Fakty po południu

  • Foto: tvn24 | Video: Marta Warchoł / Fakty po południu
  • "Gdyby było dobrze, to nie pisalibyśmy listów"
  • Część obostrzeń zniesiona. Hotele już są zapełnione gośćmi

Śledczy badają, co dokładnie wydarzyło się w pralni na Gocławiu

73-letni właściciel pralni nie żyje, jego 37-letni syn jest w szpitalu - to rezultat zdarzenia, do którego doszło w piątek na osiedlu Gocław w Warszawie. Po południu policjanci odebrali zgłoszenie, że ktoś w pralni na Gocławiu potrzebuje pomocy, ale drzwi do lokalu były zamknięte. Po tym, jak je wyważyli, w środku znaleźli ciało starszego mężczyzny, a także 37-latka z nożem w ręku. 37-latek zaatakował policjantów, ale został obezwładniony. W czasie akcji padły strzały. Prokuratura weryfikuje, czy mężczyzna w przeszłości leczył się psychiatrycznie. Policja apeluje do świadków o zgłaszanie się do nich.

Autor: Marta Warchoł / Źródło: Fakty po południu TVN24

Komentarze (0)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
Zasady forum
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Fakty TVN nie ponoszą odpowiedzialności za treść opinii.

Pozostałe informacje

tvnpix