Worki z ciałami i krewni szukających bliskich przed kostnicą w Buczy


Rodziny w Ukrainie szukają swoich bliskich, z którymi kontakt nagle się urwał. To żony, matki i sisotry. Kiedy na policji nie znajdują pomocy, jadą do kostnic. Nawet wiele kilometrów od miejsca zamieszkania. Ciała osób, które zginęły w maju w Azowstalu, dopiero teraz trafiły do kostnicy w Buczy.

ATAK ROSJI NA UKRAINĘ. RELACJA NA ŻYWO NA PORTALU TVN24.PL

Przed kostnicą w Buczy leży rząd worków z ciałami. Przechodnie nie zwracają na nie uwagi. Nikt nie wzdryga się przez unoszący się odór. Wydaje się, że ludzie uodpornili się na śmierć, która w czasie wojny zdominowała ich życie. Kilkanaście ciał w pełnym słońcu czeka na sekcję zwłok.

Ekipa Sky News nie miała pojęcia, kim byli ci ludzie. Przykry zapach był jednak znakiem tego, że musieli umrzeć już jakiś czas temu.

Okazało się, że to nie były ciała mieszkańców Buczy. Przetransportowano je z oddalonego o 800 kilometrów Mariupola. To kolejne ukraińskie miasto - symbol rosyjskiego bestialstwa. Te ciała to tylko niewielki ułamek liczby ofiar agresji w Mariupolu. Ciała pochodzą z huty Azowstal.

RAZEM Z UKRAINĄ! POMOC, INFORMACJE, PORADY

JAK POMÓC UKRAINIE - LISTA ZBIÓREK

ROSYJSKA INWAZJA NA MAPACH

Obrazy tragedii

Zanim zwłoki trafiły do Buczy, przez miesiąc leżały w Mariupolu. Trzeba było je przenieść, by zwolnić miejsce w przepełnionych kostnicach. Ekipa Sky News dostała zgodę na obejrzenie sekcji zwłok. Widziane przez reporterów dwa ciała były w całkowitym rozkładzie, dosłownie od stóp do głów. Nie można było rozpoznać twarzy, ale ciała wyglądały na należące do młodych mężczyzn. Patolodzy w kombinezonach i maskach z otwartych ran wyciągali odłamki pocisków, a prokuratorzy i policjanci dokumentowali dowody.

Żaden z pracowników nie chciał rozmawiać o swojej pracy przed kamerami, ale to oczywiste, że w takim miejscu wszyscy pracują pod ogromną presją. W zaparkowanej przed kostnicą ciężarówce także już od trzech tygodni leżą ciała. Jedna z Ukrainek szukała swojego brata już wszędzie. Pracownicy kostnicy byli dla niej ostatnią deską ratunku, ale pozbawili ją resztek nadziei. - Nie jesteśmy od szukania zaginionych. Zajmuje się tym policja - wyjaśnia jedna z osób. Ściskając w dłoni paszport mężczyzny, kobieta opowiedziała, że zginął na balkonie swojego mieszkania w Buczy. Leżał tam przez kilka dni, a potem zabrała go ukraińska armia i ślad po nim zaginął.

TVN24 PO UKRAIŃSKU

UWAGA NA FAKE NEWSY

Źródło: Fakty o Świecie TVN24 BiS

Pozostałe wiadomości

Sprowadzają ich Rosja i Białoruś, a nawet dają im narzędzia do sforsowania zapory. Migranci wciąż nacierają. Premier Donald Tusk zapowiedział umocnienie infrastruktury granicznej z Rosją i Białorusią za 10 miliardów złotych. Tarcza Wschód to przede wszystkim zaawansowane systemy monitoringu, modernizacja infrastruktury transportowej i budowa magazynów, a także gromadzenie materiałów i sprzętu inżynieryjnego.

Imigranci sprowadzeni przez Rosję i Białoruś wciąż forsują granicę. Jak Tarcza Wschód ma pomóc?

Imigranci sprowadzeni przez Rosję i Białoruś wciąż forsują granicę. Jak Tarcza Wschód ma pomóc?

Źródło:
Fakty TVN

Zmiana władzy w tym przypadku niczego nie zmieniła. Narodowy Fundusz Zdrowia wciąż ściga lekarzy za recepty na nierefundowane mleko. Dla chorych dzieci było jedyną szansą, środkiem ratującym życie, co potwierdzają kolejne ekspertyzy. Urzędnicy jednak trwają przy swoim. Żądana kwota to łącznie siedem milionów złotych.

Rząd się zmienił, a NFZ wciąż ściga lekarzy za recepty na nierefundowane mleko dla chorych dzieci

Rząd się zmienił, a NFZ wciąż ściga lekarzy za recepty na nierefundowane mleko dla chorych dzieci

Źródło:
Fakty TVN

Tomasz Mraz, były dyrektor Departamentu Funduszu Sprawiedliwości w Ministerstwie Sprawidliwości, wystąpił w środę na posiedzeniu Zespołu ds. Rozliczeń PiS, któremu szefuje poseł Roman Giertych. Opisał, jak Fundacja Dajemy Dzieciom Siłę, która prowadzi telefon zaufania dla dzieci i młodzieży 116 111, nie dostała środków, ponieważ takie były naciski polityczne jego przełożonych. Przeprosił, ale dziś Fundacja nie czeka na przeprosiny.

Były urzędnik w resorcie Ziobry: chciałbym przeprosić Fundację Dajemy Dzieciom Siłę

Były urzędnik w resorcie Ziobry: chciałbym przeprosić Fundację Dajemy Dzieciom Siłę

Źródło:
Fakty po Południu TVN24

Orki atakują statki w Cieśninie Gibraltarskiej. Ostatnio szturm przeprowadziły na 15-metrowy jacht, który w wyniku starcia zatonął, a załogę trzeba było ewakuować. Jedni mówią, że orki chcą się tylko bawić, inni podejrzewają, że zwierzęta traktują statki jak konkurencję. Pojawiają się też teorie, że to może być zemsta za krzywdę, którą wyrządzili im ludzie.

Orki zaatakowały jacht w Cieśninie Gibraltarskiej. To kolejny taki przypadek

Orki zaatakowały jacht w Cieśninie Gibraltarskiej. To kolejny taki przypadek

Źródło:
Fakty po Południu TVN24

- Przez osiem lat mieliśmy do czynienia z procesem orbanizacji, a teraz jest deorbanizacja - mówił profesor Timothy Garton Ash o zmianie, która nastąpiła po wyborach parlamentarnych w Polsce. Stwierdził, że zmiany rządu to "ewidentnie trudny proces, zwłaszcza jeżeli prezydent na każdym kroku przeciwstawia się" propozycjom rządu.

Timothy Garton Ash o zmianach w Polsce: trudny proces, jeżeli prezydent na każdym kroku się przeciwstawia

Timothy Garton Ash o zmianach w Polsce: trudny proces, jeżeli prezydent na każdym kroku się przeciwstawia

Źródło:
TVN24

- Będzie decyzja w sprawie Centralnego Portu Komunikacyjnego na dniach - powiedział w programie "Fakty po Faktach" na antenie TVN24 wicepremier i minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz. - Myślę, że na pewno będzie powstawać lotnisko, które jest potrzebne - dodał. Wicepremier odniósł się także do poprawki do nowelizacji ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa.

Kosiniak-Kamysz o przyszłości CPK: decyzja jest na dniach

Kosiniak-Kamysz o przyszłości CPK: decyzja jest na dniach

Źródło:
TVN24

Są okolice, których Ukraina nie może stracić. Chodzi o obszary, które znajdują się blisko Charkowa. Jeśli armia Putina je przejmie, to w jej zasięgu znajdzie się drugie największe miasto w kraju. Ukraińcy bronią się, jak mogą, ale przyznają, że mają za mało broni, a Rosjanie - zbyt wiele dronów.

Ranni i starzy żołnierze wciąż bronią Charkowa. Mają broń z czasów II wojny światowej oraz amunicję z różnych krajów

Ranni i starzy żołnierze wciąż bronią Charkowa. Mają broń z czasów II wojny światowej oraz amunicję z różnych krajów

Źródło:
Fakty o Świecie TVN24 BiS

Obywatele Unii Europejskiej wybierają posłów do Parlamentu Europejskiego, ale nie skład Komisji Europejskiej. Każdy członek KE, w tym przewodniczący, musi być jednak zatwierdzony przez PE. Obecna szefowa Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen chce zostać na stanowisku na drugą kadencję. W czwartek stanęła w szranki w debacie z liderami innych najważniejszych frakcji w europarlamencie obecnej kadencji.

Ursula von der Leyen liczy na drugą kadencję

Ursula von der Leyen liczy na drugą kadencję

Źródło:
Fakty o Świecie TVN24 BiS