Fakty o Świecie

Strzelali w plecy, rozpoczęli krwawy konflikt. Żołnierz "F" stanie przed sądem

Były brytyjski żołnierz stanie przed sądem za udział w zabójstwie katolików w Londonderry w Irlandii Północnej w 1972 roku. W masakrze, która przeszła do historii jako "krwawa niedziela", zginęło 14 osób. To wydarzenie było początkiem krwawego, trwającego ponad 20 lat konfliktu pomiędzy katolikami i protestantami w Irlandii Północnej. Przez wiele lat władze brytyjskie chroniły żołnierzy. Po 47 latach od zdarzenia jeden z nich staje przed sądem.

Był mózgiem IRA, potem współarchitektem pokoju. Nie żyje Martin McGuinness

W wieku 66 lat zmarł były zastępca pierwszego ministra Irlandii Północnej oraz były dowódca IRA...

Pięciu ofiarom brytyjscy żołnierze strzelili w plecy. Sześć z czternastu ofiar miało po 17 lat. Przez lata brytyjskie władze chroniły sprawców "krwawej niedzieli". Nieśmiertelność masakrze z Londonderry w Irlandii Północnej zapewniły liczne książki, film, piosenki Johna Lennona i U2.

Ale dopiero po 47 latach od tych wydarzeń przed sądem stanie pierwsza osoba oskarżona o dokonanie ich. Rodziny ofiar mówią: to wciąż za mało.

"Czarny dzień"

- Czuję ulgę, że choć jeden żołnierz odpowiedzialny za to, co się stało, stanie przed sądem. Jednocześnie czuję ogromny smutek z powodu pozostałych rodzin. Dla nich to czarny dzień - mówi William McKinney, brat ofiary krwawej niedzieli.

30 stycznia 1972 roku katoliccy mieszkańcy Londonderry - miasta w Irlandii Północnej, które przez katolików nazywane jest Derry - zorganizowali pokojowy marsz przeciwko zakazowi zgromadzeń publicznych i prawu umożliwiającemu internowanie każdego Irlandczyka podejrzanego o terroryzm.

Brytyjscy żołnierze otworzyli ogień. Komisja powołana tuż po masakrze przez rząd w Londynie orzekła, że żołnierze działali w samoobronie. Rodziny ofiar przez lata domagały się sprawiedliwości.

Dopiero raport z 2010 roku orzekł, że wszystkie strzały były "nieuzasadnione, nieusprawiedliwione i oddane do nieuzbrojonych ludzi". W imieniu Wielkiej Brytanii rodziny ofiar przeprosił ówczesny premier David Cameron.

Echa "krwawej niedzieli". Żołnierz zatrzymany po 43 latach

66-letni były żołnierz brytyjski został zatrzymany we wtorek w związku ze śledztwem ws. "krwawej...

- Przeszliśmy długą drogę od kiedy nasi ojcowie i bracia zostali brutalnie zamordowani na ulicach Derry w "krwawą niedzielę". Dziś nie żyją już rodzice zamordowanych. My zajęliśmy ich miejsce - mówi John Kelly, krewny ofiar.

Oskarżenie

Teraz brytyjska prokuratura ogłasza, że anonimowy żołnierz "F" został oskarżony o zabójstwo dwóch demonstrantów i próbę zabójstwa kolejnych czterech osób. Ale kilkunastu podejrzanych o zorganizowanie masakry uniknie sądu.

- Uznano, że dostępne dowody są niewystarczające. W tych okolicznościach zdecydowaliśmy się nie stawiać oficjalnych oskarżeń pozostałym 18 podejrzanym osobom - mówi prokurator Stephen Herron.

- Ponownie wzywamy do tego, by sprawiedliwości stało się zadość. Być może wśród rodzin ofiar panują różne poglądy na temat tego, czy żołnierze powinni trafić do więzienia, albo jak długo powinni w nim siedzieć. Ale zgadzamy się, że wszyscy żołnierze powinni stanąć przed sądem - mówi Geraldine Doherty, krewna ofiar.

Historyczny "shakehand" w Irlandii. "Mam bardzo mało wspólnego z członkiem rodziny królewskiej"

Następca brytyjskiego tronu książę Karol wymienił we wtorek uścisk dłoni z jednym z byłych...

Dzień, który zaostrzył konflikt

"Krwawa niedziela" była przełomowym momentem w konflikcie w Irlandii Północnej. Po masakrze w szeregi terrorystycznej organizacji IRA masowo zaczęli wstępować ludzie z  poczuciem krzywdy i głębokiej niesprawiedliwości.

Doszło do trwającej przez ponad 20 lat niespotykanej wcześniej eskalacji przemocy i fali aktów terrorystycznych.

- Pełnego kosztu "krwawej niedzieli" nie da się wyrazić jedynie cierpieniem tych, którzy ucierpieli tamtego dnia, ale również tych, którzy cierpieli potem - mówi John Kelly.

Falę nienawiści i terroru zaczęło powstrzymywać dopiero porozumienie wielkopiątkowe z 1998 roku i otwarcie granicy między Irlandią a Irlandią Północną. Dziś powrotu do sytuacji sprzed porozumienia nie chce nikt. Sprawę komplikuje brexit.

Autor: Jakub Loska / Źródło: Fakty o Świecie TVN24 BiS

Dowiedz się więcej...

Komentarze (4)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
Światowit

Takie są efekty fanatyzmu religijnego...

  • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
      0
    • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
        0
      • zgłoś naruszenie
      zamknij
      Gama

      To istniejące religie nakręcają spiralę nienawiści, a nawet mordów. Skąd ci wierzący wiedzą, że to ich religia jest prawdziwa ? Innych od tysięcy nawraca się mordem. Tak robił słynny Mahomet, ale on to tylko drastyczny przykład. Gdyby tak skasować zdelegalizować wszystkie religie kasując domy modłów ? Mnie to by odpowiadało. Nie rozwiń

      • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
          0
        • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
            0
          • zgłoś naruszenie
          zamknij
          alamo905

          to są skutki angielskiej kolonizacji Irlandii.Irlandia powinna być jedna i to katolicka a każdy który uważa że mu bliżej do Anglii niż do własnego kraju powinien się wynieść do Anglii.To jest tak jakby pół Polski wolało mówić po niemiecku i chodzić do protestanckiego kościoła.Podobnie Serbia musiała oddać Kosowo ,które pewnie rozwiń

          • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
              0
            • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                0
              • zgłoś naruszenie
              zamknij
              Scrutinizer

              A dlaczego Ma być katolicka, skoro Irlandczycy wybrali drogę bezwyznaniową, którą powoli, ale konsekwentnie kroczą?

              • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                  0
                • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                    0
                  • zgłoś naruszenie
                  zamknij
                  Zasady forum
                  Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Fakty TVN nie ponoszą odpowiedzialności za treść opinii.

                  Pozostałe informacje

                  tvnpix