Fakty w Południe

"Gazeta Wyborcza": śledczy chcieli, by Birgfellner odwołał zeznanie

"Gazeta Wyborcza": śledczy chcieli, by Birgfellner odwołał zeznanie

Nowe szczegóły i nowe informacje w sprawie Srebrnej. "Gazeta Wyborcza" publikuje kopię dowodu wypłaty 50 tysięcy złotych, które austriacki biznesmen, według zeznań, na które powołuje się gazeta, miał przekazać w siedzibie PiS. Birgfellner zeznał, że do przekazania pieniędzy miał nakłonić go prezes PiS. Według gazety śledczy próbowali nakłonić Austriaka, by odwołał to twierdzenie. Prokuratura odmówiła komentarza, twierdząc że nie odnosi się do żadnych doniesień medialnych.
Kolejny wywiad prezesa PiS. "Nikt nie został tutaj oszukany"

Kolejny wywiad prezesa PiS. "Nikt nie został tutaj oszukany"

Warszawska prokuratura wznowiła przesłuchanie austriackiego biznesmena Geralda Birgfellnera. Czy na podobne przesłuchanie zostanie wezwany prezes PiS Jarosław Kaczyński na razie nie wiadomo. Zdaniem części polityków obozu rządzącego, prezes nie musi się tłumaczyć w ogóle. "Gazeta Wyborcza" opublikowała w środę pełnomocnictwo, które austriackiemu biznesmenowi udzielił zarząd Srebrnej. W opublikowanym w środę wywiadzie Jarosław Kaczyński twierdzi, że szczegółów wykonanych prac nie zna i nie wie, że Srebrna miałaby zapłacić Birgfellnerowi.
Gerard Birgfellner pojawił się w poniedziałek w prokuraturze. Austriak ma złożyć zeznania

Gerard Birgfellner pojawił się w poniedziałek w prokuraturze. Austriak ma złożyć zeznania

Austriacki biznesmen Gerard Birgfellner pojawił się w poniedziałek w prokuraturze w Warszawie w sprawie inwestycji spółki Srebrna, a Jarosław Kaczyński tygodnikowi Sieci przedstawia swoją wersję wydarzeń. "Nie ma żadnych relacji finansowych pomiędzy fundacją a partią." - przekonuje prezes PiS i swoje działania w tej sprawie określa jako "w pełni zgodne z prawem". Innego zdania są politycy i komentatorzy.
Są nagrania i faktury. Tylko reakcji ciągle brak

Są nagrania i faktury. Tylko reakcji ciągle brak

Są taśmy, są faktury - reakcji służb państwowych jednak brak. Ponad tydzień od ujawnienia "taśm Kaczyńskiego" szef ABW straszy za to opozycję sądem. CBA nie widzi podstaw by sprawdzić oświadczenie majątkowe prezesa PiS. Prokuratura ciągle sprawdza czy może w tej sprawie wszcząć śledztwo. Dla polityków partii rządzącej - faktura wystawiona spółce Srebrna to zwykła kartka papieru. W przyszłym tygodniu zostanie przesłuchany austriacki biznesmen.
tvnpix