Fakty po Faktach

Debata "Faktów"

"Nie będziemy się rozwijali jako kraj, jeżeli nie będziemy mieli nowoczesnego modelu edukacji"

W niedzielę w TVN24 odbyła się "Debata Faktów" o polskim szkolnictwie. Zaproszeni goście zastanawiali się, jaka jest obecna sytuacja nauczycieli, rozmawiali o przeprowadzonej reformie oświaty i jej skutkach oraz o tym, jaką wiedzę zdobywają, a jaką powinni zdobywać, polscy uczniowie. - Żyjemy w dobie czwartej rewolucji przemysłowej, czyli gospodarce opartej na wiedzy. Nie będziemy się rozwijali jako kraj, jeżeli nie będziemy mieli nowoczesnego modelu edukacji - zwracała uwagę jedna z uczestniczek dyskusji.

Tematem pierwszej części programu był nauczyciel. Kto uczy w polskiej szkole, ile pracuje, ile zarabia, kim jest? - zastanawiali się uczestnicy dyskusji.

Gośćmi prowadzącego "Debatę Faktów" Grzegorza Kajdanowicza byli: Jarosław Szulski (pisarz, nauczyciel i wychowawca w Gimnazjum i Liceum imienia Tadeusza Reytana w Warszawie), Dariusz Martynowicz (nauczyciel języka polskiego i wiedzy o kulturze w V Liceum Ogólnokształcącym imienia Augusta Witkowskiego w Krakowie), profesor Jakub Brdulak (Uniwersytet SWPS i SGH, specjalista w zarządzaniu jakością w szkolnictwie wyższym) oraz Wojciech Starzyński (prezes fundacji "Rodzice Szkole", członek Narodowej Rady Rozwoju przy Prezydencie RP).

W dyskusji na temat kondycji polskiej oświaty wzięli udział również widzowie zgromadzeni w studiu, w tym między innymi uczniowie gimnazjów i liceów.

TAK RELACJONOWALIŚMY NA ŻYWO "DEBATĘ FAKTÓW" >>>

"Mamy do czynienia z lekceważeniem nauczycieli"

"Rezydenci dzisiaj ostrzegają nauczycieli, żeby nie dali się tak oszukać, jak oni się dali"

Ten protest tak naprawdę już przegraliście - mówił w "Kawie na ławę" w TVN24 Bartosz Arłukowicz...

- W jakimś wymiarze mamy do czynienia z lekceważeniem nauczycieli. To jest widoczne właśnie w płacy. Te pensje są uwłaczające godności wykonywanego zawodu - ocenił Dariusz Martynowicz. Jego zdaniem, "jeżeli nauczyciel, który zaczyna pracę, zarabia 1800 złotych na rękę, to w tym państwie coś nie gra".

- Ja zarabiam niecałe trzy tysiące złotych. Jestem nauczycielem dyplomowanym, z 12-letnim stażem. Właściwie osiągnąłem szczyt swojego zarobkowania - przyznał Martynowicz.

- Warto porozmawiać o tym, jak realnie wyglądają te pensje. Mówi się o jakichś 19 dodatkach dla nauczycieli, a de facto przeciętny polski nauczyciel oprócz pensji zasadniczej ma dwa dodatki: stażowy i motywacyjny - zwrócił uwagę. - Mówienie o 19 dodatkach w wypadku pensji nauczyciela jest po prostu przekłamaniem - podkreślił.

Martynowicz: pensje nauczycieli są uwłaczające
Wideo: tvn24 Martynowicz: pensje nauczycieli są uwłaczające

"Od tego marnie wynagradzanego nauczyciela zależy 99 procent tego, co się dzieje w szkole i w klasie"

Następnie głos zabrał Jarosław Szulski, pisarz, nauczyciel i wychowawca.

- Gdybym pracował na etacie w tej chwili w mojej szkole przy tym stopniu awansu, który posiadam, zarabiałbym niecałe dwa tysiące złotych. To jest powód, dla którego jestem w szkole w coraz mniejszym zakresie - przyznał.

"Powinno być respektowane prawo ucznia"

Najważniejsi są teraz uczniowie i ich egzaminy - komentowali we "Wstajesz i wiesz" w TVN24 Piotr...

Zaznaczył przy tym, że "nauczyciel to osoba, która nie tylko prowadzi lekcje". - Nauczyciel stał się dla uczniów, dla rodziców towarzyszem. Towarzyszy w bardzo ważnych chwilach życia. Bardzo często jest powiernikiem - wskazywał Szulski.

- Jest tak, że od tego marnie wynagradzanego nauczyciela zależy 99 procent tego, co się dzieje w szkole i w klasie. Powinniśmy zadać sobie pytanie, czego oczekujemy od nauczycieli. Prawdopodobnie każdy z nas ma oczekiwania wysokie. (...) Ale skąd pomysł, że to się da uzyskać bezpłatnie? - pytał.

"Nauczyciele oczekują rozwiązań systemowych"

Z kolei profesor Jakub Brdulak z uniwersytetu SWPS i Szkoły Głównej Handlowej zauważył, że "kwestie pieniędzy są istotne, ale w tej debacie medialnej, która się toczy, cały czas są powtarzane, a strajk nie do końca dotyczy tylko pieniędzy". Wskazywał, że "nauczyciele oczekują rozwiązań systemowych".

- Jeśli jest wysyłany sygnał poprzez pensję, (...) jeżeli system mówi, że praca nauczycieli ma wartość na tym poziomie, to coś jest nie tak. System należy zmieniać - wskazywał Brdulak.

- Chciałbym, żebyśmy zaczęli patrzeć dookoła siebie i zaczęli czerpać z wzorców i przenosić dobre praktyki z innych krajów - dodał.

Pytany, ile powinni zarabiać nauczyciele, odparł, że "to powinna być taka kwota, która by zapewniała, że nie ma negatywnej selekcji i do zawodu trafiają te osoby, które po prostu chcą tam pracować, rozwijać się, doskonalić". - W ostatecznym rozrachunku ta negatywna selekcja przenosi się na uczniów. Sfrustrowane, przepracowane dzieci, w sumie nie widzące sensu w edukacji - mówił profesor.

Frasyniuk: władza musi zobaczyć determinację

Ten protest dotrze do pozostałych grup społecznych i przyniesie efekt wtedy, kiedy ludzie wstaną...

Podkreślił, że "pieniądze są absolutnie kluczowe i to pierwszy krok, który powinien mieć miejsce".

"Trzeba wreszcie usiąść do stołu i zacząć rozmawiać"

Wojciech Starzyński, prezes fundacji "Rodzice Szkole", członek Narodowej Rady Rozwoju przy Prezydencie RP, zwrócił uwagę, że "wydarzyła się jeszcze przed strajkiem rzecz bardzo korzystna".

- Po raz pierwszy całe społeczeństwo i wszystkie ugrupowania polityczne powiedziały jednoznacznie: "nauczyciele zarabiają za mało, o nauczycieli trzeba zadbać, by zarabiali więcej i nauczyciele to jest elita polskiego społeczeństwo, od której zależy przyszłość". To jest wielka wartość, która miała miejsce - podkreślił.

Odnosząc się do trwającego strajku, wyraził obawę, że "to, co dzieje się teraz w systemie oświaty, czyli próba zablokowania egzaminów gimnazjalnych, ósmoklasisty, matur, powoduje, że sympatie i poparcie szerokich kręgów społeczeństwa odwracają się od nauczycieli i za chwilę ten strajk uderzy przede wszystkim w nauczycieli".

- Trzeba wreszcie usiąść do stołu i zacząć rozmawiać - stwierdził Starzyński.

Starzyński: po raz pierwszy całe społeczeństwo i wszystkie ugrupowania polityczne powiedziały: nauczyciele zarabiają za mało
Wideo: tvn24 Starzyński: po raz pierwszy całe społeczeństwo i wszystkie ugrupowania polityczne powiedziały: nauczyciele zarabiają za mało

"Reforma została przeprowadzona bardzo źle"

W drugim części "Debaty Faktów" goście rozmawiali o reformie edukacji.

Dariusz Martynowicz przyznał, że "na początku był fanem tej reformy". - Natomiast sposób i forma przeprowadzenia tej reformy mną wstrząsnęły - powiedział.

W jego ocenie "ta reforma została przeprowadzona bardzo źle". - Pani minister edukacji narodowej chciałaby, żeby szkoła przypominała republikę bananową, którą zarządza się jej uśmiechem. Niestety, tak nie jest i ten uśmiech nie wystarczy, żeby przykryć to, co stało się w polskiej szkole. Pewnych rzeczy, które zostały zrobione, obronić się nie da - stwierdził nauczyciel.

"Prosimy, zrozumcie nas!". ZNP apeluje do uczniów

W poniedziałek o 8 rano rozpoczął się strajk nauczycieli organizowany przez Związek...

Wskazywał, że reforma "bazowała na pozornych konsultacjach społecznych, pozornych konsultacjach z nauczycielami". - Nie były przeprowadzane właściwie, to było wszystko robione na kolanie - ocenił.

"Powinniśmy wymóc na politykach jakieś odważne, odpowiedzialne decyzje"

Jarosław Szulski powiedział, że "powinniśmy wymóc na politykach jakieś odważne, odpowiedzialne decyzje, polegające na tym, że jeżeli mamy okres wzrostu i rozdaje się pieniądze ludziom, to wiadomo, że wszystkie grupy po kolei będą żądać udziału w tych korzyściach".

- Nauczyciele na pewno nie są ostatni. Ktoś z polityków musi być odważny, żeby powiedzieć, że dla rozwoju cywilizacyjnego naszego państwa, narodu i społeczeństwa jakieś rzeczy są ważniejsze. Być może powinna być to edukacja - wskazał pisarz i nauczyciel.

- To powinna być odważna decyzja, którą trzeba ludziom wytłumaczyć ponad podziałami. Ale to muszą robić politycy, których opinie nie są poparte tylko tym, jakie są obecne sondaże. A tak trochę to wygląda dzisiaj - ocenił Szulski.

Szulski: powinniśmy wymóc na politykach jakieś odważne, odpowiedzialne decyzje
Wideo: tvn24 Szulski: powinniśmy wymóc na politykach jakieś odważne, odpowiedzialne decyzje

"Nikt nie zrobił rzetelnych badań skutków tej reformy"

Profesor Jakub Brdulak podkreślił, że "stanowienie prawa to jest odpowiedzialność".

Jak wskazywał, "prawa nie stanowi się ten w sposób, że wprowadza się coś i się patrzy, czy nam ten granat wybuchł w ręku, czy nie".

Buzek: Strajk to nie jest sprawa nauczycieli. To jest sprawa nas wszystkich

Wiem, że takie sprawy trzeba zawczasu rozwiązywać i trzeba je traktować poważnie, od tego zależy...

- Trudno mi powiedzieć, czy ta reforma jest dobra, czy zła, bo właściwie nikt nie zrobił rzetelnych badań skutków tej reformy - zastrzegł.

"Nie da się dzisiaj zmierzyć i przewidzieć" efektów reformy

Wojciech Starzyński zgodził się, że "ta reforma ma wiele mankamentów". - Ale nie ma co w tej chwili dyskutować i krytykować, bo ta reforma jest nieodwracalna. Trzeba się zastanowić, jak doskonalić - powiedział.

- Jeżeli chodzi o podstawy programowe, to one wymagają znacznej zmiany, korekty. Zrobiono to może bez żadnej refleksji. Zwracam jednocześnie uwagę, że bardzo sprawnie (...) zorganizowano całą sieć szkół podstawowych, likwidując gimnazja. Na wysokości zadania stanęły wszystkie samorządy terytorialne niezależnie od opcji politycznych tych samorządów - podkreślił prezes fundacji "Rodzice Szkole"

Zaznaczył jednocześnie, że "nie da się dzisiaj zmierzyć i przewidzieć", jakie będą efekty reformy.

System "zupełnie niedostosowany do młodego człowieka"

Tematem trzeciej części był uczeń. Goście dyskusji odpowiadali na pytania: Kogo kształci polska szkoła? Czego uczy, czego powinna uczyć, jakie postawy kształtuje, jakie powinna?

Dariusz Martynowicz odnosząc się do nowej podstawy programowej, powiedział, że "jest przerażony tym, z czym będziemy mieli do czynienia" w nauczaniu języka polskiego.

- To będzie walka o każdy dzień, z pośpiechem, tekst literacki za tekstem. Zupełnie nie przystający do rzeczywistości młodego człowieka, który chciałby przeczytać coś współczesnego, który widzi, że może jest jakaś literatura po Herbercie, że może wydarzyło się coś w polskiej kulturze przez 20 lat, a może są jakieś książki zagraniczne warte przeczytania? - wymieniał nauczyciel.

"Zatrzymać edukoszmar". Wspierają nauczycieli

Mieszkańcy Gdańska i Rybnika demonstrowali w sobotę wieczorem swoje poparcie dla strajkujących...

Jego zdaniem "to jest system, który bazuje na tekstocentryzmie, który jest zupełnie niedostosowany do młodego człowieka, który potrzebuje przede wszystkim wolności, kreatywności, twórczości i uczenia w sposób nowoczesny".

"Mniej nauczania i mówienia czego mamy nauczać, a więcej uczenia jak się uczyć"

Jarosław Szulski wskazywał, że "zawód nauczyciela dalej jest zawodem dosyć wolnym". - Tak naprawdę ja podejmuję odpowiedzialność, mając do czynienia z konkretnymi osobami, funkcjonujących w konkretnym środowisku, o konkretnych potrzebach. Ja muszę decydować i wziąć odpowiedzialność za to, czego będę uczył. To ja mam podstawy programowe, a nie one mają mnie - wyjaśniał.

- Ja biorę odpowiedzialność za to, co robię na lekcjach, jednocześnie biorąc odpowiedzialność za to, że są pewne egzaminy, które nie są celem naszego pobytu w szkole, ale naturalną konsekwencją, która przychodzi po pewnym etapie edukacyjnym - dodał.

Podkreślił, że w polskiej szkole powinno być "mniej nauczania i mówienia czego mamy nauczać, a więcej uczenia, jak się uczyć w tym świecie, jak korzystać ze wszystkich narzędzi".

"Każdego z nas co innego uruchamia do procesu uczenia"

ZNP: poprosiliśmy premiera o pilne, natychmiastowe spotkanie

Nie rozumiemy, skąd ta propozycja okrągłego stołu dopiero po Wielkiej Nocy. Czy rząd nie pracuje...

Profesor Jakub Brdulak zauważył, że "wiedzę, dane, informacje, każdy ma w kieszeni, w smartfonie".

- Uczenie to jest pewna podróż. Jak mówią naukowcy brytyjscy, ta podróż to są cztery etapy: teoria, podanie danych; pragmatyka, bo musimy sobie odpowiedzieć na pytanie po co to wszystko; doświadczenie, czyli to, abyśmy sprawdzili jak to działa; i czas na refleksję - wyliczał ekspert.

Wskazywał, że "kłopot z cyklem uczenia jest taki, że każdy z nas jest inny i każdego z nas co innego uruchamia do procesu uczenia".

- Przyglądając się polskiej szkole, zastanawiam się, czy jest przestrzeń dla nas, dla dzieci, dla nauczycieli. My tak to wszystko oddzielamy. Tu uczeń, tu nauczyciel, tu edukacja, tu gospodarka, tu ministerstwo. Ale tak naprawdę to jest jedna wielka zbiorowość, społeczeństwo i te wszystkie puzzle powinny działać na jego rzecz - podkreślił Brdulak.

Brdulak: uczenie to jest pewna podróż, to są cztery etapy
Wideo: tvn24 Brdulak: uczenie to jest pewna podróż, to są cztery etapy

"Celem szkoły jest przekazać młodzieży pewien kod kulturowy"

Jak zaznaczał z kolei Wojciech Starzyński, "oprócz tego, że chcemy nauczyć młodzież jak się uczyć, to celem szkoły jest przekazać młodzieży pewien kod kulturowy: historię swojego narodu, społeczeństwa, państwa na przestrzeni lat".

- Warto się zastanowić jak to zrobić, żeby ten kod był przekazywany, ale żeby nie przesadzić i żeby nie zanudzić młodzieży - wskazywał.

Do tych słów odniósł się Michał Lisowski ze zgromadzonej w studiu publiczności.

"Rząd będzie chciał wziąć nauczycieli na przeczekanie"

Strajk nauczycieli będzie trwał, jego formuła się nie zmieni - zdecydował zarząd Związku...

- Brytyjski, niemiecki, francuski uczeń ma mniej wiadomości teoretycznych - podkreślił. - Jednocześnie kraje te wykształciły kulturę szkolnictwa wyższego, która ceni zupełnie inne wartości, jak krytyczne myślenie, samodzielność, wykorzystywanie wiedzy teoretycznej w praktyce. Te uczelnie, należące do najlepszych na świecie, przyjmują ludzi z różnych kodów kulturowych. Powinniśmy czerpać od nich inspirację - zaapelował.

"Nie będziemy się rozwijali jako kraj, jeżeli nie będziemy mieli nowoczesnego modelu edukacji

Na koniec debaty głos zabrała Małgorzata Okońska-Zaremba, dyrektor departamentu do spraw komunikacji konfederacji Lewiatan. Przedstawiła perspektywę pracodawców.

Jak stwierdziła, oczekują oni od systemu edukacji przede wszystkim, aby "uczył się uczyć".

- Żyjemy w dobie czwartej rewolucji przemysłowej, czyli gospodarce opartej na wiedzy - zwróciła uwagę. - Nie wyobrażamy sobie, aby w dalszym ciągu podstawy programowe w Polsce w takich ilościach przekazywały wam wiedzę do tak zwanego zakuwania. To nie o to chodzi w tym wszystkim - przekonywała.

Zdaniem Okońskiej-Zaremby "nie będziemy się rozwijali jako kraj, jeżeli nie będziemy mieli nowoczesnego modelu edukacji, na miarę XXI wieku".

Źródło: Debata Faktów

Komentarze (1)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
Agatafilr
Agatafilr

Czy TVN 24 zamierza się wreszcie wytłumaczyć ze skandalicznej nieobecności kobiet wśród uczestników tej debaty? Obiecać, że NIGDY WIĘCEJ? Obudźcie się do diabła, mamy XXI wiek!!!

  • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
      0
    • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
        0
      • zgłoś naruszenie
      zamknij
      Zasady forum
      Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Fakty TVN nie ponoszą odpowiedzialności za treść opinii.

      Pozostałe informacje

      • Prof. Król: mamy do czynienia ze schyłkiem najwspanialszego okresu w naszej historii

        Prof. Król: mamy do czynienia ze schyłkiem najwspanialszego okresu w naszej historii

        To, czego zawzięcie broni Koalicja Europejska, czyli to co ja nazywam demokracją proceduralną, to przez pewien długi czas wspaniale działało w Europie. I przyszedł (na to - red.) koniec po prostu. W pewnym momencie wszystko się kończy - mówił w "Faktach po Faktach" w TVN24 historyk idei profesor Marcin Król. - Mamy do czynienia ze schyłkiem. To był najwspanialszy okres w ludzkich dziejach, nie było nigdy lepiej ludziom - ocenił.

        czytaj więcej »
      • Wyniki wyborów komentują goście specjalnego programu "Fakty po Faktach" w TVN24

        Wyniki wyborów komentują goście specjalnego programu "Fakty po Faktach" w TVN24

        Jestem uskrzydlony, bo jestem związany ze środowiskiem politycznym, które po raz piąty z rzędu wygrało wybory - mówił w specjalnym programie "Fakty po Faktach" w TVN24 Jarosław Sellin. Zdaniem Andrzeja Halickiego z PO, "nad ranem będzie albo remis, albo PiS i Koalicja Europejska znajdą się bardzo blisko siebie". - Było takie przekonanie, że jak się wszyscy zjednoczą przeciwko PiS-owi, to PiS się już nie obroni. Obronił się i to przy dość sporej frekwencji - mówił prof. Maciej Gdula.

        czytaj więcej »
      • "Jesteśmy ostatnim pokoleniem, które może cokolwiek zrobić"

        "Jesteśmy ostatnim pokoleniem, które może cokolwiek zrobić"

        Nasza cywilizacja jest bardzo krucha i zależy od bardzo drobnych detali - mówił w "Faktach po Faktach" prof. Szymon Malinowski z wydziału fizyki Uniwersytetu Warszawskiego. - Jeśli zauważyliśmy, że emisje i spalanie paliw kopalnych, to jest coś, co doprowadza świat do ruiny zarówno ekonomicznie, jak i ekologicznie, to dziś musimy stworzyć system - podkreślił Mirosław Proppé, prezes WWF. W drugiej części gośćmi programu byli Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz, była ambasador RP w Moskwie i Jan Piekło, były ambasador RP na Ukrainie.

        czytaj więcej »
      • Lewandowski: rządzący przerabiają nasz ustrój na wschodni i nazywają to dobrą zmianą

        Lewandowski: rządzący przerabiają nasz ustrój na wschodni i nazywają to dobrą zmianą

        To pierwszy rząd, który w takim krótkim czasie i tak boleśnie roztrwonił kapitał wiarygodności Polski w Unii Europejskiej - ocenił w "Faktach po Faktach" europoseł Janusz Lewandowski (PO), ubiegający się w niedzielnych wyborach o miejsce w Parlamencie Europejskim z list Koalicji Europejskiej. Minister przedsiębiorczości i technologii Jadwiga Emilewicz (Porozumienie) przekonywała natomiast, że "Polska jest największym promotorem wspólnoty europejskiej", między innymi w zakresie obrony jednolitego rynku.

        czytaj więcej »
      • Biedroń: Siedzę tutaj jako szef trzeciej siły politycznej. To jest coś pięknego

        Biedroń: Siedzę tutaj jako szef trzeciej siły politycznej. To jest coś pięknego

        Dziękuję wszystkim, którzy nam zaufali i dali taki wspaniały wynik - powiedział w "Faktach po Fatach" w TVN24 szef partii Wiosna Robert Biedroń, odnosząc się do wyników najnowszego sondażu telefonicznego Kantar dla "Faktów" TVN i TVN24. - Byłem prostym chłopakiem z Krosna, wychowałem się w trudnej rodzinie i nagle siedzę jako szef trzeciej siły politycznej. To jest coś pięknego - dodał. Gośćmi pierwszej części "Faktów po Faktach" byli Bartosz Arłukowicz i Patryk Jaki.

        czytaj więcej »
      • "Testem wiarygodności byłyby dymisje biskupów, którzy ukrywali prawdę"

        "Testem wiarygodności byłyby dymisje biskupów, którzy ukrywali prawdę"

        Polski episkopat zmienił strategię medialną - ocenił w "Faktach po Faktach" w TVN24 teolog i prawnik Piotr Szeląg, odnosząc się do konferencji prymasa Wojciecha Polaka zorganizowanej po posiedzeniu Rady Stałej Episkopatu. Pisarz i watykanista Jacek Moskwa dodał, że "testem wiarygodności" byłyby dymisje biskupów, którzy tuszowali przypadki pedofilii wśród księży.

        czytaj więcej »
      • Doniesienia o majątku premiera? "Zaplanowana gra", "kontrowersyjna sprawa"

        Doniesienia o majątku premiera? "Zaplanowana gra", "kontrowersyjna sprawa"

        Publikacja dotycząca majątku premiera Mateusza Morawieckiego jest "sensacją", która ma wywołać złe emocje tuż przed wyborami do Parlamentu Europejskiego - stwierdził w "Faktach po Faktach" Sebastian Kaleta z Prawa i Sprawiedliwości. Sprawa "budzi zastrzeżenia z punktu widzenia moralnego i etycznego" - ocenił zaś mecenas Michał Wawrykiewicz. Gośćmi drugiej części programu byli Marek Jurek i Jarosław Kalinowski.

        czytaj więcej »
      • Bielan: premier zdobył majątek uczciwie. Tomczyk: po co go przepisał, chciał coś ukryć

        Bielan: premier zdobył majątek uczciwie. Tomczyk: po co go przepisał, chciał coś ukryć

        Na naszych oczach upada mit o osobistej uczciwości premiera Mateusza Morawieckiego - ocenił w "Faktach po Faktach" poseł PO Cezary Tomczyk. - Platforma Obywatelska i związane z nią media próbują obrzucić błotem jednego z najbardziej popularnych polityków - uznał wicemarszałek Senatu Adam Bielan (Klub PiS). Politycy odnieśli się do poniedziałkowej publikacji o majątku szefa rządu.

        czytaj więcej »
      • "My, ludzie Kościoła, czujemy się zranieni, zdradzeni"

        "My, ludzie Kościoła, czujemy się zranieni, zdradzeni"

        Przenoszenie księży pedofilów z parafii do parafii to dla mnie rzecz niewyobrażalna, polegająca albo na niewiedzy, albo na głupocie, albo po prostu na kolesiostwie - powiedziała w "Faktach po Faktach" siostra Małgorzata Chmielewska, przełożona Wspólnoty "Chleb Życia". Historyk Aleksander Hall podkreślił, że "nie może być żadnego usprawiedliwienia dla tych strasznych zbrodni, ukrywania ich, tuszowania".

        czytaj więcej »
      • "Postawa niektórych polityków wymaga ostrego rozliczenia"

        "Postawa niektórych polityków wymaga ostrego rozliczenia"

        Narracja, która się pojawia, głównie polityków, że normalny człowiek powinien się bać wysłać dziecko na religię, bo ono będzie molestowane, to horrendalne nadużycie - przekonywał w "Faktach po Faktach" senator PiS, profesor Aleksander Bobko. Innego zdania był poseł Platformy Obywatelskiej Andrzej Halicki, który podkreślił, że w tej sprawie "postawa niektórych polityków wymaga ostrego rozliczenia". W drugiej części programu gośćmi byli Tomasz Nałęcz i Jacek Santorski.

        czytaj więcej »
      • "Ryzykujemy utratę całego pokolenia, to cena, którą możemy zapłacić"

        "Ryzykujemy utratę całego pokolenia, to cena, którą możemy zapłacić"

        Potrzebne jest bardzo głębokie oczyszczenie. Może nam pomóc tylko papież Franciszek, który przyjąłby dymisje biskupów. Byłoby czymś głęboko oczekiwanym, gdyby takie dymisje nastąpiły - powiedział w "Faktach po Faktach" w TVN24 ks. prof. Alfred Wierzbicki. - To nie jest jakaś zemsta, to sytuacja, w której młodzież w Polsce i tak odchodzi z Kościoła. Ryzykujemy utratę całego pokolenia, to cena, którą możemy zapłacić - dodał. Zgodził się z tym o. Jacek Siepsiak. - Ale jeżeli Kościół pokaże, że potrafi się na tyle zreformować, by te wszystkie struktury były przejrzyste, by ten problem został poddany poważnej kontroli, to wtedy może odzyskać autorytet, może nawet go powiększyć - ocenił.

        czytaj więcej »
      • Prymas Polski: nie widzę tej ręki, która jest podniesiona na Kościół

        Prymas Polski: nie widzę tej ręki, która jest podniesiona na Kościół

        - Musimy zmagać się i walczyć o to, żeby oczyścić Kościół z grzechu i przestępstwa - powiedział w "Faktach po Faktach" w TVN24 prymas Polski arcybiskup Wojciech Polak. Jak dodał, "nie widzi ręki, która jest podniesiona na Kościół". - Jeżeli Kościół przeżywa dzisiaj różne trudności, wyzwania, nawet kryzysowe, to one mają służyć oczyszczeniu - ocenił.

        czytaj więcej »
      • Rzepliński tłumaczy nagranie z politykami PO

        Rzepliński tłumaczy nagranie z politykami PO

        Były prezes Trybunału Konstytucyjnego Andrzej Rzepliński komentował w "Faktach po Faktach" nagranie z 2017 roku, na którym widać, jak wraz z między innymi politykami Platformy Obywatelskiej wychodzi z warszawskiego gmachu Czytelnika, gdzie znajduje się siedziba PO. - Przyszliśmy na wysłuchanie publiczne projektu ustawy o Sądzie Najwyższym. Oczekiwaliśmy na profesora Adama Strzembosza, który ze względu na wiek musiał być dowieziony. Co w tym złego? Gdyby były tam biura PiS-u, to też bym wszedł - mówił Rzepliński

        czytaj więcej »
      tvnpix