Fakty Reportaż

Ponad 30 lat temu zdecydowali się porzucić wszystko i żyć w samotności. Pustelnicy z Bieszczad powoli odchodzą

Ponad 30 lat temu zdecydowali się porzucić wszystko i żyć w samotności. Pustelnicy z Bieszczad powoli odchodzą

Pustelnicy, zakapiorzy, hipisi – wyjechali w Bieszczady ponad 30 lat temu, bo nie zgadzali się na zastany porządek polityczny i społeczny. Dziś nie żałują podjętych decyzji i mówią, że nie wyobrażają sobie innego życia. Subkultura, która wpisała się w historię Bieszczad, powoli jednak umiera. „Za 10-20 lat nas już nie będzie” – mówią ze smutkiem bohaterzy reportażu. Wśród osób, z którymi rozmawiał Grzegorz Tkaczyk jest mi.in. Michał Giercuszkiewicz były perkusista zespołu Dżem, a także pustelnik Juliusz mianowany „Królem Włóczęgów Bieszczadzkich”, który mieszka nad Jeziorem Solińskim. Wszyscy oni zdecydowali się porzucić życie w dobrobycie i żyć w samotności.
Czarnobyl 30 lat później. „To pomnik ludzkiego bólu”

Czarnobyl 30 lat później. „To pomnik ludzkiego bólu”

30 lat po największej katastrofie elektrowni atomowej w historii świata Witalij Tatarczuk, ewakuowany mieszkaniec Prypeci, położonej 4 km od reaktora w Czarnobylu, wraca do swojego miasta i mieszkania. – Pamiętam to miasto czyste, piękne, zadbane. Kwitnące o każdej porze roku – wspomina. Zobaczcie niesamowite zdjęcia i posłuchajcie przejmujących wspomnień człowieka, który z dnia na dzień musiał opuścić swój rodziny dom. Reporter Faktów Online Grzegorz Tkaczyk odwiedził z kamerą także miejscowości położone w strefie zamkniętej, gdzie część ewakuowanych osób – mimo zakazu władz i ryzyka napromieniowania – zdecydowała się powrócić do swych domów
Nie raz udowodnił, że nie ma dla niego rzeczy niemożliwych. Aleksander Doba znów wyrusza na podbój Atlantyku… kajakiem

Nie raz udowodnił, że nie ma dla niego rzeczy niemożliwych. Aleksander Doba znów wyrusza na podbój Atlantyku… kajakiem

We wrześniu kończy 70 lat i stawia sobie nowe wyzwania. Nie raz już pokazał, że nie ma rzeczy niemożliwych. Pod koniec maja Aleksander Doba wyrusza w trzecią transatlantycką wyprawę. Tym razem przepłynie kajakiem trasę z Nowego Jorku do Lizbony. Dla wielu osób jest inspiracją, na spotkaniach w całej Polsce opowiada o swoich przygodach, ale również motywuje do realizacji marzeń. Aleksander Doba o determinacji, ogromnej pasji i przygotowaniach do kolejnej ekspedycji w reportażu Adrianny Otręby.
Syberia po polsku. Jak tysiące kilometrów od Polski żyją potomkowie polskich zesłańców?

Syberia po polsku. Jak tysiące kilometrów od Polski żyją potomkowie polskich zesłańców?

Żyją 5500 tysięcy kilometrów od Polski. Mają rodziny, są szczęśliwi, ale nie zapominają też o swoich korzeniach i o polskich tradycjach. Reporter Grzegorz Tkaczyk spędził prawosławne święta Bożego Narodzenia na Syberii razem z potomkami polskich zesłańców. Zapraszamy do obejrzenia reportażu o świętach na Syberii, o miejscach pamięci Polaków, którzy tam zginęli, o miejscowej polonii i o niesamowitym klimacie wsi Znamienka, gdzie żyją potomkowie polskich Mazurów.
Dla nich wózek nie jest ograniczeniem. Polacy od wielu lat zdobywają medale na zawodach tanecznych

Dla nich wózek nie jest ograniczeniem. Polacy od wielu lat zdobywają medale na zawodach tanecznych

Wielokrotne zwycięstwo na Mistrzostwach Polski oraz liczne medale zdobywane na arenie międzynarodowej. To osiągnięcia najbardziej utytułowanej polskiej pary tancerzy na wózkach inwalidzkich. Niedawno Joanna Reda i Paweł Karpiński reprezentowali Polskę na Mistrzostwach Świata w Rzymie. O przygotowaniach do najważniejszego turnieju w tanecznym kalendarzu, pasji i ogromnej determinacji w materiale Adrianny Otręby.
Polacy pomagają w Libanie syryjskim uchodźcom. Libański rząd nie ma już sił ani środków

Polacy pomagają w Libanie syryjskim uchodźcom. Libański rząd nie ma już sił ani środków

Do graniczącego z Syrią Libanu każdego dnia stara się dostać około 2-3 tys. Syryjczyków. Uciekają przed śmiercią, prześladowaniami, porwaniami dla okupu i głodem. Szukając dachu nad głową, nie mogą jednak liczyć na zakwaterowanie w oficjalnych obozach dla uchodźców. – Takich w Libanie nie ma i nie będzie – wyjaśnia Wojciech Wilk, prezes Polskiego Centrum Pomocy Międzynarodowej. Społeczeństwo i rząd Libanu są coraz bardziej zmęczeni obecnością Syryjczyków, których w ich czteromilionowym kraju jest już prawie półtora miliona. Pieniędzy na pomoc uciekinierom z ogarniętego wojną kraju nie ma. Gdyby nie wsparcie organizacji pozarządowych, m.in. Polskiego Centrum...
Od ćwierć wieku bada emigrantów przybywających na Lampedusę. Widział cierpienie, śmierć i małe cuda

Od ćwierć wieku bada emigrantów przybywających na Lampedusę. Widział cierpienie, śmierć i małe cuda

Pietro Bartolo jest szefem oddziału ratunkowego na Lampedusie. Od 25 lat lekarz jest przy każdym transporcie imigrantów na włoską wyspę. Jako pierwszy bada tych, którzy uciekają przed wojną lub nędzą: przez morze, do Europy. Policja i wojsko przynoszą mu również plastikowe worki ze zwłokami, aby wystawił akt zgonu. Pietro Bartolo często znajduje w takich workach dzieci. W jego pracy zdarzały się także wyjątkowe sytuacje, które można określić mianem „małego cudu”. Historia setek tysięcy uchodźców widziana oczami człowieka, dla którego ich cierpienie i śmierć stały się osobistą tragedią. Reportaż Marii Mikołajewskiej zatytułowany „Tu zaczyna się Europa”.
„Gdyby nie oni, mogłoby się skończyć źle”. TOPR – praca czy misja?

„Gdyby nie oni, mogłoby się skończyć źle”. TOPR – praca czy misja?

Tysiące turystów odwiedzają polskie Tatry w ciągu roku. Nie wszyscy są odpowiednio przygotowani do górskich wycieczek, a jednocześnie pogoda w górach jest nieprzewidywalna – może błyskawicznie się zmienić i zagrozić zdrowiu lub życiu. Wówczas niezbędna jest pomoc ratowników TOPR. Przekonała się o tym m.in. Katarzyna Węgrzyn, która w lutym tego roku została uratowana po tym, jak na nią i jej towarzyszy zeszła lawina w okolicy Wielkiej Świstówki. „To był cud, że z tego wyszłam” – mówi Katarzyna Węgrzyn. Podobnych sytuacji ratownicy w całym roku mają wiele, dlatego nieustannie szkolą się, aby jak najskuteczniej pomagać innym. W jednym ze szkoleń z udziałem...
Polacy, którzy przeżyli Katrinę: najgorsze zaczęło się po huraganie

Polacy, którzy przeżyli Katrinę: najgorsze zaczęło się po huraganie

10 lat temu Nowy Orlean w amerykańskim stanie Luizjana został spustoszony przez huragan Katrina. Miasto pozostało bez prądu, wody i pożywienia, a mieszkańcy stracili majątki swojego życia. Wśród ocalałych znaleźli się Sylwia i Jakub Kucharscy – polscy studenci. W rozmowie z reporterką Faktów TVN Marią Mikołajewską wspominają, że sam huragan nie był tak straszny jak to, co zaczęło się dziać potem...
„Muszę wam to powiedzieć”. Kolejni wychowankowie sióstr boromeuszek przerywają milczenie

„Muszę wam to powiedzieć”. Kolejni wychowankowie sióstr boromeuszek przerywają milczenie

Siostry Boromeuszki zamykają swój ośrodek wychowawczy w Zabrzu. Ten, w którym przez lata poniżane były dzieci. Już siedem lat temu Polską wstrząsnęły relacje na temat jego dyrektorki – siostry Bernadetty. Gliwicki sąd okręgowy skazał ją na karę dwóch lat więzienia. Prokuratura oskarżała kobietę o bicie podopiecznych i przyzwalanie na przemoc, także seksualną, między wychowankami. Nasza reporterka Maria Mikołajewska dotarła do relacji, które świadczą o tym, że skrzywdzonych dzieci było wiele. Sióstr, które krzywdziły, też. „Połamania, rozcięcia – to było na porządku dziennym”. „Gorsze były słowa. Biciem się tak nie przejmowałam jak słowami, które do nas...
Narkotyki silniejsze od miłości. Historia nałogu matki widziana oczami córki

Narkotyki silniejsze od miłości. Historia nałogu matki widziana oczami córki

Asia Gaszyńska ma 19 lat. Urodziła się z głodem narkotykowym, ponieważ jej mama już od 12 lat była uzależniona od heroiny. Starszą siostrą Asi – Pauliną – opiekowała się babcia dziewczynek. „Wybrała narkotyki, a nie własne dziecko” – mówi Asia. Dziś matka obu dziewczyn – Marta – od 16 lat nie bierze narkotyków. „Zdziwiłabym się, gdyby nie miała do mnie pretensji i żalu” – wyznaje była narkomanka. Pomimo bardzo złych wspomnień i trudnej walki o normalne, rodzinne życie, 19-letnia Asia stara się nie myśleć o złych rzeczach, a mama to już po prostu mama. O historii nałogu matki widzianej oczami córki – w reportażu Marii Mikołajewskiej.
Polacy, którzy uczestniczyli w Bitwie o Berlin w 1945 roku, wspominają walkę. „To było płonące miasto”

Polacy, którzy uczestniczyli w Bitwie o Berlin w 1945 roku, wspominają walkę. „To było płonące miasto”

„Byliśmy pierwsi w Berlinie, 26 kwietnia, 1945 roku” – wspomina komandor Henryk Leopold Kalinowski, który uczestniczył w Bitwie o Berlin. W dniu ostatecznego natarcia na stolicę Niemiec Kalinowski miał 20 lat, a uczestnictwo w walkach było dla niego największym zaszczytem. „To było płonące miasto. Morze gruzów. Najbardziej jednak zapamiętałem niemieckie dzieci, które po zawieszeniu broni wychodziły ze schronów i prosiły nas o chleb” – mówi kmdr Kalinowski. 70 lat od tamtych wydarzeń wrócił do stolicy Niemiec wraz z innym uczestnikiem walk na ulicach Berlina – majorem Lechem Tryukiem – aby uczcić pamięć poległych kolegów i rocznicę zakończenia „największego...
Dzieci z poprawczaków, które chcą zacząć od nowa. Czy dostaną taką szansę?

Dzieci z poprawczaków, które chcą zacząć od nowa. Czy dostaną taką szansę?

Za murami zakładów poprawczych żyją zdegenerowani przestępcy. To dzieci – podkreślają ich wychowawcy. Często wchodzą na drogę resocjalizacji, ale problemy zaczynają się, gdy opuszczają ośrodek. – Nie mają nikogo, kto by się nimi zajął – uważa Katarzyna Kozłowska, wychowawczyni w „poprawczaku”, która sama też musiała przejść tę drogę i wie, jak łatwo znów wpaść w narkotyki lub złe towarzystwo. – Trudno być kryształowym w złym świecie – dodaje Agnieszka Sikora z Fundacji „po DRUGIE”. Takie organizacje mają pomóc w powrocie do życia bez krat. Reportaż Kingi Lewandowskiej.
Coraz więcej ofiar zatruć dopalaczami. Państwo jest bezradne

Coraz więcej ofiar zatruć dopalaczami. Państwo jest bezradne

Pięć lat temu rząd wytoczył wojnę handlarzom dopalaczy. Szumnie przyjmowano tzw. ustawę antydopalaczową, organizowano zamknięcia sklepów i hurtowni z środkami odurzającymi przy tłumnej asyście mediów. Wtedy, na chwilę, liczba ofiar dopalaczy spadła, ale od trzech lat regularnie i szybko rośnie. Tylko w łódzkiej Klinice Ostrych Zatruć Instytutu Medycyny Pracy w 2014 przyjęto 493 osoby po ostrym zatruciu nieznanymi środkami odurzającymi. W 2012 roku było ich 130. Dilerzy znaleźli sposoby, by prawo obejść, rozwinęli sprzedaż w internecie, a tylko w zeszłym roku na rynek wypuścili ponad 120 nowych substancji. – Tę walkę na tym etapie przegraliśmy – ostrzegają...
Dramatyczna pomyłka lekarzy?

Dramatyczna pomyłka lekarzy?

O niepełnosprawności chłopca rodzice dowiedzieli się dopiero po porodzie. Byli w szoku. Będą walczyć o odszkodowanie. Jak to możliwe, by sześciu lekarzy po siedmiu badaniach USG nie zauważyło, że Oliwier nie ma rąk i nóg? Pani Anna Pelon – matka dziecka – podejrzewa, że stało się tak, bo nie leczyła się prywatnie, była pod opieką lekarzy państwowej ochrony zdrowia. Na szczęście Oliwier ma wspaniałych rodziców. „Bardzo go kocham. To piękne dziecko” – mówi Kacper Pelon. A pani Anna dodaje, że Oliwier jest całym jej światem. Reportaż Roberta Jałochy i Patryka Rabiegi.
Wspomnienia Henryka Duszyka, byłego więźnia obozu Auschwitz-Birkenau

Wspomnienia Henryka Duszyka, byłego więźnia obozu Auschwitz-Birkenau

– Byliśmy niczym. Tylko numerem, niczym więcej. Wokół baraku, w którym mieszkałem, nie było ani źdźbła trawy, cała została wyjedzona przez więźniów. Nie miała nawet prawa urosnąć, tak każdy z nas był głodny – wspomina w rozmowie z reporterem Faktów Online Marcinem Mazurem Henryk Duszyk, były więzień Auschwitz. Do nazistowskiego piekła trafił jako dziewięciolatek w czasie powstania warszawskiego, w sierpniu 1944 roku. Dostał numer 192692 i za drutami obozu spędził osiem miesięcy. Zapraszamy do obejrzenia reportażu o życiu w obozie koncentracyjnym i nadziei na wyzwolenie.
Chorzy na autyzm i z zespołem Downa oswajają „normalnych”. Grają w teatrze

Chorzy na autyzm i z zespołem Downa oswajają „normalnych”. Grają w teatrze

„Teatr 21” w Warszawie składa się z 14 aktorów – to osoby chore na autyzm i z zespołem Downa. Specjalnie z myślą o nich powstał projekt „O!SWÓJ”, w ramach którego odbywają się spektakle i spotkania z pełnoprawnymi osobami. Projekt ma na celu oswojenie z tematem inności oraz niepełnosprawności, uświadomienie polskiego społeczeństwa i przełamanie tabu. Szybko okazało się, że i dla aktorów, i dla ich opiekunki-reżyserki, to pasja. Poświęcają jej każdą wolną chwilę, czego efektem są przedstawienia w warszawskich teatrach. Reportaż Katarzyny Sosulskiej.
tvnpix