Ylva Johansson, unijna komisarz: Polska nie będzie zmuszana do przyjmowania jakichkolwiek migrantów

Źródło:
Fakty po Południu TVN24
Ylva Johansson, unijna komisarz: Polska nie będzie zmuszana do przyjmowania jakichkolwiek migrantów
Ylva Johansson, unijna komisarz: Polska nie będzie zmuszana do przyjmowania jakichkolwiek migrantów
Michał Tracz/Fakty po Południu TVN24
Ylva Johansson, unijna komisarz: Polska nie będzie zmuszana do przyjmowania jakichkolwiek migrantówMichał Tracz/Fakty po Południu TVN24

Komisja Europejska reaguje na słowa polityków PiS dotyczące przyjmowania uchodźców. Nigdy nie było, nie ma i nie będzie przymusu, by Polska przyjęła uchodźców, i polski rząd wie to od czasu negocjacji nad nową polityką migracyjną - mówi w specjalnym wywiadzie dla TVN24 Ylva Johansson, unijna komisarz spraw wewnętrznych.

Michał Tracz: Gdybym słuchał tylko narracji partii rządzącej, to zapytałbym, dlaczego Unia zmusza Polskę do przyjmowania uchodźców.

Ylva Johansson: Nie, nikt nie jest zmuszany do przyjmowania jakichkolwiek migrantów. Wniosek i ogólne podejście Rady jest takie, że solidarność wobec krajów, które mierzą się z presją migracyjną, powinna być obowiązkowa. Ale to kraje członkowskie mogą wybrać, w jaki sposób chcą je wspierać. Mogą robić to poprzez relokację oraz na inne sposoby, więc nie ma przymusowej relokacji imigrantów. Ważne jest również to, co jasno mówi Rada: kraj taki jak Polska, który naprawdę mierzy się z presją migracyjną, który przyjął milion ukraińskich uchodźców, jest państwem członkowskim, które również może liczyć na solidarność innych państw członkowskich. Jest także państwem, które nie będzie zmuszane do jakichkolwiek ruchów solidarnościowych względem innych państw członkowskich, dopóki samo mierzy się z tą presją. Myślę więc, że jest to dosyć zbilansowana propozycja dążąca do solidarności między krajami członkowskimi, ale gwarantująca, że nie będzie robione to w sposób, który nie jest do przyjęcia dla innych.

Michał Tracz: Ktoś by mógł powiedzieć, że to taka solidarność pod przymusem. Albo przyjmujecie, albo płacicie.

Ylva Johansson: Są różne sposoby. Każde państwo członkowskie może wybrać, w jaki sposób chce się solidaryzować. To może być relokacja. To może być wkład pieniężny. To może być wkład w inny sposób. Jest wolność wyboru. Natomiast oczywiście, ważne jest to, że jeżeli jakieś państwo członkowskie znajduje się pod presją migracyjną, to inne kraje powinny pomóc mu w tym wysiłku i mogą wybrać, jak to zrobić. Pojawił się również nowy paragraf w naszym podejściu. Mówi on o bezpośredniej konsekwencji sytuacji w Polsce i w Czechach, które w tej chwili przyjmują największą liczbę ukraińskich uchodźców. Chodzi o to, że jeżeli państwo członkowskie już robi dużo, przyjmując innych uchodźców, na przykład z Ukrainy, to wtedy nie jest ono zobowiązane do mechanizmu solidarnościowego względem innych. Myślę, że jest to uczciwe, więc ta solidarność bierze też pod uwagę sytuację, w której znajduje się każde państwo członkowskie.

Michał Tracz: Nie będzie przymusu dla Polski przyjmowania uchodźców?

Ylva Johansson: Tak, dokładnie tak, nie ma obowiązku.

"Slidarność wobec krajów, które mierzą się z presją migracyjną powinna być obowiązkowa"
"Nikt nie jest zmuszany do przyjmowania jakichkolwiek migrantów"Michał Tracz/Fakty po Południu TVN24

Czeski rząd się cieszy, a polski - nie

Michał Tracz: Jak długo Polska wie, że nie będzie zmuszona do przyjęcia imigrantów?

Ylva Johansson: Nikt nie wie, jak długo ta agresywna rosyjska wojna wobec Ukrainy potrwa.

Michał Tracz: Chodzi mi o to, od jak dawna Polska wie. Pracują państwo nad polityką migracyjną od miesięcy. Zastanawia mnie, od jak dawna polski rząd wie, że nie będzie żadnego przymusu.

Ylva Johansson: To było częścią ostatnich negocjacji w ramach Rady. W mojej oryginalnej propozycji to nie było włączone, bo nie mieliśmy doświadczenia z tą wojną i z tym dużym napływem ukraińskich uchodźców, który widzimy teraz, więc to jest wniosek, który wyciągnęliśmy w międzyczasie, szczególnie dzięki doświadczeniu Polski i Czech, które skutecznie dały radę przekuć to w konkretny punkt w prawodawstwie ze strony Rady. Myślę, że jest to bardzo dobra rzecz, bardzo skuteczna i potrzebna. To jest jasno wyciągnięty wniosek z sytuacji, w której znajdujemy się teraz z ukraińskimi uchodźcami.

Michał Tracz: Przecież to jest to, co na koniec tych negocjacji powiedziały Czechy: "wygraliśmy, dostaliśmy to, czego chcieliśmy, nie będziemy mieli przymusu przyjmowania uchodźców". To dlaczego polski rząd mówi coś kompletnie innego?

Ylva Johansson: No to już jest pytanie, na które nie mogę odpowiedzieć. Przeważnie państwa członkowskie raczej chętnie mówią swoim obywatelom, jak dobrze wynegocjowały dane porozumienie, co udało im się osiągnąć, aby pozyskać lepsze sytuacje dla własnego kraju. To był rezultat, który dał lepsze stanowisko Polski i Czech. Czechy świętowały ten sukces. Wydaje mi się, że słusznie. No, a Polska? Nie wiem.

"To był rezultat, który dał lepsze stanowisko Polski i Czech"
"To był rezultat, który dał lepsze stanowisko Polski i Czech"Michał Tracz/Fakty po Południu TVN24

Polityczne referendum?

Michał Tracz: Słyszała pani, że rząd chce przeprowadzić referendum na temat tej polityki migracyjnej. Co pani sądzi na ten temat?

Ylva Johansson: Myślę, że jest to trochę dziwne. Jesteśmy w połowie negocjacji. Moja propozycja padła w 2020 roku, no, a teraz mamy stanowisko Polski, mamy stanowisko Rady, właśnie rozpoczęliśmy rundy negocjacji. Dla mnie jest to trochę dziwne, że w tym procesie negocjacyjnym miałoby być urządzone referendum.

Michał Tracz: Czy to znaczy, że polski rząd używa tej narracji tylko z politycznych powodów? Wkrótce wybory w Polsce.

Ylva Johansson: Zawsze jest taka możliwość, ale wydaje mi się, że nie powinnam wchodzić w szczegóły i oddawać się takim spekulacjom.

Michał Tracz: Ale pani też jest politykiem.

Ylva Johansson: Tak, owszem. Migracja jest bardzo ważną kwestią polityczną i wydaje mi się, że we wszystkich państwach członkowskich zawsze jest pewne powiązanie pomiędzy debatą na poziomie narodowym a na poziomie europejskim.

"Migracja jest bardzo ważną kwestią polityczną"
"Migracja jest bardzo ważną kwestią polityczną"Michał Tracz/Fakty po Południu TVn24

Oczekiwania polskich władz

Michał Tracz: Myślę teraz, kiedy tak słucham polskiego rządu, to oni chcieliby mieć to na papierze: "Nie będziemy zmuszani do przyjęcia uchodźców". Jest taka możliwość i pani o tym mówiła, ale polski rząd nie chce mieć możliwości i nikogo prosić o pozwolenie. Chce mieć to na piśmie, że nie będzie zmuszania do przyjmowania uchodźców.

Ylva Johansson: No to jest przedziwne stanowisko. Zajmujemy się tutaj prawodawstwem. To prawodawstwo musi obowiązywać przez lata. Musi być zdecydowane i, oczywiście, nigdy nie umieścilibyśmy konkretnego kraju w tym prawodawstwie. Zawsze mówimy ogólnie, całościowo, jak to prawodawstwo będzie wykorzystywane w poszczególnych sytuacjach. Wydaje mi się to bardzo słuszne, bo wiele rzeczy się dzieje, których nie możemy przewidzieć. Byłoby to kuriozalne, gdybyśmy mieli mieć prawodawstwo, które konkretnie wymieniałoby z imienia konkretne rozwiązanie dla konkretnego kraju, ale jest to zupełnie jasne w prawodawstwie, że sytuacja, w której znajduje się teraz Polska, nie będzie przymuszała jej do jakichkolwiek mechanizmów solidarnościowych, bo Polska już przyjmuje milion uchodźców z Ukrainy. To jest ogromna liczba, żaden inny kraj nie robi czegoś takiego, więc naturalnie to sprawia, że Polska jest w bardzo szczególnej sytuacji i absolutnie nie ma potrzeby proszenia jej o coś takiego.

Zajmujemy się tutaj prawodawstwem. To prawodawstwo musi obowiązywać przez lata
Zajmujemy się tutaj prawodawstwem. To prawodawstwo musi obowiązywać przez lataMichał Tracz/Fakty po Południu TVN24

Migranci a przestępczość

Michał Tracz: Na koniec chciałbym wykorzystać to, że ma pani szwedzkie korzenie i zapytać o Sztokholm. Politycy obozu rządzącego w Polsce często przytaczają przykład właśnie Sztokholmu jako miasta, gdzie są imigranckie getta, rządzone przez grupy agresywnych imigrantów łamiących lokalne prawo i działających tylko na podstawie własnego prawa. Czy to jest prawdą z pani punktu widzenia?

Ylva Johansson: Powinnam powiedzieć "nie, nie zgadzam się z tym". Są rzeczywiście znaczące problemy w Szwecji. Szwecja na przykład była krajem, który miał do czynienia z najwyższą liczbą migrantów w trakcie kryzysu 2015 roku per capita. To było związane z brakiem właściwego systemu migracyjnego w Europie. To jest wniosek, który wyciągnęliśmy, ale jest to konieczne, abyśmy mieli silny mechanizm ochrony naszej zewnętrznej granicy i lepsze procedowanie emigrantów. Po drugie Szwecja ma poważne problemy rzeczywiście z przemocą. Muszę powiedzieć, że zorganizowane grupy przestępcze są silne w Szwecji. Są też silne w wielu innych krajach członkowskich, ale to, co jest szczególne tu w Szwecji, to jest to, jak dochodzi do przemocy i strzelanin. To jest naprawdę odmienne od innych państw członkowskich. To jest też powodem, dlaczego jestem tutaj. Aby dowiedzieć się jak najwięcej o tym, jak radzić sobie w ramach działań policyjnych w Malmö, aby przeciwdziałać tej przemocy. To jest naprawdę straszne. To jest toksyczna rzecz dla społeczeństwa i dlatego właśnie również organizujemy walkę przeciwko narkotykom i zorganizowanej przestępczości.

Michał Tracz: A czy to właśnie nie jest rasizm? Jeżeli ktoś łączy przestępczość tylko z faktem, że ktoś jest imigrantem?

Ylva Johansson: Myślę, że jest to bardzo ważne, abyśmy zawsze pamiętali, że ogromna, ogromna większość etnicznych Szwedów i ogromna większość migrantów to ludzie przyzwoici, którzy mają normalną pracę, płacą podatki, nie dopuszczają się przestępstw, są częścią społeczeństwa i doskonale współżyją razem. Więc nie są to ludzie, którzy dopuszczają się przestępstw. Nigdy nie wolno obwiniać grupy, która nie jest częścią działań przestępczych. Zawsze ataków przestępczych dopuszczają się jednostki i to je należy karać.

"Zawsze ataków przestępczych dopuszczają się jednostki"
"Zawsze ataków przestępczych dopuszczają się jednostki"Michał Tracz/Fakty po Południu TVN24

Autorka/Autor:Michał Tracz/kkow

Źródło: Fakty po Południu TVN24

Źródło zdjęcia głównego: Fakty po Południu TVN24

Pozostałe wiadomości

Kiedy byli u władzy, Centra Integracji Cudzoziemców otwierali i to uroczyście. Teraz nimi straszą. Politycy PiS mają problem z utrzymaniem jednej wersji w sprawie programu, który sami przecież wymyślili. Cudzoziemcami też straszą, choć sami - jak zauważają rządzący - otworzyli przed nimi szeroko drzwi.

PiS tworzył Centra Integracji Cudzoziemców. Teraz nimi straszy

PiS tworzył Centra Integracji Cudzoziemców. Teraz nimi straszy

Źródło:
Fakty TVN

Ewa urodziła się dwa lata temu. Ma problemy z sercem, jelitami i ze wzrokiem. Mama porzuciła ją jeszcze w szpitalu, ojciec zrobił to też niemal od razu, ale stała się rzecz niezwykła. Ewa będzie mogła opuścić szpital i będzie miała dom. To wszystko dzięki Judycie i Piotrowi, którzy odpowiedzieli na apel szpitala.

Dwuletnia Ewa od urodzenia mieszka w szpitalu, ale niedługo to się zmieni. Ma nową rodzinę

Dwuletnia Ewa od urodzenia mieszka w szpitalu, ale niedługo to się zmieni. Ma nową rodzinę

Źródło:
Fakty TVN

Już ponad trzy tysiące osób zmarło w Mjanmie - dawnej Birmie - po katastrofalnym trzęsieniu ziemi. Takie informacje przekazują lokalne władze, jednak przewidywania ekspertów mówią, że kataklizm mógł pochłonąć nawet dziesiątki tysięcy ofiar. Trwają akcje ratunkowe i poszukiwawcze i wciąż udaje się spod gruzów wyciągnąć żywe osoby. Rządząca krajem wojskowa junta w końcu uległa naciskom i zapowiedziała, że wstrzyma walki z siłami prodemokratycznymi, żeby nie utrudniać niesienia pomocy.

"Z dnia na dzień szanse maleją", ale wciąż odnajdują żywych

"Z dnia na dzień szanse maleją", ale wciąż odnajdują żywych

Źródło:
Fakty po Południu TVN24

Rośnie liczba zatruć dopalaczami. Coraz częściej sięgają po nie dzieci i nastolatkowie. To alarmujące dane Głównego Inspektoratu Sanitarnego. Odurzanie się dopalaczami, lekami i innymi środkami to rosnący problem w Polsce. Konsekwencje są tragiczne - ostrzegają lekarze.

GIS alarmuje: rośnie liczba zatruć dopalaczami wśród dzieci. Leczenie uzależnienia od tych środków jest trudne

GIS alarmuje: rośnie liczba zatruć dopalaczami wśród dzieci. Leczenie uzależnienia od tych środków jest trudne

Źródło:
Fakty po Południu TVN24

- Mamy pewne grupy amunicji, z której wielkości jesteśmy niezadowoleni - przyznał w "Faktach po Faktach" w TVN24 szef Sztabu Generalnego WP generał Wiesław Kukuła. Zaznaczył, że "istnieje wiele asortymentów", które pozwalają prowadzić ewentualną wojnę "nawet przez długie miesiące".

Kluczowa amunicja. "Nie możemy na pewno mówić o pięciu dniach. Ale wciąż jej wartość nie jest zadowalająca"

Kluczowa amunicja. "Nie możemy na pewno mówić o pięciu dniach. Ale wciąż jej wartość nie jest zadowalająca"

Źródło:
TVN24

- To są przestępcy, którzy byli prawomocnie skazani i dwukrotnie zostali ułaskawieni przez prezydenta Andrzeja Dudę - powiedział we wtorek w "Faktach po Faktach" wiceminister funduszy i polityki regionalnej Jacek Karnowski, odnosząc się do polityków PiS Mariusza Kamińskiego i Macieja Wąsika, którym europarlament uchylił immunitety. Zdaniem posła PiS Krzysztofa Ciecióry była to "decyzja polityczna". - Trzeba tych ludzi wsadzić do więzienia pod jakimkolwiek pretekstem - stwierdził.

Wąsik i Kamiński bez immunitetów. "Mam nadzieję, że następny prezydent nie ułaskawi kolegów"

Wąsik i Kamiński bez immunitetów. "Mam nadzieję, że następny prezydent nie ułaskawi kolegów"

Źródło:
TVN24

W ciągu minionej doby Bill Ackman, jeden z najbardziej znanych inwestorów na świecie, napisał kilka tweetów. Jeden z nich brzmiał: "Państwa, które jako pierwsze dojdą do porozumienia z Donaldem Trumpem, zawrą lepsze porozumienia. Kraje, które będą czekać lub zastosują odwet, będą żałować, że nie były w pierwszej grupie". A drugi cytat: "Czasem najlepszą strategią w negocjacji jest przekonanie drugiej strony o swoim szaleństwie". A co myślą zwykli amerykańscy przedsiębiorcy, którzy nie zarządzają miliardowymi funduszami, ale po prostu firmami?

Przedsiębiorcy reagują na cła Trumpa. "Na końcu i tak zawsze płaci klient"

Przedsiębiorcy reagują na cła Trumpa. "Na końcu i tak zawsze płaci klient"

Źródło:
Fakty o Świecie TVN24 BiS

Każde dzieło sztuki może mieć także swoje brzmienie. Grupa kompozytorów pracuje nad tym, jak za pomocą dźwięku wyrazić obraz. Paleta barw zamieniona na pięciolinię, pozwala obcować z malarstwem także osobom niedowidzącym. Inicjator akcji, muzyk Bobby Goulder, sam traci wzrok, ale zanim będzie za późno, chce największe arcydzieła malarstwa usłyszeć i przeżyć.

Chcą za pomocą dźwięku wyrazić obrazy. Wyjątkowa akcja kompozytorów i muzyków

Chcą za pomocą dźwięku wyrazić obrazy. Wyjątkowa akcja kompozytorów i muzyków

Źródło:
Fakty o Świecie TVN24 BiS