Fakty po Faktach

Gość: Danuta Huebner

Huebner: mam wrażenie, że sprawa szubienic została trochę zapomniana

Jeszcze to nie jest sprawa umorzona, ale może zmierza w tym kierunku - oceniła w "Faktach po Faktach" w TVN24 eurodeputowana PO i była unijna komisarz Danuta Huebner. - Mamy wrażenie, że sprawa została trochę zapomniana - zaznaczyła. W ten sposób skomentowała śledztwo w sprawie powieszenia wizerunków polityków na szubienicach. - Nazwać to happeningiem wydawało mi się jednak zbyt dużym nadużyciem - dodała.

25 listopada 2017 roku na placu Sejmu Śląskiego w Katowicach, przy pomniku Wojciecha Korfantego, zgromadziło się kilkudziesięciu przedstawicieli środowisk narodowych. Zgromadzenie zgłoszono pod nazwą "Stop współczesnej Targowicy".

Organizatorzy powiesili na symbolicznych szubienicach zdjęcia europosłów, którzy zagłosowali za rezolucją Parlamentu Europejskiego w sprawie praworządności w Polsce.

Kilka dni później katowicka prokuratura wszczęła śledztwo pod kątem artykułu 119 Kodeksu karnego. Stanowi on, że "kto stosuje przemoc lub groźbę bezprawną wobec grupy osób lub poszczególnej osoby z powodu jej przynależności narodowej, etnicznej, rasowej, politycznej, wyznaniowej lub z powodu jej bezwyznaniowości, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5". Prokuratura zaznaczyła, że to wstępna kwalifikacja.

Zdjęcia europosłów na szubienicach. Śledztwo zostało przedłużone, bo "były jeszcze groźby"

Demonstranci powiesili na symbolicznych szubienicach zdjęcia europosłów PO, którzy zagłosowali za...

27 lutego 2018 roku odbyły się przesłuchania europosłów, które miały formę wideokonferencji. Prokuratura nie ujawniła treści złożonych przez europosłów zeznań. Śledztwo pod koniec listopada 2018 roku zostało przedłużone o pół roku, bo - jak wyjaśniała prokuratura - w sprawie pojawił się drugi wątek, dotyczący gróźb karalnych.

"Jeszcze to nie jest sprawa umorzona, ale może zmierza w tym kierunku"

Europosłanka PO Danuta Huebner, której portret również zawisł na jednej z szubienic, stwierdziła w sobotę w "Faktach po Faktach" w TVN24, że nie wie, dlaczego przedłużono termin postępowania "dokładnie do daty wyborów do Parlamentu Europejskiego". Wybory w różnych krajach UE odbędą się w dniach od 23 do 26 maja.

Eurodeputowana podkreśliła, że nie wie także, czego prokuratorom brakuje w materiale dowodowym. - Wszyscy złożyliśmy w tamtym terminie [luty-marzec 2018 roku - przyp. red.] nasze zeznania, naszą ocenę tego, co się wydarzyło. Jest to trudne do zrozumienia - oceniła Huebner.

- Jeszcze to nie jest sprawa umorzona, ale może zmierza w tym kierunku - zaznaczyła.

"Widać wyraźnie jakiś rozdźwięk między premierem a ministrem sprawiedliwości"

Minister Ziobro nie jest zbyt chętny do tego, żeby te postępowania wznawiać - powiedział w piątek...

Pytana o atmosferę składania oświadczeń w prokuraturze, powiedziała, że była "bardzo dobra". - Atmosfera była autentyczna, wydawała się bardzo uczciwa - oceniła. - Była bardzo rzetelna, bardzo spokojna i muszę powiedzieć, że gdyby chodziło o coś innego, to powiedziałabym, że przyjazna. Potem nic się nie działo. Mamy trochę wrażenie, że sprawa została trochę zapomniana. Trudno zrozumieć, dlaczego to jest wydłużane, bo tam nie było żadnych dziwnych rzeczy - wyjaśniła.

"Standardowe hejty, które były zagrożeniem fizycznym"

Huebner podzieliła się również tym, że "było bardzo dużo gróźb", jakie ona i inni politycy otrzymywali na skrzynki pocztowe. - Zresztą to przychodzi i przychodziło przez lata całe - dodała.

Była komisarz Unii Europejskiej do spraw polityki regionalnej wyznała, że groźby, jakie do niej trafiały, były bardzo różne. - Muszę powiedzieć, że nie pamiętam, bo wydawało mi się to tak okropne, ze już po jakimś czasie tego nie czytałam - zwróciła uwagę.

- Myślę, że to były takie standardowe hejty, które były zagrożeniem fizycznym - powiedziała.

- To, co mnie najbardziej boli w tej naszej sprawie - ale myślę, że to można uogólnić - to jest to, że sprowadza się to do bardzo personalnych rzeczy. Osoby, które są w taki sposób atakowane, tą mową nienawiści, to są konkretne osoby, w związku z czym jest taka skłonność patrzenia na tę perspektywę - mówiła. - A przecież to jest straszne narzędzie, które niszczy społeczność, które prowadzi do potwornych podziałów, które jest ogromnie szkodliwe społecznie. Stąd uzasadniona jest interwencja państwa, interwencja publiczna - wyjaśniła.

"Groźby śmierci nie mogą być tolerowane w demokracji". Szef PE napisał do premier

"Jestem pewny, że pani rząd podejmie wszelkie konieczne działania, by zapewnić, że takie...

Huebner zwróciła uwagę na to, że na zdarzenie z Katowic zareagowali przedstawiciele Parlamentu Europejskiego. Przypomniała o liście Antonio Tajaniego, przewodniczącego Parlamentu Europejskiego, do polskiego rządu. Tajani zwrócił się do ówczesnej premier Beaty Szydło. Wyraził "głębokie zaniepokojenie" wydarzeniami z Katowic. "Chciałbym wyrazić moje głębokie zaniepokojenie, jeśli chodzi o zdjęcia posłów wiszących na szubienicach, o czym informowały polskie media" - napisał szef Parlamentu Europejskiego.

ZOBACZ LIST TAJANIEGO DO SZYDŁO >>>

"Groźby śmierci i zastraszanie wybranych w głosowaniu reprezentantów nie mogą być tolerowane w demokracji"
 - podkreślił. "Jestem pewny, że pani rząd podejmie wszelkie konieczne działania, by zapewnić, że takie wydarzenia zostaną potępione, a członkowie Parlamentu - niezależnie, czy należą do większości, czy do opozycji - będą mogli sprawować swój mandat w sposób wolny i bezpieczny" - podsumował Tajani.

Huebner o mowie nienawiści
Wideo: tvn24 Huebner o mowie nienawiści

Huebner: nazwać to happeningiem - duże nadużycie

- Pytano nas, czy potrzebujemy ochrony. Było ogromne zainteresowanie kolegów, zwykłych członków Parlamentu Europejskiego, czy kolegów z innych państw członkowskich, bo to jest dość bezprecedensowe - odniosła się do katowickich wydarzeń Huebner.

Skomentowała również tłumaczenia organizatorów tego przedsięwzięcia. Przedstawiciele środowisk narodowych, którzy w Katowicach ustawili szubienice z wizerunkami polityków, tłumaczyli, że to coś w rodzaju "happeningu".

- Nazwać to happeningiem wydawało mi się jednak zbyt dużym nadużyciem - oceniła Huebner.

"Obojętność wspiera hejt". Walka z mową nienawiści w ośmiu punktach

Nie walczcie z hejterami. Nie brońcie się, atakując - mówił we "Wstajesz i weekend" w TVN24...

Wyraziła jednocześnie nadzieję, że zapowiedź penalizacji i większej odpowiedzialności państwa wobec mowy nienawiści zostanie zrealizowana. - Widać, ze to wszystko co mamy i w Kodeksie karnym, i w Kodeksie cywilnym i ustawie o IPN, to wszystko nie wystarcza jako podstawa prawna do zareagowania przez system prokuratury i sądowniczy - zaznaczyła.

- Jest potrzeba takich rozwiązań w prawie, które pozwolą szybko takie sprawy załatwiać - wskazała europosłanka i była unijna komisarz. Zwróciła uwagę, że na poziomie europejskim robi się bardzo dużo w zakresie walki z mową nienawiści i dodała, że polskie władze mogą sięgnąć w tym zakresie po ustawodawstwo niemieckie, gdyż tam od kilku lat wprowadzono szereg dobrze funkcjonujących rozwiązań.

- Będzie prawie dwa miliardy euro w przyszłym budżecie europejskim dla organizacji pozarządowych, żeby także walczyć z tą mową nienawiści - podkreśliła.

"Platforma wraca poniekąd do korzeni"

Podczas sobotniej konwencji "Kobieta, Polska, Europa" politycy PO oraz liderka IP Barbara Nowacka zapowiedzieli walkę z dyskryminacją, wykluczeniem, przeciwdziałanie "mowie nienawiści", starania na rzecz równych praw kobiet i mężczyzn oraz odbudowę wspólnoty w Polsce. W konwencji nie brała udziału szefowa Nowoczesnej - Katarzyna Lubnauer.

Huebner pytana o brak obecności Lubnauer w sobotniej konwencji powiedziała, że konwencja byłaby bardziej kompletna z udziałem przewodniczącej Nowoczesnej. - Ciągle liczę na to, że to jest jakiś przejściowy okres zbierania sił, umacniania się - powiedziała europarlamentarzystka.

- Jeśli nie na wspólnych listach, to jednak ta wspólnota opozycji zostanie zachowana i będziemy razem - podkreśliła.

"Platforma wraca poniekąd do korzeni"
Wideo: tvn24 "Platforma wraca poniekąd do korzeni"

Zdaniem Huebner - która chociaż startowała z list PO, pozostaje bezpartyjna - jest "potrzebna szeroka koalicja ludzi podobnie myślących, czy myślących o przyszłości". - Grzebiemy się cały czas w przeszłości, na gruncie której nie sposób znaleźć wspólnoty. Jeżeli chodzi o przyszłość, myślę, że wiele jest łączącego nas - zaznaczyła.

Polityczka zwróciła również na szczególny charakter sobotniej konwencji, którą zdominowały kobiety.

- Ważne jest to, że Platforma wraca poniekąd do korzeni. Dzisiaj Grzegorz Schetyna mówił o tym, że 18 lat temu, kiedy Platforma powstawała, to była mniej partią, a bardziej tą platformą dla obywateli. Dzisiaj musi się od dołu to wszystko mocno uruchomić, żeby tę nową Polskę, nową rzeczywistość stworzyć - powiedziała.

Źródło: Fakty po Faktach

Komentarze (0)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
Zasady forum
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Fakty TVN nie ponoszą odpowiedzialności za treść opinii.

Pozostałe informacje

  • Biedroń pisał o "leśnych dziadkach". Schetyna: jestem zaskoczony

    Biedroń pisał o "leśnych dziadkach". Schetyna: jestem zaskoczony

    Nie zgodzę się na to, żeby operować w polityce takim wykluczającym, odrzucającym językiem. Jestem zaskoczony, że robi to Robert Biedroń, który mówi o tolerancji, otwartości, obywatelskości, a wyklucza, odrzuca i szydzi. To jest zła droga i nie widzę tego dobrze - powiedział w "Faktach po Faktach" w TVN24 przewodniczący PO Grzegorz Schetyna. Odniósł się w ten sposób do wpisu lidera partii Wiosna.

    czytaj więcej »
  • Tusk: nie sądziłem, że Kaczyński jest aż tak owładnięty obsesją pieniędzy

    Tusk: nie sądziłem, że Kaczyński jest aż tak owładnięty obsesją pieniędzy

    Nie sądziłem, że Jarosław Kaczyński jest aż tak owładnięty obsesją pieniędzy - powiedział w środę szef Rady Europejskiej Donald Tusk, odnosząc się do zaangażowania prezesa PiS w sprawę dotyczącą budowy wieżowca przez spółkę Srebrna. - Na początku lat 90. byłem wiele razy w kontaktach ze środowiskiem politycznym Kaczyńskiego i już wtedy było widać tę obsesję pieniędzy - dodał.

    czytaj więcej »
  • "Wyprowadzała unijną flagę z kancelarii premiera, a teraz na unijny żołd się szykuje"

    "Wyprowadzała unijną flagę z kancelarii premiera, a teraz na unijny żołd się szykuje"

    To zawsze budzi kontrowersje, gdy urzędujący minister wybiera działalność europejską - ocenił w "Faktach po Faktach" w TVN24 Radosław Sikorski, odnosząc się do ogłoszonych nazwisk kandydatów PiS z pierwszych miejsc list do europarlamentu. Dodał, że kandydatura byłej premier Beaty Szydło jest "zaskakująca". - Wyprowadzała unijną flagę z Kancelarii Prezesa Rady Ministrów, a teraz na unijny żołd się szykuje - skomentował były szef MSZ.

    czytaj więcej »
  • "Pamiętam, skąd pochodzę. Doceniam to, co mam teraz"

    "Pamiętam, skąd pochodzę. Doceniam to, co mam teraz"

    Potrafię rozmawiać o pieniądzach. To, że je mam, to tylko dzięki ciężkiej pracy. Nigdy nic w życiu nie dostałem za darmo, nigdy nikomu nic nie zabrałem - mówił w "Faktach po Faktach" Robert Lewandowski, kapitan Bayernu Monachium i polskiej reprezentacji. Opowiadał też o tym, jak wpłynęły na niego narodziny córki. - Klara spowodowała, że jestem osobą, która zaczęła się więcej uśmiechać - przyznał.

    czytaj więcej »
  • Migalski: Wszedł ostatni, usiadł w pierwszym rzędzie. To pokazuje prawdziwą hierarchię

    Migalski: Wszedł ostatni, usiadł w pierwszym rzędzie. To pokazuje prawdziwą hierarchię

    W sensie ustrojowym to jest postawienie wszystkiego na głowie - ocenił w "Faktach po Faktach" doktor Marek Migalski, odnosząc się do roli jaką pełni w polskiej polityce Jarosław Kaczyński. Posłużył się przykładem z mszy pogrzebowej byłego premiera Jana Olszewskiego, na którą prezes PiS przyszedł jako ostatni i usiadł w pierwszym rzędzie, przed między innymi premierem Mateuszem Morawieckim. - To oddaje rzeczywistą hierarchię władzy w Polsce - ocenił profesor Antoni Dudek. Gościem programu w drugiej części był Włodzimierz Czarzasty.

    czytaj więcej »
  • "Daliśmy salę i catering. Robiliśmy dobrą minę do złej gry"

    "Daliśmy salę i catering. Robiliśmy dobrą minę do złej gry"

    Zły pomysł, złe wykonanie. Polska, która zawsze potrafiła na Bliskim Wschodzie trzymać balans w trudnych problemach, teraz jest po konkretnej stronie - powiedział w "Faktach po Faktach" poseł Platformy Obywatelskiej Tomasz Siemoniak, były minister obrony narodowej. Skomentował konferencję bliskowschodnią zorganizowaną przez Polskę i USA. W pozostałych częściach programu gośćmi byli Maria Ejchart-Dubois z inicjatywy Wolne Sądy, sędzia Barbara Piwnik oraz prezydent Wrocławia Jacek Sutryk.

    czytaj więcej »
  • Unijny "bojkot" i "policzek dla Stanów Zjednoczonych" na konferencji w Warszawie

    Unijny "bojkot" i "policzek dla Stanów Zjednoczonych" na konferencji w Warszawie

    Chodziło o zmontowanie koalicji wewnątrz Unii Europejskiej państw, które byłyby takim koniem trojańskim wobec obecnego stanowiska Unii Europejskiej - mówił w "Faktach po Faktach" europoseł PO Paweł Zalewski, odnosząc się do zakończonej w czwartek konferencji bliskowschodniej. Zbigniew Lewicki, amerykanista, ocenił, że "bojkotowanie tego spotkania przez Unię Europejską było bardzo złym sygnałem". Gośćmi programu byli również Marian Piłka i Adrian Zandberg.

    czytaj więcej »
  • "Tutaj chodzi też o pieniądze i o wpływy"

    "Tutaj chodzi też o pieniądze i o wpływy"

    Polityka amerykańska jest przede wszystkim pragmatyczna - podkreślił w "Faktach po Faktach" były ambasador Polski w Waszyngtonie Ryszard Schnepf. On i Patrycja Sasnal, analityczka Polskiego Instytutu Studiów Międzynarodowych, dyskutowali o współorganizowanej przez Polskę i USA konferencji bliskowschodniej, odbywającej się w Warszawie. W drugiej części programu gośćmi byli profesor Andrzej Rychard i doktor Anna Materska-Sosnowska.

    czytaj więcej »
  • Kowal: sytuacja ze spółką Srebrna dotyczy samego jądra ośrodka władz

    Kowal: sytuacja ze spółką Srebrna dotyczy samego jądra ośrodka władz

    Problemy związane ze Srebrną czy z lustracją pana Kazimierza Kujdy są ważne, bo dotyczą samego jądra dużej organizacji. Nie ma możliwości, żeby dało się zahamować tego skutki. I to będzie źródłem bardzo ciekawych zmian w Polsce - powiedział w "Faktach po Faktach" w TVN24 Paweł Kowal. Zdaniem Aleksandra Smolara, Jarosław Kaczyński stracił kontrolę. - Te fakty, które są teraz ujawniane są dla mnie elementami pewnego procesu rozkładu - ocenił.

    czytaj więcej »
  • "W kompleksie Srebrnej Kaczyński ma taką pozycję jak w państwie polskim"

    "W kompleksie Srebrnej Kaczyński ma taką pozycję jak w państwie polskim"

    Na zasadzie familiarystycznej zorganizowany jest ten kompleks podmiotów, który się w skrócie określa nazwą Srebrna. Oprócz członków rodziny są famulusi i przede wszystkim famuluski, czyli famulusi płci żeńskiej - powiedział w "Faktach po Faktach" w TVN24 Ludwik Dorn. Sprawa jest bardzo zagmatwana, jest cała masa jakiś dziwnych konstrukcji prawnych. Nie zetknąłem się z niczym podobnym nigdzie ani w Polsce ani w świecie - mówił drugi gość programu Włodzimierz Cimoszewicz.

    czytaj więcej »
  • "To jest insynuacja i kłamstwo. I to kolejny raz mówi premier"

    "To jest insynuacja i kłamstwo. I to kolejny raz mówi premier"

    Gdy słyszę kolejny raz premiera Morawieckiego, który wykorzystuje wywiady za granicą, żeby oczerniać polskie sądy, to nie mogę wyjść ze zdumienia, jak tak można - mówił w "Faktach po Faktach" były wicepremier i minister finansów Leszek Balcerowicz. Odniósł się do wywiadu, którego premier Mateusz Morawiecki udzielił dziennikowi "Le Figaro". Jego zdaniem słowa na temat sędziów, jakie padły w tym wywiadzie, to "insynuacja" i "kłamstwo". Gośćmi drugiej części programu byli Andrzej Rychard i Radosław Markowski.

    czytaj więcej »
  • Gronkiewicz-Waltz: Jarosław Kaczyński ma prawo się odwołać

    Gronkiewicz-Waltz: Jarosław Kaczyński ma prawo się odwołać

    Myślę, że Jarosław Kaczyński chciał na kogoś zrzucić winę - tak była prezydent Warszawy w "Faktach po Faktach" w TVN24 komentowała zarzuty, że władze Warszawy nielegalnie odrzuciły wniosek o wydanie tak zwanej wuzetki na budowę wieżowca przy Srebrnej. W drugiej części programu gośćmi byli: dr Tomasz Płudowski i dr Jarosław Makowski.

    czytaj więcej »
  • Holland o zbiórce na ECS: ludzie nagle zobaczyli, że ich głos się liczy

    Holland o zbiórce na ECS: ludzie nagle zobaczyli, że ich głos się liczy

    Ludzie nagle poczuli, że zachowanie ministerstwa kultury jest nie w porządku. Uznali, że pokażą mu, iż ich głos i pieniądze się liczą - mówiła w "Faktach po Faktach" reżyserka Agnieszka Holland. Odniosła się do prowadzonej w ostatnich dniach zbiórki na wsparcie Europejskiego Centrum Solidarności. Gośćmi pierwszej części programu byli Jan Kanthak i Adam Szłapka.

    czytaj więcej »
tvnpix