zaatakować szczyt, musimy mieć świetną pogodęFakty Online

Niedziela, 27 grudnia 2015 r. – Ostatni nocleg w miejscu, gdzie jest „w miarę ciepło”

– Jesteśmy na wysokości niespełna 3 tys. metrów – mówi himalaista Jacek Czech. Noc z niedzieli na poniedziałek była ostatnią, której uczestnicy wyprawy na Nanga Parbat nie spędzili w namiotach na mrozie, tylko pod dachem.

Mówiąc o wyprawie, warto wspomnieć o liczbie uczestników. Poza himalaistami oraz naszym reporterem i operatorem w karawanie szło do ostatniego noclegu m.in. 41 tragarzy, kucharz, jego dwaj pomocnicy i czterech policjantów. W sumie około 50 osób.

28.12.2015 | Ostatni nocleg w miejscu, gdzie jest „w miarę ciepło”
28.12.2015 | Ostatni nocleg w miejscu, gdzie jest „w miarę ciepło”Magdalena Kowalska-Kotwica | Fakty Online

– Kiedy idzie się pod górę w innych miejscach na świecie, to możemy liczyć na to, że zaraz to podejście się skończy, bo ile można iść pod górę – mówi Adam Bielecki. – W Himalajach i Karakorum czasami można iść cztery dni – cały czas pod górę – wyjaśnia himalaista.

27.12.2015 | Trekking pod Nanga Parbat. Polacy coraz bliżej góry, którą chcą zdobyć
27.12.2015 | Trekking pod Nanga Parbat. Polacy coraz bliżej góry, którą chcą zdobyćMagdalena Kowalska-Kotwica | Fakty Online

Sobota, 26 grudnia 2015 r. - Jeden dzień opóźnienia

Polscy himalaiści, którzy chcą dokonać historycznego zdobycia szczytu Nanga Parbat zimą, mają jeden dzień opóźnienia. Lokalne władze, chcąc zapewnić śmiałkom bezpieczeństwo przed ewentualnymi atakami terrorystów, przydzieliły Polakom ochronę. Policjanci niestety się spóźniają. „Czekamy na dwóch uzbrojonych policjantów. Będą oni nam towarzyszyć na każdym kroku i na każdym etapie wyprawy. Będą z nami aż do powrotu do bazy w Chilas” – mówi Robert Jałocha.

26.12.2015 | Wyprawa na Nanga Parbat. Polacy czekają na obstawę policjantów pakistańskich, aby wyruszyć w góry
26.12.2015 | Wyprawa na Nanga Parbat. Polacy czekają na obstawę policjantów pakistańskich, aby wyruszyć w góryRobert Jałocha | Fakty TVN

„Widać już coraz większe emocje, ponieważ jesteśmy coraz bliżej góry. Jacek Czech był tutaj pięć lat temu, więc od wie, jak Nanga Parbat do wysokości około 6000 metrów wygląda” – relacjonuje Jałocha.

26.12.2015 | Jaki jest plan na zdobycie Nanga Parbat?
26.12.2015 | Jaki jest plan na zdobycie Nanga Parbat?Robert Jałocha | Fakty TVN

Piątek, 25 grudnia 2015 r. - Pierwszy dzień Świąt Bożego Narodzenia

Wieczór

Wieczorem 25 grudnia uczestnicy wyprawy dotarli do miejscowości Chilas w Pakistanie. Stąd rano himalaiści wraz z karawaną pójdą do bazy pod Nanga Parbat. Jacek Czech i Adam Bielecki opowiadają o swoim samopoczuciu, obawach i emocjach, które im towarzyszą.

25.12.2015 | „Pojawia się nerwówka wspinaczkowa”. Emocje przed wyjściem w góry
25.12.2015 | „Pojawia się nerwówka wspinaczkowa”. Emocje przed wyjściem w góryMagdalena Kowalska-Kotwica | Fakty Online

Rano

Po 10 godzinach lotu z Polski i sześciu godzinach spędzonych w samochodzie uczestnicy wyprawy, którym towarzyszy Robert Jałocha, postanowili, że nieco zmienią swoje plany. Nie zostali na noc w Islamabadzie i postanowili prędzej wyruszyć w kierunku Nagiej Góry. – Jeśli człowiek chce wejść zimą na ośmiotysięcznik, to raczej nie powinien się przejmować takimi rzeczami jak jetlag czy to, że się nie wyśpi – opowiada pół żartem himalaista Adam Bielecki w rozmowie z naszym reporterem.

25.12.2015 | Pierwszy dzień Świąt Bożego Narodzenia w drodze na Nanga Parbat
25.12.2015 | Pierwszy dzień Świąt Bożego Narodzenia w drodze na Nanga ParbatMagdalena Kowalska-Kotwica | Fakty Online

Czwartek, 24 grudnia 2015 r. - Start wyprawy

Na szczycie Nanga Parbat zimą nie stanął jeszcze żaden człowiek. Ten ambitny i niezwykle niebezpieczny cel zamierzają osiągnąć teraz m.in. Adam Bielecki i Jacek Czech. Himalaistom towarzyszą reporter Faktów TVN Robert Jałocha i operator Maciej Cepin. 24 grudnia rano, tuż przed startem wyprawy, opowiadali o swoim planie na antenie TVN24.

24.12.2015 | Polacy ruszają na Nanga Parbat. Razem z himalaistami idą reporter i operator Faktów TVN
24.12.2015 | Polacy ruszają na Nanga Parbat. Razem z himalaistami idą reporter i operator Faktów TVNMagdalena Kowalska-Kotwica | tvn24

Adam Bielecki to pierwszy zimowy zdobywca Gaszerbruma I i Broad Peaka. Jacek Czech również jest doświadczonym himalaistą.

Wtorek, 22 grudnia 2015 r.

„Kiedy kilka tygodni temu przygotowywałem materiał o polskich wyprawach, które jadą na Nanga Parbat, to pomyślałem, że wspaniale byłoby móc być z himalaistami, czekać na nich w bazie i gratulować sukcesu. I zapytaliśmy Adama i Jacka, czy możemy jechać. Zgodzili się. No to jedziemy” – tłumaczy swoją decyzję Robert Jałocha.

Robert Jałocha zdradza szczegóły wyprawy w pierwszym z wielu nagrań z ekspedycji. Reporter będzie regularnie zdawał relacje z postępów wyprawy. To wszystko można będzie na bieżąco obserwować na stronie internetowej Faktów TVN.

22.12.2015 | Robert Jałocha z ekipą himalaistów w wyprawie na Nanga Parbat
22.12.2015 | Robert Jałocha z ekipą himalaistów w wyprawie na Nanga ParbatRobert Jałocha | Fakty TVN

Autor: Robert Jałocha / Źródło: Fakty TVN

Pozostałe wiadomości

"Fundusz, który miał im pomóc, któremu zaufały, zachował się jak ich sprawca przemocy" - ta wypowiedź członkini Stowarzyszenia Intro oddaje nastroje w organizacjach, które nie dostały pieniędzy z Funduszu Sprawiedliwości. Z ujawnionych nagrań urzędników poprzedniego rządu wyłania się obraz instytucji, w której konkursy były po prostu ustawione.

Fundusz Sprawiedliwości miał pomagać ofiarom przestępstw, a "zachował się jak sprawca przemocy"

Fundusz Sprawiedliwości miał pomagać ofiarom przestępstw, a "zachował się jak sprawca przemocy"

Źródło:
Fakty TVN

Pałac Kultury i Nauki podświetlony na niebiesko, na elewacji Stadionu Narodowego i jednego z warszawskich wieżowców - wyświetlony numer 116 000. To telefon, pod którym można uzyskać wsparcie w poszukiwaniu zaginionego dziecka.

Co ma zrobić rodzic, kiedy jego dziecko zaginie? Policja to jedno, ale powstała też infolinia ze wsparciem

Co ma zrobić rodzic, kiedy jego dziecko zaginie? Policja to jedno, ale powstała też infolinia ze wsparciem

Źródło:
Fakty TVN

Scenariusz klipu jest jak z filmu sensacyjno-wojennego. Dzieje się, jest tempo i puenta. To Akcja Demokracja namawia do udziału w wyborach do europarlamentu. Wciąż jeszcze można wziąć zaświadczenie i dopisać się do spisu wyborców, by głosować poza miejscem zamieszkania w wyborach do Parlamentu Europejskiego, które odbędą się 9 czerwca.

9 czerwca wybory do PE. "Bądźmy taką zbiorową Igą Świątek i zdobądźmy mistrzostwo Europy"

9 czerwca wybory do PE. "Bądźmy taką zbiorową Igą Świątek i zdobądźmy mistrzostwo Europy"

Źródło:
Fakty TVN

Przesiewowe badania w ramach pierwszej takiej akcji w Polsce - "Lipidogram dla pierwszaka" - trwały od listopada ubiegłego roku do marca tego roku. Wzięło w nich udział prawie 700 uczniów klas pierwszych z zabrzańskich szkół podstawowych. U 15 procent uczniów stwierdzono podwyższone stężenie cholesterolu, i to częściej u dzieci szczupłych.

Uczniowie klas pierwszych wzięli udział w badaniu poziomu cholesterolu. Wyniki były zaskoczeniem

Uczniowie klas pierwszych wzięli udział w badaniu poziomu cholesterolu. Wyniki były zaskoczeniem

Źródło:
Fakty po Południu TVN24

W Paryżu rozpoczął się tenisowy turniej Roland Garros, a we Wrocławiu najmłodsi tenisiści mogli spróbować swoich sił w rozpoczętym Hubi Cup - turnieju w kategorii wiekowej Skrzatów, czyli dzieci do lat dwunastu. Patronem zawodów jest nie kto inny, jak Hubert Hurkacz, który ma już za sobą pierwszy mecz w Paryżu.

We Wrocławiu ruszył turniej Hubi Cup. To turniej tenisowy dla dzieci pod patronatem Huberta Hurkacza

We Wrocławiu ruszył turniej Hubi Cup. To turniej tenisowy dla dzieci pod patronatem Huberta Hurkacza

Źródło:
Fakty po Południu TVN24

Trybunał Konstytucyjny przekracza swoje uprawnienia. Działa na wyraźne zlecenia - powiedział w niedzielę w "Faktach po Faktach" sędzia Wojciech Hermeliński. Profesor Andrzej Zoll, były prezes Trybunału Konstytucyjnego ocenił, że obecne działania TK "są pozbawione podstawy prawnej". - Trybunał wydaje postanowienia, które nie mają żadnego związku z kompetencjami - stwierdził.

"Trybunał działa na wyraźne zlecenia, stara się wyjść naprzeciw oczekiwaniom"

"Trybunał działa na wyraźne zlecenia, stara się wyjść naprzeciw oczekiwaniom"

Źródło:
TVN24

Rząd Donalda Tuska chciałby zademonstrować światu poprzez dyplomację, że nastąpiła zmiana władzy i temu służy zmiana ambasadorów - powiedział w "Faktach po Faktach" były minister spraw zagranicznych Jacek Czaputowicz. Jak mówił, w sytuacji, kiedy ma miejsce koabitacja, czyli rząd wywodzi się z innej formacji niż prezydent, "wówczas inicjatywa jest po stronie rządu".

Spór o ambasadora. Czaputowicz: obowiązuje ustawa z 2021 roku, którą podpisał prezydent

Spór o ambasadora. Czaputowicz: obowiązuje ustawa z 2021 roku, którą podpisał prezydent

Źródło:
TVN24, PAP

Grupy hakerów z różnych krajów atakują rosyjskie instytucje i firmy zaangażowane w wojnę, wykradając im dane. To dane warte setki milionów dolarów, niektóre mogą być na wagę życia. Dlatego nazywają sami siebie "cyberwojownikami", a swoje zdobycze przekazują Ukraińcom za darmo. Do lidera grupy i jednego z najskuteczniejszych hakerów dotarł reporter TVN24 BiS.

Nazywają siebie "etycznymi cyberwojownikami". Hakerzy z całego świata za darmo wspierają Ukrainę

Nazywają siebie "etycznymi cyberwojownikami". Hakerzy z całego świata za darmo wspierają Ukrainę

Źródło:
Fakty o Świecie TVN24 BiS

Są okolice, których Ukraina nie może stracić. Chodzi o obszary, które znajdują się blisko Charkowa. Jeśli armia Putina je przejmie, to w jej zasięgu znajdzie się drugie największe miasto w kraju. Ukraińcy bronią się, jak mogą, ale przyznają, że mają za mało broni, a Rosjanie - zbyt wiele dronów.

Ranni i starzy żołnierze wciąż bronią Charkowa. Mają broń z czasów II wojny światowej oraz amunicję z różnych krajów

Ranni i starzy żołnierze wciąż bronią Charkowa. Mają broń z czasów II wojny światowej oraz amunicję z różnych krajów

Źródło:
Fakty o Świecie TVN24 BiS