Fakty po Faktach

Gość: Agnieszka Holland

Holland o zbiórce na ECS: ludzie nagle zobaczyli, że ich głos się liczy

Ludzie nagle poczuli, że zachowanie ministerstwa kultury jest nie w porządku. Uznali, że pokażą mu, iż ich głos i pieniądze się liczą - mówiła w "Faktach po Faktach" reżyserka Agnieszka Holland. Odniosła się do prowadzonej w ostatnich dniach zbiórki na wsparcie Europejskiego Centrum Solidarności. Gośćmi pierwszej części programu byli Jan Kanthak i Adam Szłapka.

"Solidarność" zawiesza udział w ECS. "Uczestniczy w politycznym sporze"

Spór, toczący się wokół finansowania Europejskiego Centrum Solidarności w Gdańsku, to element...

Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego przedstawiło warunki, jakie muszą zostać spełnione, by resort utrzymał finansowanie Europejskiego Centrum Solidarności na dotychczasowym poziomie, czyli 7 mln złotych. W przeciwnym razie dotacja wynosiłaby 4 mln zł.

Ministerstwo chciało - jako współorganizator o znaczącym zaangażowaniu - mieć prawo do wskazywania wicedyrektora instytucji (dyrektora wskazują władze Gdańska). Zażądało również utworzenia w ramach ECS działu im. Anny Walentynowicz, który zatrudniłby około 10 osób (przy obecnym zatrudnieniu w Centrum na poziomie około 60 osób).

"To można nazwać cenzurą ekonomiczną"

Agnieszka Holland oceniła w "Faktach po Faktach", że zarządzanie pieniędzmi przez ministra kultury Piotra Glińskiego jest "haniebne".

- Moim zdaniem, to jest powrót do takiego komunistycznego, ręcznego sterowania - dodała. - Stosuje coś takiego, co można nazwać cenzurą ekonomiczną. Jeżeli mu się ktoś lub coś nie podoba, to temu podmiotowi nie daje, a stara się zniszczyć dobrze funkcjonujące instytucje kultury w taki sposób, żeby wsadzić tam swoich ludzi. Potem się okazuje, że ci ludzie (...) zawsze prawie są dość nieudolni, a w każdym razie zarządzają znacznie gorzej niż to było zarządzane przedtem - oceniła reżyserka.

- Tu jest ewidentnie polityczna rzecz. Oni chcą napisać historię na nowo - dodała.

"Pokażemy, że nasz głos się liczy"

Jest już blisko sześć milionów złotych dla Europejskiego Centrum Solidarności. "Dziękujemy"

Dzięki zbiórce organizowanej przez Patrycję Krzymińską w ciągu doby udało się zebrać trzy miliony...

Holland odniosła się do wsparcia na rzecz ECS. Dzięki zbiórce utworzonej przez Patrycję Krzymińską, która wcześniej zorganizowała rekordową zbiórkę do "ostatniej puszki Pawła Adamowicza", w ciągu doby udało się zebrać trzy miliony złotych.

W poniedziałek Europejskie Centrum Solidarności poinformowało, że na subkonto wpłynęło dodatkowo ponad 2 809 785 złotych. Oznacza to, że łącznie udało się zebrać ponad 5 818 152 złotych.

Agnieszka Holland podkreśliła, że ludzie nagle poczuli, że to, co się dzieje jest nie w porządku i uznali, że "pokażemy temu ministrowi, że on nie jest właścicielem kraju, że my jesteśmy obywatelami i nasz głos, i nasze kliknięcie, i nasze pieniądze się liczą".

Zauważyła, że w Polsce blisko 50 procent społeczeństwa nie głosuje w wyborach, bo ludzie uważają, że ich głos się nie liczy. - A tu nagle widzą, że liczy się, że sumuje się w coś takiego, co jest bardzo wymierne, co ma znaczenie - oceniła reżyser.

Holland: szczególnie politycy populistyczni grają mocno strachami

Holland odniosła się również do kwestii mowy nienawiści i wezwań do pojednania po zabójstwie prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza.

Parlament Europejski o mowie nienawiści. "Za dużo tej motywowanej politycznie śmierci w XXI wieku"

Za dużo tej motywowanej politycznie śmierci w XXI wieku, w którym powinniśmy wiedzieć wszystko,...

- Od początku irytowało mnie takie mówienie o pojednaniu, bo to taki kicz pojednania. To jest coś, co nie jest autentyczne, co nie wynika z jakiegoś głębokiego przepracowania tego problemu, że znaleźliśmy się nagle w kraju, gdzie społeczeństwo jest podzielone na dwa plemiona, dwa obozy z niewiadomych zupełnie powodów - przyznała Holland.

Podkreśliła, że żyjemy w świecie, który stawia przed nami mnóstwo nowych zagrożeń i wyzwań. Jak mówiła, "ludzie reagują na dwa sposoby na sytuacje zagrożeń, niepewności, lęku, budzącej się na tym tle agresji".

- Jedni chcą zamknąć się w swoim kokonie, żeby było tak jak było, żeby nie otwierać się na tą nowoczesność, która jest tak groźna. A inni uważają, że tylko otwarcie się na świat i tylko wspólne działanie (…) pomoże nam się zmierzyć z tymi problemami - mówiła.

Podkreśliła, że "politycy, szczególnie ci populistyczni, politycy zamknięcia, graja tym bardzo mocno tymi strachami. Powodują podniesienie emocji, że one stają się irracjonalne zupełnie, że one wymykają się spod kontroli kogokolwiek właściwie. Co zobaczyliśmy w takim symbolicznym i strasznym obrazie tragicznego zabójstwa Pawła Adamowicza.

"Wszystko nagle się staje mową nienawiści"

"Trzeba być człowiekiem mocnej wiary, by sądzić, że między tymi dwoma siłami zapanuje pokój"

Jestem daleki, by mówić, że morderca Pawła Adamowicza był silnie powodowany politycznie,...

Holland uważa, że to, co robi PiS jest "typowym chwytem PiS-owskim". - Orwellowsko to przekręcają - dodała.

- Wszystko nagle się staje mową nienawiści - oceniła. Zauważyła, że "w sytuacji ulicznego protestu bardzo trudno jest się zachowywać jak w Wersalu". 

- Myślę, że oni (politycy PiS-u - red.), jak gdyby używają tego określenia mowa nienawiści, żeby walić nim jak maczugą wszystkich, którzy maja inną opinię niż oni. Ponieważ okazuje się, że każda opinia, która różni się od opinii panującej nam miłościwie partii, jest mową nienawiści. Nie możemy się dać zaszantażować tego rodzaju manipulacją, bo to jest manipulacja oczywiście. Nie chodzi o pojednanie - oceniła reżyserka.

Źródło: tvn24

Komentarze (0)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
Zasady forum
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Fakty TVN nie ponoszą odpowiedzialności za treść opinii.

Pozostałe informacje

  • Prof. Król: mamy do czynienia ze schyłkiem najwspanialszego okresu w naszej historii

    Prof. Król: mamy do czynienia ze schyłkiem najwspanialszego okresu w naszej historii

    To, czego zawzięcie broni Koalicja Europejska, czyli to co ja nazywam demokracją proceduralną, to przez pewien długi czas wspaniale działało w Europie. I przyszedł (na to - red.) koniec po prostu. W pewnym momencie wszystko się kończy - mówił w "Faktach po Faktach" w TVN24 historyk idei profesor Marcin Król. - Mamy do czynienia ze schyłkiem. To był najwspanialszy okres w ludzkich dziejach, nie było nigdy lepiej ludziom - ocenił.

    czytaj więcej »
  • Wyniki wyborów komentują goście specjalnego programu "Fakty po Faktach" w TVN24

    Wyniki wyborów komentują goście specjalnego programu "Fakty po Faktach" w TVN24

    Jestem uskrzydlony, bo jestem związany ze środowiskiem politycznym, które po raz piąty z rzędu wygrało wybory - mówił w specjalnym programie "Fakty po Faktach" w TVN24 Jarosław Sellin. Zdaniem Andrzeja Halickiego z PO, "nad ranem będzie albo remis, albo PiS i Koalicja Europejska znajdą się bardzo blisko siebie". - Było takie przekonanie, że jak się wszyscy zjednoczą przeciwko PiS-owi, to PiS się już nie obroni. Obronił się i to przy dość sporej frekwencji - mówił prof. Maciej Gdula.

    czytaj więcej »
  • "Jesteśmy ostatnim pokoleniem, które może cokolwiek zrobić"

    "Jesteśmy ostatnim pokoleniem, które może cokolwiek zrobić"

    Nasza cywilizacja jest bardzo krucha i zależy od bardzo drobnych detali - mówił w "Faktach po Faktach" prof. Szymon Malinowski z wydziału fizyki Uniwersytetu Warszawskiego. - Jeśli zauważyliśmy, że emisje i spalanie paliw kopalnych, to jest coś, co doprowadza świat do ruiny zarówno ekonomicznie, jak i ekologicznie, to dziś musimy stworzyć system - podkreślił Mirosław Proppé, prezes WWF. W drugiej części gośćmi programu byli Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz, była ambasador RP w Moskwie i Jan Piekło, były ambasador RP na Ukrainie.

    czytaj więcej »
  • Lewandowski: rządzący przerabiają nasz ustrój na wschodni i nazywają to dobrą zmianą

    Lewandowski: rządzący przerabiają nasz ustrój na wschodni i nazywają to dobrą zmianą

    To pierwszy rząd, który w takim krótkim czasie i tak boleśnie roztrwonił kapitał wiarygodności Polski w Unii Europejskiej - ocenił w "Faktach po Faktach" europoseł Janusz Lewandowski (PO), ubiegający się w niedzielnych wyborach o miejsce w Parlamencie Europejskim z list Koalicji Europejskiej. Minister przedsiębiorczości i technologii Jadwiga Emilewicz (Porozumienie) przekonywała natomiast, że "Polska jest największym promotorem wspólnoty europejskiej", między innymi w zakresie obrony jednolitego rynku.

    czytaj więcej »
  • Biedroń: Siedzę tutaj jako szef trzeciej siły politycznej. To jest coś pięknego

    Biedroń: Siedzę tutaj jako szef trzeciej siły politycznej. To jest coś pięknego

    Dziękuję wszystkim, którzy nam zaufali i dali taki wspaniały wynik - powiedział w "Faktach po Fatach" w TVN24 szef partii Wiosna Robert Biedroń, odnosząc się do wyników najnowszego sondażu telefonicznego Kantar dla "Faktów" TVN i TVN24. - Byłem prostym chłopakiem z Krosna, wychowałem się w trudnej rodzinie i nagle siedzę jako szef trzeciej siły politycznej. To jest coś pięknego - dodał. Gośćmi pierwszej części "Faktów po Faktach" byli Bartosz Arłukowicz i Patryk Jaki.

    czytaj więcej »
  • "Testem wiarygodności byłyby dymisje biskupów, którzy ukrywali prawdę"

    "Testem wiarygodności byłyby dymisje biskupów, którzy ukrywali prawdę"

    Polski episkopat zmienił strategię medialną - ocenił w "Faktach po Faktach" w TVN24 teolog i prawnik Piotr Szeląg, odnosząc się do konferencji prymasa Wojciecha Polaka zorganizowanej po posiedzeniu Rady Stałej Episkopatu. Pisarz i watykanista Jacek Moskwa dodał, że "testem wiarygodności" byłyby dymisje biskupów, którzy tuszowali przypadki pedofilii wśród księży.

    czytaj więcej »
  • Doniesienia o majątku premiera? "Zaplanowana gra", "kontrowersyjna sprawa"

    Doniesienia o majątku premiera? "Zaplanowana gra", "kontrowersyjna sprawa"

    Publikacja dotycząca majątku premiera Mateusza Morawieckiego jest "sensacją", która ma wywołać złe emocje tuż przed wyborami do Parlamentu Europejskiego - stwierdził w "Faktach po Faktach" Sebastian Kaleta z Prawa i Sprawiedliwości. Sprawa "budzi zastrzeżenia z punktu widzenia moralnego i etycznego" - ocenił zaś mecenas Michał Wawrykiewicz. Gośćmi drugiej części programu byli Marek Jurek i Jarosław Kalinowski.

    czytaj więcej »
  • Bielan: premier zdobył majątek uczciwie. Tomczyk: po co go przepisał, chciał coś ukryć

    Bielan: premier zdobył majątek uczciwie. Tomczyk: po co go przepisał, chciał coś ukryć

    Na naszych oczach upada mit o osobistej uczciwości premiera Mateusza Morawieckiego - ocenił w "Faktach po Faktach" poseł PO Cezary Tomczyk. - Platforma Obywatelska i związane z nią media próbują obrzucić błotem jednego z najbardziej popularnych polityków - uznał wicemarszałek Senatu Adam Bielan (Klub PiS). Politycy odnieśli się do poniedziałkowej publikacji o majątku szefa rządu.

    czytaj więcej »
  • "My, ludzie Kościoła, czujemy się zranieni, zdradzeni"

    "My, ludzie Kościoła, czujemy się zranieni, zdradzeni"

    Przenoszenie księży pedofilów z parafii do parafii to dla mnie rzecz niewyobrażalna, polegająca albo na niewiedzy, albo na głupocie, albo po prostu na kolesiostwie - powiedziała w "Faktach po Faktach" siostra Małgorzata Chmielewska, przełożona Wspólnoty "Chleb Życia". Historyk Aleksander Hall podkreślił, że "nie może być żadnego usprawiedliwienia dla tych strasznych zbrodni, ukrywania ich, tuszowania".

    czytaj więcej »
  • "Postawa niektórych polityków wymaga ostrego rozliczenia"

    "Postawa niektórych polityków wymaga ostrego rozliczenia"

    Narracja, która się pojawia, głównie polityków, że normalny człowiek powinien się bać wysłać dziecko na religię, bo ono będzie molestowane, to horrendalne nadużycie - przekonywał w "Faktach po Faktach" senator PiS, profesor Aleksander Bobko. Innego zdania był poseł Platformy Obywatelskiej Andrzej Halicki, który podkreślił, że w tej sprawie "postawa niektórych polityków wymaga ostrego rozliczenia". W drugiej części programu gośćmi byli Tomasz Nałęcz i Jacek Santorski.

    czytaj więcej »
  • "Ryzykujemy utratę całego pokolenia, to cena, którą możemy zapłacić"

    "Ryzykujemy utratę całego pokolenia, to cena, którą możemy zapłacić"

    Potrzebne jest bardzo głębokie oczyszczenie. Może nam pomóc tylko papież Franciszek, który przyjąłby dymisje biskupów. Byłoby czymś głęboko oczekiwanym, gdyby takie dymisje nastąpiły - powiedział w "Faktach po Faktach" w TVN24 ks. prof. Alfred Wierzbicki. - To nie jest jakaś zemsta, to sytuacja, w której młodzież w Polsce i tak odchodzi z Kościoła. Ryzykujemy utratę całego pokolenia, to cena, którą możemy zapłacić - dodał. Zgodził się z tym o. Jacek Siepsiak. - Ale jeżeli Kościół pokaże, że potrafi się na tyle zreformować, by te wszystkie struktury były przejrzyste, by ten problem został poddany poważnej kontroli, to wtedy może odzyskać autorytet, może nawet go powiększyć - ocenił.

    czytaj więcej »
  • Prymas Polski: nie widzę tej ręki, która jest podniesiona na Kościół

    Prymas Polski: nie widzę tej ręki, która jest podniesiona na Kościół

    - Musimy zmagać się i walczyć o to, żeby oczyścić Kościół z grzechu i przestępstwa - powiedział w "Faktach po Faktach" w TVN24 prymas Polski arcybiskup Wojciech Polak. Jak dodał, "nie widzi ręki, która jest podniesiona na Kościół". - Jeżeli Kościół przeżywa dzisiaj różne trudności, wyzwania, nawet kryzysowe, to one mają służyć oczyszczeniu - ocenił.

    czytaj więcej »
  • Rzepliński tłumaczy nagranie z politykami PO

    Rzepliński tłumaczy nagranie z politykami PO

    Były prezes Trybunału Konstytucyjnego Andrzej Rzepliński komentował w "Faktach po Faktach" nagranie z 2017 roku, na którym widać, jak wraz z między innymi politykami Platformy Obywatelskiej wychodzi z warszawskiego gmachu Czytelnika, gdzie znajduje się siedziba PO. - Przyszliśmy na wysłuchanie publiczne projektu ustawy o Sądzie Najwyższym. Oczekiwaliśmy na profesora Adama Strzembosza, który ze względu na wiek musiał być dowieziony. Co w tym złego? Gdyby były tam biura PiS-u, to też bym wszedł - mówił Rzepliński

    czytaj więcej »
tvnpix