Fakty po Faktach

Goście: Draginja Nadażdin i Robert Jankowski

Szef policyjnych związkowców: ostatnio jest nas zbyt wielu na protestach

Wolałbym, żeby policjanci strzegli bezpieczeństwa na ulicach, niż stali pod Sejmem - stwierdził w "Faktach po Faktach" Rafał Jankowski, Przewodniczący Zarządu Głównego NSZZ Policjantów. Dodał także, że - jego zdaniem - ostatnio zbyt wielu policjantów jest wysyłanych do ochrony demonstracji. Razem z Draginją Nadażdin, dyrektorką Amnesty International Polska, rozmawiali także o użyciu przez policję gazu po czwartkowej manifestacji w Warszawie. W programie gośćmi byli także profesor Jadwiga Staniszkis oraz posłowie Bartosz Arłukowicz (PO) i Tomasz Rzymkowski (Kukiz'15).

- Wydaje mi się, że ostatnio jest nas zbyt wielu na tego typu protestach, bo mam przekonanie, że takie pododdziały, które stoją face to face (twarzą w twarz - red.) z demonstrującym tłumem wzbudzają w pewnym sensie agresję, niepotrzebną agresję - oświadczył Jankowski.

Gaz łzawiący na manifestacji. "Prosto w twarz, z bardzo bliskiej odległości"

W czwartek przed Pałacem Prezydenckim odbył się protest przeciwko forsowanym przez PiS zmianom w...

Wyjaśnił, że policja jest potrzebna do zabezpieczania demonstracji w centrum miasta, gdzie jest dużo turystów. - Mam wątpliwości co do zabezpieczenia budynku Sejmu, parlamentu, dlatego że uważam, że są dwie specsłużby, czyli Służba Ochrony Państwa oraz Straż Marszałkowska, które to te dwie służby powinny ochraniać te budynki - dodał.

- Pewnie, ja bym też wolał, żeby ci policjanci patrolowali ulice polskich miast i strzegli bezpieczeństwa obywateli, niż stali pod tym Sejmem. Jednak policja jest instytucją hierarchiczną, działamy na polecenie, na rozkaz - wyjaśnił. Dodał, że w policji "klauzula sumienia nie działa". - W pododdziałach zwartych, gdyby każdy policjant reagował tak, jak uważa, byłaby anarchia - dodał.

Oświadczył także, że policjanci "nie poszli tam (pod Sejm - red.) dla własnej przyjemności", tylko dlatego że "ktoś wydał takie polecenie". - Oni naprawdę wykonują swoje obowiązki, mam nadzieję, że robią to najlepiej jak potrafią - oświadczył.

Jankowski: wolałbym, żeby policjanci strzegli bezpieczeństwa, niż stali pod Sejmem
Wideo: tvn24 Jankowski: wolałbym, żeby policjanci strzegli bezpieczeństwa, niż stali pod Sejmem

Użycie gazu przez policję "powinno zostać zbadane"

Goście "Faktów po Faktach" komentowali także użycie gazu łzawiącego przez policję po zakończeniu czwartkowej manifestacji przeciwko zmianom w sądownictwie przed Pałacem Prezydenckim w Warszawie. Policja twierdzi, że to manifestujący użyli gazu jako pierwsi, a policjanci reagowali na zagrożenie.

"Nie pozwolimy na to, żeby awanturnictwo rozkwitało"

Policja w każdym przypadku reaguje w sposób odpowiedni do zagrożeń - powiedział w piątek...

Zdaniem Jankowskiego, każde użycie gazu przez policję powinno być wyjaśnione, bo "będzie to i dobre dla policji, jeśli obywatele usłyszą, dlaczego ten gaz został użyty". - To działanie powinno być prześwietlone, jeśli były nieprawidłowości lub ten gaz został użyty zgodnie z zasadami, ludzie powinni o tym wiedzieć - ocenił.

Zgodziła się z nim dyrektor organizacji broniącej praw człowieka Amnesty International Polska Draginja Nadażdin. AI domaga się postępowania w sprawie użycia przez policję gazu. Nadażdin oceniła, że wyjaśnianie użycia przez policję jakiegoś środka przymusu bezpośredniego "powinno być normalną procedurą". - To jest obowiązek (policji - red.), żebyśmy wiedzieli, co się stało i dlaczego tak się zadziało - oświadczyła.

I dodała: - Tutaj jest nasz podstawowy apel: żeby to zostało zbadane.

Nadażdin zgadza się, że "policjanci powinni wykonywać obowiązki, niezależnie od tego, kto siedzi w parlamencie", ale - jak podkreśliła - protestujący powinni liczyć na ochronę ze strony policji w czasie demonstracji.

- Jeżeli się zdarza jakakolwiek sytuacja na proteście, która wzbudza niepokoje, to wówczas protestujący powinni być pod ochroną policji - oceniła.

Szefowa AI Polska: sprawa użycia gazu musi być wyjaśniona
Wideo: tvn24 Szefowa AI Polska: sprawa użycia gazu musi być wyjaśniona

Policjanci bez plakietek na akcji

Goście "Faktów po Faktach" byli także pytani o to, dlaczego wielu policjantów w czasie ochraniania czwartkowych protestów nie miało przypiętych do mundurów naszywek z nazwiskiem. Nadażdin wyjaśniła - z czym zgodził się także Jankowski - że policjanci biorący udział w interwencji nie muszą mieć na mundurach tak zwanych imienników, ale wówczas na miejscu musi być dostępny dowódca, który po nazwiskiem bierze odpowiedzialność za akcję.

PO żąda wyjaśnień od ministra, Nowoczesna idzie do prokuratury

Platforma Obywatelska domaga się wyjaśnień od ministra spraw wewnętrznych Joachima Brudzińskiego...

Stwierdziła także, że Amnesty International Polska stoi na stanowisku, że dane osobowe policjanta "nie powinny być utajone". Komentowała w ten sposób opublikowanie przez posła Michała Szczerbę zdjęcia i nazwiska policjanta sprzed Sejmu.

Nie zgodził się z nią Rafał Jankowski. Podkreślił, że każdego policjanta należy chronić, dopóki nie udowodni mu się ewentualnej winy. - Policjanci muszą czuć, że państwo, które ich tam stawia w tym kordonie, pod tym Sejmem, też chroni tych policjantów - oświadczył. - Najprościej jest te policyjne pododdziały wysłać, wyznaczyć im jakieś zadanie, a potem okazuje się, że policjanci zostają z problemami sami. Trwają postępowania i wewnętrzne, i prokuratorskie.

Jankowski powiedział, że właśnie dlatego policyjni związkowcy walczą o szerszą ochronę prawną dla funkcjonariuszy.

List do szefa MSWiA

Jankowski mówił także o swoim liście do ministra spraw wewnętrznych i administracji z propozycją spotkania. Napisał w nim o tym, że policjanci skarżą się na "upolitycznienie ich roli oraz na niewystarczające zaangażowanie władz i wyższych przełożonych w zapewnienie im i ich rodzinom odpowiedniego poziomu bezpieczeństwa". Argumentował, że policjanci i ich rodziny stają się "ofiarami tzw. hejtu".

"Presja wywołana upowszechnianiem się tego zjawiska w coraz większym stopniu przekłada się na morale policjantów, co w połączeniu z niskimi uposażeniami doprowadzić może nawet do wypowiadania posłuszeństwa" - napisał do Brudzińskiego Jankowski.

W "Faktach po Faktach", stwierdził, że jego pismo zostało "niejednokrotnie opatrznie zrozumiane". - Jeżeli ktoś myśli, że policjanci, który wychodzą na ulicę w mundurach, nagle się zbuntują, to nie będzie czegoś takiego - powiedział.

List Rafała Jankowskiego do szefa MSWiA

Źródło: tvn24

Pozostałe informacje

  • "Jesteśmy ostatnim pokoleniem, które może cokolwiek zrobić"

    "Jesteśmy ostatnim pokoleniem, które może cokolwiek zrobić"

    Nasza cywilizacja jest bardzo krucha i zależy od bardzo drobnych detali - mówił w "Faktach po Faktach" prof. Szymon Malinowski z wydziału fizyki Uniwersytetu Warszawskiego. - Jeśli zauważyliśmy, że emisje i spalanie paliw kopalnych, to jest coś, co doprowadza świat do ruiny zarówno ekonomicznie, jak i ekologicznie, to dziś musimy stworzyć system - podkreślił Mirosław Proppé, prezes WWF. W drugiej części gośćmi programu byli Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz, była ambasador RP w Moskwie i Jan Piekło, były ambasador RP na Ukrainie.

    czytaj więcej »
  • Lewandowski: rządzący przerabiają nasz ustrój na wschodni i nazywają to dobrą zmianą

    Lewandowski: rządzący przerabiają nasz ustrój na wschodni i nazywają to dobrą zmianą

    To pierwszy rząd, który w takim krótkim czasie i tak boleśnie roztrwonił kapitał wiarygodności Polski w Unii Europejskiej - ocenił w "Faktach po Faktach" europoseł Janusz Lewandowski (PO), ubiegający się w niedzielnych wyborach o miejsce w Parlamencie Europejskim z list Koalicji Europejskiej. Minister przedsiębiorczości i technologii Jadwiga Emilewicz (Porozumienie) przekonywała natomiast, że "Polska jest największym promotorem wspólnoty europejskiej", między innymi w zakresie obrony jednolitego rynku.

    czytaj więcej »
  • Biedroń: Siedzę tutaj jako szef trzeciej siły politycznej. To jest coś pięknego

    Biedroń: Siedzę tutaj jako szef trzeciej siły politycznej. To jest coś pięknego

    Dziękuję wszystkim, którzy nam zaufali i dali taki wspaniały wynik - powiedział w "Faktach po Fatach" w TVN24 szef partii Wiosna Robert Biedroń, odnosząc się do wyników najnowszego sondażu telefonicznego Kantar dla "Faktów" TVN i TVN24. - Byłem prostym chłopakiem z Krosna, wychowałem się w trudnej rodzinie i nagle siedzę jako szef trzeciej siły politycznej. To jest coś pięknego - dodał. Gośćmi pierwszej części "Faktów po Faktach" byli Bartosz Arłukowicz i Patryk Jaki.

    czytaj więcej »
  • "Testem wiarygodności byłyby dymisje biskupów, którzy ukrywali prawdę"

    "Testem wiarygodności byłyby dymisje biskupów, którzy ukrywali prawdę"

    Polski episkopat zmienił strategię medialną - ocenił w "Faktach po Faktach" w TVN24 teolog i prawnik Piotr Szeląg, odnosząc się do konferencji prymasa Wojciecha Polaka zorganizowanej po posiedzeniu Rady Stałej Episkopatu. Pisarz i watykanista Jacek Moskwa dodał, że "testem wiarygodności" byłyby dymisje biskupów, którzy tuszowali przypadki pedofilii wśród księży.

    czytaj więcej »
  • Doniesienia o majątku premiera? "Zaplanowana gra", "kontrowersyjna sprawa"

    Doniesienia o majątku premiera? "Zaplanowana gra", "kontrowersyjna sprawa"

    Publikacja dotycząca majątku premiera Mateusza Morawieckiego jest "sensacją", która ma wywołać złe emocje tuż przed wyborami do Parlamentu Europejskiego - stwierdził w "Faktach po Faktach" Sebastian Kaleta z Prawa i Sprawiedliwości. Sprawa "budzi zastrzeżenia z punktu widzenia moralnego i etycznego" - ocenił zaś mecenas Michał Wawrykiewicz. Gośćmi drugiej części programu byli Marek Jurek i Jarosław Kalinowski.

    czytaj więcej »
  • Bielan: premier zdobył majątek uczciwie. Tomczyk: po co go przepisał, chciał coś ukryć

    Bielan: premier zdobył majątek uczciwie. Tomczyk: po co go przepisał, chciał coś ukryć

    Na naszych oczach upada mit o osobistej uczciwości premiera Mateusza Morawieckiego - ocenił w "Faktach po Faktach" poseł PO Cezary Tomczyk. - Platforma Obywatelska i związane z nią media próbują obrzucić błotem jednego z najbardziej popularnych polityków - uznał wicemarszałek Senatu Adam Bielan (Klub PiS). Politycy odnieśli się do poniedziałkowej publikacji o majątku szefa rządu.

    czytaj więcej »
  • "My, ludzie Kościoła, czujemy się zranieni, zdradzeni"

    "My, ludzie Kościoła, czujemy się zranieni, zdradzeni"

    Przenoszenie księży pedofilów z parafii do parafii to dla mnie rzecz niewyobrażalna, polegająca albo na niewiedzy, albo na głupocie, albo po prostu na kolesiostwie - powiedziała w "Faktach po Faktach" siostra Małgorzata Chmielewska, przełożona Wspólnoty "Chleb Życia". Historyk Aleksander Hall podkreślił, że "nie może być żadnego usprawiedliwienia dla tych strasznych zbrodni, ukrywania ich, tuszowania".

    czytaj więcej »
  • "Postawa niektórych polityków wymaga ostrego rozliczenia"

    "Postawa niektórych polityków wymaga ostrego rozliczenia"

    Narracja, która się pojawia, głównie polityków, że normalny człowiek powinien się bać wysłać dziecko na religię, bo ono będzie molestowane, to horrendalne nadużycie - przekonywał w "Faktach po Faktach" senator PiS, profesor Aleksander Bobko. Innego zdania był poseł Platformy Obywatelskiej Andrzej Halicki, który podkreślił, że w tej sprawie "postawa niektórych polityków wymaga ostrego rozliczenia". W drugiej części programu gośćmi byli Tomasz Nałęcz i Jacek Santorski.

    czytaj więcej »
  • "Ryzykujemy utratę całego pokolenia, to cena, którą możemy zapłacić"

    "Ryzykujemy utratę całego pokolenia, to cena, którą możemy zapłacić"

    Potrzebne jest bardzo głębokie oczyszczenie. Może nam pomóc tylko papież Franciszek, który przyjąłby dymisje biskupów. Byłoby czymś głęboko oczekiwanym, gdyby takie dymisje nastąpiły - powiedział w "Faktach po Faktach" w TVN24 ks. prof. Alfred Wierzbicki. - To nie jest jakaś zemsta, to sytuacja, w której młodzież w Polsce i tak odchodzi z Kościoła. Ryzykujemy utratę całego pokolenia, to cena, którą możemy zapłacić - dodał. Zgodził się z tym o. Jacek Siepsiak. - Ale jeżeli Kościół pokaże, że potrafi się na tyle zreformować, by te wszystkie struktury były przejrzyste, by ten problem został poddany poważnej kontroli, to wtedy może odzyskać autorytet, może nawet go powiększyć - ocenił.

    czytaj więcej »
  • Prymas Polski: nie widzę tej ręki, która jest podniesiona na Kościół

    Prymas Polski: nie widzę tej ręki, która jest podniesiona na Kościół

    - Musimy zmagać się i walczyć o to, żeby oczyścić Kościół z grzechu i przestępstwa - powiedział w "Faktach po Faktach" w TVN24 prymas Polski arcybiskup Wojciech Polak. Jak dodał, "nie widzi ręki, która jest podniesiona na Kościół". - Jeżeli Kościół przeżywa dzisiaj różne trudności, wyzwania, nawet kryzysowe, to one mają służyć oczyszczeniu - ocenił.

    czytaj więcej »
  • Rzepliński tłumaczy nagranie z politykami PO

    Rzepliński tłumaczy nagranie z politykami PO

    Były prezes Trybunału Konstytucyjnego Andrzej Rzepliński komentował w "Faktach po Faktach" nagranie z 2017 roku, na którym widać, jak wraz z między innymi politykami Platformy Obywatelskiej wychodzi z warszawskiego gmachu Czytelnika, gdzie znajduje się siedziba PO. - Przyszliśmy na wysłuchanie publiczne projektu ustawy o Sądzie Najwyższym. Oczekiwaliśmy na profesora Adama Strzembosza, który ze względu na wiek musiał być dowieziony. Co w tym złego? Gdyby były tam biura PiS-u, to też bym wszedł - mówił Rzepliński

    czytaj więcej »
  • Ksiądz Studnicki: prawdopodobnie przed nami fala ujawnień pokrzywdzonych

    Ksiądz Studnicki: prawdopodobnie przed nami fala ujawnień pokrzywdzonych

    Zawsze, we wszystkich głosach osób pokrzywdzonych, które opowiadają o swojej krzywdzie, widzę wielką pomoc i miłość do Kościoła - tak o filmie "Tylko nie mów nikomu" mówił w "Faktach po Faktach" w TVN24 ksiądz Piotr Studnicki. - Zostaje i pracuje w człowieku i przede wszystkim oddaje głos pokrzywdzonym - dodał. Gośćmi pierwszej części programu byli Barbara Nowacka i Sebastian Kaleta.

    czytaj więcej »
  • "To jest film, który boli. Mnie ten film boli"

    "To jest film, który boli. Mnie ten film boli"

    Film trafił w swój moment - ocenił w "Faktach po Faktach" w TVN24 współautor dokumentu "Tylko nie mów nikomu" Tomasz Sekielski. - Myślę, że każdy, kto obejrzał ten film, go przeżył. To jest film, który boli. Mnie ten film boli, jak oglądam. Domyślam się, że dla kogoś, kto nie wie tego wszystkiego, kto nie jest przygotowany na to, co zobaczy, tym bardziej ten film jest wstrząsający. Rozumiem te emocje - dodał.

    czytaj więcej »
  • "To ważny, potrzebny film. Szkoda, że powstał tak późno"

    "To ważny, potrzebny film. Szkoda, że powstał tak późno"

    Mamy ogromne spóźnienie. Szkoda, że dzieje się to teraz, w roku 2019, kiedy jesteśmy przymuszeni przez Watykan, przez światową opinię publiczną. To o 20, 15 lat za późno - zauważył w "Faktach po Faktach" w TVN24 ksiądz prof. Andrzej Kobyliński, filozof i etyk z Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego. Socjolog prof. Ireneusz Krzemiński przypomniał, że "w latach 80. Kościół był wielką niszą wolności, wsparciem dla ruchu prodemokratycznego". - W tej chwili Kościół ze swoją obrzydliwą obłudą przekreślił swoją moralną wartość - ocenił.

    czytaj więcej »
  • "Musimy wybrać, w którą stronę Polska zmierza"

    "Musimy wybrać, w którą stronę Polska zmierza"

    Jest 50 na 50, każdy głos może mieć znaczenie - stwierdził w sobotnich "Faktach po Faktach" Cezary Tomczyk z Platformy Obywatelskiej. Tak skomentował wyniki najnowszego sondażu, przeprowadzonego dla "Faktów" TVN i TVN24, w którym PiS i Koalicja Europejska idą łeb w łeb. - Ważne, żebyśmy wybrali ludzi, którzy będą dobrze reprezentowali interesy Polski w Unii Europejskiej - przekonywał Zbigniew Gryglas z Porozumienia (Klub PiS). W drugiej części programu gośćmi byli Jarosław Markowski i Ryszard Kalisz.

    czytaj więcej »
tvnpix