Fakty z zagranicy

Polska w Radzie Bezpieczeństwa ONZ. "Gdybyśmy nie zostali wybrani, to byłby skandal"

Polska w Radzie Bezpieczeństwa ONZ. "Gdybyśmy nie zostali wybrani, to byłby skandal"

02.06 | Tadeusz Iwiński i Marcin Święcicki w "Faktach z Zagranicy"

Foto: Fakty z zagranicy | Video: Fakty z zagranicy
- To jest niewątpliwie sukces Polski, bo gdybyśmy nie zostali wybrani, to byłby skandal - mówił w "Faktach z Zagranicy" TVN24 BiS prof. Tadeusz Iwiński, komentując decyzję Zgromadzenia Ogólnego ONZ, by Polska objęła dwuletnią kadencję w Radzie Bezpieczeństwa. - Nie mieliśmy konkurenta - wytłumaczył Iwiński. - Rzeczywiście, mamy możliwość uczestniczenia w ekskluzywnym gronie, aczkolwiek pięciu stałych członków (Raby Bezpieczeństwa - przyp. red.) zawsze może każdą decyzję zablokować - zauważył drugi gość programu, Marcin Święcicki z PO.

Zgromadzenie Ogólne Narodów Zjednoczonych wybrało w piątek w tajnym głosowaniu Polskę na niestałego członka Rady Bezpieczeństwa ONZ na lata 2018-19. Polska była jedynym kandydatem z grupy państw Europy Wschodniej ubiegającym się o to miejsce.

Polska, która otrzymała 190 głosów (dwa państwa się wstrzymały), zgłosiła swoją kandydaturę do RB w roku 2009. Od grudnia 2016 roku, kiedy Bułgaria wycofała się z batalii o niestałe miejsce w RB, Polska była jedynym kandydatem grupy EEG.

Polska zastąpi w grupie Ukrainę. Kadencja nowych niestałych członków Rady ma się rozpocząć 1 stycznia 2018 roku.

Źródło: Fakty z zagranicy TVN24 BiS

Komentarze (0)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
Zasady forum
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Fakty TVN nie ponoszą odpowiedzialności za treść opinii.

Pozostałe informacje

  • "Ciężarówka, nóż, młotek - to narzędzia dość rozpaczliwe. Ale można je zamienić w strategię"

    "Ciężarówka, nóż, młotek - to narzędzia dość rozpaczliwe. Ale można je zamienić w strategię"

    - Sierpień to miesiąc europejskich wakacji i miliony turystów z całej Europy zjeżdżają się do Barcelony. Możemy się spodziewać też wśród ofiar obcokrajowców - mówił były ambasador Polski w Madrycie oraz w USA Ryszard Schnepf w TVN24 BiS i TVN24. O ataku rozmawiali też Krzysztof Liedel z Centrum Badań nad Terroryzmem w Collegium Civitas i Grzegorz Cieślak z Centrum Badań nad Ryzykami Społecznymi w Collegium Civitas.

    czytaj więcej »
  • "Żadne służby nie są w pełni gotowe przeciwdziałać tego typu zamachom"

    "Żadne służby nie są w pełni gotowe przeciwdziałać tego typu zamachom"

    To jest najprostszy rodzaj zamachu, najprostszy środek został tutaj zastosowany - powiedział w specjalnym wydaniu "Faktów z Zagranicy" Marek Przewoźnik, były szef szkolenia Biura Operacji Antyterrorystycznych KGP. - Żadne służby nie są w pełni gotowe przeciwdziałać tego typu zamachom dodał. Zgodził się z nim drugi gość programu, Jerzy Dziewulski. - Co zrobić, żeby do takich sytuacji nie dochodziło? Nic nie można zrobić. Trzeba to jasno powiedzieć - powiedział były antyterrorysta. - Każdy rząd musi sobie zdawać sprawę, że w obliczu takiej sytuacji każdy jest bezradny - dodał.

    czytaj więcej »
  • Lewicki o Charlottesville: wybuchły napięcia społeczne, które w poprzednich dekadach zostały zakopane

    Lewicki o Charlottesville: wybuchły napięcia społeczne, które w poprzednich dekadach zostały zakopane

    To, co się dzieje w Stanach Zjednoczonych, jest naturalne w pewien sposób. Napięcia społeczne w USA, które były przeogromne w latach 60., 70. i 80., zostały w dużej mierze spacyfikowane i w kolejnym pokoleniu wybuchły - powiedział w "Faktach z Zagranicy" TVN24 BiS amerykanista prof. Zbigniew Lewicki. - To zjawisko, które powtarza się w bardzo wielu krajach - stwierdził i dodał, że "jeśli są zaszłości, to można je na chwilę przyklepać, ale nie można się z nimi uporać".

    czytaj więcej »
  • Dorn: nurt radykalnej prawicy w USA nie odgrywa żadnej roli, ale jest mocno zakorzeniony

    Dorn: nurt radykalnej prawicy w USA nie odgrywa żadnej roli, ale jest mocno zakorzeniony

    Nie jestem specjalnie zaskoczony. Nurt bardzo radykalnej, antysemickiej prawicy, choć nie odgrywa w demokratycznej polityce żadnej roli politycznej, to jednak ma swoją historię i jest głęboko zakorzeniony i to nie tylko wśród słabo wykształconych - powiedział w "Faktach z Zagranicy" TVN24 BiS były marszałek Sejmu Ludwik Dorn, komentując burzę w USA po ostatnich wydarzeniach w Charlottesville. Zgodził się z nim drugi gość programu dr Marek Migalski - Ta hitlerowska, nazistowska, antysemicka część radykalizmu politycznego jest (w Stanach Zjednoczonych - przyp. red.) marginalna. To się politycznie nie liczy - powiedział. - To jest po prostu ściek, który funkcjonował zawsze - dodał politolog.

    czytaj więcej »
  • Padają kolejne bastiony, wizjoner przestrzega. "Zagrożenie znacznie większe niż Korea Północna"

    Padają kolejne bastiony, wizjoner przestrzega. "Zagrożenie znacznie większe niż Korea Północna"

    Elon Musk uważa, że skoro samochody i lekarstwa są poddane prawnym regulacjom, to również sztuczna inteligencja powinna im podlegać. Miliarder już kolejny raz ostrzega przed zagrożeniami związanymi z niekontrolowanym rozwojem sztucznej inteligencji. W lipcu Musk mówił o tym, że SI stanowi „fundamentalne ryzyko egzystencjalne dla całej ziemskiej cywilizacji”. Ryzyko w rozwoju sztucznej inteligencji widzą też m.in. twórca Microsoftu Bill Gates oraz astrofizyk Stephen Hawking. Materiał "Faktów z Zagranicy" TVN24 BiS.

    czytaj więcej »
  • Były kanclerz Niemiec zatrudniony w Rosniefcie

    Były kanclerz Niemiec zatrudniony w Rosniefcie

    Wybory w Niemczech z Rosją w tle. Przyjaciel Putina i były kanclerz RFN Gerhard Schroeder ma zostać jednym z dyrektorów rosyjskiego koncernu naftowego Rosnieft. Wcześniej przez lata pracował dla firmy należącej do Gazpromu. Ta nowa praca to już jednak za wiele nawet dla jego dawnych partyjnych kolegów z SPD. Martin Schultz, który teraz walczy o fotel kanclerza, zapewnia, że on tak jak Schroeder to by nie postąpił. Cała sprawa jest bardzo poważna, bo USA i Unia Europejska nałożyły na Rosnieft sankcje, a według gazety "Bild" Schroeder rocznie może tam zarabiać nawet sześć milionów euro. Materiał "Faktów z Zagranicy" TVN24 BiS.

    czytaj więcej »
  • "NYT": silniki do koreańskich rakiet pochodzą z Ukrainy. Kijów: sprzedawaliśmy je do Rosji

    "NYT": silniki do koreańskich rakiet pochodzą z Ukrainy. Kijów: sprzedawaliśmy je do Rosji

    Według oficjalnych doniesień z Korei Północnej Kim Dzong Un odłożył plan ataku na Guam i czeka na to, co zrobią Amerykanie. Ale to nie znaczy, że dyktator z bronią atomową nie jest już niebezpieczny. "The New York Times" donosi, że silniki do północnokoreańskich rakiet balistycznych pochodzą z fabryki na Ukrainie. Kijów zaprzecza, że je dostarczył Korei Północnej i deklaruje, że sprzedawał je tylko i wyłącznie Rosji. Materiał "Faktów z Zagranicy" TVN24 BiS.

    czytaj więcej »
  • Pochwały od skrajnej prawicy, krytyka od demokratów i republikanów. Kłopoty Trumpa po Charlottesville

    Pochwały od skrajnej prawicy, krytyka od demokratów i republikanów. Kłopoty Trumpa po Charlottesville

    Prezydent USA po raz trzeci skomentował wydarzenia, jakie rozegrały się czasie wielkiego marszu nacjonalistów w Charlottesville. Do tragedii doszło, gdy młody radykał wjechał w kontrmanifestację. Zabił jedną osobą i ranił kilkanaście. Najpierw Donald Trump potępił przemoc, ale dodał, że wina leży po obu stronach. Za rozmywanie odpowiedzialności skrytykowali go i demokraci, i republikanie. Materiał "Faktów z Zagranicy" TVN24 BiS.

    czytaj więcej »
  • "To co się stało w Charlottesville, to pierwszy rzeczywisty, przeraźliwy krzyk"

    "To co się stało w Charlottesville, to pierwszy rzeczywisty, przeraźliwy krzyk"

    Od kiedy Donald Trump zaczął się starać o prezydenturę, byli ludzie, którzy mówili, że jeżeli nie przestanie on grać na emocjach tego tak zwanego "violence", to zacznie się coś bardzo złego. I myślę, że to, co się stało w Charlottesville, to jest pierwszy rzeczywisty, przeraźliwy krzyk, że to nie były żarty, że jeżeli prezydent USA nie zacznie mówić w sposób odpowiedzialny, to naprawdę poleje się krew - powiedziała Małgorzata Zawadka, wieloletnia korespondentka mediów w USA, w "Faktach z zagranicy" TVN24 BiS odpowiadając na pytanie czemu reakcja prezydenta USA na wydarzenia w Charlottesville tak bardzo wzburzyła Amerykanów. - Ja widzę to tak, że media, które chwilowo wyczerpały temat śladu rosyjskiego w administracji Trumpa, znalazły nowy motyw, żeby go atakować - powiedział drugi gość programu, Bogdan Szafrański z Uczelni Łazarskiego. - W komentarzach na CNN po wystąpieniu prezydenta USA, dalej go atakowano, mówiąc, że to za późno, za mało, że nie powiedział tego, co powinien i tak dalej. Media podgrzewają tę atmosferę - kontynuował.

    czytaj więcej »
  • Rokita: oskarżeń wobec Trumpa nie można traktować poważnie

    Rokita: oskarżeń wobec Trumpa nie można traktować poważnie

    Dla polityków takich jak Martin Schultz, europejskiej lewicy oraz znacznej części europejskich i amerykańskich mediów, od pewnego czasu Donald Trump ponosi odpowiedzialność za całe zło na świecie - powiedział były polityk Jan Rokita w "Faktach z zagranicy" TVN24 BiS, komentując reakcję prezydenta USA na to, co wydarzyło się w miniony weekend w Charlottesville. Rokita mówi, że media za bardzo krytykują Trumpa. Za przykład podał fakt, że amerykańskiego prezydenta oskarżono nawet o "postradanie rozumu", gdy postanowił przeciwstawić się dyktatorowi Korei Północnej. - To z pewnością przestało być możliwe do oceniania w kategoriach prawdy i fałszu. To jest po prostu absurd - dodał.

    czytaj więcej »
tvnpix