Fakty o Świecie

Zdał relację z piekła, ale nikt mu nie uwierzył. Jego historię opowie film

Gareth Jones zasługuje na to, by był co najmniej tak samo znany jak legendarny fotoreporter wojenny Robert Capa. Gdyby nie Jones, to świat nie dowiedziałby się tak szybko o głodowej śmierci 9 milionów ludzi na Ukrainie. To, co Jones zrobił 90 lat temu, wciąż jest godne podziwu, a on sam wciąż może być wzorem.

Berlinale rusza po raz 69. Film Holland będzie miał mocną konkurencję

"The Kindness of Strangers" duńskiej reżyserki Lone Scherfig otworzy 69. Międzynarodowy Festiwal...

"Obywatel Jones" Agnieszki Holland to hollywoodzkie kino akcji, które opowiada o wielkiej zbrodni i wielkim kłamstwie. Premierowo pokazano go na festiwalu filmowym w Berlinie, gdzie został przyjęty oklaskami.

- To jest historia młodego walijskiego dziennikarza, który w 1933 roku przedostał się na Ukrainę, będąc w Rosji i próbując robić wywiad ze Stalinem. Zobaczył głód i postanowił o tym opowiedzieć. Ale został zdyskredytowany przez swoich kolegów, przez swoich lepiej umocowanych kolegów - tak przybliżyła fabułę sama Agnieszka Holland.

Historia o głodzie

Film opowiada o młodym dziennikarzu z Wielkiej Brytanii. W 1933 roku 30-latek na własny koszt przyjechał do Moskwy. Lekceważąc zakaz podróży, rozpoczął wędrówkę po wsiach Ukrainy. Tam zastał głód na kolosalną skalę.

- Wielki Głód, głód Stalina, to jedna z najgorszych zbrodni przeciwko ludzkości w XX wieku. Zbrodni, która jest bardzo mało znana. Czułam, że duchy tej zbrodni domagały się światła i sprawiedliwości - tłumaczyła na konferencji prasowej Agnieszka Holland.

Rolnicy, okradani z jedzenia przez komunistyczne służby, umierali z głodu. W latach 1931-1932 ubiegłego wieku w ZSRR z głodu umarło niemal 9 milionów ludzi. Wiele osób na świecie wciąż nie ma o tym pojęcia. Film Agnieszki Holland może to zmienić.

- Myślę, że on upowszechni wiedzę o tym, co się działo na sowieckiej Ukrainie. Warto zwrócić uwagę, że ofiarami Wielkiego Głodu na Ukrainie byli nie tylko Ukraińcy, ale także Polacy, którzy tam mieszkali. A to było wtedy parę procent ludności Ukrainy - mówi historyk dr Łukasz Adamski.

Historia o prawdzie

Tematem filmu Holland jest także gigantyczna manipulacja, dzięki której niemal udało się ukryć tak okrutną zbrodnię.

Dziennikarz Gareth Jones próbował opowiedzieć światu brutalną prawdę. Opublikował historię w brytyjskiej prasie, lecz niemal nikt mu nie uwierzył.

- Byli dziennikarze jak Gareth Jones, którzy próbowali zaalarmować zachodnią opinię publiczną o tym, co się dzieje, ale z drugiej strony byli też tacy, jak bardzo znany Walter Duranty, którzy po prostu świadomie kłamali, nie chcąc tracić dobrych układów ze Stalinem i kierownictwem państwa sowieckiego - wyjaśnia dr Łukasz Adamski.

Choć film opowiada o wydarzeniach z początków ubiegłego wieku, to ukazany w nim horror każe zastanowić się nad tym, jak wygrać z propagandą.

- Teraz bardziej niż kiedykolwiek musimy bronić dziennikarzy. Nie istnieje demokracja bez wolnej prasy. Być może ten film zainspiruje kogoś, by być jak Gareth Jones, dotrzeć w takie miejsca i odnaleźć prawdę - ocenia James Norton, aktor, który zagrał Jonesa.

Prawdziwy Jones nie zdołał obronić swojej relacji z piekła, jakim wtedy była środkowa i wschodnia Ukraina. Dwa lata po opublikowaniu artykułu dziennikarz został zabity.

Uprowadzenie i morderstwo było najprawdopodobniej dokonane przez sowiecki aparat bezpieczeństwa NKWD.

Autor: / / Źródło: Fakty o Świecie TVN24 BiS

Dowiedz się więcej...

Komentarze (0)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
Zasady forum
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Fakty TVN nie ponoszą odpowiedzialności za treść opinii.

Pozostałe informacje

  • Groźny koronawirus z Chin. Utrudnienia dla milionów pasażerów

    Groźny koronawirus z Chin. Utrudnienia dla milionów pasażerów

    Miliony pasażerów, którym grożą utrudnienia, specjalne środki ostrożności i wielka międzynarodowa akcja służb. Wszystko po to, by zapobiec światowej epidemii koronawirusa, który w Chinach, według oficjalnych danych, zabił już 26 osób. Miasto Wuhan, w którym wirus został wykryty, jest już praktycznie odcięte od świata. Ale zanim do tego doszło, każdego dnia przyjeżdżały do niego i z niego wyjeżdżały tysiące ludzi. Wystarczy jeden przypadek zakażenia wirusem, by przenieść chorobę w inne miejsce na świecie. Materiał "Faktów o Świecie" TVN24 BiS.

    czytaj więcej »
  • "Strefa zero" w Wuhan. "Nie możemy się stąd ruszyć. Najgorsze, że nie mamy jedzenia"

    "Strefa zero" w Wuhan. "Nie możemy się stąd ruszyć. Najgorsze, że nie mamy jedzenia"

    Kontrole na lotniskach i obowiązkowe badanie najlżejszych nawet objawów choroby nic by nie dało, gdyby nie całkowita blokada źródła zakażenia. 11-milionowe miasto Wuhan jest odcięte od świata. Władze w ekspresowym tempie budują specjalny szpital, do którego mają trafiać wyłącznie pacjenci zarażeni koronawirusem. Ma być gotowy w kilka dni. Materiał "Faktów o Świecie" TVN24 BiS.

    czytaj więcej »
  • W Niemczech zdelegalizowano neonazistowską organizację Combat 18

    W Niemczech zdelegalizowano neonazistowską organizację Combat 18

    Chciałbym móc powiedzieć, że my, Niemcy, na zawsze wyciągnęliśmy naukę z historii. Nie mogę jednak tego zrobić w obliczu rozprzestrzeniającej się nienawiści - tak na obchodach w Izraelu mówił prezydent Niemiec. Dodał, że pomimo wielu lat edukacji i rozliczania się z historią, synagogi i żydowskie szkoły nadal muszą pozostawać pod ochroną państwa. W ramach walki z neonazizmem zdelegalizowano dziś w Niemczech kolejną organizację - Combat 18. Materiał "Faktów o Świecie" TVN24 BiS.

    czytaj więcej »
  • Ruch Tradwife. "Jeśli kobieta chce zostać w domu, to powinna mieć taki wybór"

    Ruch Tradwife. "Jeśli kobieta chce zostać w domu, to powinna mieć taki wybór"

    Tak zwany ruch Tradwife, czyli "tradycyjna żona", powstał na Wyspach Brytyjskich, ale zyskuje popularność również w Stanach Zjednoczonych. Jego twórczyni wydaje poradniki rodem z lat 50., w których zachęca kobiety, by na stałe zajmowały się domem i podaje szereg sposobów na to, jak wyglądem i zachowaniem umilać czas mężowi. Bo skoro tylko on zarabia na rodzinę, to po powrocie do domu powinien odpocząć. A ponieważ ten układ w założeniu akceptują obie strony, to tradwifes podkreślają, że ich wersja feminizmu to najlepsza możliwa wersja. Materiał "Faktów o Świecie" TVN24 BiS.

    czytaj więcej »
  • Oko w oko z drapieżnikiem. Rodzina z Arabii Saudyjskiej postanowiła zamieszkać z wilkami

    Oko w oko z drapieżnikiem. Rodzina z Arabii Saudyjskiej postanowiła zamieszkać z wilkami

    Niektórzy, by stanąć twarzą w twarz z dzikimi zwierzętami, wybierają się w egzotyczne podróże lub chociaż na spacer do ogrodu zoologicznego. Inni są tak ekscentryczni, że wolą trzymać drapieżniki we własnym mieszkaniu. Rodzina z Arabii Saudyjskiej postanowiła zamieszkać z wilkami. Zwierzęta bawią się z dziećmi i śpią na kanapie. Podwórko i klatka nie zastąpią jednak hektarów lasu czy dzikiego stada. Materiał "Faktów o Świecie" TVN24 BiS.

    czytaj więcej »
  • "Nie znamy jeszcze prawdziwej skali zagrożenia"

    "Nie znamy jeszcze prawdziwej skali zagrożenia"

    - Nie ma zakazu podróży na świecie, poza tym rejonem, gdzie ten koronawirus występuje najczęściej. Natomiast należy monitorować to co się dzieje. Jednym z objawów zarażenia jest wysoka gorączka, dlatego w tym momencie wykorzystanie kamer termowizyjnych na lotniskach pozwoli na szybką identyfikację osób, które potencjalnie mogą przenosić tego wirusa pomiędzy krajami i między kontynentami - mówił w "Faktach o Świecie" TVN24 BiS prof. dr. hab Krzysztof Pyrć wirusolog z Małopolskiego Centrum Biotechnologii Uniwersytetu Jagielońskiego. Odniósł się w ten sposób do zaostrzonych środków bezpieczeństwa wprowadzanych na lotniskach w związku z rozprzestrzeniającym się koronawirusem - Nie ma czegoś takiego jak bezpieczna wyspa, natomiast trzeba pamiętać, że my tak naprawdę nie znamy prawdziwej skali zagrożenia. Nie można mówić, że to będzie pandemia stulecia - dodał Pyrć.

    czytaj więcej »
  • Putin w Jerozolimie nie wspomniał o Polsce. Ważne słowa prezydenta Niemiec

    Putin w Jerozolimie nie wspomniał o Polsce. Ważne słowa prezydenta Niemiec

    W Jerozolimie już zakończyło się V Światowe Forum Holokaustu. W uroczystościach zorganizowanych z okazji 75. rocznicy wyzwolenia obozu Auschwitz wzięło udział kilkudziesięciu szefów państw i rządów. Byli między innymi prezydenci Izraela, Rosji, Niemiec i Francji. Zabrakło polskiego prezydenta, który już wcześniej zapowiedział, że bez możliwości zabrania głosu na forum on do Jerozolimy nie pojedzie. Władimir Putin, który ostatnio oczerniał Polskę, na forum w Jerozolimie o naszym państwie nie wspomniał. O Polakach wspomniał jedynie wtedy, kiedy powiedział, że "Rosjanie, Ukraińcy, Białorusini, Polacy byli uznawani przez nazistów za podludzi". Mocno zabrzmiały natomiast słowa prezydenta Niemiec, który podkreślił, że niemiecka odpowiedzialność za Holokaust "nie przemija". Materiał "Faktów o Świecie" TVN24 BiS.

    czytaj więcej »
  • "On, Mengele, diabeł, spuścił wzrok przed sześciolatką". Vera przeżyła nie tylko Auschwitz, przeżyła Mengelego

    "On, Mengele, diabeł, spuścił wzrok przed sześciolatką". Vera przeżyła nie tylko Auschwitz, przeżyła Mengelego

    Ocalałych z Holokaustu jest coraz mniej. Datego tak ważne jest, by wysłuchać ich historii. Wśród tych, którzy przetrwali Auschwitz, jest Vera Kriegel Grossman, która nie tylko przetrwała obóz, ale i eksperymenty potwora, czyli Josefa Mengelego. - Kiedy podeszłam blisko, spuścił wzrok. On, Mengele, diabeł, spuścił wzrok przed sześciolatką - wspomina. Wśród ocalałych jest też Artemis Meron. Jako dziecko w obozie zagłady zapytała, dlaczego nie widzi nigdzie swoich bliskich, którzy też tam trafili. W odpowiedzi ktoś wskazał jej dym nad obozem. Ona tego wtedy nie zrozumiała. Avraham Harshalom też przetrwał Auschwitz. - Przeżyliśmy, żeby opowiedzieć tę historię kolejnym pokoleniom - stwierdza. Materiał "Faktów o Świecie" TVN24 BiS.

    czytaj więcej »
  • Żydzi doświadczają przemocy i antysemityzmu także dziś

    Żydzi doświadczają przemocy i antysemityzmu także dziś

    Antysemityzm nie zniknął. Przybiera różną formę. Czasem są to groźby słowne. Czasem są to ataki na żydowskie cmentarze. Czasem jest to spalenie kukły Żyda, jak miało to miejsce w Polsce w 2015 roku. Coraz częściej są to też ataki fizyczne. Coraz więcej przejawów antysemityzmu odnotowuje się chociażby we Francji, Niemczech, Włoszech czy w USA. Materiał "Faktów o Świecie" TVN24 BiS.

    czytaj więcej »
  • 11-milionowe miasto w Chinach poddane kwarantannie

    11-milionowe miasto w Chinach poddane kwarantannie

    11-milionowe chińskie miasto Wuhan, gdzie wybuchła epidemia nowego koronawirusa, zostało zamknięte przez władze. Nie wiadomo, na jak długo. Nie działa komunikacja miejska, nie odjeżdża stamtąd żaden pociąg, lotnisko też zostało zamknięte. W mieście ograniczono działalność bibliotek, muzeów, teatrów. Odwołano wszelkie masowe imprezy. Tych z okazji chińskiego nowego roku nie będzie też w Pekinie. Niemal 600 ludzi w Chinach zostało zakażonych nieznanym wcześniej koronawirsuem, nowe przypadki wciąż są wykrywane. Koronawirus oznaczony przez WHO jako 2019-nCoV powoduje kaszel, duszności, trudności w oddychaniu i gorączkę. Z powodu choroby wywołanej przez ten patogen zmarło już 18 osób. Materiał "Faktów o Świecie" TVN24 BiS.

    czytaj więcej »
  • Nowe procedury na lotniskach całego świata w związku z koronawirusem z Wuhan

    Nowe procedury na lotniskach całego świata w związku z koronawirusem z Wuhan

    Na lotnisku Rzym-Fiumicino oraz na londyńskim Heathrow wydzielono specjalne obszary dla podróżnych przybywających z regionów zagrożonych epidemią nowego koronawirusa z Wuhan. Podróżnym mierzy się temperaturę. Jeśli ktoś ma gorączkę, to eskortuje się go do strefy kwarantanny. Podobne procedury obowiązują na lotnisku w Seulu. Dodatkowo pracownicy tych lotnisk częściej dezynfekują poręcze ruchomych schodów i przyciski w windach. Materiał "Faktów o Świecie" TVN24 BiS.

    czytaj więcej »
  • "Pamięć Holokaustu nie umrze"

    "Pamięć Holokaustu nie umrze"

    - Nie ma miejsca na strach, u nas ocalonych, ten strach istnieje w genach, bo tego nie można wymazać. Jak podkreślił w czwartek prezydent Andrzej Duda "pamięć Holokaustu nie umrze", u nas ten strach nie umrze - on umrze z nami - powiedział w "Faktach o Świecie" TVN24 BiS profesor Szewach Weiss były ambasador Izraela w Polsce. W tych słowach odniósł się do 75. rocznicy wyzwolenia byłego niemieckiego nazistowskiego obozu koncentracyjnego i zagłady Auschwitz-Birkenau. - Trzeba dać młodym ludziom trochę pokoju, poczucia nadziei i tolerancji - dodał Weiss.

    czytaj więcej »
  • "Sytuacja zmienia się dynamiczne. Musimy być przygotowani na najgorsze"

    "Sytuacja zmienia się dynamiczne. Musimy być przygotowani na najgorsze"

    Koronawirus z Wuhan zabił już 17 osób. W samych Chinach prawie 500 osób jest zakażonych, a są przypadki choroby w kolejnych krajach. Wirus dotarł między innymi do Stanów Zjednoczonych. W walce z nim nie pomagają dodatkowe środki ostrożności na wielu azjatyckich lotniskach. Sprawą zajęła się Światowa Organizacja Zdrowia, która ma podjąć decyzję, czy wirus powinien zostać uznany za zagrożenie o skali globalnej. Materiał "Faktów o Świecie" TVN24 BiS.

    czytaj więcej »
  • Rosyjski MSZ reaguje na artykuł premiera Morawieckiego

    Rosyjski MSZ reaguje na artykuł premiera Morawieckiego

    "Nie można tolerować ponownych prób malowania Polski jako sprawcy, a nie ofiary" - napisał w artykule do portalu Politico premier Mateusz Morawiecki. Na odpowiedź strony rosyjskiej nie trzeba było długo czekać. "To nie artykuł, ale prawdziwe samobójstwo" - stwierdziła rzeczniczka rosyjskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych. Materiał "Faktów o Świecie" TVN24 BiS.

    czytaj więcej »
tvnpix