"Zwykły człowiek" znany z celnych ripost. Kim jest Tim Walz?

Źródło:
Fakty o Świecie TVN24 BiS

Tim Walz został przedstawiony jako kandydat na wiceprezydenta demokratów. To gubernator Minnesoty, były nauczyciel, weteran Gwardii Narodowej o korzeniach wprost z amerykańskiej prowincji. To liberał, który dał się poznać jako wyjątkowo błyskotliwy krytyk Trumpa. A jego sformułowanie o tym, że republikanie są "dziwni", stało się wiralem. Czy przeciągnie niezdecydowanych wyborców na stronę demokratów?

Rówieśnik Kamali Harris, 60-letni Tim Walz został kandydatem na jej wiceprezydenta. To demokrata z 20-letnim doświadczeniem politycznym. Od pięciu lat jest gubernatorem Minnesoty. Wcześniej 12 lat zasiadał w Izbie Reprezentantów.

- Nie staram się niczego udowodnić. Po prostu jestem tym, kim jestem i to pokazuję - mówił Tim Walz, gubernator Minnesoty.

Określany jest jako zwykły człowiek, potrafi dotrzeć do wyborców

Walz znany jest z celnych ripost. To on nie tak dawno nazwał Trumpa po prostu dziwnym, co podchwycił sztab Kamali Harris.

- Gdzie ten człowiek ma plan. On go nie ma. Tylko dziwne pomysły. Będę się tego trzymał. Ludzie mogą to poczuć. Dlaczego ten człowiek nie potrafi śmiać się z ludźmi tylko się śmieje z innych ludzi? - pytał Tim Walz.

Przez swoich zwolenników określany jest jako "zwykły człowiek", bo potrafi dotrzeć do wyborców. Na pewno pomaga mu w tym jego 20-letnie doświadczenie jako nauczyciela geografii.

- Jeśli chcemy wygrać w listopadzie to musimy kontynuować wdrażanie rozwiązań, które widzieliśmy w tej administracji, czyli inwestowanie w dzieci, poważne traktowanie zmian klimatycznych czy partnerska współpraca z poszczególnymi stanami - wymienia Tim Walz.

Za wyborem Walza było lewe skrzydło Partii Demokratycznej. W Minnesocie polityk uchwalał ustawy ograniczające posiadanie broni, chroniące prawa aborcyjne, ale też wprowadził darmowe posiłki dla uczniów w szkołach.

Walz jest także zwolennikiem praw reprodukcyjnych. Za sobą ma wieloletnie starania o dziecko. W zeszłym miesiącu Walz opowiedział o problemach z płodnością, z jakimi mierzyła się jego żona Gwen, z którą jest od trzech dekad.

"Moja najstarsza córka ma na imię Nadzieja. To dlatego, że moja żona i ja przez 7 lat staraliśmy się o dziecko. Potrzebowaliśmy metody in vitro, czyli tego, czego republikanie chcą zakazać. Ci ludzie są przeciwnikami wolności" - czytamy fragment wypowiedzi Tima Walza w portalu CNN.

CZYTAJ TAKŻE: "Swój chłop" kandydatem na wiceprezydenta. "Kampania Kamali Harris wystrzeli jak z procy"

To, że Walz pochodzi z małego miasteczka ze Środkowego Zachodu i że przez 24 lata służył w Gwardii Narodowej mogą przypaść do gustu niezależnym oraz konserwatywnym wyborcom.

- Bardzo dużo mówi o takich kwestiach, które są bliskie sercu właśnie wyborców młodych, ale też ich rodziców - ocenia profesor Małgorzata Zachara-Szymańska z Instytutu Amerykanistyki i Studiów Polonijnych Uniwersytetu Jagiellońskiego.

Sztab Donalda Trumpa już odniósł się do wyboru Kamali Harris. Zdaniem republikanów Walz to niebezpieczny i niekompetentny liberał.

Autorka/Autor:

Źródło: Fakty o Świecie TVN24 BiS

Źródło zdjęcia głównego: X.COM/GOVTIMWALZ