Opinie

Katarzyna Kolenda-Zaleska

Magia słowa

Dziś literacki Nobel! Zawsze w tym dniu wszystkie inne wydarzenia, przynajmniej do południa tracą swój powab. Czekam niecierpliwie. Z lekkim drżeniem smakując te godziny oczekiwania, tak jak się smakuje zapach świeżo kupionej książki. W podnieceniu takim samym jak wówczas, gdy zaczyna się czytać pierwsze jej strony, nie wiedząc, dokąd nas zaniesie wyobraźnia autora.

Nerwowo spoglądam na zegarek. Przyznam się – nastawiam nawet budzik w telefonie. W tym racjonalnie nieuzasadnionym oczekiwaniu, tak jakby od tego werdyktu zależały losy świata. Nie, nie dlatego, że liczę na to, że Nobel przypadnie Polce lub Polakowi, choć oczywiście byłoby miło. Czekam, bo przez tych parę godzin przed i po magia słowa, magia książki, nabiera pierwszorzędnego znaczenia.

A w kraju, w którym dramatycznie spada poziom czytelnictwa, moment wyboru laureata zawsze sprowadza trochę więcej ludzi do księgarń. Z danych zaprezentowanych ostatnio przez Bibliotekę Narodową wynika, że 60 procent Polaków nie przeczytało w zeszłym roku ani jednej książki, a za zagorzałych czytelników – tych jest zaledwie 11 procent – uważa się człowieka, który przeczytał sześć książek w roku. Ręce opadają, ale to właściwie wiele wyjaśnia, w tym także i polityczne wybory, poziom publicznej i społecznej debaty, stosunek człowieka do człowieka.

Po co nam książki?

Ryszard Kapuściński opowiadał mi kiedyś, że gdy zasiada do pisania, najpierw czyta poezję. Ona sprawia, że język prozy staje się bardziej elastyczny, piękniejszy, słowa same układają się w zdania. Nie tylko poezja, ale i cała literatura sprawia, że człowiek staje się inny. Nie tylko lepiej wyedukowany, ale bardziej wrażliwy, bardziej tolerancyjny, otwarty na nowe wyzwania. Literatura uczy, że warto mierzyć się z własnymi marzeniami, warto walczyć o swoje. Tylko dzięki literaturze jesteśmy w stanie zrozumieć otaczający nas i szybko zmieniający się świat. Literatura nauczy nas, jak się w nim poruszać. Żeby zrozumieć Turcję i Turków na przykład – lub przynajmniej próbować zrozumieć – wystarczy poczytać Orhana Pamuka – Nobel w 2006 roku.

Marzy mi się, by polscy politycy to zrozumieli, aktywnie włączyli się w promowanie czytelnictwa. Na swoich stronach internetowych – Facebooku, Twitterze ciągle coś tam zamieszczają. Niech raz w miesiącu polecą jakąś książkę. Może politycy to nie są idole naszej wyobraźni, ale od tego co czytają też zależy nasz los. Warto wiedzieć, jakie wartości ich kształtują. Ten sam apel można wystosować do naszych celebrytów. Fajnie – niech pokazują nowe torebki, buty i wózki dla dzieci. A obok niech leży książka! Albo zamiast dziennego jadłospisu na Instagramie – niech wrzucą fotkę z książką!

Faworyci

A na razie trwa odliczanie czasu. Wybór laureata przypomina trochę ruletkę, bo nigdy nie wiadomo, czym Komitet Noblowski zaskoczy lub raczej – z czym wyskoczy. Czasem zaskakuje pozytywnie – jak wówczas, gdy w końcu doceniono Mario Vargasa Llosę (pamiętam tłumy, jakie przyszły na spotkanie z nim na Uniwersytet Warszawski parę tygodni później), ale też czasem Komitet lubi pobłądzić, jak w przypadku Dario Fo – bo czy ktoś jeszcze o nim pamięta?

Od nagrody dla Wisławy Szymborskiej minęło 17 lat, więc ktoś mógłby uznać, że już nadszedł czas na nas. Najczęściej w rankingu noblowskim pojawiają się nazwiska Adama Zagajewskiego i Olgi Tokarczuk. I tyle powiem, bo lepiej nie zapeszać.

Sprawdzam typy bukmacherów i czytam, że najwięcej szans ma Haruki Murakami, ale ja trzymam kciuki za Philipa Rotha – amerykańskiego pisarza, który nie rozpieszcza nas, publikując rzadko, zbyt rzadko. I trzymam też kciuki za Alice Munro – kanadyjską pisarkę, mistrzynię krótkiej formy, która przyziemność życia potrafi wznieść na wyżyny sztuki, uświadamiając nam, że wszystko co robimy, każdy detal, każda czynność ma swój głęboki sens. I ta przyziemność jest piękna, jeśli potrafimy ją dostrzec.

I jeszcze jedno marzenie – Bob Dylan! To byłoby naprawdę rewolucyjne wskazanie, a przecież wszyscy wiemy, że jemu ten Nobel naprawdę się należy.

Czekamy na werdykt wiedząc, że od niego nie zależą losy świata. Poezja i proza może i nie ocalą narodów ani ludzi, ale z pewnością czynią życie i świat odrobinę bardziej znośnymi. I tego się trzymajmy.

Komentarze (1)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
Damian Lebuda
Damian Lebuda

Interesujące, że osoba, która przeczyta 6 książek w roku jest uznawana za „zagorzałego czytelnika”. Jak się przeczyta np. 30 to, co wtedy?

Pyta Pani, po co nam książki. Przy okazji literackiego Nobla, jak już wiadomo, dla Alice Munro, warto o to zapytać. Poza tym, że możemy zrozumieć szybko zmieniający się świat, to możemy… rozwiń

  • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
      1
    • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
        0
      • zgłoś naruszenie
      zamknij
      Zasady forum
      Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Fakty TVN nie ponoszą odpowiedzialności za treść opinii.

      Pozostałe informacje

      • Pieniądze, które program „Rodzina 500+” pochłonie w tym roku, to jeszcze nic

        Pieniądze, które program „Rodzina 500+” pochłonie w tym roku, to jeszcze nic

        500 zł na drugie i kolejne dziecko, a w mniej zamożnych rodzinach również na pierwsze – to główne założenie projektu ustawy o pomocy państwa w wychowywaniu dzieci. We wtorek prace nad nim rozpoczął Sejm. Wypłaty świadczeń mają ruszyć w kwietniu. „Sama filozofia programu ‘Rodzina 500+’ może jest dobra, ale chodzi także o filozofię przeprowadzania tej pomocy. Wychodzę z założenia, że najpierw siadamy, dokładnie liczymy, dyskutujemy i jeśli dochodzimy do wniosku, że państwo na to stać, to podejmujemy decyzję” – mówił na antenie TVN24 Jakub Sobieniowski. Więcej opinii na temat programu „Rodzina 500 Plus” oraz jego założeń – w Faktach o 19:00.

        czytaj więcej »
      • Kajdanowicz: jeśli sędziów TK ma wybierać Sejm, niech zgłaszają ich prawnicy

        Kajdanowicz: jeśli sędziów TK ma wybierać Sejm, niech zgłaszają ich prawnicy

        Najbardziej rozsądną i wyważoną propozycję w sprawie wyboru sędziów Trybunału Konstytucyjnego przedstawił profesor Andrzej Zoll – uważa Grzegorz Kajdanowicz. – Były prezes Trybunału proponuje, by oczywiście Sejm wybierał sędziów TK, ale żeby zgłaszały ich gremia niepolityczne, sensu stricto prawnicze – relacjonuje prowadzący Faktów TVN. – Bo jeżeli PiS mianuje sędzią TK swojego parlamentarzystę, no to o jakiej bezstronności politycznej możemy tutaj mówić – pyta Kajdanowicz.

        czytaj więcej »
      • Sobieniowski: 8 sędziów TK wskazywanych przez opozycję byłoby tworzeniem trzeciej izby parlamentu

        Sobieniowski: 8 sędziów TK wskazywanych przez opozycję byłoby tworzeniem trzeciej izby parlamentu

        Propozycja Prawa i Sprawiedliwości, by ośmiu sędziów TK wskazywanych było przez opozycję, to – jak uważa Jakub Sobieniowski – byłby sposób na stworzenie trzeciej izby parlamentu. – Mielibyśmy absolutnie upolityczniony Trybunał Konstytucyjny – podkreśla reporter polityczny Faktów TVN. Jak dodaje, żeby móc pełniej ocenić tę propozycję, trzeba by było znać szczegóły, „ale na razie zna je tylko Jarosław Kaczyński”.

        czytaj więcej »
      • Nowicki o tragicznym finale testów klinicznych we Francji: „to był pech”. Czy badania w Polsce są bezpieczne?

        Nowicki o tragicznym finale testów klinicznych we Francji: „to był pech”. Czy badania w Polsce są bezpieczne?

        Zmarł jeden z sześciu mężczyzn, którzy ucierpieli w trakcie testu klinicznego nowego leku przeciwbólowego w Rennes we Francji. Pozostałych pięciu doznało poważnego uszczerbku na zdrowiu. Jak wyjaśnia Marek Nowicki, reporter Faktów TVN, były to badania pierwszej fazy. Oznacza to, że do tej pory lek nie był testowany na ludziach. Wcześniej podawano go tylko myszom i szympansom. Co więcej, w badaniu, które rozpoczęło się 7 stycznia br., wzięło udział w sumie 90 ochotników i podano im różne dawki albo wręcz placebo. Ci, którzy ucierpieli, dostali akurat porcje leku o największym stężeniu. – Mieli pecha, mówiąc krótko – komentuje Marek Nowicki. Jak wyjaśnia, w Polsce też są prowadzone badania kliniczne leków, ale w większości drugiej i trzeciej fazy. Czy są bezpieczne?

        czytaj więcej »
      • Skórzyński: spotkanie z Orbanem mówi o kierunku, w którym chce pójść Kaczyński

        Skórzyński: spotkanie z Orbanem mówi o kierunku, w którym chce pójść Kaczyński

        – To jest wyrażenie w sposób symboliczny tego, w którą stronę polityka partii rządzącej będzie chciała pójść – mówi Krzysztof Skórzyński o zaplanowanym na środę spotkaniu Jarosława Kaczyńskiego z Wiktorem Orbanem. Styl prowadzenia polityki przez premiera Węgier jest – jak podkreśla reporter Faktów TVN – wzorem dla prezesa Prawa i Sprawiedliwości. „Doktryna orbanowska została sformułowana przez Jarosława Kaczyńskiego jeszcze w czasach, kiedy był w opozycji” – podkreśla Skórzyński.

        czytaj więcej »
      • Jarosław Kaczyński człowiekiem 2015 roku w polityce

        Jarosław Kaczyński człowiekiem 2015 roku w polityce

        „Największym sukcesem 2015 roku było przekonanie przez polityków Prawa i Sprawiedliwości wszystkich innych polityków, że nie ma sensu straszenie PiS-em. Rządząca obecnie partia przekonywała, że chodzi o dobrą zmianę i nie ma mowy o zemście smoleńskiej”– uważa Jakub Sobieniowski. Według reportera Faktów TVN teraz można zastanawiać się, co było najważniejsze dla PiS, ale pewne jest to, że zwycięstwo wyborcze ma w kieszeni. „Tak naprawdę człowiekiem roku w polityce w 2015 roku jest Jarosław Kaczyński. To on przed wyborami prezydenckimi i parlamentarnymi wydawał dyspozycje Andrzejowi Dudzie i Beacie Szydło. Po wyborach nadal wydaje dyspozycje i to on tak naprawdę rządzi w Polsce” – uważa Jakub Sobieniowski.

        czytaj więcej »
      • Skórzyński: Kaczyński jest impregnowany na krytykę z zewnątrz, ale nie spodziewał się takiej krytyki wewnętrznej

        Skórzyński: Kaczyński jest impregnowany na krytykę z zewnątrz, ale nie spodziewał się takiej krytyki wewnętrznej

        – Jarosław Kaczyński na krytykę zewnętrzną zawsze był impregnowany – mówi Krzysztof Skórzyński, odnosząc się do komentarza Guya Verhofstadta, byłego premiera Belgii i szefa frakcji liberałów (ALDE) w Parlamencie Europejskim, który ostro skrytykował politykę Prawa i Sprawiedliwości. Zdaniem reportera Faktów TVN o ile Kaczyński jest odporny na nieprzychylne opinie z zewnątrz, tak nie spodziewał się krytyki wewnętrznej, m.in. tak dużych protestów na ulicach miast w Polsce. – W momencie, kiedy spada kapitał społeczny (…), rządzi się dużo trudniej – ocenia Skórzyński.

        czytaj więcej »
      • PiS zależy na odwołaniu prezesa Trybunału Konstytucyjnego

        PiS zależy na odwołaniu prezesa Trybunału Konstytucyjnego

        Sejm we wtorek przed południem rozpoczął drugie czytanie projektu noweli o TK, autorstwa PiS. W poniedziałek, podczas prac komisji ustawodawczej wprowadzono do niego 19 autopoprawek. PO i Nowoczesna krytykują projekt jako niekonstytucyjny. Zmiany są szeroko komentowane w środowisku konstytucjonalistów, ale także wywołują burzliwą dyskusję wśród polityków. „Prawu i Sprawiedliwości chodzi o odwołanie prezesa Trybunału Konstytucyjnego, a nie o wygaszenie mandatu prof. Rzeplińskiego. Projekt też – mówiąc obrazowo – zainstaluje na biurku prezesa PiS przycisk, dzięki któremu będzie mógł wyłączać Trybunał w przypadku głosowania nad ustawą, którą TK mógłby zakwestionować” – mówił na antenie TVN24 Krzysztof Skórzyński.

        czytaj więcej »
      • W projekcie ustawy PiS chodzi o to, żeby Kaczyński miał przycisk do wyłączania Trybunału

        W projekcie ustawy PiS chodzi o to, żeby Kaczyński miał przycisk do wyłączania Trybunału

        Na czwartkowym posiedzeniu Sejmu planowane jest pierwsze czytanie projektu kolejnej nowelizacji ustawy o Trybunale Konstytucyjnym autorstwa PiS. Zgodnie ze złożonym we wtorek wieczorem projektem, Trybunał Konstytucyjny co do zasady ma orzekać w pełnym składzie, który ma liczyć co najmniej 13 sędziów (obecnie jest to co najmniej dziewięciu). „W zgłoszonym przez PiS projekcie ustawy chodzi o to, żeby sam Jarosław Kaczyński miał przycisk do wyłączania Trybunału Konstytucyjnego. Zapis o orzekaniu przez pełny skład oznacza, że sędziowie bliscy PiS w kwestiach, które nie są wygodne partii rządzącej, będą mogli się wyłączać wzajemnie. To de facto oznaczać będzie paraliż Trybunału” – stwierdził Krzysztof Skórzyński na antenie TVN24.

        czytaj więcej »
      • TK nie sprawdza zgodności haseł wyborczych z konstytucją, a 500 zł na dziecko to na razie hasło

        TK nie sprawdza zgodności haseł wyborczych z konstytucją, a 500 zł na dziecko to na razie hasło

        – Jeżeli mówią Polakom: jeśli nie przejmiemy kontroli nad TK, to wy nie dostaniecie 500 zł na dziecko, wyższej kwoty wolnej od podatku, a może i wiek emerytalny nie zostanie obniżony (…) – to jest to naprawdę bardzo populistyczny argument – komentuje Grzegorz Kajdanowicz środowe wystąpienie Beaty Szydło. – Trybunał Konstytucyjny nie sprawdza zgodności z konstytucją haseł wyborczych – dodaje prowadzący Faktów TVN i podkreśla, że m.in. 500 zł na dziecko to wciąż tylko hasło wyborcze, a nie projekt.

        czytaj więcej »
      • Nikt tej ustawy jeszcze nie widział. PiS „wrzuci” dziś „nowelizację naprawczą o TK”?

        Nikt tej ustawy jeszcze nie widział. PiS „wrzuci” dziś „nowelizację naprawczą o TK”?

        We wtorek o 13:30 rozpoczyna się w Sejmie posiedzenie Konwentu Seniorów. Niewykluczone, że wtedy właśnie zostanie przedstawiony, czy raczej „wrzucony”, jak mówi o stylu prac PiS m.in. lider .Nowoczesnej Ryszard Petru, projekt „nowelizacji naprawczej o TK”. – Pierwsze czytanie po południu, drugie czytanie, nad ranem może, a może w nocy będzie uchwalone, w środę prezydent podpisze – takie są głosy – komentuje Katarzyna Kolenda-Zaleska. Co ciekawe, jak podkreśla reporterka polityczna Faktów TVN, „nikt tej ustawy jeszcze tak naprawdę nie widział”. – Na pewno nie widziała opozycja i przeważająca większość posłów PiS – dodaje Kolenda-Zaleska.

        czytaj więcej »
      • Eurosceptyczne wypowiedzi Davida Camerona to wyłącznie retoryka

        Eurosceptyczne wypowiedzi Davida Camerona to wyłącznie retoryka

        W środę wieczorem przybył do Polski – w ramach cyklu konsultacji z przywódcami europejskimi na temat proponowanej przez Londyn reformy Unii Europejskiej – szef brytyjskiego rządu. David Cameron spotkał się najpierw z premier Beatą Szydło, a w czwartek przed południem rozpoczął spotkanie z prezydentem Andrzejem Dudą. – Najbardziej interesuje teraz Europę to, co się wydarzy, kiedy dojdzie do referendum w Wielkiej Brytanii – komentuje Krzysztof Skórzyński. Zdaniem reportera Faktów TVN nie bez znaczenia jest w tym kontekście „eurosceptyczna retoryka”, jaką posługuje się Cameron. – Stoję na stanowisku, że to jest tylko i wyłącznie retoryka spełniająca dwie funkcje. Pierwsza to jest funkcja wewnętrzna, która ma skonsolidować władzę wokół niego, podtrzymywać jego sondaże (…), a druga to jest funkcja zewnętrzna, czyli przygotowywanie Europy na kolejną dyskusję o fali imigracji, trochę szantażowanie Europy – mówi Skórzyński.

        czytaj więcej »
      • PiS ma wiele ustaw, które mogą budzić kontrowersje. Tu chodzi o prewencję

        PiS ma wiele ustaw, które mogą budzić kontrowersje. Tu chodzi o prewencję

        – Nie tylko nie można było zadawać pytań, ale też ta dyskusja nie przystawała do tego miejsca – mówi Arleta Zalewska o niezwykle burzliwych wtorkowych obradach komisji sprawiedliwości. – Nie wybieraliśmy wiceprezesów PiS-u, tylko kandydatów na sędziów do Trybunału Konstytucyjnego, niezwykle ważnego organu – podkreśla reporterka TVN24 i Faktów TVN. Jej zdaniem w całej sprawie chodzi o prewencję, bo Jarosław Kaczyński nie chce sytuacji, żeby TK zaskarżał niemal każdą ustawę, a PiS „ma wiele ustaw, które mogą budzić kontrowersje części konstytucjonalistów”.

        czytaj więcej »
      • W sprawie TK nie ma niewinnych, a PiS i PO ubliżają trochę kandydatom na sędziów w TK

        W sprawie TK nie ma niewinnych, a PiS i PO ubliżają trochę kandydatom na sędziów w TK

        – Bardzo nie podoba mi się to, co się w tym momencie dzieje, ale nie podobało mi się też to, co się działo wcześniej – komentuje awanturę o Trybunał Konstytucyjny Paweł Płuska. Zdaniem reportera Faktów TVN zaskakujące jest to, że zarówno PiS, jak i PO „ubliżają trochę tym, którzy mieli pójść, i tym, którzy mają pójść do TK”. – Wychodzi się z założenia, że to nie są ludzie, którzy znają się na prawie i będą bronić konstytucji i prawa Rzeczypospolitej, tylko że to są ludzie, (…) którzy są aparatczykami partyjnymi – podkreślał Płuska.

        czytaj więcej »
      • PiS złamało obietnicę wyborczą, w której mówiło, że opozycja będzie miała więcej praw w Sejmie

        PiS złamało obietnicę wyborczą, w której mówiło, że opozycja będzie miała więcej praw w Sejmie

        Sejm przyjął w środę późnym wieczorem uchwały stwierdzające nieważność wyboru pięciu sędziów Trybunału Konstytucyjnego dokonanego w poprzedniej kadencji tej izby. PiS przekonywał, że trzeba naprawić wadliwą decyzję poprzedniego parlamentu. Zdaniem części opozycji PiS łamie konstytucję, bo chce podporządkować sobie TK. „Mieliśmy w Sejmie noc, która nie tylko opisuje, ale także ustawi polską politykę na najbliższe miesiące lub lata. Po tej nocy wiemy dużo więcej, wiemy na przykład, że PiS złamało obietnice wyborcze, w których zapowiadało m.in. że opozycja będzie miała w Sejmie zdecydowanie więcej praw” – komentował na antenie TVN24 Jakub Sobieniowski.

        czytaj więcej »
      tvnpix