Fakty ekstra

Ankieta jak debata, czyli wszystko, co chcielibyście wiedzieć o poglądach kandydatów na prezydenta

Ankieta jak debata, czyli wszystko, co chcielibyście wiedzieć o poglądach kandydatów na prezydenta

Ankieta jak debata, czyli wszystko, co chcielibyście wiedzieć o poglądach kandydatów na prezydenta Polski

Foto: Fakty Online
Bezpieczeństwo, ochrona zdrowia, praca i płaca, podatki i przedsiębiorczość oraz rola prezydenta w polityce krajowej – to pięć głównych obszarów, jakich dotyczyły pytania, które zadaliśmy w ankiecie kandydatom do urzędu Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej. Odpowiedzi, jakich udzielili Grzegorz Braun, Andrzej Duda, Adam Jarubas, Bronisław Komorowski, Janusz Korwin-Mikke, Marian Kowalski, Paweł Kukiz, Magdalena Ogórek, Janusz Palikot, Paweł Tanajno i Jacek Wilk, prezentujemy w całości.

ANKIETA PREZYDENCKA FAKTÓW TVN

Bezpieczeństwo: Jakie decyzje należy podjąć, by zwiększyć bezpieczeństwo Polski w perspektywie najbliższych lat?

1. Bezpieczeństwo – jakie decyzje należy podjąć, by zwiększyć bezpieczeństwo Polski w perspektywie najbliższych lat (budżetowe, zakupowe, organizacyjne)?

Grzegorz Braun: Aby osiągnąć satysfakcjonujący poziom bezpieczeństwa państwa, musi ono przede wszystkim zaistnieć jako twór suwerenny. Jeśli przyjąć takie, wielce na dzień dzisiejszy nieuprawnione założenie istnienia takowego, należy podwyższyć wydatki budżetowe na wojsko do trzech procent jako spocznik początkowy. Zakupy winny być realizowane zgodnie z zasadą „dobrego interesu”, bez sojuszniczej wasalizacji, jednak z wyraźną preferencją polskich producentów, bez segregacji na producentów finalnych czy podwykonawczych.

Organizacja wojska wymaga drastycznych zmian systemowych. Wojsko Polskie Anno Domini 2015 jest w stanie pogłębiającego się, świadomego demontażu. Przeciwdziałanie temu zjawisku staje się naszą pilną powinnością. Zatem niech jako sygnałowe pojawią się w tym miejscu pewne imperatywy typu: konieczność posiadania broni niekonwencjonalnej, konieczność zmian szkolenia specjalistycznego, konieczność zwiększenia liczebności armii, konieczność podwyższenia poziomu technologii, konieczność sparowania informatycznego w ramach starych i nowych wojskowych sojuszy.

Andrzej Duda: Polityka obronna państwa powinna składać się z trzech komponentów: silna i odbiurokratyzowana armia, nowoczesne uzbrojenie oraz „twarda” infrastruktura NATO w Polsce. Wojsko musi wykorzystywać energię młodej kadry oficerskiej i podoficerskiej, która – z kolei – musi mieć odpowiednie warunki życia. Awanse młodych doświadczonych i dobrze przygotowanych żołnierzy nie mogą być blokowane przez biurokratów po sowieckich szkołach wojskowych. Konieczne jest stworzenie obrony terytorialnej. Wojsko Polskie musi opierać się przede wszystkim na nowoczesnym wyposażeniu produkowanym w Polsce – tego powinniśmy wymagać od zagranicznych kontrahentów. W relacjach na poziomie międzynarodowym należy zapewnić obecności twardej infrastruktury NATO na terenie Polski oraz jednostek wojskowych sojuszu. Najlepszym rozwiązaniem jest stacjonowanie jednostek wojska amerykańskiego. Tylko takie rozwiązanie zapewni Polsce bezpieczeństwo.

Adam Jarubas: Polski rząd już podjął takie decyzje – o zwiększeniu wydatków na obronność do minimum dwóch procent PKB, a także o wydatkowaniu w perspektywie do 2022 roku 130 mld złotych na poprawę uzbrojenia polskiej armii. To są dobre decyzje, zmierzające do poprawy bezpieczeństwa kraju. Ważne jednak, by w kontekście poprawy uzbrojenia i dostaw dla polskiej armii wspierać też polski przemysł i polski rynek pracy. Ważne, by większość zleceń była realizowana w zakładach zbrojeniowych w Polsce, dając miejsca pracy Polakom. Te kwestie powinny być w maksymalnie możliwy sposób skorelowane, bo tak nakazuje dobrze rozumiany patriotyzm gospodarczy. Jeśli śmigłowce dla polskiej armii mogą być wyprodukowane w Polsce, to powinny powstać u nas. Naszym obowiązkiem jest dbanie o miejsca pracy w Polsce, a nie we Francji.

Istotne jest również wyegzekwowanie od NATO decyzji o utworzeniu baz Sojuszu we wschodniej Polsce. Gospodarz, który dba o swoje gospodarstwo, o bezpieczeństwo swojej rodziny, nie stawia ogrodzenia przez środek domu, tylko w granicach nieruchomości. Wschodnia granica Polski jest jednocześnie granicą NATO i to właśnie tu powinny być zlokalizowane bazy Sojuszu Północnoatlantyckiego. W obecnej sytuacji geopolitycznej jest to podwójnie ważne.

Potrzebne są też działania wzmacniające u młodych ludzi poczucie obowiązku wobec państwa, także obowiązku obronnego. Uważam, że powinniśmy wprowadzić powszechne szkolenia obronne w postaci intensywnych kursów, (trwających – przyp. red.) od trzech do sześciu miesięcy, w czasie których prowadzone byłoby nie tylko przeszkolenie na wypadek zagrożenia wojną, ale także coraz częstszych we współczesnym świecie zagrożeń terrorystycznych i tych związanych z klęskami żywiołowymi. Myślę też, że warto rozważyć projekt powrotu do szkół edukacji w zakresie przysposobienia obronnego z elementami pierwszej pomocy.

Bronisław Komorowski: Sprawą zasadniczą jest całościowe (kompleksowe i zintegrowane) podejście do bezpieczeństwa. Oznacza to, że obok spraw obronnych należy mieć na uwadze także kwestie związane z sektorem ochronnym (służby i straże), społecznym i gospodarczym. Sektor obronny, w warunkach współczesnego środowiska bezpieczeństwa, wymaga szczególnej uwagi. Niezwykle ważne jest, że udało się usankcjonować budżet na wydatki obronne w wysokości nie mniejszej niż 2 % PKB, w tym co najmniej 20 % budżetu obronnego na modernizację armii. Należy dołożyć wszelkich starań, by środki te były właściwie i na czas wykorzystywane. Pozyskiwanie nowoczesnej techniki powinno być podporządkowane poprawie zdolności, przede wszystkim w obszarze obrony powietrznej, w tym przeciwrakietowej oraz mobilności wojsk (śmigłowce). W najbliższych latach należy traktować priorytetowo drony, obronę w cyberprzestrzeni i systemy satelitarne na potrzeby bezpieczeństwa. Pod względem organizacyjnym niezbędne jest doskonalenie zgrywania wojsk w kontekście wprowadzonej w 2014 r. reformy struktury dowodzenia Sił Zbrojnych RP. Konieczna jest realizacja wzmocnienia tzw. „ściany wschodniej.”. W dostarczaniu uzbrojenia i sprzętu wojskowego na potrzeby Sił Zbrojnych RP zasadniczą rolę powinien odgrywać polski przemysł obronny. Działając na rzecz bezpieczeństwa należy silnie wspierać sektor ochronny, szczególnie w zakresie jego finansowania i wyposażania.

Bezpieczeństwo państwa, obok władz i instytucji do tego powołanych, powinni mieć wpływ obywatele. Np. poprzez szeroką edukację proobronną.

Wreszcie, bezpieczeństwo to także bezpieczeństwo energetyczne, finansowe, żywnościowe, związane z systemem rezerw strategicznych i inne. Wymaga to  planowych działań budżetowych, zakupowych i organizacyjnych.

Kluczowe znaczenie mieć będzie także działanie na rzecz wzmocnienia skuteczności NATO, w tym obecności wojsk sojuszniczych na wschodniej flance. Problem ten powinien być jednym z głównych tematów przyszłorocznego Szczytu NATO w Warszawie.

Powinniśmy także zabiegać o wzmocnienie roli Unii Europejskiej w dziedzinie bezpieczeństwa, w tym zwłaszcza poprzez przyjęcie nowej strategii bezpieczeństwa europejskiego.

Janusz Korwin-Mikke: Aby zapewnić bezpieczeństwo budżetowe, należy wprowadzić konstytucyjny zakaz uchwalania budżetu z deficytem i zacząć spłatę obecnego zadłużenia, które wynosi już ponad bilion złotych.

Bezpieczeństwo w kontekście geopolitycznym zapewnić może nam tylko własna, dobrze wyposażona armia. Dlatego popieram dwukrotne zwiększenie wydatków na wojsko. Powinniśmy zainwestować w zdolności własnego, autonomicznego rozpoznania poprzez zakup systemu AWACS, dronów i satelit, a także w zdolności odstraszania, m.in. poprzez zakup okrętów podwodnych wyposażonych w pociski manewrujące o zasięgu powyżej 1000 km. Musimy się zbroić, a nie krzyczeć i prężyć cudze muskuły, bo do tego sprowadza się polityka w sprawie Ukrainy w wykonaniu rządu Platformy Obywatelskiej. Nie da się prowadzić skutecznej polityki zagranicznej bez silnej armii.

Marian Kowalski: Po pierwsze, należy wycofać Polskę z pierwszej linii konfliktu na wschodzie. Po drugie – gruntownie zreformować armię: zwiększyć jej stan liczebny, nie pozbywać się wykwalifikowanych szeregowców. Po trzecie, oprzeć bezpieczeństwo o trzy komponenty: rozbudowana, regularna armia zawodowa, półmilionowa obrona terytorialna i powszechne przeszkolenie wojskowe Polaków z musztry i strzelectwa na etapie szkoły średniej. Należy mieć również mocno ograniczone zaufanie i wiarę w pomoc „sojuszników”.

Paweł Kukiz: Przede wszystkim Polska musi stać się podmiotem w polityce międzynarodowej i prowadzić politykę adekwatną do swojego miejsca w regionie. Dziś Polska nie jest w stanie prowadzić polityki, gdyż przyjmuje postawę klientelistyczną. Obecna klasa polityczna podejmuje decyzje, których motywów nie sposób poznać. Decyzje, których naród nie ma jak rozliczyć. Czy w mediach mieliśmy okazję poznać rzetelną informację rządową o powodach takiego, a nie innego wyboru? Dlaczego prezydent Komorowski już miesiąc przed ogłoszeniem wyników przetargu próbował uspokajać pracowników w Mielcu? Jaką rząd ma strategię rozwoju przemysłu obronnego? Bez fundamentów dyskusje na ten temat to dziecinada. Przy obecnym stanie wiedzy można prowadzić jedynie dyskusję czysto medialną z przerzucaniem się na obietnice. Nie zaskoczę Państwa, jeśli ponownie odwołam się do fundamentalnego postulatu zmiany jakości polityki poprzez większościową ordynację wyborczą. Bez tej zmiany nie da się prowadzić podmiotowej polityki również w zakresie bezpieczeństwa.

Magdalena Ogórek: Sporo kontrowersji u ekspertów budzą nasze wybory przetargowe w zakresie obrony przeciwrakietowej i helikopterów. W opłakanym stanie są nasze okręty wojskowe. Nasz wybór Patriotów NG skazuje nas na uzyskanie kompletnego systemu dopiero w latach 2022-25. W najbliższym czasie otrzymamy tylko dwie baterie rakiet.

Poza tym bezpieczeństwo to nie tylko bezpieczeństwo militarne, ale również bezpieczeństwo socjalne. Dzisiaj problemem nie jest wojsko stojące na granicach, lecz to, że miliony Polaków żyją poniżej granicy ubóstwa. Po drugie, bezpieczeństwo państwa to nie tylko obronność. To również dobre stosunki z sąsiadami. Jako prezydent będę dbała o dobre stosunki ze wszystkimi sąsiadami i będę starała się zapewnić bezpieczeństwo Polski środkami dyplomatycznymi. Wszystkie zakupy zbrojeniowe powinny być przemyślane i uzależnione od tworzenia w Polsce nowych miejsc pracy.

Janusz Palikot: Po pierwsze, trzeba dokończyć proces integracji z Zachodem w ramach Unii Europejskiej. Wprowadzić euro oraz zwiększyć wymianę handlową z Niemcami. Skuteczne sojusze to te, w których partnerzy bronią własnych interesów, a nie idei.

Po drugie, polska armia powinna się wyspecjalizować w zakłócaniu systemów informacji i dowodzenia przeciwnika. Kontynuować tradycję Enigmy, a nie powstania warszawskiego. Tego rodzaju inwestycje pomogą zresztą w rozwoju cywilnie stosowanej informatyki i cybernetyki.

Paweł Tanajno: Unowocześnienie, a właściwie stworzenie na nowo polskiego systemu obrony przeciwlotniczej. Reorganizacja armii (zmniejszenie liczby oficerów, lepsze szkolenie żołnierzy niższego szczebla). Wspieranie obywatelskich inicjatyw zwiększających bezpieczeństwo kraju, takich jak związki strzeleckie i inne organizacje paramilitarne, darmowe szkolenia wojskowe dla zainteresowanych. Wzmocnienie współpracy międzynarodowej w ramach istniejących sojuszy, a także otwartość na nowe tego typu porozumienia.

Jacek Wilk: Po pierwsze, należy przekształcić armię urzędników w mundurach w wojsko z prawdziwego zdarzenia. Zdecydowanie ograniczyć liczbę generałów (których Polska ma niewiele mniej niż Chiny), zlikwidować dublujące się struktury w Sztabie Generalnym i MON, zadbać o dobre wyszkolenie w warunkach możliwie najbardziej zbliżonych do bojowych – czerpiąc ze wzorów najlepszych armii świata. Niezwykle ważną rzeczą jest modernizacja uzbrojenia, w szczególności zaawansowanego technologicznie.

W miarę możliwości należy korzystać z zakupów sprzętu wojskowego u polskich producentów – tylko lokalny przemysł zbrojeniowy może zagwarantować ciągłość dostaw w razie konfliktu zbrojnego. Równolegle z budową silnej armii zawodowej należy popierać rozwój organizacji strzeleckich i budować obronę terytorialną. Nie zapominajmy, że wojsko służy nie tylko obronności, ale też kształtowaniu postaw patriotycznych i edukacji obywatelskiej.

2. Zdrowie – jakie działania powinny być podjęte, aby usprawnić system dla dobra pacjentów? Czy konieczne jest przeznaczenie większych funduszy na system? Jak dużych? Kosztem jakich innych wydatków? Czy należy scentralizować system, tworząc jedną instytucję rozdzielającą pieniądze z budżetu, czy też wręcz przeciwnie – należy stworzyć większą konkurencję wśród firm oferujących ubezpieczenia medyczne?

Zdrowie – jakie działania powinny być podjęte, aby usprawnić system dla dobra pacjentów?

Grzegorz Braun: System opieki zdrowotnej w naszym kraju niestety prezentuje konsystencję ruiny. Zadawane przez Was pytania szczegółowe wymagają referenta z dziedziny reanimacji. Traktując go zatem jako wadliwy w swoich podstawach, pominę działania, które w biegu inercji winny być podjęte dla zachowania ciągłości opieki nad pacjentami. Przyszłość jednak należy ogniskować w istniejących systemach opartych na konkurencyjności firm proponujących ubezpieczenia medyczne na rynku. Nie trzeba więc wymyślać prochu, jeno zastosować go na odpowiednim etapie procesu.

Andrzej Duda: Pierwszym zadaniem systemowo poprawiającym funkcjonowanie służby zdrowia jest likwidacja Narodowego Funduszu Zdrowia i przeniesienie zgromadzonych w nim środków do Ministerstwa Zdrowia, do którego zdań będzie należało przygotowanie planu finansowania świadczeń z podziałem na województwa. Procedury związane z kontraktowaniem i rozliczaniem powinny zostać maksymalnie uproszczone i uszczelnione. Te rozwiązania powinny przynieść oszczędności, które zostaną przeznaczone na profilaktykę i leczenie. Należy utworzyć ogólnopolską sieć szpitali publicznych, które będą zlokalizowane zgodnie z potrzebami ludności. Powinna zostać natychmiast zablokowana prywatyzacja służby zdrowia. Szpitale, które zostały przekształcone w spółki prawa handlowego lub sprywatyzowane, muszą mieć możliwość powrotu do poprzedniej formy prawnej, bo tylko podmioty działające w formule non-profit będą mogły liczyć na pełne finansowanie z budżetu. Prywatne Zespoły Opieki Zdrowotnej będą miały szanse na pozyskanie państwowych pieniędzy, ale tylko przy zachowaniu tzw. godziwej stopy zysku.

Adam Jarubas: Z pewnością nasz system ochrony zdrowia jest niedofinansowany. Dlatego powinniśmy zwiększyć wydatki na ochronę zdrowia do 10 procent PKB.  Tak się to dzieje w Wielkiej Brytanii  czy w Niemczech, gdzie na opiekę zdrowotną wydawane jest właśnie ok. 10 proc. PKB, w Holandii nawet ponad 11 proc. Tymczasem w naszym kraju na system opieki zdrowotnej przeznaczamy tylko 7 proc. PKB. Nie da się poprawić systemu, nie da się zwiększyć dostępności do świadczeń zdrowotnych, bez większych funduszy. Pieniądze są potrzebne także choćby na podniesienie pensji pielęgniarek i położnych, których wynagrodzenia obecnie są na nieprzyzwoicie niskim poziomie.

Bronisław Komorowski: Należy zachować system ubezpieczeń zdrowotnych, dzięki czemu środki na ochronę  zdrowia będą rosły wraz  ze wzrostem gospodarczym. Powrót do finansowania systemu zdrowia z budżetu państwa oznaczałby całkowite uzależnienie wysokości środków na zdrowie od corocznych decyzji rządu i parlamentu i nie gwarantowałby ich wzrostu.

Trzeba zlikwidować NFZ i wrócić do systemu kas regionalnych oraz wprowadzić konkurencję między kasami.

Głównym celem reform powinna być poprawa jakości i dostępności usług zdrowotnych poprzez między innymi obiektywną, niezależną od płatnika (obecnie NFZ) wycenę usług medycznych, zabezpieczenie odpowiedniej ilości usług medycznych w regionie (w oparciu o wojewódzką mapę potrzeb zdrowotnych), oraz zwiększanie liczby lekarzy, pielęgniarek i położnych.

Trzeba postawić na zapobieganie  chorobom – profilaktyka zdrowotna, wczesne wykrywanie schorzeń, edukacja prozdrowotna. Temu powinna służyć ustawa o zdrowiu publicznym  oraz Narodowy Program Zdrowia, którego realizacja powinna być wsparta środkami budżetu państwa.

Należy podkreślić, że polityka zdrowotna leży całkowicie w kompetencjach rządu. Niemniej wielokrotnie spotykałem się ze środowiskami medycznymi przedstawicielami usługodawców ochrony zdrowia i środowiskami pacjentów oraz przedstawicielami Ministerstwa Zdrowia, zwracając uwagę na potrzebę rozwiązywania problemów dotyczących dostępności i jakości usług zdrowotnych oraz konieczność wzmocnienia działań na rzecz zdrowia publicznego.

Janusz Korwin-Mikke: Ludzie powinni zrozumieć elementarną rzecz: składki pokrywają obecnie koszty lecznictwa – a także koszty NFZ, „Kas Chorych”, Ministerstwa Zdrowia i setek zbędnych (albo i szkodliwych!) instytucyj. Gdybyśmy płacili tylko za leczenie, byłoby z całą pewnością znacznie taniej. Kropka. Usługi medyczne trzeba sprywatyzować. Powinny być finansowane bez pośrednictwa państwa, poprzez np. system prywatnych ubezpieczeń.

Marian Kowalski: Obowiązujący dziś system opieki zdrowotnej jest – po pierwsze – nielogiczny, a po drugie – biurokratyczny. Kolejne wdrażane zmiany raczej powiększają panujący chaos niż go redukują, czego przykład mieliśmy na początku tego roku. To, czego potrzebuje dziś na szybko system opieki zdrowotnej, to trzy rzeczy:

- przejrzystość  schematu organizacyjnego służby zdrowia – pacjent  nie może spędzać dziesiątek i setek godzin, poszukując informacji o tym, gdzie ma i na jakich warunkach może uzyskać pomoc,

- jasno określony koszyk usług medycznych gwarantowanych powszechnym ubezpieczeniem i wskazanie tych usług, za które trzeba płacić z własnej kieszeni,

- firm oferujących ubezpieczenie medyczne powinno być wiele, ale wszystkie muszą działać w ramach nakreślonych przez odpowiednie prawo,

Paweł Kukiz: Odpowiedź na to pytanie jest bliźniaczo podobna do pierwszej. Żądają Państwo odpowiedzi, która wymaga poznania prawdziwego stanu służby zdrowia. Obecny rząd i parlament wypuszczają tylko zasłony dymne i nie są zdolne do prawdziwych reform. Co do zasady powinniśmy budować system, w którym pieniądze idą za pacjentem przy jednoczesnym założeniu, że nie można z takiego systemu wykluczać najbiedniejszych. Pole służby zdrowia jest też kolejnym przykładem dziedziny, w której nie słucha się ekspertów (w tym przypadku lekarzy). W szpitalach działa absurdalny system kontraktów, w którym urzędnicy decydują, ile ma być wyciętych migdałków, a ile złamanych nóg. Jak zreformować taki system, jeśli nie ma odpowiedzialnych polityków, którzy zatrudniają odpowiedzialnych urzędników?

Magdalena Ogórek: Obecnie każda ekipa polityczna po dojściu do władzy dokonuje własnych reform w służbie zdrowia. Potrzebne jest wypracowanie ponadpartyjnego porozumienia wokół służby zdrowia w Polsce. Jako prezydent chciałabym patronować takiej inicjatywie.

Janusz Palikot: Kluczem jest poprawa organizacji i zarządzania – lekarze mają leczyć, od wypełniania druków mogą mieć asystentów. NFZ powinien zostać zastąpiony paroma kasami chorych. Każdy mógłby wybrać, do której chce się zapisać. W ramach pobieranej składki wszystkie byłyby zobowiązane do pokrywania  kosztów zabiegów z listy określonej przez państwo, sposób ubezpieczenia dodatkowych świadczeń byłby tym, czym by ze sobą konkurowały.

Paweł Tanajno: Na ochronę zdrowia wydajemy w Polsce nieco ponad 6,5 % PKB; jest to poziom porównywalny z Rosją czy Turkmenistanem, zdecydowanie niższy niż średnia dla krajów OECD (10 %). Odpowiedź na pytanie, czy system potrzebuje większych funduszy, jest więc oczywista. Pytanie, jak dużo większych, to pytanie do obywateli, jaki poziom usług medycznych chcą otrzymywać i ile są w stanie za nie zapłacić. Zdecydowanie należy poszukać oszczędności w administracyjnej części budżetu „na zdrowie”. Konkurencja na rynku usług, w tym również usług medycznych, jest zjawiskiem zawsze korzystnym. Nie może ona jednak polegać na tym, że uczciwie płacący składki zdrowotne przez wiele lat pacjent jest zmuszony do korzystania z usług prywatnych często oferowanych z wykorzystaniem kupionego m.in. z tych składek sprzętu – to kuriozum.

Jacek Wilk: Opowiadam się za modelem szwajcarskim, z wieloma konkurującymi ze sobą prywatnymi firmami ubezpieczeniowymi i wieloma konkurującymi ze sobą prywatnymi szpitalami. Z pewnością centralne sterowanie również w opiece zdrowotnej jest szkodliwe i nieefektywne. Nawet w obecnym systemie nie ma potrzeby zwiększania nakładów na NFZ – wystarczy racjonalne gospodarowanie i znacząca redukcja aparatu urzędniczego, w tym likwidacja Ministerstwa Zdrowia.

3. Co może zrobić prezydent, by zwiększyć szanse młodzieży na rynku pracy? Czy rozwiązaniem mogą być krótkoterminowe umowy o pracę? Czy podniesienie płacy minimalnej pomogłoby zapobiegać emigracji młodych ludzi?

Co może zrobić prezydent, by zwiększyć szanse młodzieży na rynku pracy?
Grzegorz Braun (na to pytanie udzielił odpowiedzi łącznej z punktem czwartym): W gospodarczej kwestii dostrzegam niebagatelną rolę inicjatywną prezydenta. Znowu jednak wrócić muszę do koniecznych zmian systemowych. Wszystkie zawarte przez Was (redakcję Faktów TVN – przyp. red.) pytania szczegółowe w punkcie trzecim sugerują ponownie reanimację systemowego nieboszczyka. Zatem zmian upatrywać należy w drastycznym zmniejszeniu obciążeń fiskalnych, uproszczeniu sposobu naliczania podatków, wprowadzeniu podwalin wolności gospodarczej. Nie szukajmy więc rozwiązań w kosmetyce systemu, a jego zasadniczej zmianie. Co do Unii Europejskiej i dobrodziejstw z nią związanych wielokrotnie wypowiadałem się, iż należy się pokusić o merytoryczne podliczenie zysków i strat wynikających z naszej do niej przynależności. Niezależnie od obiektywnych księgowych polecam zdecydowanie rozpoczęcie procedury secesyjnej, albowiem spustoszenie, które jest rzeczonej przynależności efektem odcisnęło trwały ślad na naszej państwowości, suwerenności, rodzinie, wartościach, podstawach egzystencji i w wielu innych dziedzinach życia naszych obywateli.

Andrzej Duda: Stworzenie warunków do tego, by młodzi ludzie zostawali w Polsce i w kraju znajdowali miejsca pracy odpowiadające ich kwalifikacjom i ambicjom, będzie głównym zadaniem mojej prezydentury od pierwszego dnia w roli głowy Państwa. I to jest jedna z tych zasadniczych różnic między mną, a Bronisławem Komorowskim, który po 5 latach swojej prezydentury dopiero teraz – w toku kampanii wyborczej – zapowiedział, że w przyszłej kadencji może pomyśli o przyszłości młodych Polaków. Tymczasem, według najnowszego badania "Migracje zarobkowe Polaków", tylko w tym roku ponad 1,2 mln naszych rodaków chce opuścić  kraj. To byłby dramatyczny rekord emigracyjny. Musimy natychmiast zerwać z modelem rozwoju Polski, w którym jedyną naszą przewaga konkurencyjną jest tania siła robocza. Dlatego z inicjatyw „na już” proponuję podniesienie kwoty wolnej od podatku do 8 tys. zł, obniżenie podatku CIT z 19 do 15 proc. dla tych mikroprzedsiębiorców, którzy stworzą przynajmniej trzy nowe miejsca pracy oraz – wzorem Wielkiej Brytanii – wprowadzenie zasady, że nowe firmy zaczynają płacić podatki i składki dopiero wtedy, kiedy zaczną przynosić dochód. W Polsce płace mogą być wyższe, tylko trzeba zacząć działać. Będę zabiegał, aby został zrealizowany Narodowy Pakt Wzrostu Wynagrodzeń. Pakt ma zachęcić przedsiębiorców do aktywnego wykorzystywania środków, których dziś nie chcą oni inwestować, bo nie ma żadnych sensownych zachęt dla tych inwestycji w dzisiejszej formule prawnej. Polska musi szybko zacząć odbudowywać własną realną gospodarkę, czyli postawić na uprzemysłowienie i budowanie własnych marek zdolnych podbijać rynki zagraniczne. Tylko w ten sposób zbudujemy naszą własną drogę do bogactwa i zamożności społeczeństwa. To nowoczesny przemysł będzie tworzył najbardziej wartościowe i najlepiej płatne miejsca pracy dla młodych polskich specjalistów z wielu dziedzin. Dziś, po 25 latach wolności, mamy sytuację, w której to zagraniczni inwestorzy lepiej wykorzystują potencjał Polski niż my sami i są lepiej traktowani przez państwo polskie niż traktowani są rodzimi przedsiębiorcy.

Adam Jarubas: Prezydent jest szczególnie odpowiedzialny za młode pokolenie. Powinien inicjować działania, które zachęca młodzież do planowania swojej przyszłości w kraju i blokować przedsięwzięcia, których efektem może być emigracja zarobkowa młodych. Np. krótkoterminowe umowy to ślepy zaułek, już dzisiaj pracuje na nich wielu młodych ludzi. Młodzi muszą mieć gwarancję minimum bezpieczeństwa, tylko wtedy będą mogli planować swoją przyszłość, zakładać rodziny tu w kraju, a nie za granicą. Nie chodzi jednak o jakąkolwiek pracę dla młodych, oni muszą móc się z niej utrzymać. Dlatego tak ważne jest konsekwentne podnoszenie płacy minimalnej. Tylko w ten sposób zmniejszymy różnice między zarobkami w Polsce, a w krajach starej UE.

Bronisław Komorowski: Zwiększenie szans młodych ludzi na rynku pracy jest jednym z elementów tworzonego z myślą o kolejnej kadencji w Kancelarii Prezydenta RP programu; „Dobry start dla młodych”. Podstawową sprawą jest edukacja, która powinna przygotowywać młodych ludzi do wejścia na rynek pracy poprzez kształcenie tzw. umiejętności miękkich, takich jak kreatywność, odpowiedzialność, umiejętność pracy z zespole, jak również umiejętność korzystania z nowoczesnych technologii informatycznych. Potrzebna jest też reforma szkolnictwa zawodowego, upowszechnienie kształcenia w systemie dualnym i ściślejsza współpraca z pracodawcami oraz upowszechnienie praktyk zawodowych w okresie studiów wyższych. Niezbędne jest ponadto dobre doradztwo zawodowe już na poziomie szkól gimnazjalnych.

Ważną kwestią są też zmiany na rynku pracy – w tym zwłaszcza ograniczenie zjawiska nadużywania umów cywilno-prawnych oraz zmniejszenia zakresu umów na czas określony.

Ważne jest też wsparcie dla Młodych Przedsiębiorców, w tym między innymi upowszechnienie Karty młodego przedsiębiorcy (tak jak kart dużych rodzin), które już funkcjonują w paru powiatach w Polsce (powiat Nyski i Jarosławski).

Janusz Korwin-Mikke: W celu zwiększenia szans młodzieży na rynku pracy należy przede wszystkim zlikwidować podatki PIT i CIT. Jeżeli rząd argumentuje, że wysoka akcyza na alkohol jest po to, żeby ludzie nie pili, to wysokie opodatkowanie pracy jest po to, żeby ludzie nie pracowali. Na to nie ma zgody. Im niższe podatki nałożone na pracę, tym więcej pracy.

To, na jaki termin zawarta jest dana umowa, zależeć powinno tylko i wyłącznie od ustaleń poczynionych między pracownikiem i pracodawcą. Każde miejsce pracy charakteryzuje się inną specyfiką, więc zawarcie umowy powinno być w jak najmniejszym stopniu ograniczone przepisami prawa.

Podniesienie płacy minimalnej nie zapobiegnie emigracji młodych, tylko ją przyspieszy, ponieważ zaskutkuje to zwiększeniem bezrobocia. To samo wynika z nowych metaanaliz – blisko dwie trzecie wszystkich badań przeanalizowanych przez Neumarka i Waschera, a 85 % najbardziej wiarygodnych z nich, ukazuje oznaki negatywnego wpływu minimalnego wynagrodzenia na zatrudnienie.

Marian Kowalski: Praca dla młodych związana jest przede wszystkim z ogólnym rozwojem polskiej gospodarki. Musimy zmniejszyć opodatkowanie pracy tak, by opłacalne stawało się zwiększanie zatrudnienia. Musimy zrównać warunki konkurencji pomiędzy polskimi a zagranicznymi podmiotami, m.in. przez nałożenie podatku obrotowego. Musimy też położyć nacisk na wysokie technologie w przedsiębiorstwach z polskim kapitałem, bo dziś tylko taka wytwórczość daje perspektywy na godne zarobki.

Paweł Kukiz: Nie da się stosować na tak fundamentalny problem kosmetycznych, doraźnych zmian i pozorowanych działań. Dziś na podnoszeniu płacy minimalnej praktycznie nikt nie korzysta, a tracą przedsiębiorcy. Państwo podwójnie krzywdzi obywateli, a w mediach tworzy się wrażenie, że rozmawiamy o realnych rozwiązaniach. Trzy miliony obywateli są za granicą, w tym roku chce wyjechać kolejne 1,25 mln, a my mamy dyskutować o wycinku problemu? Tu trzeba kompleksowych reform i całkowitej zmiany sytuacji prawnej i podatkowej dla młodych pracowników i przedsiębiorców. Zacznijmy od fundamentalnych zmian, nowego systemu podatkowego z wysoką kwotą wolną, która pozwoli się dorobić, zanim państwo pobierze daniny. Państwa pytania poruszają się na polu obecnego systemu, gdzie wszystko trzeba robić od końca. Dlatego proponuję fundamentalną zmianę i reformę polskiej polityki.

Magdalena Ogórek: Prezydent powinien przeciwdziałać epidemii umów śmieciowych, które szczególnie dotykają młodych ludzi, chociażby poprzez eliminację umów śmieciowych z instytucji publicznych. Etat powinien być podstawową formą zatrudnienia pracowników niezależnie od wieku.

Trzeba też pamiętać, że państwo w ogóle nie pomaga na rynku kredytowym i mieszkaniowym młodym ludziom. Młodzi chętnie szukają szczęśliwego i spokojnego życia za granicą. Z najnowszych badań wynika, że w tym roku wyjazd z kraju zadeklarowało 1,275 tys. obywateli. Jest to zatrważające, że prezydent przez ostatnich pięć lat nie podjął żadnej dyskusji w tej sprawie.

Janusz Palikot: Trzeba zlikwidować ZUS i KRUS, wprowadzając zamiast obecnego systemu emeryturę obywatelską. Chęć uniknięcia składek jest dziś głównym powodem zawierania umów śmieciowych.

Państwo powinno też lepiej regulować szkolnictwo wyższe, skłaniając uczelnie do kształcenia w tych kierunkach, na które będzie popyt na rynku pracy.

Paweł Tanajno: Szanse młodych na rynku pracy zwiększą się, gdy mityczne państwo zamiast realizować polecenia delegatur wielkich korporacji, pseudoekspertów i ekonomicznych teoretyków, zacznie wsłuchiwać się w głos praktyków – małych i średnich przedsiębiorców, którzy tworzą większość polskiego PKB i zapewniają miejsca pracy, również dla młodych. Traktowanie podniesienia płacy minimalnej jako rozwiązania przyczyn emigracji jest infantylne.

Jacek Wilk: Młodzi – jak wszyscy – chcą pracy, która pozwoli na zaspokojenie wszystkich bieżących potrzeb, a także na spokojne myślenie o przyszłości. Podniesienie płacy minimalnej nie rozwiązuje żadnych problemów, a wręcz przeciwnie, tworzy nowe, a jedynym rzeczywistym beneficjentem jest budżet państwa. Tylko i wyłącznie daleko idące uproszczenie prawa gospodarczego i podatkowego oraz radykalne zmniejszenie kosztów pracy pozwoli stworzyć nowe, lepiej opłacane miejsca pracy. Jeśli praca w Polsce pozwoli na życie i zakładanie rodziny, to emigracja przestanie być problemem.

4. Podatki i przedsiębiorczość – w jaki sposób prezydent powinien stymulować rozwój gospodarczy w kraju? Czy powinien aktywnie włączać się w dyskusję o budżecie i o wykorzystaniu środków unijnych? Jak powinny być użyte pieniądze z Unii Europejskiej w tej „perspektywie budżetowej”? Czy należy podnieść podatki najlepiej zarabiającym? Czy należy podnieść podatki bankom i innym instytucjom finansowym? Czy należy obniżyć wiek emerytalny?

Podatki i przedsiębiorczość – w jaki sposób prezydent powinien stymulować rozwój gospodarczy w kraju?
Grzegorz Braun na to pytanie udzielił odpowiedzi łącznej z punktem trzecim.

Andrzej Duda: Prezydent RP, dysponujący najsilniejszym mandatem demokratycznym, powinien być inspiratorem pozytywnych zmian w polityce społeczno-gospodarczej kraju oraz pomysłodawcą strategii rozwoju naszego państwa. Dla mnie najistotniejszą kwestią w obszarze przedsiębiorczości i podatków jest odbudowa i pomnażanie rodzimego kapitału w obrocie gospodarczym. Temu mają służyć moje propozycje dotyczące m.in. wprowadzenia zwolnień podatkowych dla firm, które będą reinwestować swoje zyski w rozwój swojego biznesu, czy odliczenia nawet 200 proc. wydatków poniesionych na inwestycje o charakterze innowacyjnym. W polskim obrocie gospodarczym funkcjonuje dziś ponad 100 obowiązkowych danin publicznych. Należy dokonać ich wnikliwego oraz szybkiego przeglądu i te, które są archaiczne, antyrozwojowe, po prostu zlikwidować i zostawić tym samym więcej środków w dyspozycji polskich przedsiębiorców, polskich podatników. Środki finansowe z nowej perspektywy finansowej UE, przyznane Polsce na lata 2014-2020, powinny być wydatkowane według dwóch zasadniczych kryteriów:  w jak największym stopniu mają trafić bezpośrednio do polskich firm oraz mają służyć budowaniu trwałych i długofalowych przewag konkurencyjnych naszej gospodarki. Według wyliczeń ekspertów ponad połowa przyznanych Polsce środków unijnych wraca do strefy euro w postaci wygranych przez zagraniczne koncerny kontraktów. Siłę gospodarki zbudują inwestycje w nowe technologie i innowacje „made in Poland”.

Nie jestem zwolennikiem podnoszenia podatków najlepiej zarabiającym. Jestem zwolennikiem stworzenia mechanizmów, które zmotywują najlepiej zarabiających Polaków do tego, by inwestowali swoje pieniądze w kraju, a nie szukali rozwiązań z gatunku tzw. „optymalizacji podatkowej”, czyli lokowania środków w „rajach podatkowych”. Jestem natomiast orędownikiem skutecznego opodatkowania dużych instytucji finansowych oraz sieci handlowych.  Mój pogląd w sprawie wieku emerytalnego jest znany i jednoznaczny – jeśli Polacy obdarzą mnie największym zaufaniem, pierwszą inicjatywą ustawodawczą, jaką przygotuję, będzie przywrócenie poprzedniego wieku emerytalnego dla Polek i Polaków. Podwyższenie wieku emerytalnego odbyło się bez dialogu społecznego. Rząd PO oraz Prezydent Bronisław Komorowski podjęli arbitralną decyzję wbrew woli Polaków. Wiele osób chce pracować do 67. roku życia albo i dłużej. One powinny mieć taką możliwości, ale na pewno nie przymus.

Adam Jarubas: Prezydent powinien gwarantować równość podmiotów i zapewnienie swobód gwarantowanych konstytucją. Dbanie o przestrzeganie zasad równości i swobody działalności gospodarczej powinno być priorytetem wewnętrznej polityki gospodarczej prezydenta. Prezydent powinien również aktywnie uczestniczyć w procesie stanowienia prawa wpływającego na przedsiębiorców. Nie pozwalać na nakładanie obciążeń na gospodarkę, być rzecznikiem przedsiębiorców w relacji z administracją.

W kwestii kontaktów handlowych rola prezydenta jest potencjalnie ogromna – dyplomacja powinna być kierowana również przez pryzmat interesów gospodarczych. Dziś taką rolę pełni wiele głów państw – równolegle z wizytami dyplomatycznymi działają na rzecz rodzimej gospodarki i kontaktów handlowych. Prezydent ma możliwości wzmocnienia roli MG i MSZ w tych sprawach, co powinno być absolutnym priorytetem dyplomatycznej aktywności prezydenta.

Prezydent RP również odpowiada za rozwój kraju i w tym kontekście powinien być aktywnym uczestnikiem dyskusji o perspektywie rozwoju kraju. Niemniej jednak wykorzystanie środków unijnych zostało już zaplanowane na najbliższych 7 lat. Pozostaje kontrola wdrażania tych programów.

Pieniądze powinny być wydawane w sposób racjonalny, to jest maksymalizujący efekt wsparcia z pieniędzy europejskich. Mamy już dyskusję o kształtowaniu nadchodzącej perspektywy finansowej za sobą. Programy zostały zatwierdzone w Brukseli, zatem mówienie o tym, „jak powinny być użyte”, oznacza już tylko wykonawcze działania. Dlatego władza wykonawcza powinna jak najdokładniej pilnować czynnika efektu, który fundusze pozostawią. Nastawiliśmy się w tej perspektywie na szczególnie mocne wsparcie przedsiębiorców, eksponując znaczenie innowacji. I to jest w mojej ocenie bardzo dobry kierunek. Warto zadbać, by w szczegółowych kryteriach i wskaźnikach dotrzymać tej dbałości. Ale to już zadanie dla instytucji pośredniczących i wdrażających programy europejskie.

Kwestii podatków nie można stawiać bezkontekstowo. Jestem przeciwny podnoszeniu podatków co do zasady, państwo powinno pobierać podatki tylko w wysokości koniecznej do zabezpieczenia podstawowych obowiązków społecznych, rozwoju infrastruktury, opieki zdrowotnej, społecznej, bezpieczeństwa. Nie powinniśmy zaczynać dyskusji od tego, ile komu zabrać w formie podatku, ale najpierw przemyśleć potrzeby wydatkowe.

Obniżenie wieku emerytalnego również nie jest hasłem, które można nieodpowiedzialnie rzucać w przestrzeń polityczną. To ma również wymiar odpowiedzialności społecznej, pokoleniowej. Nie możemy podnosić hasła obniżenia wieku emerytalnego bez świadomości, że wtedy wzrośnie obciążenie składką ZUS. A to już dzisiaj jest problemem w rozwoju działalności gospodarczej w Polsce. Firmy, mając wyższe koszty pracy, uciekałyby za granicę, a to z kolei powodowałoby jeszcze większy problem po stronie ZUS i możliwości wypłaty świadczeń. W kwestii systemu emerytalnego nie wolno posługiwać się hasłową, nieodpowiedzialną retoryką.

Bronisław Komorowski: Kończy się etap rozwoju gospodarczego w oparciu o niskie koszty pracy. W celu nadania nowego impulsu do rozwoju Polski skierowałem do Sejmu ustawę o innowacyjności. Po jej wejściu w życie mali i średni przedsiębiorcy, którzy wydadzą na badania i rozwój np. 100.000 zł, odliczą od swoich przychodów kwotę 150.000zł! Duże przedsiębiorstwa będą mogły odliczyć od przychodu 120 % wydatków na badania i rozwój. Innowacyjność jest fundamentem gospodarki konkurencyjnej, gwarantuje wysokie place, przekłada się na poziom kształcenia, motywuje i daje możliwość ciągłego rozwoju.

Nowa perspektywa finansowa UE jest prawdopodobnie ostatnią tak zasobną i bogatą w środki, wiec rozsądne zaplanowanie wydania tych pieniędzy jest ostatnią wielką szansą na przyśpieszenie rozwoju i zmniejszenie dystansu do krajów wysoko rozwiniętych. W latach 2014-2020 Polska otrzyma 82,5 mld euro z unijnej polityki spójności. Środki te będzie można przeznaczyć m.in. na badania naukowe i ich komercjalizację, rozwój przedsiębiorczości, kluczowe połączenia drogowe, przyjazny środowisku transport, cyfryzację kraju czy włączenie społeczne i aktywizację zawodową.

Podnoszenie podatków nie stymuluje rozwoju gospodarczego, ponieważ oznacza to mniej pieniędzy na konsumpcję, oszczędności oraz inwestycje przedsiębiorstw i osób prywatnych. Warto też zauważyć, że obecnie nie ma potrzeby podnoszenia podatków ze względu na stabilną sytuację finansów państwa, czego dowodem jest przewidywane wyjście Polski z procedury nadmiernego deficytu jeszcze w tym roku. Stabilność gospodarcza to stabilne podatki – dotyczy to zarówno przedsiębiorstw, jak i sektora bankowego. Dlatego pod koniec ubiegłego roku zaproponowałem zmiany w ordynacji podatkowej wprowadzające m.in. zasadę in dubio pro tributario – rozstrzygania wątpliwości prawnych na korzyść podatnika.

Obniżenie wieku emerytalnego spowoduje obniżenie emerytur.

Janusz Korwin-Mikke: O rozwój gospodarczy kraju będę dbał, występując z licznymi inicjatywami ustawodawczymi. Trzeba odebrać państwu możliwość ingerencji w gospodarkę i działania przedsiębiorców. W tym celu należy radykalnie uprościć system podatkowy, zlikwidować podatki PIT i CIT, przyspieszyć proces zakładania firmy oraz zmniejszyć liczbę zawodów regulowanych. Konieczne jest również wprowadzenie nowej jakości w administracji poprzez wprowadzenie:

- milczącej zgody administracji, tj. zasady stanowiącej, że skutkiem braku odpowiedzi w terminie jest pozytywne rozstrzygnięcie we wnioskowanej sprawie;

- zasady in dubio pro tributario stanowiącej, że istotne niejasności lub wątpliwości co do stanu prawnego winny być tłumaczone na korzyść podatnika;

- zasady, że wystąpienie z pytaniem o sposób wypełnienia deklaracji podatkowej stanowi dowód działania w dobrej wierze i wyłącza odpowiedzialność karnoskarbową w zakresie objętym pytaniem.

Nigdy nie wyrażę zgody na podniesienie podatków dochodowych komukolwiek. Całe swoje życie poświęciłem walce o to, aby w portfelu każdego Polaka zostało jak najwięcej pieniędzy. Im więcej pieniędzy w budżecie, tym mniej w portfelach Polaków. Dlatego podatki dochodowe, PIT i CIT, trzeba jak najszybciej zlikwidować. To one hamują rozwój gospodarki i skazują Polaków na emigrację. Podatki nałożone na banki i instytucje finansowe będą nieefektywne, ponieważ zostaną przerzucone na konsumenta. Banki po prostu podniosą ceny usług.

Wiek emerytalny trzeba obniżyć dla kobietom do 60. roku życia, a mężczyznom do 65. roku życia. Czyli tak, jak to było przed rabunkiem dokonanym przez rząd PO. Nie można zmieniać umów w trakcie gry. Jeżeli raz zaakceptujemy, że można podnieść wiek emerytalny, to nigdy nie mamy gwarancji, że nie podniosą go raz jeszcze. Może teraz do 75 lat? 80? 85? Teraz już wszystko jest możliwe… Przypominam, że najbardziej obrabowano kobiety, bo aż z siedmiu lat życia! Powyższe zmiany dotyczą osób już uczestniczących w systemie. Tym, którzy dopiero wchodzą na rynek pracy, należy zlikwidować przymus emerytalny.

Marian Kowalski: Prezydent musi głosić hasło patriotyzmu gospodarczego i konsumenckiego. Jeśli chodzi o środki unijne – większość z nich przyczynia się wyłącznie do poprawy doraźnych wskaźników gospodarczych, nie budując nowoczesnej, podmiotowej gospodarki. Trzeba bardzo uważać, by inwestycje unijne nie prowadziły do nadmiernego mnożenia przyszłych kosztów utrzymania tych inwestycji. System podatkowy w Polsce powinien być zorientowany na rodzinę i wspólne rozliczanie się małżonków oraz maksymalnie sprzyjać rodzinom wielodzietnym. Korporacje międzynarodowe i instytucje finansowe powinny – po pierwsze – zacząć płacić w Polsce realne podatki, a po drugie, powinny płacić podatek obrotowy. Wiek emerytalny (powinien – red.) zostać powiązany z systemem emerytury obywatelskiej.

Paweł Kukiz: Odpowiedź zawiera się w punkcie wyżej (tj. w odpowiedzi na pytanie czwarte – przyp. red.). Tylko Polska podmiotowa będzie zdolna do myślenia strategicznego, wydawania pieniędzy z UE  zgodnie ze swoim interesem, posłuchania obywateli w kwestii wieku emerytalnego (dwa miliony podpisów w tej sprawie wyrzucono do kosza), zaproponowania prawdziwej dyskusji i debaty w tak ważnych sprawach (rola prezydenta, który musi się otworzyć na obywateli). Również system podatkowy musi być wypracowany przez nowy obywatelski parlament, poprzedzony uczciwą propozycją dla różnych grup zawodowych. Musimy skończyć z ciągłym łataniem dziur doraźnymi pomysłami, brakiem wizji i tematami zastępczymi w mediach. Jeden człowiek nie może mieć pomysłu na wszystko, to wymaga nowej jakości na różnych poziomach polityki.

Magdalena Ogórek: Opowiadam się za podniesieniem kwoty wolnej od podatku do 20 tys. zł, co pomoże przede wszystkim emerytom i młodym pracownikom. Wiek emerytalny powinien zostać bezwzględnie obniżony, ale powinni o tym zdecydować obywatele w referendum. Pieniądze z nowej perspektywy budżetowej powinny być przede wszystkim przeznaczone na walkę z bezrobociem młodego pokolenia. Obniżenie CIT do 15 proc. będzie bezwzględnie działało na rzecz zmniejszania szarej strefy. Hasło, które mi przyświeca, to: „gospodarka rynkowa – socjalne państwo”.

Janusz Palikot: Należy zapobiec wyprowadzaniu zysków z Polski przez międzynarodowe korporacje. W 2012 roku złożyłem projekt ustawy, który pokazywał, jak to zrobić. Podatek od spekulacyjnych transakcji finansowych warto rozważyć, ale żeby był skuteczny, musiałby być wprowadzony na poziomie UE. A środki unijne powinny być inwestowane w projekty, które mogą w przyszłości przynosić zyski, a nie wydawane na byle co, żeby tylko ich nie stracić.

Co do wieku emerytalnego, to podnosi się go na całym świecie, i to w szybszym tempie niż w Polsce. To naturalna konsekwencja rosnącej średniej długości życia, a także tego, że młodzi ludzie później wchodzą na rynek pracy, bo wszyscy mają maturę, a większość studiuje.

Paweł Tanajno: Prezydent powinien dbać o to, żeby żadna z kolejnych podcinających Polakom gospodarcze skrzydła ustaw, przyjmowanych przez Sejm, nie weszła w życie. Powinien zadbać o większą przejrzystość wydatków publicznych, w tym tych z wykorzystaniem środków europejskich, a także zadbać o analizę długofalowych korzyści z czynionych inwestycji. Obecnie duża część środków na inwestycje jest marnowana; dobrym rozwiązaniem byłoby wprowadzenie na obszarach samorządów Obywatelskich Budżetów Inwestycyjnych, będących kolejnym po budżetach partycypacyjnych etapem zwracania obywatelom bezpośredniej kontroli nad wydatkowaniem ich pieniędzy. Wysokość podatków, jak również wiek emerytalny, to sprawy, w których powinna odbyć się szeroka i merytoryczna debata publiczna zakończona referendum.

Jacek Wilk: Rolą prezydenta, ani też żadnej innej władzy, nie jest „stymulowanie rozwoju”, lecz stworzenie warunków, by ludzi mogli się swobodnie bogacić. Podatki należy obniżyć, część z nich w ogóle zlikwidować. Jakkolwiek krytycznie odnoszę się do podniesienia wieku emerytalnego, to nie sądzę, że w obecnej sytuacji naszego kraju możliwe jest jego obniżenie. Zresztą – nie tędy droga. System ubezpieczeń społecznych wymaga zasadniczej przebudowy, przede wszystkim zupełnie odmiennej konstrukcji niewrażliwej na demografię. Dotychczasowe „recepty” – czy to poprzez podnoszenie wieku emerytalnego, czy też nieudolne starania o poprawienie dzietności – to tak naprawdę tylko próba odwleczenia w czasie upadku piramidy finansowej, jaką jest ZUS.

5. Jak Pan /Pani widzi rolę prezydenta w sytuacji ostrego konfliktu politycznego? W jaki sposób prezydent powinien zasypywać istniejące podziały? Czy powinien regularnie organizować posiedzenia RBN i ewentualnie innych gremiów i zapraszać opozycję do brania w nich udziału?

Jak Pan / Pani widzi rolę prezydenta w sytuacji ostrego konfliktu politycznego?
Grzegorz Braun: Rolę prezydenta postrzegam jako zasadniczą w łagodzeniu wszelkich konfliktowych uniesień, sądzę jednak, że w sytuacji kiedy Prezydent Rzeczypospolitej będzie wreszcie wyrazicielem Polskiej Racji Stanu, konfliktowe emocje będą w większości wygasały samoistnie. Natomiast jestem głęboko przekonany, iż prezydent jest zobowiązany przed narodem do uzasadniania swoich decyzji, a więc do jak najszerszego wyjaśniania obywatelom motywacji poszczególnych działań. Tkwię w nadziej, graniczącej z pewnością, iż skutkiem tak rozumianych działań prezydenta będzie prawdziwa zgoda narodowa, a ewentualne spory będą dotyczyły bardziej sposobów niźli celów. Celem bowiem jest silna, bezpieczna i majętna Polska, na której – jak mniemam – wszystkim nam zależy.

Andrzej Duda: Prezydent, ze względu na najmocniejszy i najszerszy mandat polityczny, musi stać ponad partyjnym podziałem, szczególnie w sytuacji, kiedy rządzi partia, z której się on wywodzi. Zasadniczym zadaniem Głowy Państwa jest wypracowanie takiej polityki gospodarczej, która nie będzie wykluczała żadnej z grup społecznych, która pozwoli na harmonijny rozwój całego kraju. Forum do wypracowania takiego strategicznego planu będzie Narodowa Rada Rozwoju, do której zostaną zaproszeni uznani eksperci, bez względu na sympatie polityczne. Również w przypadku konfliktów społecznych rolą Prezydenta jest mediowanie między zwaśnionymi stronami, tak aby było możliwe wypracowanie konsensusu. Prezydent nie może stawać się stroną w konfliktach.

Adam Jarubas: Zaczynając od odpowiedzi na ostatnie z pytań – oczywiście prezydent powinien regularnie organizować posiedzenia Rady Bezpieczeństwa Narodowego i zapraszać na nie przedstawicieli opozycji. Ale, jak pokazuje polska rzeczywistość – prezes głównej partii opozycyjnej konsekwentnie odmawia udziału w tych spotkaniach. Co nie zmienia faktu, że w tym gremium powinno się znaleźć miejsce dla przedstawicieli wszystkich głównych sił politycznych w kraju.

Generalnie uważam, że Prezydent RP nie może być związany instrukcjami partyjnymi – jestem zdecydowanie przeciwny takiemu rozumieniu prezydentury. Prezydent RP to nie prezydent tej czy innej partii politycznej.

Prezydent powinien być człowiekiem dialogu, nastawionym na poszukiwanie tego, co łączy, a nie dzieli. Powinien być także człowiekiem wrażliwym na sprawy obywateli, moderatorem ważnych dyskusji dotyczących stojących przed Polską wyzwań. Ale także arbitrem w sytuacji ostrego konfliktu politycznego. Powinien jednoczyć Polaków wokół spraw najistotniejszych z punktu widzenia polskiej racji stanu oraz kreować współpracę między trzema ośrodkami władzy – parlamentem, rządem a prezydentem.

Bronisław Komorowski: Rozmowa i porozumienie są najlepszym sposobem rozwiązywania problemów. Zawsze trzeba szukać tego, co nasz łączy. Dzięki promowaniu takiej postawy prezydent staje się gwarantem stabilności na polskiej scenie politycznej. Od wielu lat niezmiennie daję wyraz przekonaniu, że poprzez otwartą rozmowę, dialog i budowanie porozumienia wiedzie droga do skutecznego rozwiązywania problemów stojących przed Polską. Dlatego skutecznie zabiegałem o odbudowę mechanizmu dialogu społecznego w układzie władza-pracodawcy-związki zawodowe. Będzie nowa ustawa.

Stworzyłem model prezydentury otwartej. Pałac Prezydencki i Belweder stały się miejscem merytorycznej dyskusji o wyzwaniach dla Polski i Polaków a nie politycznych rozgrywek. Gościłem ekspertów, działaczy społecznych i artystów. W forach debaty publicznej wzięło udział kilkanaście tysięcy osób, a za pośrednictwem internetu około ćwierć miliona osób.

Zaproponowałem nowy model funkcjonowania RBN. Po raz pierwszy w jej pracach uczestniczą nie tylko przedstawiciele rządu, lecz także szefowie partii opozycyjnych. RBN stwarza dzięki temu możliwość wspólnej, ponadpartyjnej dyskusji o najbardziej fundamentalnych zagadnieniach związanych z bezpieczeństwem państwa. Zapraszałem na konsultacje przedstawicieli wszystkich partii politycznych. Przedstawiciele PiS prawie zawsze odrzucali zaproszenia prezydenta, także w kwestiach tak kluczowych jak obronność. Jarosław Kaczyński pojawił się raz na RBN.

Janusz Korwin-Mikke: Prezydent powinien być zwornikiem między władzą ustawodawczą, wykonawczą i sądowniczą. Ingerować rzadko, ale wtedy, gdy zostanie naruszona równowaga między tymi władzami. Powinien też organizować posiedzenia RBN i liczne spotkania z ekspertami w celu znalezienia optymalnego rozwiązania danego problemu.

Marian Kowalski: Jestem zwolennikiem systemu prezydenckiego, w którym głowa państwa jednocześnie stoi na czele rządu. Prezydent nie powinien być „strażnikiem żyrandola” tylko realnym przywódcą inicjującym politykę państwa na wielu obszarach, zwłaszcza w polityce zagranicznej i na polu obronności. Podziały polityczne są mniej istotne w sytuacji jednoznacznej odpowiedzialności personalnej i politycznej za władzę. I do tego należy dążyć.

Paweł Kukiz: Prezydent, przy obecnych kompetencjach, powinien być aktywnym mediatorem, ale przede wszystkim stać po stronie obywateli. Wszelkie środki, które utrwalają obecną partiokrację (RBN w obecnej formie), to pokaz dla mediów. Prezydent musi pomóc wypracować zmianę w Polsce poprzez likwidację przywilejów partyjnych w nowym systemie opartym na Jednomandatowych Okręgach Wyborczych (JOW). Nie chodzi tu o utrwalanie obecnej, sztucznej osi sporu, która betonuje system partyjny. Chodzi o coś, co przywróci państwo obywatelom.

Magdalena Ogórek: Prezydent jest strażnikiem Konstytucji i gwarantem ciągłości władzy państwowej. Dlatego musi stać ponad partyjnymi sporami. Jako osoba bezpartyjna będę mogła mediować między uczestnikami politycznego sporu bez posądzenia o stronniczość. Prezydent powinien zwoływać posiedzenia konstytucyjnych organów państwa, w tym RBN. Członkami RBN powinni być również liderzy opozycji.

Janusz Palikot: Kaczyńskiemu i Macierewiczowi potrzebny jest psychiatra, a nie udział w posiedzeniach RBN. Podziału między zdrowym rozsądkiem a szaleństwem nie da się i nie warto zasypywać. Jako prezydent będę słuchać obywateli. Ale nie dam się wpędzić w pułapkę poszukiwania kompromisu za wszelką cenę. W wielu przypadkach jest on gorszy niż którakolwiek ze skrajnych alternatyw.

Paweł Tanajno: Tzw. ostre konflikty polityczne to bardzo często jedynie marnej jakości przedstawienia, w których aktorzy z poszczególnych systemowych partii politycznych odtańcowują swój chocholi taniec, dominując w ten sposób debatę publiczną, zniechęcając obywateli do aktywnego uczestnictwa w życiu państwa i przykrywając prawdziwe problemy współczesnej Polski i Polaków. Zadaniem prezydenta jest zasypywanie podziałów, ale nie tych fikcyjnych i na pokaz, między tymi czy innymi politykami, ale prawdziwej, coraz głębszej przepaści między obywatelami a instytucjami państwa. Powinien to robić, stając się swoistym obrońcą obywateli w ich relacji z klasą polityczną, m.in. poprzez propagowanie mechanizmów konsultacji społecznych i referendów. Posiedzenia RBN i inne tego typu instytucje niestety są jedynie propagandowymi wydmuszkami, mającymi na celu mydlenie oczu obywatelom.

Jacek Wilk: Spory są rzeczą naturalną w polityce i wcale nie są złe. Konstruktywna dyskusja pozwala na wypracowanie najlepszego rozwiązania. Co więcej, fakt, że mamy różne poglądy, często pozwala nam spojrzeć na zagadnienie z różnych stron, co jest korzystne. Unikanie sporu świadczy jedynie o słabości. Jako prezydent z pewnością nie zrezygnuję ze swoich poglądów w imię fałszywie pojętej „zgody”, natomiast zawsze chętnie zapoznam się ze stanowiskiem odmiennym od mojego.

Autor: Katarzyna Kolenda-Zaleska / skl / Źródło: Fakty Online

Komentarze (108)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
nowy68

Chcecie wiecej pomnikow i codziennie Rydzyka we wszystkich telewizjach to zaglosoj na Dude !

  • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
      0
    • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
        0
      • zgłoś naruszenie
      zamknij
      koronar
      koronar

      A ja powtorze bibilijna madrosc " Ostatni beda pierwszymi " Tak wiec Grzegorz Braun ktory ma przejzysty zyciorys ,poglady i pomysl na naprawe,oraz Magdelena Ogorek,lekcewazona za poparcie przez SLD a ktora jest jedna z najlepszych kandydatow.Trzy pierwsze miejsca, to ustawka partyjna !

      • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
          0
        • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
            0
          • zgłoś naruszenie
          zamknij
          czeczen07
          czeczen07

          Trzeba pamiętać że nie oddaje się głosu na daną osobę tylko na tych co za nimi stoją i całe ich układy. Jedynie Kukiz mógł by cokolwiek zmienić ale żeby coś znacząco to nie ma takiej możliwości żadna z istniejących partii i to przez dziesięciolecia.

          • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
              0
            • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                0
              • zgłoś naruszenie
              zamknij
              luki_4_ever

              Pani Magdalena Ogórek na prezydenta!

              • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                  0
                • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                    0
                  • zgłoś naruszenie
                  zamknij
                  danuta_czerwinska

                  Debata pokazała poziom Kandydatów kompromitacja same slogany. Prezydent KOMOROWSKI UDOWODNIŁ SWOJĄ KLASĘ.Wywiad z P.Holland w programie p.Lisa powinien by powtórzony w 1 programie TVP w głównym dzienniku Może nareszcie nauczylibyśmy się myśleć a nie niszczyć dorobku kraju nad Wisłą.

                  • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                      0
                    • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                        0
                      • zgłoś naruszenie
                      zamknij
                      haqnmatat

                      Jedyna reforma emerytalna w Polsce to ujednolicenie wieku emerytalnego Dla Wszystkich do 60 roku życia, niezależnie od wykonywanego zawodu. Obecny stan różnych systemów emerytalnych doprowadził, że mamy krusy, zusy i emerytów z resortu w kwiecie wieku dla których Śmieciuchówki to chleb powszedni, a cywile czyli podpora systemu jedzie niczym rozwiń

                      • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                          0
                        • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                            0
                          • zgłoś naruszenie
                          zamknij
                          ania_jfyoh

                          mam nie komentarz ale pytanie do wszystkich kandydatów!jakie konsekwencje poniesie potencjalny wybrany za niedotrzymanie obietnic przedwyborczych!jak zwykle ŻADNE-bo to tylko gra na wybór lepszego kłamcy!To po co wybory-dla zwalenie winy na wyborców!niech wyjda na ring-wygra silniejszy!

                          • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                              0
                            • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                                0
                              • zgłoś naruszenie
                              zamknij
                              naprawmy_wymiar

                              widzieliście jak znikają komentarze, juz nie tylko że nie są publikowane przez "niezależne" media, są usuwane bo się ktoś zorientował ze szykuje się rewolucja - bolszwickie metody tvn24

                              • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                                  0
                                • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                                    0
                                  • zgłoś naruszenie
                                  zamknij
                                  naprawmy_wymiar

                                  jeszcze przed chwilą było tutaj genialne podsumowanie "dokonań" obecnego, zaczynało się od KŁAMSTWO, była mowa o OFE, wieku emerytalnym o milionie podpisów pod inicjatywą obywatelską 4xtak, .... kilkanacie punktów - było i zniknęło
                                  to są właśnie WOLNE media

                                  • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                                      0
                                    • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                                        0
                                      • zgłoś naruszenie
                                      zamknij
                                      Rysiu1357

                                      no cóż najlepiej wyszedł i sensownie odpowiadał p. Duda

                                      • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                                          0
                                        • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                                            0
                                          • zgłoś naruszenie
                                          zamknij
                                          Więcej komentarzy - rozwiń
                                          Zasady forum
                                          Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Fakty TVN nie ponoszą odpowiedzialności za treść opinii.

                                          Pozostałe informacje

                                          tvnpix