Fakty po południu

Zamiast towarzystwa wolą smartfony. Naukowcy stworzyli sylwetkę polskiego "cyberdzieciaka"

Zamiast towarzystwa wolą smartfony. Naukowcy stworzyli sylwetkę polskiego "cyberdzieciaka"

Zamiast towarzystwa wolą smartfony. Naukowcy stworzyli sylwetkę polskiego "cyberdzieciaka"

Foto: tvn24 | Video: Adrianna Otręba / Fakty po południu
Godziny spędzane przed komputerem, mało snu, wysyłanie nawet po kilkaset SMS-ów dziennie - taki obraz polskiego nastolatka korzystającego z sieci wyłania się z najnowszych badań. Eksperci podkreślają, że nowe technologie to nowe możliwości, jednak najważniejsze, żeby korzystać z nich z umiarem.

Kuba ma 11 lat. Na czas zabawy na świeżym powietrzy zostawił telefon komórkowy w domu. Choć przyznaje, że stara się mieć go zawsze blisko siebie. - Teraz korzystam, nie wiem, ze dwie godziny dziennie. Czasami nie bez przerwy, tylko rozkładam sobie ta godzina i później też godzina - wyznaje Kuba.

A mama czuwa nad tym, żeby nie przekraczać za bardzo tego czasu. - Ciężko jest całkowicie tego zakazać, natomiast myślę, że rodzice powinni limitować ten czas i proponować jakieś inne aktywności dzieciom - mówi Magdalena Jastrzębska, matka Kuby.

Widok dziecka ze smartfonem w ręku nikogo już nie dziwi. Dzieci często, zamiast rozmowy z kolegami, wolą po prostu przeglądać strony internetowe. Zmieniający się świat nastolatków skłonił grupę polskich badaczy do stworzenia raportu o młodym pokoleniu, które korzysta z nowych technologii cyfrowych.

Pierwsze takie badanie

W badaniu wzięło udział ponad 2 tysiące uczniów szkół podstawowych i gimnazjów. Wyniki pokazują, że w klasach od IV do VI, 97 proc. badanych korzysta codziennie z komputera, a 89 proc. ze smarfona i telefonu komórkowego. Natomiast wszyscy gimnazjaliści codziennie używają swoich telefonów i komputerów.

- Chcieliśmy zbudować coś takiego, jak sylwetkę cyberdzieciaka. Co się okazuje? Bardzo szybko odpowiada na SMS-y, nie zastanawia się, bardzo dużo dzieci wysyła ich po kilkaset. Przebywają w internecie i innych narzędziach cyberprzestrzennych bardzo długo. Śpią coraz krócej - opisuje profesor Mariusz Jędrzejko z Centrum Profilaktyki Społecznej.

Eksperci podkreślają, że nowe technologie mają wiele zalet, jednak najważniejsze jest to, żeby w odpowiedni sposób je wykorzystywać. Dlatego już przed wręczeniem dziecku prezentu, rodzice mają do wykonania ważne zadanie.

- Ustalić reguły korzystania. Na przykład takie, że po godzinie 19 czy 20 telefon jest wyłączany i spoczywa w innym pokoju niż dziecko - radzi doktor Aleksandra Piotrowska, psycholog dziecięcy.

Możliwości rodzica

Nowe technologie to również nowe możliwości dla rodziców, którzy chcą kontrolować to, co ich dzieci robią w internecie. - Najlepszą jest tryb kontrola rodzicielska w każdym urządzeniu. Takie rozwiązanie gwarantuje w 90% skuteczne działanie, czyli po prostu blokadę treści pornograficznych, treści oznaczonych jako dla dorosłych, brak możliwości zakupu rzeczy w sieci - mówi Przemysław Pająk z Spider's Web.

Oprócz blokady systemowej, rodzice mogą przeglądać historię aplikacji, skorzystać z nakładki na router WiFi, która wyłączy treści nieodpowiednie lub zainstalować specjalne oprogramowanie.

- Mamy prawo, jako rodzice, zaglądać tam, gdzie są dzieci. Tak samo jak zaglądamy do piaskownicy i patrzymy, jak nasz syn bawi się z kolegami i koleżankami w swoim pokoju. To jest taki sam pokój, tylko że elektroniczny - przekonuje profesor Jędrzejko.

Nacisk na edukacje

Ministerstwo Edukacji Narodowej przygotowało zmiany w nauczaniu informatyki. Od września będzie położony jeszcze większy nacisk na informowanie uczniów o zagrożeniach, które mogą czekać na nich w sieci.

- Do tej pory mieliśmy zajęcia komputerowe w klasach I-III, które odbywały się często na takiej zasadzie, że pani lub pan pokazywali, jak wygląda komputer, gdzie się go włącza. W tej chwili mówimy już o edukacji informatycznej od pierwszej klasy szkoły podstawowej - powiedział Rafał Lew-Starowicz z Ministerstwa Edukacji Narodowej.

A w praktykowaniu zdobytej wiedzy mogą pomóc rodzice. Specjaliści podkreślają, że dzieci, które widzą swoich rodziców z telefonem, chcą ich po prostu naśladować.

Autor: Adrianna Otręba / Źródło: Fakty po południu

Komentarze (2)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
DPiM
DPiM

komentarz ukryty - pokaż

Naukowcy powinni stworzyć sylwetkę zacofanych dorosłych Polaków. Bo takie wywody przypominają nawoływanie do niszczenia maszyn parowych. To dorośli w Polsce zostali w trzeciej erze, a świat poszedł do czwartej - na szczęście z naszymi dziećmi.

  • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
      0
    • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
        1
      • zgłoś naruszenie
      zamknij
      DPiM
      DPiM

      komentarz ukryty - pokaż

      Żyjemy w czasach nauczycieli informatyki z zeszłego stulecia, rodziców nic nie kumających co robią dzieci i ministerstw nic nie rozumiejących co się dzieje w globalnym świecie.

      • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
          0
        • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
            1
          • zgłoś naruszenie
          zamknij
          Zasady forum
          Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Fakty TVN nie ponoszą odpowiedzialności za treść opinii.

          Pozostałe informacje

          tvnpix