Fakty w Południe

"Jednego roku musiałam oddać paczki świąteczne dzieci, bo przekroczyłabym dochód"

"Jednego roku musiałam oddać paczki świąteczne dzieci, bo przekroczyłabym dochód"

Foto: tvn24 | Video: Aneta Regulska / Fakty w Południe
Co dalej z funduszem alimentacyjnym? Rząd chwali się, że odzyskuje więcej pieniędzy od dłużników, ale liczba korzystających z funduszu spada. Jak mówią samotni rodzice, wszystko przez zbyt wyśrubowane kryteria. Prawo do świadczenia uzależnione jest od progu dochodowego. Dziś to 800 złotych miesięcznie na osobę. Zdaniem samotnych rodziców i ekspertów, to odbiera dzieciom szanse na lepsze życie.

Nawet jeśli zarabiają płacę minimalną, przekraczają próg. "Jesteśmy karani za naszą zaradność"

Samotni rodzice apelują o zmiany w funduszu alimentacyjnym. Prawo do tego świadczenia uzależnione...

Pani Marzena dla swoich dzieci musi być i matką, i ojcem. Pracuje za dwoje, by zapewnić dzieciom wszystko, ale dobrze pamięta czasy, kiedy ledwo wiązała koniec z końcem.

- Gdy wchodziliśmy do sklepu, żeby cokolwiek kupić, to w ogóle nie brałam ich z samochodu. Albo po prostu prosiłam, żeby tylko nic nie chciały, bo ja miałam pieniądze albo na chleb,  albo na coś słodkiego - wspomina samotna matka.

Dziś kobieta korzysta z funduszu alimentacyjnego. Radzi sobie, ale ciągle żyje w strachu. Pani Marzena chciałaby mieć wyższe zarobki, lecz obawia się, że po zmianie pracy na lepszą ona i jej dzieci stracą prawo do świadczenia z funduszu.

- Zdarzały się sytuacje,  kiedy znajomi przynosili mi torby z jedzeniem. Kiedy chciałam zjeść jogurt, to musiałam sobie kupić za 50 groszy z promocji, przeterminowany, ponieważ na inny nie było mnie stać. Boję się bardzo, że te czasy wrócą - martwi się pani Marzena.

Skazani na siebie

Tysiące samotnych rodziców, bez wsparcia i pieniędzy na wychowanie dzieci od byłych partnerów, skazani są siebie. - W Polsce milion dzieci czeka na to, aż te alimenty zostaną dla nich wyegzekwowane a skuteczność tej egzekucji jest jedną z najgorszych w Europie - mówi Robert Damski, komornik.

Statystycznie na dziesięciu dłużników alimentacyjnych tylko dwóch je płaci w zasądzonym wymiarze. Pomóc powinien fundusz alimentacyjny, ale żeby pieniądze dostać, nie można przekroczyć progu dochodowego - to dziś 800 złotych miesięcznie na osobę. Ten próg stawia pod ścianą samotnych rodziców, którzy przy obecnej płacy minimalnej chcą pracować.

- Rozmawiałam ostatnio z mamą, która została postawiona w sytuacji: albo płaci za leki dziecka, albo płaci za czynsz. Kobieta nie otrzymuje pieniędzy z funduszu alimentacyjnego, bo przekracza próg o 17 złotych - mówi Dorota Herman z Fundacji KIDS.

Potwierdzają to inni samotni rodzice, którzy co miesiąc liczą każdy grosz, by nie przekroczyć progu.

Rządowe statystyki

Rząd chwali się, że odzyskuje coraz więcej pieniędzy od dłużników alimentacyjnych do funduszu. Obecnie ściągalność wynosi 39 procent. - Ta ściągalność jest wyższa, ale na pewno nie zadowalająca, jeśli chodzi o wsparcie dla osób, które z tego funduszu korzystają - mówi Stanisław Szwed, wiceminister rodziny, pracy i polityki społecznej.

Z ministerialnych statystyk wynika jednak, że od 2015 do 2018 roku wypłacana z funduszu kwota zmniejszyła się o 246,3 miliona złotych. Systematycznie spada też liczba rodzin korzystających z tego świadczenia.

Organizacje walczące o prawa samotnych ojców i matek obawiają się, że rząd dąży do tego, by fundusz wygasić.

- Nie jest likwidowany wprost, ale jeśli płaca minimalna idzie w górę - a próg się nie podnosi lub podnosi się minimalnie - to de facto jest on wygaszany - alarmuje doktor Agata Chełstowska z Instytutu Stosowanych Nauk Społecznych Uniwersytetu Warszawskiego.

- My mówimy o pieniądzach dla dzieci, bo te dzieci nie żyją fotosyntezą. One potrzebują mieć te pieniądze na jedzenie, na ubranie, na wyjazd szkolny - dodaje Justyna Żukowska-Gołębiewska, prezes zarządu stowarzyszenia "Dla Naszych Dzieci".

Samotni rodzice od dawna apelują o zmiany w funduszu, bo ci, którzy wyśrubowanych kryteriów nie spełniają, zmuszeni są pracować ponad siły. Albo na czarno. Jeszcze niedawno wiceminister Stanisław Szwed obiecywał podniesienie progu do 900 złotych miesięcznie na jedną osobą. Jednak według rodziców, próg w ogóle powinien być zlikwidowany.

- W 2020 roku to kryterium zostanie podniesione aby nie doszło do sytuacji, że ktoś, kto jest na wysokości płacy minimalnej, z tego uprawnienia nie skorzysta - przekonuje wiceminister Szwed.

Konkretów jednak wciąż brak. A proza życia jest bezlitosna. - Jednego roku musiałam oddać paczki świąteczne dzieci, bo przekroczyłabym dochód - mówi pani Marzena.

Autor: Aneta Regulska / Źródło: Fakty w Południe

Komentarze (0)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
Zasady forum
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Fakty TVN nie ponoszą odpowiedzialności za treść opinii.

Pozostałe informacje

  • Apel GIS do seniorów w związku z koronawirusem

    Apel GIS do seniorów w związku z koronawirusem

    To seniorzy są w kręgu najbardziej zagrożonych koronawirusem. Dlatego Główny Inspektorat Sanitarny wydał dla nich specjalny komunikat. Jeżeli to możliwe, to seniorzy powinni do minimum ograniczyć wychodzenie z domu, a o zakupy czy leki poprosić bliskich.

    czytaj więcej »
  • Kolejne zakażenia SARS-CoV-2 w Polsce. Jaki jest stan pacjentów?

    Kolejne zakażenia SARS-CoV-2 w Polsce. Jaki jest stan pacjentów?

    Jest już 16 osób w Polsce, u których potwierdzono zakażenie koronawirusem SARS-CoV-2. Jednym z chorych jest starszy mężczyzna z Dolnego Śląska, którego stan lekarze określają jako ciężki. Stan kobiety ze Szczecina pogorszył się i w poniedziałek rano została przeniesiona na OIOM. Lekarze apelują o przestrzeganie kwarantanny, mycie rąk ciepłą wodą z mydłem, dezynfekowanie żelami antybakteryjnymi i unikanie dużych zgromadzeń. Wirus jest szczególnie niebezpieczny dla osób starszych i cierpiących na inne schorzenia.

    czytaj więcej »
  • Weto, podpis czy Trybunał Konstytucyjny? Coraz większa presja i coraz mniej czasu

    Podpis, weto, czy Trybunał Konstytucyjny? Prezydent Andrzej Duda musi podjąć decyzję w sprawie ustawy przewidującej przekazanie prawie dwóch miliardów złotych dla mediów państwowych. Czas ma do piątku do północy. Doradca prezydenta sugeruje, że decyzja w tej sprawie to kość niezgody między Pałacem Prezydenckim, a partią rządzącą. Opozycja twierdzi, że kwota dwóch miliardów bardziej przysłuży się pacjentom onkologicznym, niż rządowym mediom, ale władza nazywa to demagogią.

    czytaj więcej »
  • Nocna akcja i policjanci w kombinezonach. Kobieta z podejrzeniem koronawirusa trafiła do szpitala

    Nocna akcja i policjanci w kombinezonach. Kobieta z podejrzeniem koronawirusa trafiła do szpitala

    Jedyny jak dotąd zakażony koronawirusem SARS-CoV-2 w Polsce czuje się dobrze. Pacjent przebywa w izolatce i pozostanie w niej na pewno jeszcze przez tydzień. Kolejne osoby zgłaszają się na oddziały zakaźne i przechodzą badania. W Dobrzyniu nad Wisłą odwołano zajęcia w dwóch szkołach z powodu kwarantanny czterech mieszkańców. Na Dolnym Śląsku policyjna akcja i zatrzymanie samochodu, w którym jechała 21-latka z podejrzeniem koronawirusa SARS-CoV-2. Kobieta trafiła do szpitala.

    czytaj więcej »
  • Polski "pacjent zero" czuje się dobrze. Brak nowych potwierdzonych zakażeń SARS-CoV-2 w Polsce

    Polski "pacjent zero" czuje się dobrze. Brak nowych potwierdzonych zakażeń SARS-CoV-2 w Polsce

    Pierwszy i jedyny w Polsce pacjent zakażony nowym koronawirusem, który przebywa w szpitalu Zielonej Górze, dochodzi do zdrowia. Na ten moment w Polsce jest to jedyny potwierdzony przypadek zakażenia koronawirusem SARS-CoV-2. Osoby, które jechały z nim autobusem z Niemiec, nie mają żadnych objawów. W całym kraju monitoringiem służb sanitarnych objętych jest ponad cztery i pół tysiąca osób.

    czytaj więcej »
  • Ćwiczenia w szpitalach. "Procedury zadziałały prawidłowo, okazały się skuteczne"

    Ćwiczenia w szpitalach. "Procedury zadziałały prawidłowo, okazały się skuteczne"

    Podwyższony stan gotowości, wsparcie straży pożarnej, mobilne izby przyjęć, gotowe na przyjęcie pacjentów zakażonych koronawirusem, dodatkowe testy do diagnozowania, specjalne ćwiczenia. Gotowe muszą być wszystkie szpitale, a zwłaszcza oddziały zakaźne. Pierwszą placówką, która sprawdzi skuteczność procedur, jest Szpital Uniwersytecki w Zielonej Górze, gdzie trafił pierwszy w Polsce pacjent zakażony koronawirusem.

    czytaj więcej »
  • Uczniowie z podejrzeniem koronawirusa. Internaty objęto kwarantanną

    Uczniowie z podejrzeniem koronawirusa. Internaty objęto kwarantanną

    W Policach z powodu podejrzenia obecności koronawirusa SARS-CoV-2 zamknięto dwa szkolne obiekty. Dwustu uczniów i wychowawców nie może wejść ani wyjść za bramy internatów. Wdrożone zostały kwarantanna i specjalne procedury sanepidu. W całym kraju służby są w stanie podwyższonej gotowości z powodu możliwości wystąpienia epidemii koronawirusa Centrum Zdrowia Dziecka w Warszawie i Górnośląskie Centrum Zdrowia Dziecka ograniczają odwiedziny w szpitalu. We Wrocławiu odwołano debatę naukową. Do tej pory w Polsce nie odnotowano jeszcze żadnego potwierdzonego przypadku zakażenia koronawirusem SARS-CoV-2.

    czytaj więcej »
  • Koronawirus rozprzestrzenia się po Europie. Polskie służby w gotowości

    Koronawirus rozprzestrzenia się po Europie. Polskie służby w gotowości

    Szpitale, samorządy i wojsko - wszyscy postawieni w stan najwyższej gotowości. Przygotowują się na koronawirusa, który jest coraz bliżej Polski. Jak dotąd nie stwierdzono żadnego przypadku zakażenia, ale sytuacja może dynamicznie się zmieniać. Światowa Organizacja Zdrowia wzywa kraje na całym świecie do podwojenia wysiłków, by skutecznie powstrzymać rozprzestrzenianie się koronawirusa. Polska przygotowuje się na wirusa, który dociera do kolejnych krajów Europy.

    czytaj więcej »
  • Prokuratura chce zniesienia immunitetu sędziego Tulei

    Prokuratura chce zniesienia immunitetu sędziego Tulei

    Prokuratura Krajowa chce zniesienia immunitetu sędziego Igora Tulei z Sądu Okręgowego w Warszawie. Ma to umożliwić postawienie mu ewentualnego zarzutu karnego, związanego z jego decyzją z 2017 roku przy rozpoznawaniu zażalenia na umorzenie śledztwa dotyczącego obrad Sejmu z 2016 roku w Sali Kolumnowej. Wniosek ma rozpoznać 20 marca nieuznawana przez Sąd Najwyższy Izba Dyscyplinarna.

    czytaj więcej »
tvnpix