Ludzie faktów

Dariusz Łapiński

Reporter kryminalny Faktów. Pracuje w TVN od początku istnienia stacji. Zaczynał w redakcji Faktów Warszawa, gdzie wyspecjalizował się w tematyce kryminalnej. W redakcji Faktów TVN zajmuje się również sportem.


Urodzony w latach 60., pamięta więc jeszcze worki medali, przywożone przez polskich sportowców z Igrzysk olimpijskich i dobre czasy polskiej piłki nożnej. Sam też miał plany sportowe. Uprawiał kilka dyscyplin, ale amatorsko. Chciał pójść na Akademię Wychowania Fizycznego, ostatecznie studiował prawo na Uniwersytecie Warszawskim. Został jednak dziennikarzem i nigdy tego nie żałował. Pierwsza praca – reporter redakcji społecznej Polskiej Agencji Prasowej. Redakcja doświadczonych, starych dziennikarskich wyjadaczy. Znakomita szkoła. W TVN zaczynał w Faktach Warszawa. Koniec lat 90. to okres wojen gangów, zabójstw i zamachów. Od tamtego czasu wyspecjalizował się w tematyce kryminalnej. Przez kilka miesięcy reporter TVN24. Przez kilka lat wydawca i producent magazynu Supergliny. Pięć razy zatrzymywany w czasie zdjęć przez policję, raz z przeładowaniem broni.

Najnowsze materiały Dariusza Łapińskiego:

05.08.2017 | Bójka kibiców na A1. Droga zablokowana, trzy osoby ranne
Wideo: Dariusz Łapiński/Fakty TVN 05.08.2017 | Bójka kibiców na A1. Droga zablokowana, trzy osoby ranne

27.07.2017 | Ryszard Petru obserwowany podczas manifestacji. Policja: dbaliśmy o bezpieczeństwo
Wideo: Dariusz Łapiński/Fakty TVN 27.07.2017 | Ryszard Petru obserwowany podczas manifestacji. Policja: dbaliśmy o bezpieczeństwo

26.07.2017 | Zignorowali czerwoną flagę i weszli do Bałtyku. "To jest głupota"
Wideo: Dariusz Łapiński/Fakty TVN 26.07.2017 | Zignorowali czerwoną flagę i weszli do Bałtyku. "To jest głupota"

20.07.2017 | Gang z maczetami rozbity. Ofiary nie informowały policji
Wideo: Dariusz Łapiński/Fakty TVN 20.07.2017 | Gang z maczetami rozbity. Ofiary nie informowały policji

Masz ciekawy temat?

Skontaktuj się

Ostatnie opinie

  • Zero tolerancji!

    Nie chcę, by policja tłumaczyła się, że nie mogła podjąć interwencji, bo usłyszała tylko „szelest” mijającego patrol auta. Nie chcę, by operatorzy miejskiego monitoringu przekonywali, że nie zauważyli wariata, bo jechał za szybko. Nie chcę, aby urzędnicy i policjanci kompromitowali się przed obywatelami. I przede wszystkim – nie chcę, by ktoś z moich bliskich zginął na pasach zabity przez debila z kompleksami, w sportowym aucie.

    czytaj więcej »
tvnpix