Fakty w Południe

Pytają o adres, "bezczelnie okłamują". Nawet 60 proc. fałszywych zgłoszeń na numer 999

Pytają o adres, "bezczelnie okłamują". Nawet 60 proc. fałszywych zgłoszeń na numer 999

Pytają o adres, "bezczelnie okłamują". Nawet 60 procent fałszywych zgłoszeń na numer 999

Foto: tvn24 | Video: Paula Przetakowska / Fakty w Południe
Zamawiają pizzę, taksówkę, dzwonią z prośbą o receptę albo tabletkę na ból głowy. Dyspozytorzy medyczni szacują, że nawet 60 procent zgłaszających nigdy nie powinno wybrać numeru 999. I kiedy ktoś naprawdę potrzebuje pomocy, linia jest zajęta, a karetka zadysponowana niepotrzebnie.

- Nie podają adresu. Nawet jeżeli pytamy: proszę podać dokładny adres, skąd pan dzwoni? To odpowiadają na to pytanie, że dzwonią z komórki, z pokoju, z kuchni, z łazienki - mówi o swojej pracy Anna Goździejewska, dyspozytor medyczny.

Ale to nie stres dzwoniących jest największym wrogiem dyspozytorów. Po latach pracy potrafią poprowadzić rozmowę tak, aby zgłaszający się uspokoił.

Największym problemem dyspozytorów jest odsiać zgłoszenia prawdziwe od fałszywych. A tych drugich jest sporo. Jak podaje Jakub Bonawentura Wakuluk, kierownik dyspozytorni medycznej w Poznaniu, fałszywych zgłoszeń jest nawet około 60 procent. - Ludzie dzwonią, żeby zapytać o adres, o aptekę, o stomatologa - wymienia Anna Goździejewska. - Jest mnóstwo takich telefonów, które nie powinny blokować naszej linii alarmowej - dodaje.

Dyspozytorzy pokazują też przykłady takich zgłoszeń, które są omawiane na specjalnych szkoleniach.

Dzwoniąca kobieta: Taka jakaś nieprzytomna jestem. Jakoś tak rano nie mogę wstać.

Dyspozytor: Ale to pani jest nieprzytomna?

K: No ja jestem jakaś taka nieprzytomna.

D: Jeżeli pani mówi, że jest nieprzytomna, a ze mną rozmawia, to raczej pani jest przytomna.

Wezwanie karetki pogotowia jest uzasadnione tylko w stanach nagłych i zagrożenia życia. Po receptę, skierowanie do specjalisty czy badanie należy udać się do lekarza rodzinnego.

Chcą zamówić taksówkę, sprzedać garnki, poskarżyć się na dzieci sąsiada. 80 proc. telefonów na 112 to fałszywki

112 - numer alarmowy, który zna praktycznie każdy. Nie każdy jednak właściwie go używa. Większość połączeń to wciąż żarty czy fałszywe zgłoszenia. Niekiedy może to kosztować ludzkie życie. Świadomość Europejczyków o jego prawidłowym wykorzystaniu...

"Każda sekunda jest na wagę złota"

- W tym samym połączeniu ludzie są w stanie bezczelnie okłamywać nas, że po prostu jest zupełnie inaczej i nagle się stan pogorszył. I ten zespół niestety musimy wysłać - mówi dyspozytor medyczny Kamil Borucki.

A kiedy karetka naprawdę jest potrzebna, a została wysłana na przykład do bólu głowy, dyspozytorzy zmuszeni są wysłać ambulans z innej stacji pogotowia. Nawet z innego miasta.

- Przedostać się przez miasto, przedostać się przez te wszystkie korki, ileś minut to zajmuje. Każda minuta, każda sekunda jest na wagę złota - podkreśla Borucki.

Dlatego ratownicy apelują, by nie dzwonić pod numer alarmowy, kiedy nasze życie lub zdrowie nie jest zagrożone. - Wystarczyłoby, żeby osoby, które dzwonią i proszą o pomoc po prostu mówiły prawdę. Jeżeli jest coś przewlekłego, to dajmy szansę tym, którzy potrzebują tej pomocy nagle i nie mają czasu czekać na pomoc - apeluje Anna Goździejewska.

Sprawdza punktualność strażaków fałszywymi zgłoszeniami. Prokuratura wszczęła śledztwo

Przez pół roku straż pożarna w Wołowie (dolnośląskie) odebrała 20 zgłoszeń od jednego mężczyzny. Wszystkie były fałszywe. Marek P. twierdzi, że sprawdza w ten sposób "punktualność i sprawność" służb. Sprawa trafiła w końcu do prokuratury, która...

Autor: Paula Przetakowska / Źródło: Fakty w Południe

Komentarze (0)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
Zasady forum
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Fakty TVN nie ponoszą odpowiedzialności za treść opinii.

Pozostałe informacje

tvnpix