Fakty o Świecie

Korupcyjny skandal w USA. Ogromne pieniądze w zamian za miejsce na uczelni

Gigantyczny skandal korupcyjny w USA. Chodzi o wręczanie łapówek, w zamian za pomoc w przyjęciu dzieci na studia. Amerykańscy śledczy mówią, że to największy taki skandal w historii. Zatrzymano w sumie 50 osób w sześciu stanach. Wśród aresztowanych jest gwiazda popularnego na całym świecie serialu "Gotowe na wszystko". Materiał "Faktów o Świecie" TVN24 BiS.

Skandal korupcyjny. Oskarżone gwiazdy "Gotowych na wszystko" i "Pełnej chaty"

Gwiazdy popularnych seriali - Felicity Huffman i Lori Loughlin - znalazły się wśród oskarżonych o...

Była gotowa na wszystko. No, prawie na wszystko, a przynajmniej na to, aby za wszelką cenę zapewnić swoim dzieciom wstęp na najlepsze uczelnie w Stanach Zjednoczonych. Felicity Huffman ma na koncie nominację do Oscara, ale jest znana przede wszystkim z roli Lynette w serialu "Gotowe na wszystko".

Teraz aktorka z czerwonego dywanu przeniosła się do aresztu, a flesze fotoreporterów już nie dają jej takiej radości. Huffman jest jedną z aż 50 osób, które w ostatnim czasie usłyszały zarzuty w związku z gigantyczną, korupcyjną aferą. Obrzydliwie bogaci i obrzydliwie wpływowi prawnicy, agenci nieruchomości, prezesi wielkich firm płacili wielotysięczne, a niektórzy nawet milionowe łapówki za to, że ich dzieci zostały przyjęte na najbardziej prestiżowe uczelnie w Stanach Zjednoczonych.

- Większość z nich zapłaciła średnio od 250 tysięcy do 400 tysięcy dolarów za jednego przyjętego ucznia. W tej sprawie chodzi o powszechną korupcję zżerającą proces rekrutacji na najlepszych uczelniach. Bogactwo połączyło się tu z oszustwem - uważa Andrew Lelling, prokurator.

Mózgiem korupcyjnej afery był William Rick Singer. Rodzice wpłacali na konto jego fikcyjnej fundacji pieniądze, które później mogli odliczyć od podatku, a on pomagał podczas rekrutacji. Istniały dwa sposoby dostania się na uczelnię. Albo oszustwo w czasie egzaminu wstępnego, albo wyłudzenie stypendium sportowego.

Uniwersytet za wszelką cenę

Pranie brudnych pieniędzy i korupcja. Zarzuty dla córki byłego prezydenta

Departament sprawiedliwości USA poinformował o postawieniu zarzutów prania brudnych pieniędzy i...

- Między 2011 a 2018 rokiem bogaci rodzice zapłacili Singerowi w sumie 25 milionów dolarów. On gwarantował dostanie się na takie uczelnie jak Yale, Georgetown, Stanford czy Uniwersytet Południowej Kalifornii - tłumaczy Andrew Lelling.

Kandydaci znali wcześniej pytania, fałszowano odpowiedzi i ostateczne wyniki testów, a nawet wysyłano na egzamin podstawione osoby. Przez lata nikt ich nie złapał, bo egzaminatorzy też byli przekupieni. By zachować pozory wiarygodności, podstawieni kandydaci próbowali pisać takim charakterem pisma, jak uczeń, za którego zapłacono.

 

Zarzutów nie usłyszał żaden przedstawiciel władz uczelni

Sędzia oskarżony o korupcję z nagrodą od urzędników. "Osobowość sportowa roku"

Udział w zorganizowanej grupie przestępczej i ustawienie pięciu meczów piłkarskich zarzuca...

Zatrzymano nie tylko kilkudziesięciu rodziców, ale też egzaminatorów i trenerów uczelnianych drużyn sportowych, którzy po otrzymaniu łapówki rekomendowali przyjęcie konkretnych kandydatów. Właśnie taką ścieżkę sportową wybrała dla swoich dwóch córek aktorka Lori Loughlin, która znana jest z serialu "Pełna chata".

Loughlin zapłaciła pół miliona dolarów łapówki, dzięki czemu jej córki zostały przyjęte na Uniwersytet Południowej Kalifornii. Ich kandydatury rekomendował tamtejszy trener wioślarstwa. Tyle, że żadna z dziewczyn nigdy nie trenowała żadnej dyscypliny sportowej. By wypadły bardziej wiarygodnie, do aplikacji dołączono ich zdjęcia, na których pozują na tak zwanych wiosłach treningowych. Obie dziewczyny są modelkami. Obie, czego wcale nie ukrywają, wolą internet od algebry.

- Na uczelni chcę się pobawić, poimprezować. Szkoła mnie nie interesuje, jak wszyscy dobrze wiecie - mówi Olivia Jade, córka Lori Loughlin.

Sprawa jest tym bardziej bulwersująca, że tak bogaci rodzice mogli przecież zapewnić swoim dzieciom najlepsze warunki do nauki i najlepszych korepetytorów, a jednak zdecydowali się pójść na łatwiznę i wybrali korupcję. Na razie zarzutów nie usłyszał ani żaden przedstawiciel władz uczelni, ani żadne z dzieci. Na razie nie wiadomo, ilu uzdolnionych uczniów nie dostało się na wymarzone studia, bo ktoś bogatszy zabrał ich miejsce.

Autor: Joanna Stempień / Źródło: Fakty o Świecie TVN24 BiS

Dowiedz się więcej...

Komentarze (0)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
Zasady forum
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Fakty TVN nie ponoszą odpowiedzialności za treść opinii.

Pozostałe informacje

tvnpix