Fakty po Faktach

Gość: Jacek Dubois

Dubois: czułem, jakby prokurator interesowało, na ile wiedza Birgfellnera może komuś zagrażać

W czasie drugiego przesłuchania Geralda Birgfellnera doszło do sporu o protokół. Twierdziliśmy, że zupełnie co innego powiedział klient, a co innego zostało umieszczone w protokole - powiedział w "Faktach po Faktach" pełnomocnik austriackiego biznesmena Jacek Dubois. Zaznaczył, że nie chodziło o to, żeby z protokołu zniknęło nazwisko Jarosława Kaczyńskiego.

"Gazeta Wyborcza" napisała w piątek o zeznaniach Geralda Birgfellnera złożonych w prokuraturze w poniedziałek 11 lutego. Dziennik podkreślił, że biznesmen wypowiadał cytowane w publikacji słowa pod groźbą odpowiedzialności karnej za fałszywe zeznania.

Gerald Birgfellner miał zeznać w prokuraturze, że Jarosław Kaczyński nakłonił go do wręczenia koperty z 50 tysiącami złotych w gotówce, przeznaczonymi dla księdza Rafała Sawicza z rady fundacji, która jest właścicielem spółki Srebrna. Chodziło o sprawę budowy drapacza chmur w Warszawie - pisała w piątek "Wyborcza".

Dziennik napisał w poniedziałek, że z jego informacji wynika, że zeznania na temat koperty stały się przedmiotem sporu między Birgfellnerem i jego prawnikami a prokurator Renatą Śpiewak, która prowadzi sprawę. "Najpierw prokuratura okręgowa zmieniła tłumaczkę. Potem usiłowano nakłonić Austriaka, by odwołał twierdzenie, że to Kaczyński polecił mu dać pieniądze dla księdza. Birgfellner odmówił podpisania takiej korekty protokołu" - czytamy w poniedziałkowej "GW".

"Co innego mówi nasz klient, co innego znajduje się w protokole"

Jeden z pełnomocników austriackiego biznesmena, mecenas Jacek Dubois, opowiedział w "Faktach po Faktach", co się działo podczas przesłuchań jego klienta.

Bielan o tym, dlaczego nie wierzy Birgfellnerowi

Wicemarszałek Senatu Adam Bielan mówił w "Rozmowie Piaseckiego" w TVN24, że rozmawiał z...

Jak mówił, podczas pierwszego przesłuchania 11 listopada "pani prokurator dąży do dojścia do prawdy".

- Widzę profesjonalistę, który zadaje szereg pytań. Między innymi na skutek tych pytań ujawniamy pewne zdarzenia, które są przedmiotem naszej rozmowy. Nie zdążyliśmy wszystkiego omówić (...) po siedmiu godzinach się rozstajemy - relacjonował. Przesłuchanie było kontynuowane 13 lutego.

- Zupełnie zmienia się narracja. Zupełnie pani prokurator nie interesuje kwestia naszego zawiadomienia, tylko ja się czułem jakbyśmy byli poddani jakiemuś badaniu, na ile wiedza mojego klienta może komuś związanemu ze śledztwem zagrażać. Poczułem pierwsze zaniepokojenie - mówił Dubois.

- Potem dzieje się sytuacja, w której co innego mówi nasz klient, co innego znajduje się w protokole. W związku z tym zaczyna się walka o protokół, która trwa kilka godzin - dodał.

Pytany, na czym polegał spór, powiedział: "my twierdziliśmy, że zupełnie co innego powiedział klient, a co innego zostało umieszczone w protokole".

- Proszę pamiętać też, że tu jest tłumacz, więc tu dzieje się szereg okoliczności, natomiast ja nie oceniam winy, oceniam wynik końcowy – klient co innego mówi, co innego znajduje się w protokole - powtórzył.

Dopytywany, czy chodziło o to, żeby z protokołu zniknęło nazwisko Jarosława Kaczyńskiego, odparł: nie.

- Tam inaczej pewne zdarzenia opisał nasz klient, inaczej - w sposób spaczający całą relację - zostało to przekazane do protokołu - dodał mecenas Dubois.

Dubois: próba wywarcia wpływu na prokuraturę

"Birgfellner dotknął PiS-owskiej świętości"

To jest czyszczenie pola po to, żeby broń boże PiS-owska świętość, prezes Kaczyński, nie została...

Odniósł się do spotkania ministra sprawiedliwości, prokuratora generalnego z prezesem PiS Jarosławem Kaczyńskim, do którego doszło 12 lutego. "Fakt" opublikował w czwartek zdjęcia przedstawiające przyjazd prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego do resortu sprawiedliwości na spotkanie z Ziobrą.

Minister przekonywał, że spotkanie dotyczyło projektowanych obecnie rozwiązań prawnych. Pytany przez dziennikarzy powiedział, że prezes PiS nie zapoznał się z aktami sprawy austriackiego biznesmena Geralda Birgfellnera lub jego zeznaniami.

- Niedopuszczalne jest by osoba, która odpowiada zwierzchnie za to śledztwo - jeszcze nie wszczęto postępowania -  i osoba, której dotyczy zawiadomienie, spotykali się w takich okolicznościach - ocenił mecenas Dubois.

- Te wszystkie zdarzenia połączone razem powodują, że myśmy sobie zadali pytanie, czy system państwa funkcjonuje w zakresie wymiaru sprawiedliwości dobrze - dodał.

- Składamy zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa w piątek, w poniedziałek na Nowogrodzkiej odbywa się zebranie osoby, której to zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa dotyczy z premierem, z innymi osobami. Potem te osoby stają się medialnymi obrońcami nie wiedząc nic na ten temat. Potem dochodzi do spotkania ministra z osobą, której postępowanie dotyczy. To jest dla mnie przede wszystkim próba wywarcia wpływu na niezależny organ jakim jest prokuratura - ocenił mecenas.

"Widzimy olbrzymi konflikt interesów"

Jaki: jestem przekonany, że było więcej wizyt Kaczyńskiego u Ziobry

"Fakt" opublikował w czwartek zdjęcia przedstawiające przyjazd prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego...

Odniósł się m.in. do wypowiedzi rzecznika ministerstwa sprawiedliwości Jana Kanthaka.

W poniedziałek w rozmowie z "Gazetą Wyborczą" Kanthak powiedział, że w jego ocenie zeznania Birgfellnera nie są mocne. - Na razie, w mojej ocenie, nie ma powodu, żeby wszczynać śledztwo - dodał.

- Jak można w takiej sprawie (nie wszczynać śledztwa - red.), kiedy zachodzą wątpliwości, chociażby (...) o tym, czy została naruszona ustawa o działaniach posła i senatora. Przecież jest mowa o tym, że poseł bierze jakieś pieniądze, których nie zgłaszał. Ja sobie nie wyobrażam, jak można nie wszcząć postępowania - powiedział Dubois.

- Widzimy olbrzymi konflikt interesów i brak jakichkolwiek mechanizmów kontrolnych, które pozwalają nad tym zapanować, bo w sprawie decydują osoby, który mają partykularny interes, żeby zapadło konkretne, korzystne dla nich rozstrzygnięcie. Więc my krzyczymy do opinii publicznej – kontrolujmy to, co się dzieje z naszym krajem - mówił.

"Mamy odwołanie do niezawisłego sądu"

Pytany, czy jeśli prokuratura nie zdecyduje się na wszczęcie śledztwa, rozważa z klientem zwrócenie się do austriackiego wymiaru sprawiedliwości, powiedział, że jest zwolennikiem tego, żeby polskie sprawy załatwiać w Polsce.

- Jesteśmy jednak tak oparci na miłości do demokracji, że jesteśmy w stanie przy pomocy dziennikarzy, opinii publicznej doprowadzić do tego, żeby to było poddane właściwej kontroli prawnej, a nie kontroli politycznej - dodał.

- Jeżeli zapadnie decyzja, że nie zostanie wszczęte postępowanie, mamy odwołanie do niezawisłego sądu i mam nadzieję, że takie postanowienie nie utrzyma się w mocy, bo to po prostu byłoby kuriozum - ocenił mecenas Dubois.

Źródło: Fakty po Faktach

Komentarze (0)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
Zasady forum
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Fakty TVN nie ponoszą odpowiedzialności za treść opinii.

Pozostałe informacje

  • Prof. Król: mamy do czynienia ze schyłkiem najwspanialszego okresu w naszej historii

    Prof. Król: mamy do czynienia ze schyłkiem najwspanialszego okresu w naszej historii

    To, czego zawzięcie broni Koalicja Europejska, czyli to co ja nazywam demokracją proceduralną, to przez pewien długi czas wspaniale działało w Europie. I przyszedł (na to - red.) koniec po prostu. W pewnym momencie wszystko się kończy - mówił w "Faktach po Faktach" w TVN24 historyk idei profesor Marcin Król. - Mamy do czynienia ze schyłkiem. To był najwspanialszy okres w ludzkich dziejach, nie było nigdy lepiej ludziom - ocenił.

    czytaj więcej »
  • Wyniki wyborów komentują goście specjalnego programu "Fakty po Faktach" w TVN24

    Wyniki wyborów komentują goście specjalnego programu "Fakty po Faktach" w TVN24

    Jestem uskrzydlony, bo jestem związany ze środowiskiem politycznym, które po raz piąty z rzędu wygrało wybory - mówił w specjalnym programie "Fakty po Faktach" w TVN24 Jarosław Sellin. Zdaniem Andrzeja Halickiego z PO, "nad ranem będzie albo remis, albo PiS i Koalicja Europejska znajdą się bardzo blisko siebie". - Było takie przekonanie, że jak się wszyscy zjednoczą przeciwko PiS-owi, to PiS się już nie obroni. Obronił się i to przy dość sporej frekwencji - mówił prof. Maciej Gdula.

    czytaj więcej »
  • "Jesteśmy ostatnim pokoleniem, które może cokolwiek zrobić"

    "Jesteśmy ostatnim pokoleniem, które może cokolwiek zrobić"

    Nasza cywilizacja jest bardzo krucha i zależy od bardzo drobnych detali - mówił w "Faktach po Faktach" prof. Szymon Malinowski z wydziału fizyki Uniwersytetu Warszawskiego. - Jeśli zauważyliśmy, że emisje i spalanie paliw kopalnych, to jest coś, co doprowadza świat do ruiny zarówno ekonomicznie, jak i ekologicznie, to dziś musimy stworzyć system - podkreślił Mirosław Proppé, prezes WWF. W drugiej części gośćmi programu byli Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz, była ambasador RP w Moskwie i Jan Piekło, były ambasador RP na Ukrainie.

    czytaj więcej »
  • Lewandowski: rządzący przerabiają nasz ustrój na wschodni i nazywają to dobrą zmianą

    Lewandowski: rządzący przerabiają nasz ustrój na wschodni i nazywają to dobrą zmianą

    To pierwszy rząd, który w takim krótkim czasie i tak boleśnie roztrwonił kapitał wiarygodności Polski w Unii Europejskiej - ocenił w "Faktach po Faktach" europoseł Janusz Lewandowski (PO), ubiegający się w niedzielnych wyborach o miejsce w Parlamencie Europejskim z list Koalicji Europejskiej. Minister przedsiębiorczości i technologii Jadwiga Emilewicz (Porozumienie) przekonywała natomiast, że "Polska jest największym promotorem wspólnoty europejskiej", między innymi w zakresie obrony jednolitego rynku.

    czytaj więcej »
  • Biedroń: Siedzę tutaj jako szef trzeciej siły politycznej. To jest coś pięknego

    Biedroń: Siedzę tutaj jako szef trzeciej siły politycznej. To jest coś pięknego

    Dziękuję wszystkim, którzy nam zaufali i dali taki wspaniały wynik - powiedział w "Faktach po Fatach" w TVN24 szef partii Wiosna Robert Biedroń, odnosząc się do wyników najnowszego sondażu telefonicznego Kantar dla "Faktów" TVN i TVN24. - Byłem prostym chłopakiem z Krosna, wychowałem się w trudnej rodzinie i nagle siedzę jako szef trzeciej siły politycznej. To jest coś pięknego - dodał. Gośćmi pierwszej części "Faktów po Faktach" byli Bartosz Arłukowicz i Patryk Jaki.

    czytaj więcej »
  • "Testem wiarygodności byłyby dymisje biskupów, którzy ukrywali prawdę"

    "Testem wiarygodności byłyby dymisje biskupów, którzy ukrywali prawdę"

    Polski episkopat zmienił strategię medialną - ocenił w "Faktach po Faktach" w TVN24 teolog i prawnik Piotr Szeląg, odnosząc się do konferencji prymasa Wojciecha Polaka zorganizowanej po posiedzeniu Rady Stałej Episkopatu. Pisarz i watykanista Jacek Moskwa dodał, że "testem wiarygodności" byłyby dymisje biskupów, którzy tuszowali przypadki pedofilii wśród księży.

    czytaj więcej »
  • Doniesienia o majątku premiera? "Zaplanowana gra", "kontrowersyjna sprawa"

    Doniesienia o majątku premiera? "Zaplanowana gra", "kontrowersyjna sprawa"

    Publikacja dotycząca majątku premiera Mateusza Morawieckiego jest "sensacją", która ma wywołać złe emocje tuż przed wyborami do Parlamentu Europejskiego - stwierdził w "Faktach po Faktach" Sebastian Kaleta z Prawa i Sprawiedliwości. Sprawa "budzi zastrzeżenia z punktu widzenia moralnego i etycznego" - ocenił zaś mecenas Michał Wawrykiewicz. Gośćmi drugiej części programu byli Marek Jurek i Jarosław Kalinowski.

    czytaj więcej »
  • Bielan: premier zdobył majątek uczciwie. Tomczyk: po co go przepisał, chciał coś ukryć

    Bielan: premier zdobył majątek uczciwie. Tomczyk: po co go przepisał, chciał coś ukryć

    Na naszych oczach upada mit o osobistej uczciwości premiera Mateusza Morawieckiego - ocenił w "Faktach po Faktach" poseł PO Cezary Tomczyk. - Platforma Obywatelska i związane z nią media próbują obrzucić błotem jednego z najbardziej popularnych polityków - uznał wicemarszałek Senatu Adam Bielan (Klub PiS). Politycy odnieśli się do poniedziałkowej publikacji o majątku szefa rządu.

    czytaj więcej »
  • "My, ludzie Kościoła, czujemy się zranieni, zdradzeni"

    "My, ludzie Kościoła, czujemy się zranieni, zdradzeni"

    Przenoszenie księży pedofilów z parafii do parafii to dla mnie rzecz niewyobrażalna, polegająca albo na niewiedzy, albo na głupocie, albo po prostu na kolesiostwie - powiedziała w "Faktach po Faktach" siostra Małgorzata Chmielewska, przełożona Wspólnoty "Chleb Życia". Historyk Aleksander Hall podkreślił, że "nie może być żadnego usprawiedliwienia dla tych strasznych zbrodni, ukrywania ich, tuszowania".

    czytaj więcej »
  • "Postawa niektórych polityków wymaga ostrego rozliczenia"

    "Postawa niektórych polityków wymaga ostrego rozliczenia"

    Narracja, która się pojawia, głównie polityków, że normalny człowiek powinien się bać wysłać dziecko na religię, bo ono będzie molestowane, to horrendalne nadużycie - przekonywał w "Faktach po Faktach" senator PiS, profesor Aleksander Bobko. Innego zdania był poseł Platformy Obywatelskiej Andrzej Halicki, który podkreślił, że w tej sprawie "postawa niektórych polityków wymaga ostrego rozliczenia". W drugiej części programu gośćmi byli Tomasz Nałęcz i Jacek Santorski.

    czytaj więcej »
  • "Ryzykujemy utratę całego pokolenia, to cena, którą możemy zapłacić"

    "Ryzykujemy utratę całego pokolenia, to cena, którą możemy zapłacić"

    Potrzebne jest bardzo głębokie oczyszczenie. Może nam pomóc tylko papież Franciszek, który przyjąłby dymisje biskupów. Byłoby czymś głęboko oczekiwanym, gdyby takie dymisje nastąpiły - powiedział w "Faktach po Faktach" w TVN24 ks. prof. Alfred Wierzbicki. - To nie jest jakaś zemsta, to sytuacja, w której młodzież w Polsce i tak odchodzi z Kościoła. Ryzykujemy utratę całego pokolenia, to cena, którą możemy zapłacić - dodał. Zgodził się z tym o. Jacek Siepsiak. - Ale jeżeli Kościół pokaże, że potrafi się na tyle zreformować, by te wszystkie struktury były przejrzyste, by ten problem został poddany poważnej kontroli, to wtedy może odzyskać autorytet, może nawet go powiększyć - ocenił.

    czytaj więcej »
  • Prymas Polski: nie widzę tej ręki, która jest podniesiona na Kościół

    Prymas Polski: nie widzę tej ręki, która jest podniesiona na Kościół

    - Musimy zmagać się i walczyć o to, żeby oczyścić Kościół z grzechu i przestępstwa - powiedział w "Faktach po Faktach" w TVN24 prymas Polski arcybiskup Wojciech Polak. Jak dodał, "nie widzi ręki, która jest podniesiona na Kościół". - Jeżeli Kościół przeżywa dzisiaj różne trudności, wyzwania, nawet kryzysowe, to one mają służyć oczyszczeniu - ocenił.

    czytaj więcej »
  • Rzepliński tłumaczy nagranie z politykami PO

    Rzepliński tłumaczy nagranie z politykami PO

    Były prezes Trybunału Konstytucyjnego Andrzej Rzepliński komentował w "Faktach po Faktach" nagranie z 2017 roku, na którym widać, jak wraz z między innymi politykami Platformy Obywatelskiej wychodzi z warszawskiego gmachu Czytelnika, gdzie znajduje się siedziba PO. - Przyszliśmy na wysłuchanie publiczne projektu ustawy o Sądzie Najwyższym. Oczekiwaliśmy na profesora Adama Strzembosza, który ze względu na wiek musiał być dowieziony. Co w tym złego? Gdyby były tam biura PiS-u, to też bym wszedł - mówił Rzepliński

    czytaj więcej »
tvnpix