loga na antenieFakty z zagranicy

od poniedziałku do piątku o godzinie 19:55 na antenie loga na antenie

Rusza śledztwo badające rosyjski wpływ na amerykańskie wybory. Prowadzi je były szef FBI

Rusza śledztwo badające rosyjski wpływ na amerykańskie wybory. Prowadzi je były szef FBI

Robert Mueller ma 73 lata, kierował przez lata FBI, cenili go sobie George Bush i Barack Obama. Teraz prowadzi tzw. „rosyjskie śledztwo” i ma być nietykalny, nawet dla prezydenta Trumpa. Powstały dwa ponadpartyjne projekty, które zagwarantują Muellerowi, że będzie mógł spokojnie badać rosyjski wątek w amerykańskich wyborach. Teraz powołał wielką ławę przysięgłych - to zwykli Amerykanie, którzy ocenią dowody, jakie zebrał prokurator. Materiał „Faktów z zagranicy” TVN24 BiS.
"To nie jest wypowiedzenie wojny handlowej, ale wojny gazowej Rosji"

"To nie jest wypowiedzenie wojny handlowej, ale wojny gazowej Rosji"

- Wydaje się, że Kreml przestał liczyć, że Trump może coś poprawić w stosunkach z Rosją - powiedział w "Faktach z Zagranicy" TVN24 BiS Marek Ostrowski z "Polityki". Zdaniem drugiego gościa programu Andrzeja Talagi z Warsaw Enterprise Institute "nowy pakiet sankcji jest bardzo dotkliwy dla Rosji", ponieważ mocno uderza w jej budżet. - To nie jest wypowiedzenie wojny handlowej, ale wojny gazowej Rosji, co jest znacznie poważniejszym krokiem niż "zwykłe" sankcje - dodał.
Pierwsi pracownicy dali się zachipować. "Dajmy szanse tym, którzy chcą z tego korzystać"

Pierwsi pracownicy dali się zachipować. "Dajmy szanse tym, którzy chcą z tego korzystać"

Pracownicy jednej z amerykańskich firm dali sobie zainstalować pod skórą elektronicznego mikroczipa. Mikroskopijne urządzenie ma zastępować tradycyjny identyfikator. Spełnia też inne, dodatkowe funkcje, na przykład karty płatniczej. Pomysł ma swoich zwolenników, którzy widzą w nim jedynie postęp, ale i zagorzałych krytyków, którzy uważają, że to ingerencja w człowieczeństwo. Materiał "Faktów z Zagranicy" TVN24 BiS.
"Jedna z najważniejszych transakcji sportowo-politycznych w historii". Neymar opuszcza Barcelonę

"Jedna z najważniejszych transakcji sportowo-politycznych w historii". Neymar opuszcza Barcelonę

Neymar opuszcza FC Barcelonę. Kwota transferu? 222 miliony euro. Atmosfera w klubie gęstniała już od dłuższego czasu, bo Brazylijczyk nie chciał dłużej pozostawać w cieniu Leo Messiego. Wcześniejsze rekordy były o ponad połowę mniejsze. Eksperci mówią, że ten transfer ma też znaczenie symboliczne - po raz pierwszy w historii z Barcelony odchodzi wybitnie utalentowany piłkarz, który najlepsze zawodowe lata ma pewnie jeszcze przed sobą. Dotychczas gra w Barcelonie była ukoronowaniem kariery.
Reparacje wojenne od Niemców? "Dobry sposób na odwrócenie uwagi"

Reparacje wojenne od Niemców? "Dobry sposób na odwrócenie uwagi"

- PiS ma problem z konfliktem z panem prezydentem, a to jest dobry sposób na odwrócenie uwagi - ocenił w "Faktach z Zagranicy" TVN24 BiS Łukasz Pawłowski z "Kultury Liberalnej", komentując podniesiony we wtorek przez polityków PiS temat reparacji wojennych ze strony Niemiec na rzecz Polski. - Nie sądzę, żeby to do czegokolwiek prowadziło - dodał. - Ja to odczytuję politycznie - skomentował drugi gość programu, Adam Szostkiewicz z "Polityki". Jego zdaniem temat wrócił do debaty teraz, "żeby Niemcy się za bardzo nie interesowali deformacją sądownictwa w Polsce".
"Społeczeństwo amerykańskie jest przekonane, że Rosja nie jest wiarygodnym partnerem"

"Społeczeństwo amerykańskie jest przekonane, że Rosja nie jest wiarygodnym partnerem"

- Biały Dom Trumpa codziennie dostarcza rewelacji - ocenił w "Faktach z Zagranicy" TVN24 BiS były ambasador Polski w USA Ryszard Schnepf, komentując zwolnienie dyrektora ds. komunikacji Białego Domu Anthony'ego Scaramucciego. Jego zdaniem chaos w administracji nie pomaga Trumpowi w prowadzeniu własnej polityki, która mogłaby na przykład zbliżenia z Rosją. - Społeczeństwo amerykańskie jest przekonane, że Rosja nie jest wiarygodnym partnerem - mówił Schnepf.
Przedsiębiorcy z Palermo mówią "żegnaj haraczu". Wierzą, że z mafią da się wygrać

Przedsiębiorcy z Palermo mówią "żegnaj haraczu". Wierzą, że z mafią da się wygrać

Wielu mieszkańców Sycylii zaczyna wierzyć, że walka z mafią może się udać. W Palermo - mateczniku owianej złą sławą Cosa Nostry - gdzie w biały dzień giną ludzie, powstał ruch Addio Pizzo (tłum. Żegnaj haraczu). Jeszcze kilkadziesiąt lat temu ci, którzy odmawiali zapłaty haraczu, narażali się w najlepszym wypadku na bankructwo. Na porządku dziennym były groźby i najścia. Bywało, że nie kończyło się na pogróżkach. Dziś sprzedawcy mówią, że najścia mafiosów nie są już tak częste jak kiedyś. To nie oznacza jednak, że mafia jest w odwrocie. Po prostu czerpie zyski z innych działalności. Materiał "Faktów z Zagranicy" TVN24 BiS.
"Dżunglę" zlikwidowano, problem pozostał. Kilkuset migrantów wróciło w okolice Calais

"Dżunglę" zlikwidowano, problem pozostał. Kilkuset migrantów wróciło w okolice Calais

Władze Calais długo nie były w stanie zapanować nad sytuacją w tzw. dżungli, gdzie mieszkali nielegalni imigranci. Wiele razy imigranci stwarzali niebezpieczne sytuacje na drogach, gdy próbowali dostać się do ciężarówek jadących do Wielkiej Brytanii. Dżunglę zlikwidowano, ale zdesperowani ludzie zaczęli wracać w to samo miejsce. Władze starają się zrobić wszystko, żeby do odtworzenia dżungli nie doszło. Lokalne władze obawiają się, że podejmowane decyzje tego nie gwarantują. Materiał "Faktów z Zagranicy" TVN24 BiS.
tvnpix