Fakty z zagranicy

Albright: to nie jest stulecie, w którym kraje napadają na siebie. Tragedią jest to, że Putin żyje w innym stuleciu

Albright: to nie jest stulecie, w którym kraje napadają na siebie. Tragedią jest to, że Putin żyje w innym stuleciu

Gościem „Faktów z Zagranicy” w TVN24 BiS była Madeleine Albright

Foto: TVN24 BiS | Video: TVN24 BiS
– To, co się dzieje w tym momencie w Rosji, określiłabym jako „kryzys tożsamości” – oceniła Madeleine Albright w rozmowie z Jackiem Stawiskim w „Faktach z Zagranicy” TVN24 BiS. – To oznacza, że potrzebują wroga, aby mieć w ogóle jakiekolwiek strefy wpływów – dodała. Była amerykańska sekretarz stanu mówiła też, że żyjemy obecnie w czasach, kiedy państwa narodowe w dalszym ciągu są ważne, ale „nie jest to stulecie, w którym kraje napadają na siebie, w którym odbierają sobie terytoria”. – Uważam, że to, co ma miejsce i co jest tragedią, to że Putin żyje w innym stuleciu – zauważyła.

Jacek Stawiski: Prawie 20 lat temu była pani jedną z najważniejszych osób stojących za pierwszym rozszerzeniem NATO. Ostatnio sprawdziłem zapisy z tego okresu – przewijały się takie hasła, jak „zwiększanie demokratycznych społeczności”, „zwiększenie stabilności w Europie”, „pokojowe zjednoczenie kontynentu”. Dzisiaj na szczycie słyszę „odstraszanie”, „ochrona pokoju”, „zwiększanie bezpieczeństwa”, „zagrożenie pokoju ze strony Rosji” – to zupełnie inna epoka. Czy jest jakaś szansa, że kiedyś usłyszymy te słowa, które wygłaszała pani administracja?

Madeleine Albright: Mam nadzieję, ponieważ najważniejszym aspektem tego demokratycznego zgromadzenia było dzielenie się wspólnymi wartościami, a także silny sojusz wojskowy i silny sojusz dla Europy, która była wtedy zjednoczona i wolna. Najpierw o tym wszystkim mówił prezydent Bush, a prezydent Clinton to kontynuował. Fakt, że mamy ten silny sojusz w czasie, kiedy Rosjanie zachowują się zupełnie inaczej niż myśleliśmy, że będą się zachowywać – ten fakt jest jasną wskazówką , dzięki której możemy powiedzieć, że poszerzanie NATO było dobrym pomysłem.

Jacek Stawiski: Widziała pani wiele oblicz Rosji. To, które miało twarz Gorbaczowa, Jelcyna, wczesnego Putina i obecnego Putina. Czy widzi pani szanse – bez względu na cały pesymizm – że Rosja dokona zwrotu do dobrych czasów? Że może znowu wejść do epoki współpracy, poszanowania porządku publicznego i demokracji w ramach samej Rosji? Czy to raczej złudne nadzieje?

Wierzę w naród rosyjski”

Madeleine Albright: Nie uważam tak. Wierzę w naród rosyjski. Myślę, że Putin był bardzo złym przywódcą dla nich, ponieważ odwołuje się do tych złych instynktów – hipernacjonalizmu i szukania wroga. Kiedy kraj potrzebuje wroga, aby poprawnie funkcjonować, to jest to błąd. Trzeba działać na emocjach pozytywnych. Trzeba być częścią jakiegoś większego systemu i czerpać korzyści z tego, że ludzie mogą mówić to, co myślą, żyjąc w swoim kraju. Ale to, co się dzieje w tym momencie w Rosji, określiłabym jako „kryzys tożsamości”. To oznacza, że potrzebują wroga, aby mieć w ogóle jakiekolwiek strefy wpływów.

 

Putin odwołuje się do tych złych instynktów – hipernacjonalizmu i szukania wroga. Kiedy kraj potrzebuje wroga, aby poprawnie funkcjonować, to jest to błąd. Trzeba działać na emocjach pozytywnych.

Madeleine Albright



Jacek Stawiski: Jakie są zamiary Putina w dłuższej perspektywie? Czy to próba wpływu na kształt Europy po zimnej wojnie, co ma umożliwić Rosji powrót do klubu supermocarstw? Czy może Putin próbuje chce, żeby ten porządek się załamał, aby na gruzach tego porządku zbudować nową Rosję?

Madeleine Albright: Myślę, że jeżeli w ogóle ktoś może powiedzieć, że dezintegracja Związku Radzieckiego była największą katastrofą XX wieku, to oznacza, że mówiąca to osoba żyje w jakiejś równoległej rzeczywistości. Było to stulecie, w którym dwie wielkie wojny zniszczyły kontynent. On (Putin – przyp. red.),  był w Dreźnie w momencie, gdy rozpadał się Związek Radziecki, a teraz myśli, że jest u władzy i może doprowadzić do rozpadu Unii Europejskiej i sojuszu amerykańsko-eruopejskiejskiego. Myślę, że ten człowiek właśnie to chce zobaczyć. Uważa ze wielkość Rosji zależy od tego, czy Unia Europejska i NATO będą istnieć. A on nie osiągnie swojego celu, bo jednoczymy się coraz bardziej dlatego, że wiele nas łączy.

„Obawiam się, ze Putin żyje w innym stuleciu”

Jacek Stawiski: A co, jeśli jego argumenty wygrają? Siergiej Karaganow napisał ostatnio artykuł, w którym twierdzi, że to nie Putin żyje w równoległej rzeczywistości, a przywódcy Zachodu, którzy nadal postrzegają świat w dawnych kategoriach, takich jak współpraca, wielostronność, a teraz nadszedł czas, aby supermocarstwo przejęło władzę.

Madeleine Albright: Karaganow również opiera się na nieprawdziwych przesłankach. Oczywiście istnieją wątpliwości dotyczące sposobu działania różnych instytucji w XXI wieku. Państwa narodowe są w dalszym ciągu ważne, ale są również inne podmioty tego procesu – organizacje pozarządowe, korporacje ponadnarodowe, osoby prywatne – to zupełnie inne stulecie. Ale nie jest to stulecie, w którym kraje napadają na siebie, w którym odbierają sobie terytoria, w którym manipulują ludźmi poprzez cyberataki czy korzystają z „zielonych ludzików” i tak dalej. Uważam, że to, co ma miejsce i co jest tragedią, to że Putin żyje w innym stuleciu.

 

Nie jest to stulecie, w którym kraje napadają na siebie, w którym odbierają sobie terytoria, w którym manipulują ludźmi poprzez cyberataki czy korzystają z „zielonych ludzików” i tak dalej. Uważam, że to, co ma miejsce i co jest tragedią, to że Putin żyje w innym stuleciu.

Madeleine Albright



Jacek Stawiski: Pani sekretarz, NATO czyni krok na rzecz zwiększenia bezpieczeństwa i poczucia bezpieczeństwa w krajach bałtyckich, w Polsce – na tak zwanej wschodniej flance NATO. Czy pani zdaniem to pierwszy wielki krok czy ostatni krok i NATO w ciągu najbliższych lat nic więcej nie zrobi, bo to i tak za dużo dla niektórych sojuszników, którzy uważają to za działania prowokacyjne?

Madeleine Albright: NATO ma już 70 lat. Zostało stworzone pod koniec II wojny światowej – wtedy, gdy komuniści zaczęli przejmować Europę środkową i wschodnią. Urodziłam się w Czechosłowacji. Przejęcie Czechosłowacji przez komunistów w lutym 1948 roku przelało czarę goryczy i doprowadziło do powstania NATO. Po rozpadzie Związku Radzieckiego NATO dążyło do zjednoczenia krajów demokratycznych i działało poza swoimi granicami. Podczas 60. rocznicy powstania NATO rozmawiałam z ekspertami, którzy mieli opracować program działań poza obszarem Sojuszu. Nikt nie spodziewał się, że ponownie będziemy musieli zmierzyć się z zagrożeniem bezpieczeństwa w ramach granic NATO. NATO dzięki swojej strukturze i woli poszczególnych krajów znowu jest sojuszem, który dzięki zdolności odstraszania prowadzi do stabilności. NATO jest na najlepszej drodze do tego, by być najsilniejszym na świecie sojuszem wojskowym, ale również, by utrzymać wspólne wartości.

Dialog nie wyklucza skutecznego odstraszania

Jacek Stawiski: Są jednak takie głosy, np. ostatnio w Niemczech, które brzmią tak: czas na nową politykę wschodnią, oczywiście zachodnie sojusze powinny być wzmocnione, ale czas wyciągnąć rękę do Moskwy. Najpierw dyplomacja. Nieważne, kto rządzi Rosją. Rosja jest, jaka jest, ale musimy spróbować dyplomacji. W innym przypadku jak lunatycy będziemy zmierzali w stronę wielkiego konfliktu, jak 100 lat temu – a tego nikt nie chce.

Madeleine Albright: Uważam, ze najważniejsze jest to, by zrozumieć, kto tu prowokuje. Rosjanie przeprowadzili prowokację, anektując Krym – nie ma co do tego wątpliwości – a potem prowadząc operację w Donbasie. To nie Zachód prowokuje. Zachód zabezpiecza i odstrasza. Uważam, że prowadzenie dialogu jest bardzo ważne przy skutecznym militarnym odstraszaniu. Jedno nie wyklucza drugiego. Państwa powinny być w stanie robić dwie rzeczy jednocześnie. Jedną jest obrona, a drugą dialog. Sekretarz Kerry mówił o tym, jak ważny jest dialog. Stany Zjednoczone starają się znajdować takie obszary, gdzie możemy współpracować z Rosją. Jednym z tych obszarów była na przykład Syria i kwestia broni chemicznej. Na tym polega dyplomacja. Znajdujemy płaszczyzny współpracy, ale równocześnie zapewniamy sobie bezpieczeństwo.

Unia Europejska po Brexicie

Jacek Stawiski: Żyjemy w czasie gwałtownych zmian. Wielka Brytania podjęła decyzję, że zgodnie z wolą ludu i referendum opuści Unię Europejską – jedną z najważniejszych europejskich i zachodnich instytucji, które pomagają w utrzymaniu pokoju. Czy to jest cios dla Zachodu jako całości, czy może jest to szansa dla kontynentu i państw europejskich, aby zorganizować UE na nowo – tak, by była gotowa na wszystkie wyzwania, które przed nią stoją?

Madeleine Albright: Po pierwsze, trzeba powiedzieć wyraźnie, że Wielka Brytania nie wycofuje się z NATO. Tak naprawdę prowadzi zaangażowane działania w ramach NATO we wschodniej Europie i krajach bałtyckich, a więc gra bardzo ważną rolę w Sojuszu. Uważam, że należy przyjrzeć się obecnym instytucjom.

Jacek Stawiski: W jakim sensie?

Madeleine Albright: Większość obecnych instytucji powstało w okresie po II wojnie światowej. Musimy zrozumieć, czym jest elastyczność. Dla mnie jako Europejki jest jasne, że problemy XX wieku wynikały z hipernacjonalizmu. Musimy głośno o tym mówić. Unia Europejska to próba zrzeszenia krajów i skupienia się na wspólnych celach. Do Brexitu doszło i teraz Bruksela będzie musiała się zastanowić, jak się dostosować i przekonać jak największą liczbę ludzi do tego, że współpraca jest bardzo ważna, dlaczego to ważne, aby był swobodny przepływ towarów i ludzi, tak aby obywatele mogli korzystać z najnowszych technologii. Trzeba tworzyć takie instytucje, które odzwierciedlają potrzeby XXI wieku.

„Przywódcy krajów i narody muszą zrozumieć system konstytucyjny”

Jacek Stawiski: Pani sekretarz, jest pewne napięcie w Europie. Niektórzy mówią, że jest poważne zagrożenie płynące z hipernacjonalizmu, a inni twierdzą, że instytucje ponadnarodowe mają za dużo władzy. Kwestia suwerenności jest bardzo delikatną sprawą na przykład w Polsce. Również w Wielkiej Brytanii, która jest dojrzałą demokracją. Jak wyważyłaby pani potrzebę zwalczania hipernacjonalizmu przy jednoczesnym uszanowaniu różnorodności poszczególnych narodów?

Madeleine Albright: Jestem politologiem. Jest bardzo dużo sposobów, aby część władzy przekazywać jest organizacjom ponadnarodowym, a część zostawić suwerennym krajom. Stany Zjednoczone bardzo uważnie strzegą swojej suwerenności. Ale kiedy ludzie zrzeszyli się i powstały Stany Zjednoczone, oddali część władzy po to, by zapewnić sobie bezpieczeństwo. Uważam, że przywódcy krajów i narody muszą zrozumieć system konstytucyjny. Muszą się zebrać i zadać sobie pytanie, „dlaczego się zjednoczyliśmy?”. Czy dlatego, że chcemy chronić poszczególne osoby, nasz styl życia, który szanuje poglądy ludzi, którzy mają jakąś tożsamość, ale nie tożsamość rozumianą w taki sposób, że musimy nienawidzić swoich sąsiadów?

Jacek Stawiski: Jako Europejka, jako Amerykanka, jako uchodźca z Europy XX wieku, w jej najtragiczniejszym okresie. Jako ta osoba – kiedy widzi pani skrajna prawicę w Austrii, we Francji, siły nacjonalistyczne rozrywające niemal wszelkie instytucje, to czy nie ma pani wrażenia, że wracamy do tych lat 30. i 40. XX wieku?

Madeleine Albright: Bardzo się tym martwię. Demagodzy wykorzystują poczucie niektórych ludzi, którzy uważają, że nie byli traktowani sprawiedliwie. To bardzo ważne, aby przypomnieć ludziom, co się dzieje, gdy demagodzy pozyskują władzę nad uczuciami ludzi. Ważne jest, aby mówić do ludzi i ich edukować. Ale trzeba także pamiętać, że niezależnie, czy to państwa narodowe, czy to coś wyższego, zawsze znajdzie się ktoś, kto będzie niezadowolony. Trzeba uczynić coś, żeby rzeczy były lepszymi i równiejszymi, aby nikt nie mógł mówić, że jedynym sposobem, aby było lepiej, jest nienawiść do sąsiadów. I że to sąsiedzi są odpowiedzialni za nasze problemy. Kiedy oskarżamy obcych o coś, co należy rozwiązać wewnątrz, to jest to jest demagogia.

 

Demagodzy wykorzystują poczucie niektórych ludzi, którzy uważają, że nie byli traktowani sprawiedliwie. To bardzo ważne, aby przypomnieć ludziom, co się dzieje, gdy demagodzy pozyskują władze nad uczuciami ludzi. (…) Kiedy oskarżamy obcych o coś, co należy rozwiązać wewnątrz, to jest to jest demagogia.

Madeleine Albright



Jacek Stawiski: Pani sekretarz, Stany Zjednoczone nie są dziś odporne na tego rodzaju napięcia. Widzimy, że amerykańska kampania wyborcza staje się bardzo radykalna. Boimy się, że USA w ciągu najbliższych miesięcy nie będą już przewidywalnym supermocarstwem, a to z powodu tych wewnętrznych problemów. Czy nie boi się pani, ze Stany Zjednoczone odsuwają się od porządku międzynarodowego, który jest przecież przez nie stworzony?

Madeleine Albright: Zdaję sobie sprawę, że są napięcia w związku z procesem wyborczym w Stanach Zjednoczonych. Jestem tym zaniepokojona, ale wierzę, że ostatecznie naród amerykański zrozumie, że naszym największym darem jest różnorodność. I że ludzie zrozumieją wartości innych ludzi. Myślę także, że Stany Zjednoczone nie chcą być postrzegane jako światowy policjant. Chcemy współpracować z partnerami, z którymi będziemy w stanie rozwiązywać problemy w innych częściach świata. Nasi najlepsi partnerzy to Europejczycy.

Jacek Stawiski: Polacy również.

Madeleine Albright: Oczywiście. Myślę, że mamy wiele wspólnego z państwami europejskimi i dlatego musimy rozmawiać. Prezydent Obama jest w Warszawie. Odbędzie spotkania z przywódcami innych państw, oczywiście także z polskimi władzami. I będzie rozmawiał o tym, co nas łączy, jak mamy współpracować i jak Stany Zjednoczone mogą odpowiedzialnie odgrywać swoją rolę przy aktywnej pomocy innych.

Autor: Jacek Stawiski / Źródło: TVN24 BiS

Komentarze (26)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
nick24
nick24

Ale tu zatrzęsienie ruskich trolli, którzy nie mogą przeboleć że NATO się jednoczy.

  • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
      0
    • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
        0
      • zgłoś naruszenie
      zamknij
      nick24
      nick24

      mądra kobieta, zgadzam się z nią.

      • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
          0
        • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
            0
          • zgłoś naruszenie
          zamknij
          cavok
          cavok

          komentarz ukryty - pokaż

          Nie jest to takie stulecie? A co z Irakiem?

          • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
              1
            • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                1
              • zgłoś naruszenie
              zamknij
              bazar

              komentarz ukryty - pokaż

              Ludzie ta babcia winna wnuki bawić a nie bawić się w jakieś oceny

              • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                  2
                • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                    1
                  • zgłoś naruszenie
                  zamknij
                  nick24
                  nick24

                  zajmij się swoimi zabawkami, bo o poważnych rzeczach jak widać nie masz pojęcia.

                  • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                      0
                    • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                        0
                      • zgłoś naruszenie
                      zamknij
                      SeNeu
                      SeNeu

                      komentarz ukryty - pokaż

                      Powinna wnuki bawić, a nie zajmować się polityką.

                      • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                          0
                        • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                            1
                          • zgłoś naruszenie
                          zamknij
                          nick24
                          nick24

                          Wnuki już dawno dorosłe. Bardzo mądra kobieta.

                          • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                              0
                            • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                                0
                              • zgłoś naruszenie
                              zamknij
                              RobertGruber
                              RobertGruber

                              komentarz ukryty - pokaż

                              Dlaczego TVN24 po raz kolejny zamieszcza materiał filmowy, który jest niedostępny??

                              • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                                  1
                                • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                                    1
                                  • zgłoś naruszenie
                                  zamknij
                                  nick24
                                  nick24

                                  dostępny jest, zaktualizuj sobie przeglądarkę.

                                  • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                                      0
                                    • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                                        0
                                      • zgłoś naruszenie
                                      zamknij
                                      gangrena_polityczna
                                      gangrena_polityczna

                                      Największym zagrożeniem nie jest Putin tylko niszcząca siła gangrena systemu finansowego.Putin jest tylko medialną przykrywką !

                                      • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                                          2
                                        • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                                            0
                                          • zgłoś naruszenie
                                          zamknij
                                          Agent Ruski
                                          Agent Ruski

                                          Dyktator Rosji "Sobowtor Putina" zyje niestety w innym stuleciu i w innym rownoleglym swiecie. Kraje, ktore nienapadaja na inne kraje sa krajami wolnymi i demokratycznymi, demokracja modelu amerykanskiego, naleza do BWK - Bloku Wolnych Krajow w Wolnym Swiecie i mja Wolne Media im. doktora Jozefa Goebelsa.

                                          • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                                              1
                                            • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                                                0
                                              • zgłoś naruszenie
                                              zamknij
                                              sbraun
                                              sbraun

                                              komentarz ukryty - pokaż

                                              A czym nazywamy pobyt amerykańskich wojsk w Awganistanie, Iraku, Libii czy Syrii ?

                                              • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                                                  1
                                                • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                                                    1
                                                  • zgłoś naruszenie
                                                  zamknij
                                                  Wszemysł

                                                  komentarz ukryty - pokaż

                                                  Czemu mam wrażenie że gdy amerykanka mówi o nienapadaniu na inne kraje to nie brzmi to przekonująco? Nie oszukujmy się USA i Rosja nie różnią się w kwestii sposobu prowadzenia polityki zagranicznej. Jedyną różnicą jest tylko i wyłącznie to kto jest dla nas bardziej niebezpieczny.
                                                  ps. coś mi internet "się psuje" więc mogą być rozwiń

                                                  • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                                                      1
                                                    • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                                                        1
                                                      • zgłoś naruszenie
                                                      zamknij
                                                      Więcej komentarzy - rozwiń
                                                      Zasady forum
                                                      Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Fakty TVN nie ponoszą odpowiedzialności za treść opinii.

                                                      Pozostałe informacje

                                                      • "Donald Trump nie ma tu wiele do stracenia, a może zyskać"

                                                        "Donald Trump nie ma tu wiele do stracenia, a może zyskać"

                                                        - Myślę, że amerykański prezydent nie ma tu wiele do stracenia, a może zyskać - ocenił w "Faktach z Zagranicy" TVN24 BiS dziennikarz tej stacji Michał Sznajder. Skomentował w ten sposób ostrą krytykę Donalda Trumpa pod adresem sportowców, którzy klękają zamiast stać podczas odtwarzania amerykańskiego hymnu przed meczami. Jak tłumaczył, dla nich "to była forma protestu przeciwko przemocy policji wobec czarnoskórych". Jak jednak zaznaczył, Amerykanie są w tej kwestii podzieleni, wielu uważa, że taka forma protestu jest zbyt daleko posunięta, a Donald Trump nie jest jej jedynym krytykiem.

                                                        czytaj więcej »
                                                      • Smolar: paradoksalnie, wynik AfD to dowód pewnej normalizacji Niemiec

                                                        Smolar: paradoksalnie, wynik AfD to dowód pewnej normalizacji Niemiec

                                                        - Politycy SPD zapłacili ogromną cenę: najgorsze wyniki wyborcze od czasu powstania partii - mówił w "Faktach z Zagranicy" TVN24 BiS prezes Fundacji Batorego Aleksander Smolar, komentując wyniki wyborów w Niemczech. Jego zdaniem, zdecydowana deklaracja lidera SPD Martina Schulza, że jego partia przejdzie do opozycji po latach rządzenia z CDU, wynika z kiepskich wyników wyborczych. - Oni wiedzą, że pędzą ku katastrofie - tłumaczył. Prezes Fundacji Batorego odniósł się także do wyniku partii AfD, która zajęła w wyborach trzecie miejsce. - Określanie jej jako faszystowska to gruba przesada. Paradoksalnie można powiedzieć, że jest to dowód pewnej normalizacji Niemiec - mówił, podkreślając, że AfD to ugrupowanie "nacjonalistyczne, dbające o interesy Niemiec".

                                                        czytaj więcej »
                                                      • Czy Niemcami będzie rządzić "jamajska koalicja"? Angela Merkel rozpoczyna negocjacje

                                                        Czy Niemcami będzie rządzić "jamajska koalicja"? Angela Merkel rozpoczyna negocjacje

                                                        Mimo, że Angela Merkel triumfuje po raz czwarty, to nie ma szans na samodzielne rządzenie. Potrzebuje koalicjantów i to najprawdopodobniej aż dwóch. Zarówno FDP, jak i z partia Zielonych zapowiadają, że będą walczyć o swoje postulaty i dopóki nie będą one spełnione, to koalicji nie będzie. Angela Merkel nie wyklucza też powrotu do wielkiej koalicji z SPD, ale taką opcję socjaldemokraci odrzucili już w niedzielę. Materiał "Faktów z zagranicy" TVN24 BiS.

                                                        czytaj więcej »
                                                      • Spór Donalda Trumpa ze sportowcami. "To poszło za daleko, przywódca naszego kraju chce nas dzielić"

                                                        Spór Donalda Trumpa ze sportowcami. "To poszło za daleko, przywódca naszego kraju chce nas dzielić"

                                                        Prezydent Donald Trump w przeszłości wypowiadał wojny dziennikarzom, Miss Universe, gwiazdom Hollywood, Arnoldowi Schwarzeneggerowi i wielu innym. Ale od kilku dni trwa nowy spór, tym razem z amerykańskimi sportowcami. Klękają oni podczas odgrywania hymnu USA, w proteście przeciwko brutalności policji. W tę akcję włączył się także muzyk Stevie Wonder. Materiał "Faktów z zagranicy" TVN24 BiS.

                                                        czytaj więcej »
                                                      • Postawili pomnik twórcy Kałasznikowa. Znalazł się na nim projekt niemieckiego karabinu

                                                        Postawili pomnik twórcy Kałasznikowa. Znalazł się na nim projekt niemieckiego karabinu

                                                        Kałasznikow to broń, którą zna cały świat. Nadal ponad 100 milionów karabinów jest w użytku i jest to broń najchętniej kupowana. Dlaczego? Ze względu na genialną i prostą konstrukcję, która teraz doczekała się pomnika. Konkretnie chodzi o pomnik twórcy tej broni, Michaiła Kałasznikowa. Problem w tym, że obok jego postaci znalazł się tez schemat broni, ale nie popularnego "kałacha", a niemieckiego karabinu Sturmgewehr 44. Do złudzenia, przynajmniej z zewnątrz, przypominającego ten rosyjski. Materiał "Faktów z zagranicy" TVN24 BiS.

                                                        czytaj więcej »
                                                      • Angela Merkel kanclerzem po raz czwarty. Jak zareagował na to świat?

                                                        Angela Merkel kanclerzem po raz czwarty. Jak zareagował na to świat?

                                                        Po zwycięstwie w wyborach parlamentarnych, ze świata napływają gratulacje dla Angeli Merkel. Przywódcy europejskich państw odnoszą się do wyników wyborów i przyszłej współpracy z państwem niemieckim. Reagują też mieszkańcy poszczególnych krajów, bo Angela Merkel to polityk rozpoznawalny na całym kontynencie i dla każdego Europejczyka coś symbolizuje. Materiał "Faktów z zagranicy" TVN24 BiS.

                                                        czytaj więcej »
                                                      • "Macron jest największym przegranym niemieckich wyborów"

                                                        "Macron jest największym przegranym niemieckich wyborów"

                                                        - Merkel jest znana z postawy koncyliacyjnej, z szukania kompromisu i z unikania takich spektakularnych zachowań pod publiczkę - ocenił w specjalnym wydaniu "Faktów z Zagranicy" TVN24 BiS były prezydent Bronisław Komorowski. Jego zdaniem wygrana Angeli Merkel to dobra wiadomość dla Polski. Zdaniem Jana Rokity wygrana Merkel była czymś oczywistym, a bardzo ważnym elementem powyborczego układu jest fakt, że do rządu mogą wejść liberałowie z FDP. To może sprawić, że "dzisiaj Macron jest największym przegranym niemieckich wyborów".

                                                        czytaj więcej »
                                                      • "Niemcy mają formę, która przetrzymuje moc w czasie"

                                                        "Niemcy mają formę, która przetrzymuje moc w czasie"

                                                        Niemcy chcą być liderem Europy. Niemcy chcą być razem z Paryżem, rozdawać polityczne karty w Europie - powiedział w specjalnym wydaniu "Faktów z Zagranicy" na antenie TVN24 i TVN24 BiS lider Platformy Obywatelskiej Grzegorz Schetyna. - Widać pewną labilność w postawach elektoratu niemieckiego, ale generalnie rzecz biorąc ani szoku, ani trzęsienia ziemi nie ma - ocenił z kolei były marszałek Sejmu Ludwik Dorn.

                                                        czytaj więcej »
                                                      • Wybory w Niemczech. Specjalne wydanie "Faktów z Zagranicy"

                                                        Wybory w Niemczech. Specjalne wydanie "Faktów z Zagranicy"

                                                        Czy Angela Merkel zostanie kanclerzem po raz czwarty? Na jaki wynik może liczyć antyimigrancka Alternatywa dla Niemiec? Już w niedzielę Niemcy ruszą do urn i zagłosują w wyborach parlamentarnych. W TVN24 BiS komentarze, relacje korespondentów z Berlina, Monachium, Magdeburga i Drezna i najświeższe wiadomości. Specjalne wydanie "Faktów z Zagranicy" w niedzielę od 17:50 w TVN24 i TVN24 BiS i o 19:55 w TVN24 BiS.

                                                        czytaj więcej »
                                                      • "Polski rząd ma otwarty szereg frontów z Unią, Orban tylko jeden"

                                                        "Polski rząd ma otwarty szereg frontów z Unią, Orban tylko jeden"

                                                        - Nie do końca w ten sojusz wierzę - powiedział w "Faktach z Zagranicy" TVN24 BiS Marcin Święcicki z PO, komentując wizytę premiera Węgier w Polsce i zapewnienia o sojuszu Budapesztu z Warszawą. - Polski rząd ma otwarty szereg frontów z UE, a Orban tylko jeden - stwierdził i dodał "rząd polski nie może tak bardzo liczyć na Orbana". - To jest polityka bardzo elastyczna, bardzo pragmatyczna - ocenił z kolei Piotr Strzembosz z Prawicy RP, zaznaczając, że politykę obu państw łączy wiele elementów.

                                                        czytaj więcej »
                                                      • "Nazywa się ją kanclerz kryzysu". Czy Angela Merkel pobije rekord Adenauera?

                                                        "Nazywa się ją kanclerz kryzysu". Czy Angela Merkel pobije rekord Adenauera?

                                                        Angela Merkel na stanowisku kanclerz Niemiec jest od 12 lat. Jeśli zwycięży w niedzielnych wyborach, to będzie miała okazję, by rządzić republiką dłużej niż Konrad Adenauer. On szefem niemieckiego rządu był przez 14 lat. Jego kariera była początkiem sukcesów chrześcijańskich demokratów na szczytach niemieckiej władzy. Materiał "Faktów z Zagranicy" TVN24 BiS.

                                                        czytaj więcej »
                                                      tvnpix